Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z psychosomatycznym bólem związanym z korzystaniem z Instagrama?

Mam problem z "wmawianiem" sobie gniecenia i bólu. Uwielbiam konie i zajmuję się fotografowaniem modeli koni. Postanowiłam więc założyć instagrama. Niestety, "wmówiłam" sobie że jeśli będę miała to konto na instagramie, to będę czuć gniecenie w lewym boku obok pośladka. Jest to bardzo uciążliwe, szczególnie kiedy siedzę. Wiem że to wszystko brzmi głupio, ale to naprawdę drażniące, a ja naprawdę dobrze radzę sobie na instagramie i nie chce go usuwać by gniecenie minęło. Gniecenie zawsze mija kiedy coś usunę, ale ja bardzo nie chcę tego robić. Myślę by zapisać się do szpitala psychiatrycznego.
User Forum

Konwalia

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Pani problem brzmi jak klasyczny przykład somatyzacji, gdzie stres lub lęk objawia się fizycznym bólem bez medycznej przyczyny. To nie jest "głupie" gdyż wiele osób doświadcza tego, zwłaszcza przy nowych wyzwaniach jak prowadzenie Instagrama. Szpital psychiatryczny nie jest pierwszym krokiem; lepiej zacząć od pomocy specjalisty. 

 Somatyzacja to mechanizm, w którym nieświadome emocje, lęk czy stres przekładają się na objawy fizyczne, np. ból w boku lub gniecenie. Dolegliwości mijają po usunięciu "wyzwalacza" , bo redukują stres, ale to nie rozwiązuje źródła problemu.

Często wiąże się z traumą, stresem lub trudnościami w wyrażaniu emocji. W Pani przypadku łączy się z pasją do koni i fotografii  a nowe konto to radość, ale podświadomie budzi lęk. Ból w lewym boku przy siedzeniu pasuje do somatoformicznych dolegliwości mięśniowo-szkieletowych.
 

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bruno Mikrut

Bruno Mikrut

Dzień dobry,

To wcale nie brzmi głupio:) Psychika potrafi generować uczucie napięcia i różne odczucia w ciele. Szczególnie kiedy pojawia się silny lęk albo poczucie, że musisz coś zrobić, żeby przestało. Twój organizm uczy się reagować napięciem na jakieś skojarzenie. 

Warto poszukać profesjonalnego wsparcia, skoro problem wpływa na Twoje życie i odbiera Ci coś, co lubisz. Jako pierwszy krok polecam pójść do psychiatry ambulatoryjnie, zwłaszcza kogoś, kto specjalizowałby się w pracy z lękami i OCD. Psychiatra może zdecydować, czy jest potrzeba udania się do szpitala. Na obecną chwilę można poczytać o technikach relaksacyjnych (jak np. techniki mindfulness) i wykorzystać je, kiedy będą pojawiały się myśli o gnieceniu.

Pozdrawiam,

Bruno Mikrut

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
Opisane przez panią doświadczenie może być męczące i wywoływać spory niepokój, ale nie brzmi „głupio”. Wygląda to bardziej na natrętne myśli i silne skupienie uwagi na odczuciach z ciała, które zaczynają tworzyć błędne koło: pojawia się lęk i oczekiwanie bólu - > ciało się napina - > odczucie staje się wyraźniejsze - > rośnie potrzeba „pozbycia się” problemu, np. usunięcia czegoś z Instagrama. To, że gniecenie mija po usunięciu bodźca, może chwilowo przynosić ulgę, ale jednocześnie utrwala mechanizm lękowy. Warto potraktować to jako sygnał, że poziom napięcia psychicznego jest duży i dobrze byłoby skonsultować się ze specjalistą (psychologiem lub psychiatrą), zwłaszcza jeśli takie myśli zaczynają ograniczać Pani funkcjonowanie. Sama myśl o konsultacji czy nawet hospitalizacji nie oznacza czegoś złego, tylko, że szuka Pani pomocy i chce zrozumieć, co się dzieje.

