Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak poradzić sobie z poczuciem beznadziejności po utracie pracy i problemami finansowymi?

Anna

Dzień dobry. Nie wiem już, co mam ze sobą zrobić. Czuję się, jakbym była zamknięta w bańce beznadziei, smutku i złości. Czuję się bezwartościowa i beznadziejna, a czasami mam wrażenie, że wszyscy widzą mnie dokładnie tak samo, szczególnie moja rodzina. Kilka miesięcy temu z dnia na dzień straciłam pracę i od tamtej pory wysłałam mnóstwo CV oraz odbyłam kilka rozmów kwalifikacyjnych, ale nikt się do mnie nie odezwał. Nie mam już pieniędzy na rachunki ani nawet na jedzenie i czuję się kompletnie bezradna. Mam wrażenie, że jestem brzydka, leniwa i ciągle oceniana przez rodziców, którzy myślą, że nic nie robię, żeby znaleźć pracę. Przez cały czas myślę tylko o pieniądzach i o tym, jak bardzo spokojniejsza byłabym, mając chociaż tysiąc złotych. Czuję się psychicznie wykończona od ciągłego stresu i porównywania się do innych. Moi znajomi idą do przodu, mają pracę, podróżują, studiują za granicą, a ja stoję w miejscu. Za niedługo kończę 25 lat, a moje życie z miesiąca na miesiąc wydaje mi się coraz gorsze. Nieustannie martwię się brakiem pieniędzy, pracy i wykształcenia. Czuję się zamknięta w bańce rozpaczy, duszę się w niej, ale nie potrafię z niej uciec. Nie mogę przestać myśleć o tym, jak bardzo zawaliłam swoje życie i jak bardzo moja nastoletnia wersja mnie byłaby mną rozczarowana. Przez ciągły stres i smutek nie układa mi się też w związku, a znajomych coraz bardziej unikam, bo ciężko mi słuchać o ich sukcesach. Zaczęły masowo wypadać mi włosy, przytyłam, a jedzenie stało się jedyną rzeczą, która daje mi chwilową ulgę i radość. Wiem, że są ludzie, którzy mają w życiu gorzej, ale nigdy nie myślałam, że moje życie będzie wyglądało w ten sposób. Męczę się sama ze sobą i nie wiem już, jak sobie z tym wszystkim poradzić. Nic nie sprawia mi już radości. Kocham czytać książki i oglądać seriale, ale nawet na tym nie potrafię się skupić przez stres i ciągłe myśli, które mówią mi, że nie zasługuję teraz na odpoczynek ani chwilę spokoju. Mam wrażenie, że moje życie powoli rozsypuje mi się w rękach, a ja tylko bezradnie patrzę, jak tracę samą siebie. Coraz częściej czuję, że tęsknota za przeszłością, w której byłam szczęśliwa, i rozpacz związana z tym, co przeżywam teraz, powoli mnie niszczą. Każdy kolejny dzień wygląda tak samo i coraz bardziej boję się, że już nigdy nie będę potrafiła poczuć się naprawdę spokojna i szczęśliwa
Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
795 odpowiedzi na forum

Witam Pani Anno,

 

Z tego co Pani pisze, wnioskuję, że czuje Pani silny smutek, bezradność i przeciążenie, jakby wszystko naraz zaczęło się sypać, pojawia się też lęk o przyszłość i stałe napięcie związane z pieniędzmi i pracą.

Słychać poczucie winy i wstydu, szczególnie w porównywaniu się do innych i do „siebie sprzed lat”

jest w tym dużo samokrytyki i myśli o własnej bezwartościowości, które brzmią jak bardzo surowy wewnętrzny głos

do tego wyczerpanie psychiczne i fizyczne (sen, stres, włosy, jedzenie jako ulga)Według mojej opinii to obraz silnego przeciążenia i długotrwałego stresu, który zaczyna obejmować emocje, ciało i relacje.

Zatrzymuje mnie jedno: czy ma Pani w tym wszystkim choć jedną osobę, z którą może Pani realnie porozmawiać i dostać wsparcie „tu i teraz”? Można też tutaj do nas pisać.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,


to wymaga dużej odwagi, aby napisać o tym wszystkim tak szczerze. Czytając Pani wiadomość, mam poczucie, że od bardzo długiego czasu niesie Pani na sobie ogromny ciężar. Przy takiej ilości stresu czuje się Pani psychicznie i emocjonalnie wyczerpana.

 

Doświadczenia przez jakie Pani przechodzi, mocno wpływają na sposób myślenia o sobie. Kiedy człowiek przez dłuższy czas żyje w napięciu i niepewności, łatwo zaczyna patrzeć na siebie wyłącznie przez pryzmat porażek i porównań do innych. Widzę jednak w Pani wiadomości przede wszystkim osobę, która mimo ogromnego przeciążenia nadal próbuje - wysyła CV, chodzi na rozmowy, walczy o przetrwanie, choć jest jej bardzo trudno.

