
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, uzależnienia, zaburzenia nastroju
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z utratą celu, uzależnieniem i kryzysem osobistym? Mój 20-letni kryzys życiowy.
Treść wrażliwaJ.B
Piotr Ziomber
Dzień dobry
To, co opisujesz, brzmi jak bardzo ciężki kryzys, a nie „bycie niewypałem”. Najważniejsze teraz jest bezpieczeństwo na dziś, a jeśli czujesz, że możesz sobie coś zrobić albo nie jesteś pewien, czy wytrzymasz, zadzwoń od razu pod 112 albo jedź na najbliższy SOR lub udaj się na izbę psychiatryczną. To są myśli rezygnacyjnie i potrzebujesz natychmiastowej pomocy. Nie lekceważ tego, proszę. Widzisz świat w czarnych barwach, ale ludzie wychodzą z różnych tarapatów, a życie jest najpiękniejszym darem. Nie jest prawda twierdzenie, że nic nie osiągnąłeś. masz dziecko, które Ciebie potrzebuje. Potrzebujesz psychoterapii oraz pomocy w kryzysie interwencyjnym.
Zadzwoń pod numer 800 702 22 To numer do Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym, dostępne całą dobę. Możesz też zadzwonić pod 116 123/ Jest to telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych.
Jeśli rozmowa przez telefon jest za trudna, skorzystaj z czatu lub formularza pomocy dostępnych przez 116sos.pl.
Jeśli masz kogoś choć trochę zaufanego, napisz teraz jedno zdanie: „Jest mi bardzo źle i potrzebuję, żebyś ze mną pobył i pogadał dziś wieczorem”. Przeszedłeś przez utratę dziecka, rozstanie, wyrzucenie z mieszkania, powrót do domu, niezrozumienie i długie zmaganie się z nawracającym uzależnieniem oraz ADHD. To są bardzo obciążające doświadczenia, a przy takim nagromadzeniu strat i stresu poczucie bezsensu, utknięcia i myśli „nie ma wyjścia” mogą się pojawiać. Nie zostawaj dziś sam z tym, jeśli myśli o „jednej drodze” się nasilają. Nie napisałeś, czy leczysz się w kierunku ADHD, czy przyjmujesz jakieś leki regulujące Twój stan. Usuń z zasięgu wszystko, czym mógłbyś sobie zrobić krzywdę, najlepiej wyjdź do ludzi lub od razu skieruj sie na pogotowie ratyunkowe. Zjedz coś prostego, wypij wodę i postaraj się nie podejmować dziś żadnych wielkich decyzji. Jedynym celem na teraz niech będzie to skontaktować się z jednym człowiekiem i jedną linią wsparcia.Nie musisz teraz rozwiązywać całego życia. W takim stanie celem jest przetrwać falę kryzysu i wrócić do kontaktu z drugim człowiekiem. Jeśli jesteś w bezpośrednim zagrożeniu, zadzwoń teraz na 112.

Zobacz podobne
Jestem osobą w spektrum autyzmu i mam 29 lat, od wiosny 2019 roku uczęszczam na terapię zajęciową, w której aż 6 razy została naruszona moja nietykalność cielesna: trzy razy przez uczestników a trzy razy przez instruktorów, z czego jeden raz przez panią psycholog, która cały czas straszy mnie telefonami do ojca mojego, żeby przyjechał tam, bo chcą z nim odbyć rozmowę w sprawie innej placówki, też dedykowanej osobom dla osób z zespołem Aspergera, a raz chcieli też wzywać Policję, ponieważ po namowach mojego chrzestnego chciałem nagrać, w jaki sposób trenerka od sportu znęca się nad innymi, by pokazać w domu, co się tam odprawia.
Co mogę zrobić w takiej sytuacji, bo szukam pomocy wszędzie, gdzie się tylko da? Rozmowy z ojcem swoim, żeby zrobił tam porządek, nie pomagają, a bardzo chciałbym, aby ktoś mi podpowiedział, co mógłbym zrobić i bronię się przed pobytem w szpitalu psychiatrycznym, bo mnie w tej placówce też tym straszą, jak i więzieniem i mówią, że żadna dziewczyna mnie nie będzie chciała, a w domu też nie jest kolorowo, bo dziadek mój wydzwania w różne miejsca i namawiał mnie też do samobójstwa i nie chcę się leczyć psychiatrycznie.
Proszę o pomoc i szukam też terapii grupowej na terenie Warszawy dla osób z zespołem Aspergera a w szpitalu psychiatrycznym byłem w Instytucie Psychiatrii i Neurologii też w Warszawie.
Proszę o pomoc (informacja od platformy - prosimy o kontakt z nami przez kontakt@twojpsycholog.pl, przekażemy dane kontaktowe).
Szukam też innego psychiatry też na terenie Warszawy, który zgodzi się mnie prowadzić, bo lekarz z Rawy Mazowieckiej po krytyce instruktorów z tej terapii zajęciowej chce odmówić leczenia mnie dalszego. Proszę o pomoc.