Pozdrawiam serdecznie
Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Sytuacja, w której lęk manifestuje się jako realne odczucie fizyczne, nazywana somatyzacją, jest bardzo uciążliwa, ale nie jest Pani winą ani powodem do wstydu. Pani umysł stworzył połączenie między sukcesem na Instagramie a dyskomfortem w ciele jako mechanizm obronny przed stresem, a usuwanie konta daje tylko złudne poczucie kontroli. Rezygnacja z pasji, która przynosi Pani radość i świetne wyniki, byłaby poddaniem się temu lękowi, dlatego warto poszukać wsparcia specjalisty, by przerwać to błędne koło bez drastycznych kroków.

Zamiast od razu wybierać szpital, warto skonsultować się z terapeutą, który pomoże Pani odzyskać spokój i pozwoli cieszyć się fotografowaniem modeli koni bez uciążliwych objawów. Proszę być dla siebie łagodną i nie rezygnować z tego, co Pani kocha.

Pozdrawiam. 

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Karolina Jatczak

Karolina Jatczak

Witam Pani Konwalio, 

 

Opisane przez Panią objawy muszą być bardzo uciążliwe i rozumiem, że utrudniają one cieszenie się pasją, jaką jest fotografia. To, co Pani czuje, wcale nie brzmi głupio.  Mechanizmy, w których umysł wiąże stres z konkretnym odczuciem w ciele, są znane i mogą być formą reakcji psychosomatycznej.

 

Sytuacja, którą Pani opisuje, ma znamiona zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych (gdzie czynność 'usuwania' staje się przymusem przynoszącym ulgę). Wspomina Pani o szpitalu, to sygnał dużego cierpienia, jednak warto zacząć od konsultacji u lekarza psychiatry w poradni oraz od psychoterapii. Specjalista pomoże Pani 'odczarować' ten mechanizm, dzięki czemu będzie mogła Pani prowadzić Instagrama bez fizycznego dyskomfortu.

 

Proszę pamiętać, że nie musi Pani rezygnować z tego, co kocha, by odzyskać spokój. 

Odpowiednio dobrana terapia pozwala przerwać to błędne koło.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Jatczak

1 miesiąc temu
Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, wcale nie brzmi „głupio”. Bardziej jak sytuacja, w której coś w psychice i ciele zaczęło bardzo silnie reagować na określony rodzaj doświadczenia – tutaj na bycie obecnym w mediach społecznościowych, pokazywanie swojej pasji, bycie widzianą przez innych.

I mam wrażenie, że właśnie to jest tutaj ważne. Bo samo konto na Instagramie raczej nie jest problemem. Bardziej wygląda to tak, jakby uruchamiało ono jakieś bardzo silne napięcie, którego ciało nie potrafi już zatrzymać inaczej niż przez objaw.

To, że ból czy gniecenie pojawia się przy koncie i znika po usunięciu, pokazuje jak mocno ciało jest połączone z tym, co dzieje się psychicznie. I czasem właśnie tak wygląda konflikt wewnętrzny – jedna część bardzo czegoś chce, rozwija się, pokazuje światu, a druga bardzo się tego boi i reaguje napięciem.

W psychologii procesu pracujemy właśnie z takimi sygnałami z ciała. Nie traktujemy ich tylko jako czegoś, co trzeba „wyłączyć”, ale próbujemy zobaczyć, co stoi pod spodem. Czego dotyczy ten lęk, co się uruchamia wokół bycia widzianą, ocenianą, obecną społecznie.

I to nie oznacza, że „Pani sobie wymyśla”. Ciało naprawdę potrafi w taki sposób reagować na przeciążenie psychiczne czy wewnętrzny konflikt.

Mam też poczucie, że jest Pani już bardzo zmęczona tym ciągłym napięciem i walką między „chcę żyć normalnie” a „ciało mi na to nie pozwala”. I dlatego dobrze, że myśli Pani o szukaniu pomocy, bo nie trzeba zostawać z tym samej.

