Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Jak poradzić sobie z tęsknotą i zapomnieć o zakończonym związku?

Złamane serce

Tęsknota.. Dwa lata razem. I koniec. Tęsknota w sercu. Nie umiem sobie z tym poradzić. Ponad dwa tygodnie bez pisania. Ponad trzy tygodnie bez jeżdżenia do niej. Zero kontaktów. Czasami chce już napisać ale to będzie zebranie o miłość. Mówiła że nie umie kochać, nie ma chemii i boi się zaufać. Jest osobą niedojrzała emocjonalnie. Zakupy, wygląd(siłownia miejsce odcięcia, piersi po operacji, botoks w twarz, markowe ciuchy, markowe perfumy)-jest bardzo atrakcyjna kobieta po 40, słabe wychowywanie dzieci(rozwód), zdrada. Związek nasz był fajny ale to ja dawałem więcej, a ona brala. Nic sama nie inicjowała - nawet seksu, tylko ja, Chciałem przytulić, pocałować - odsuwała się już całkiem pod sam koniec, Dowiedzialem się że znowu po latach pisze z byłym kochankiem, dość dwuznaczne wiadomości, chemię która miała dla mnie przezucila na niego. Dawałem miłość, bezpieczeństwo, uczucia, siebie. Jej dzieciaki mnie bardzo polubiły(są trudne w wychowaniu - nie mają do niej szacunku, słabe wzorce zarówno matki jak i ojca, prsezuzcaja tylko w tydzień w tydzień miedzy sobą dzieciaki i aby tydzień przeleciał) Myślałem, że każda kobieta potrzebuje miłości, czułości, bezpieczeństwa, zaangażowanie mężczyzny, plus takiego co polubi także dzieci. Będzie pomocny. Ale nie ona. Dla niej liczy się tu i teraz. Żyje dniem dzisiejszym. Zrezygnowała z nas bez walki. Tak bez uczucia. "serce nie sługa" tak pisała i "że to jej wina wyłącznie, bo zawaliła nasz związek". Uczucie znowu przekierowała na osobę przez którą straciła małżeństwo i zoatala mocno zraniona, ale jednak zmowu wraca do tego wzorca. Jedyne co to facet ma kasę, ale tez dzieci i narzeczona z którą za chwile będzie się żenił. Nie wiem. Widocznie ona nie potrzebuje miłości i zobowiązań bo się tego boi. Potrzbuje chyba faceta aby był kiedy będzie jej potrzebny, aby spędzić miłość czas a o zobowiązaniach niech zapomni, bo jak zechce coś więcej to "tam są drzwi". Wygląda to nie wszystko, a liczy się to co możemy dać drugiej osobie i od niej dostać. Tutaj tego przez ostatnie trzy miesiące nie było. Szkoda bo strasznie boli. Jest mi mega ciężko. Mało jem, Nie mogę spać, Nie umiem poszukać miejsca dla siebie, Samotne dni i wieczory, Pierwszy od ponad roku samotny weekend, Boli klatka jak się budzę, Ciągle ja widzę wszędzie i brakuje mi jej i dzieciakow, Macie radę aby po malu zapomnieć, nie wiem czy miec jeszcze nadzieję na to że napiszę, że zechce porozmawiac, czy jednak nie ludzic się i dać sobie spokój. Próbować zapomnieć chociaż to mega ciężkie....
Zdjęcie Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Psycholożka
104 odpowiedzi na forum