 

Czytam również, jak dużo bólu jest w poczuciu, że „wszyscy idą dalej”. Bardzo wiele osób w trudnym momencie życia ma wrażenie, że zostały w tyle, ale życie nie rozwija się według jednego harmonogramu. Czasem utykamy w jakimś miejscu ale wierzę, że zawsze jest szansa, że tak nie będzie wyglądała cała przyszłość.

 

Najważniejsze jest teraz to, żeby nie zostawała Pani z tym sama. W takim stanie człowiek często zaczyna wierzyć swoim najciemniejszym myślom i traci kontakt z tym, że kryzys jest czymś, przez co można przejść przy odpowiednim wsparciu. Myślę, że przydatnym byłoby znalezienie przestrzeni, w której będzie mogła bez oceniania opowiedzieć o tym wszystkim i stopniowo odzyskiwać poczucie wpływu oraz bezpieczeństwa. Nie musi Pani radzić sobie z tym wszystkim samotnie.

 

Wszystkiego dobrego i pozdrawiam, 

Marcin Brodowski

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

Dziękuję za wiadomość. Pisze Pani Kocham "czytać książki i oglądać seriale" wskazując na swoje ogromne zasoby które Pani ma. Warto dać sobie szansę i porozmawiać z osobą Pani bliską, psychologiem, doradcą zawodowym. 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

 

Zdjęcie Centrum Psychoterapii Jaźniej

Centrum Psychoterapii Jaźniej

1 odpowiedź na forum

Dzień dobry!

Utrata pracy, to często bardzo trudne wydarzenie w życiu. Szczególnie, że w pani przypadku zdarza się nagle. To może wywoływać różne emocje, rekcje i zachowania. Ale jeżeli te reakcje nie ustępują lub nie zmniejszają się  samoistnie po kilku tygodniach, to myślę, ze warto skonsultować się z lekarzem psychiatrą, bo być może są to objawy depresji (negatywne myśli na swój temat, izolowanie się, kompulsywne jedzenie, anhedonia, objawy psychosomatyczne...). On postawi diagnozę i dobierze odpowiednie leki, aby mogła się Pani poczuć lepiej. 

Proponuję też rozpocząć psychoterapię, aby mogła Pani popracować nad obrazem siebie, odzyskaniem radości i spokoju. Dbanie o zdrowie, szczególnie o dobrostan emocjonalny, to bardzo ważna sprawa i dobra inwestycja. 

Pozdrawiam

Centrum Psychoterapii Jaźniej

Dzień dobry,

czytam to i mam poczucie ogromnego przeciążenia. Jakby przez ostatnie miesiące wszystko zaczęło się stopniowo zaciskać wokół Pani – stres o pieniądze, utrata pracy, porównywanie się, lęk o przyszłość, coraz większa samotność...

Mam też takie poczucie, że bardzo dużo jest w Pani teraz wewnętrznej surowości - a więc wewnętrznego, krytycznego głosu.  Głos, który mówi: „zawaliłaś życie”, „inni sobie radzą, a Ty nie”,
I myślę, że właśnie ten głos bardzo pogłębia Pani cierpienie. A czasem, bez głębokiej pracy nad sobą,trudno od tego głosu się uwolnić.

 

Utrata pracy i długie szukanie zatrudnienia naprawdę potrafią podkopać poczucie własnej wartości. Szczególnie kiedy zaczyna brakować pieniędzy i bezpieczeństwa. Wtedy człowiek bardzo łatwo zaczyna patrzeć na siebie wyłącznie przez pryzmat „czy jestem wystarczająca”.

 

Mam też poczucie, że zanim uda się stanąć mocniej zawodowo, bardzo ważne byłoby trochę odbudować siebie samą. Nie tylko szukać kolejnych ofert, ale spróbować wrócić do jakiegoś kontaktu z własną wartością, która teraz wygląda jakby była całkowicie zależna od tego, czy świat odpowie pozytywnie.

 

Może warto też skorzystać z bardziej praktycznej pomocy – np. doradcy zawodowego albo AI do przygotowania CV i dostosowywania go pod konkretne ogłoszenia. Czasem takie małe kroki dają trochę więcej poczucia wpływu i pomagają wyjść z poczucia kompletnego zatrzymania. Pozwalają też lepiej wpasować się w oczekiwania rynku i pracodawców.

 

To, że teraz trudno Pani czuć radość, skupić się na książce czy odpocząć bez poczucia winy, nie znaczy, że „już taka Pani będzie”. Raczej, że jest Pani bardzo przeciążona i coraz trudniej jest nieść to wszystko samej.