Taka praca nie musi zaczynać się od „grzebania w traumach” czy czegoś bardzo ciężkiego. Czasem zaczyna się właśnie od spokojnego przyglądania się temu, co dzieje się w ciele i wokół niego - krok po kroku, w tempie, które jest możliwe do uniesienia.

pozdrawiam,
Martyna Kaleta

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czy bromazepam jest skuteczny na nerwicę natręctw? Sprawdzanie drzwi, kuchenki, budzika

Czy lek bromazepan pomoże na nerwice natręctw ? (sprawdzanie kilkanaście razy czy są zamknięte drzwi, okna, czy jest wyłączona kuchenka,toster, czy jest dobrze nastawiony budzik.

Często podczas sesji terapeutycznych mam wrażenie, że nie odczuwam żadnych emocji, uczuć.
Dzień Dobry. Podczas terapii w trakcie niektórych sesji nie odczuwam emocji/uczuć. Na zadane pytanie przez terapeutę co czuje, nie potrafię odpowiedzieć, nic nie czuje. Po sesji będąc sam na sam ze sobą emocje potrafią wybuchnąć tak jakby z nikąd, łzy staną w oczach ale szybko blokuje płacz, nie umiem płakać, przez prawie dwa lata terapii płakałem raz na sesji, z czego może to wynikać. Dodam jeszcze, że mam zdiagnozowane ADHD i OCD (objawy OCD mam od 15 lat).
Jak radzić sobie z OCD?

Jak radzić sobie z OCD?

Smutek i lęk w ciąży po leczeniu OCD - jak sobie poradzić z emocjami?
Witam od jakiegoś czasu z mężem staramy się o dziecko bardzo pragnęłam tego dziecka ale od kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży jestem smutna zaczęłam się przejmować czy mąż i inni domownicy będą kochać Mnie tak samo czy tylko dziecko będzie najważniejsze jestem przerażona czuję się jakby świat wywrócił się do góry nogami przed zajścia w ciążę leczyłam OCD nie wiem czy to jest nadal to samo czy to wróciło nie wiem co robić cały czas płacze nie potrafię zrozumieć jak chciałam być w ciąży a tu nagle takie coś .. jestem załamana
Czy da się jakoś zapomnieć o ważnej, przerwanej znajomości?

Dzień dobry, zwracam się może z dość dziwnym i ciężkim do odpowiedzenia pytaniem, ale nie wiem co robić. Postaram się w miarę szybko przedstawić swoją sytuację. 

Około 3 lata temu zawarłam nową znajomość, a w połowie zeszłego roku dość nagle i bez powodu się ona rozpadła. Od tego czasu kompletnie nie umiem myśleć o tym co jest teraz, mam innych przyjaciół, ale wciąż tęsknię za tamtą relacją, ogólnie kieruję się zasadą, że jedna relacja nie zastąpi drugiej, co raczej mi nie pomaga. Od wielu miesięcy myślałam, by jakoś odnowić tą znajomość, zwłaszcza, że ta relacja zakończyła się bez jakiegoś konkretnego powodu, nie było żadnych kłótni czy nieporozumień. 

Moje plany zostały zrujnowane, ponieważ około miesiąc temu dowiedziałam się czegoś, co kompletnie przekreśliło całą tą znajomość, nawet to co było kiedyś. Od tego czasu smutek mnie opanowuje, całe dni upływają mi na analizie tego, czemu ja kiedykolwiek rozpoczęłam tą znajomość. 

Od roku obwiniam się, że nie zaczęłam jakoś tych rozmów z nimi od nowa, ale fakt jest też taki, że miałam dość ciężki czas związany z zaburzeniami lękowymi i nie byłam w stanie chodzić do szkoły, a co dopiero prowadzić życie towarzyskie. Bo kto by chciał przyjaźnić się z kimś, kto boi się wszystkiego?... 

Od dawna bardzo obawiam się, że ktoś mnie zostawi, czy to rodzina czy właśnie znajomi. I moje pytanie brzmi: czy da się jakoś zapomnieć o tej znajomości, albo chociaż wytłumaczyć sobie, że nie warto o tym myśleć? Zaczęły się przez to u mnie pojawiać myśli, że życie nie ma sensu i jestem przerażona, dlatego chce coś z tym zrobić. Chodzę na terapię, lecz obecnie mam przed sobą dość długą przerwę w niej, dlatego piszę tutaj.

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.