Zmagasz się z bardzo głębokim bólem po stracie więzi, w którą włożyłeś serce, czas i poczucie sensu. To normalne, że teraz wszystko boli, także fizycznie: brak snu, brak apetytu, ucisk w klatce piersiowej, ciągłe myśli. To jest żałoba po relacji i po wizji wspólnego życia, również po więzi z jej dziećmi. Z tego, co opisujesz, był to związek, w którym dawałeś dużo miłości, bezpieczeństwa i zaangażowania, a po drugiej stronie było coraz więcej wycofania i lęku przed bliskością. Jej odejście i powrót do starego wzorca nie są dowodem na Twoją „niewystarczalność”, ale raczej na jej emocjonalną niedojrzałość i trudność w budowaniu trwałej relacji. Pisanie do niej teraz, z nadzieją na rozmowę czy zmianę, najprawdopodobniej tylko pogłębiłoby Twoje cierpienie i rozdrapało ranę, dlatego z psychologicznego punktu widzenia lepiej chronić siebie i nie podtrzymywać kontaktu. Na tym etapie nie chodzi o zapomnienie, ale o przetrwanie, dzień po dniu. Dbaj o podstawy: jedz choć trochę, pij wodę, wychodź na krótkie spacery, nie zostawaj z tym zupełnie sam, jeśli możesz porozmawiaj z kimś zaufanym lub specjalistą. To, że potrafisz kochać, być czuły, odpowiedzialny i budować więź, także z dziećmi, nie jest słabością, tylko Twoim zasobem. Dziś to boli, bo zostało odrzucone, ale w zdrowej relacji jest ogromną wartością. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

To co Pan opisuje to objawy żałoby - normalnej również po rozstaniu. Potrzeba czasu, aby nabrać trochę dystansu i zobaczyć tę relację, ale przede wszystkim siebie na nowo. Naturalną tendencją często jest skupianie się na drugiej osobie - dlaczego ona to zrobiła? może jeszcze zmieni zdanie? Tymczasem osobą, która potrzebuje uwagi jest Pan. Warto zastanowić się czego potrzebuję? Właściwie jak ja lubię spędzać weekendy? Co chciałem od dawna zrobić i na mnie czeka? Po prostu zatroszczyć się o siebie i w miarę możliwości otaczać się życzliwymi ludźmi. Pozdrawiam 

Zdjęcie Anna Hendzel

Anna Hendzel

Psycholog
4 odpowiedzi na forum

 

Droga Kasiu,

dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. To, co opisujesz, jest bardzo trudnym i bolesnym doświadczeniem z dzieciństwa i dorastania. Twoje emocje są zrozumiałe i uzasadnione – to nie jest „przewrażliwienie”, tylko reakcja na realne krzywdzące sytuacje.

Z perspektywy psychologicznej wiele z opisanych przez Ciebie zachowań rodziców nosi znamiona przemocy emocjonalnej i psychicznej. Kary polegające na zawstydzaniu, izolowaniu, straszeniu utratą miłości (np. święta, prezenty), publiczne etykietowanie („dwie lewe ręce”), wyśmiewanie czy budowanie atmosfery ciągłej kontroli – to wszystko silnie wpływa na poczucie bezpieczeństwa i pojęcie siebie dziecka.

Dziecko w takich warunkach często uczy się, że:

miłość jest warunkowa („będę kochana, jeśli będę grzeczna”),

błąd oznacza karę lub upokorzenie,

„coś jest ze mną nie tak”.

 

To może skutkować w dorosłości m.in.:

nadmiernym poczuciem winy,

lękiem przed oceną,

trudnością w stawianiu granic,

obniżoną samooceną,

silną reakcją emocjonalną na pozornie „drobne” sytuacje (jak kartki z zakazami w domu rodzinnym).

 

To, że dziś te wspomnienia nadal Cię bolą, świadczy nie o słabości, lecz o tym, że te doświadczenia nie zostały nigdy bezpiecznie przeżyte i nazwane. Bardzo ważne jest to, że potrafisz je teraz dostrzec i o nich mówić – to pierwszy krok do ich przepracowania.