I myślę, że warto byłoby poszukać też wsparcia dla siebie – nie tylko wokół pracy, ale wokół tego, jak bardzo zaczęła Pani wierzyć, że jest mniej warta od innych ludzi. Bo z tym naprawdę można pracować i dać sobie szansę, by poczuć się inaczej.

 

pozdrawiam,

Martyna Kaleta

Zdjęcie Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Psycholog
125 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
Utrata pracy i ciągły stres finansowy potrafią odebrać poczucie wartości oraz sprawić, że wszystko zaczyna wyglądać beznadziejnie. To naturalne, że trudno wtedy czymkolwiek się cieszyć i że porównywanie się do innych tylko pogłębia ból.  Mam też wrażenie, że jest Pani w tym wszystkim wyjątkowo surowa wobec siebie. To, że teraz jest ciężko, nie oznacza, że zawiodła Pani siebie sprzed lat czy swoje życie. Jest Pani w kryzysie, a kryzys zmienia sposób myślenia o sobie i przyszłości. Zwłaszcza kiedy trwa miesiącami. Warto potraktować tę sytuację już nie jako „gorszy czas”, ale sygnał, że potrzebuje Pani wsparcia. Jeśli ma Pani możliwość, proszę skonsultować się z psychologiem albo psychiatrą w ramach NFZ, Centrum Zdrowia Psychicznego lub telefonu wsparcia (116 123). Proszę pamiętać, że w silnym stresie często widzimy swoją przyszłość znacznie ciemniej, niż wygląda ona naprawdę. To nie jest stan, który musi trwać zawsze. 
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz

Zdjęcie Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Psycholog
77 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

 

To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo silne przeciążenie, a nie jak lenistwo czy „zawalone życie”. Utrata pracy, brak pieniędzy, odrzucenia po rozmowach kwalifikacyjnych, presja rodziny i porównywanie się z innymi potrafią bardzo mocno uderzyć w poczucie własnej wartości.

 

Warto potraktować poważnie to, że nic już Pani nie cieszy, trudno się skupić, unika Pani ludzi, jedzenie stało się jedyną ulgą, wypadają włosy i coraz trudniej funkcjonować. To może być reakcja na długotrwały stres, ale może też przypominać stan depresyjny. Nie trzeba czekać, aż będzie jeszcze gorzej, żeby szukać pomocy.

 

Na teraz najważniejsze są dwie rzeczy: zabezpieczenie podstawowych potrzeb i wsparcie psychiczne. Jeśli nie ma Pani pieniędzy na jedzenie i rachunki, proszę zgłosić się do MOPS/OPS w miejscu zamieszkania i powiedzieć wprost, że jest Pani bez pracy, bez środków na podstawowe potrzeby i potrzebuje pilnej pomocy. To nie jest wstyd. Od tego są takie instytucje.

 

Równolegle warto zgłosić się do lekarza rodzinnego albo psychiatry, szczególnie jeśli smutek, bezsenność, brak sił, objadanie się i poczucie beznadziei utrzymują się dłużej. Można też skorzystać z Centrum Zdrowia Psychicznego, jeśli działa w Pani rejonie. Tam można dostać pomoc bez skierowania.

 

Proszę też nie karać się za odpoczynek. To, że jest Pani bez pracy, nie oznacza, że nie ma Pani prawa zjeść, spać, przeczytać książki czy obejrzeć serialu. Człowiek w kryzysie nie działa lepiej od ciągłego biczowania się. Odpoczynek nie jest nagrodą za sukces, tylko warunkiem przetrwania.

 

Nie warto też porównywać swojego życia do znajomych. Widzi Pani ich podróże, pracę i sukcesy, ale nie widzi całego ich wnętrza. Pani ma teraz realny kryzys i potrzebuje konkretnego wsparcia, a nie kolejnego dowodu, że „inni sobie radzą”.

 

Proszę zacząć od bardzo małych kroków: dziś kontakt z OPS/MOPS albo urzędem pracy, jedna wiadomość do kogoś zaufanego, jedna normalna porcja jedzenia, jedna krótka czynność domowa. Nie plan całego życia. Tylko następny krok.

 

I bardzo ważne: jeśli pojawiają się myśli, że nie chce Pani żyć, że nie ma już wyjścia albo mogłaby Pani zrobić sobie krzywdę, proszę nie zostawać sama. Wtedy trzeba zadzwonić pod 112, zgłosić się na SOR albo zadzwonić do Centrum Wsparcia 800 70 2222. To jest moment na pilną pomoc, nie na samotne zaciskanie zębów.

 

25 lat to nie jest koniec życia. To, że teraz wszystko się rozsypało, nie oznacza, że tak już zostanie. Ale nie musi Pani wychodzić z tego sama.

 

Łukasz Dyłka

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: zmęczona kobieta przy biurku, koleżanka otwiera okno na świeże powietrze

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.