Jeśli zauważasz, że te przeżycia nadal wpływają na Twoje samopoczucie, relacje lub sposób myślenia o sobie, warto rozważyć psychoterapię, szczególnie w nurcie pracującym z doświadczeniami z dzieciństwa i relacją z rodzicami. Terapia może pomóc:

oddzielić przeszłość od teraźniejszości,

odbudować poczucie własnej wartości,

nauczyć się stawiać granice bez poczucia winy,

zbudować bardziej życzliwą relację z samą sobą.

 

Na koniec chcę wyraźnie podkreślić:

to, co przeżyłaś, nie było Twoją winą. Dziecko ma prawo do bezpieczeństwa, ciepła i akceptacji – bez warunków.

Jeśli będziesz chciała, możesz tu pisać dalej. Twoja historia zasługuje na uważność i szacunek.

Serdecznie Cię pozdrawiam

psycholog

Anna Hendzel 

 

Zdjęcie Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Psycholog
39 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

to co Pan pisze pokazuje ogromną wrażliwość i zdolność do głębokiego przywiązania. To jest Pana siła, nawet jeśli teraz bardzo boli. Potrafił Pan kochać, dawać, być obecnym dla drugiego człowieka i dla jej dzieci. Nie każdy to potrafi. To nie jest naiwność ani słabość. To dojrzałość emocjonalna.

Jednocześnie z Pana opisu bardzo jasno widać jedno. To nie była relacja równa. Pan dawał miłość, czułość, bezpieczeństwo, inicjatywę. Ona brała i wycofywała się wtedy, gdy pojawiała się bliskość, zobowiązanie i realne uczucia. 

To nie dlatego, że Pan był niewystarczający. To dlatego, że ona funkcjonuje w schemacie unikania i uciekania w to co powierzchowne, intensywne, ale bez odpowiedzialności. I ten schemat powtarza, nawet jeśli ją już wcześniej bardzo skrzywdził.

Tęsknota, którą Pan czuje, nie jest tylko za nią. To także tęsknota za wizją rodziny, za więzią z dziećmi, za rolą jaką Pan pełnił. Dlatego ból jest tak silny i rozlany. Organizm jest w żałobie po relacji, która się urwała bez domknięcia. To normalne, że są problemy ze snem, apetytem, że boli klatka piersiowa i że myśli wracają w kółko.

Jeżeli zacznie być intensywniej, będzie Pan potrzebował wsparcia, zapraszam na konsultację online. Mogę pomóc Panu przejść przez ten etap żałoby po relacji, poukładać myśli, zdjąć z siebie poczucie winy i zobaczyć, jak krok po kroku wracać do życia, które będzie Pana, a nie tylko pustką po kimś. Czasem już kilka spotkań bardzo pomaga złapać oddech i poczuć, że to się da przeżyć.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

z Pana słów wyłania się ogromny ból, tęsknota i poczucie straty po zakończeniu związku, a także silne napięcie emocjonalne związane z brakiem kontaktu i nierównowagą w relacji. 

 

Widać, że bardzo angażował się Pan w ten związek i że emocje, które Pan teraz przeżywa, są dla Pana trudne do zniesienia. Takie doświadczenia mogą mocno obciążać ciało i psychikę – stąd trudności ze snem, apetytem czy koncentracją. 

 

W tym czasie ważne może być, aby otaczać się wsparciem bliskich osób, przy których można czuć się zrozumianym i bezpiecznym. Równie istotne jest, aby rozważyć kontakt z psychologiem, który pomoże nazwać emocje, uporządkować myśli i znaleźć sposoby, by stopniowo odzyskiwać równowagę i poczucie własnej wartości. 

W przypadku utrzymujących się objawów z brakiem apetytu, snu, trudnością w koncentracji warto porozmawiać z psychiatrą może pomóc we włączeniu odpowiednich leków. 

 

Fakt, że Pan opisuje swoje przeżycia i szuka wsparcia, jest istotnym krokiem w kierunku lepszego zrozumienia siebie.

Życzę wszystkiego dobrego. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery

 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: rodzeństwo wspólnie puszcza lampion w nocne niebo

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.