Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękujemy za wiadomość. Z Pani opisu wynika, że zmiana nastąpiła dość gwałtownie i zbiegła się z nałożeniem kilku bardzo silnych obciążeń jednocześnie: ogromnym stresem w pracy, lękiem o utratę zatrudnienia, wyczerpującym remontem wykonywanym po godzinach oraz odpowiedzialnością za dużą życiową zmianę. Taka kumulacja stresorów może doprowadzić do przeciążenia psychicznego, a u części osób również do rozwoju epizodu depresyjnego lub zaburzeń lękowych.Myślę, że to, że mąż zaczął postrzegać wszystko w czarnych barwach a wcześniej akceptowane wyzwania nagle stały się źródłem paraliżującego lęku, bardziej przypomina objawy kryzysu psychicznego niż racjonalną ocenę sytuacji. W takim stanie podejmowane decyzje często są próbą jak najszybszego zmniejszenia napięcia, a niekoniecznie odzwierciedlają rzeczywiste potrzeby czy długoterminowe przekonania.
Skoro mąż rozpoczął leczenie psychiatryczne, warto dać czas farmakoterapii oraz rozważyć równoległą psychoterapię. Dopiero gdy jego stan się ustabilizuje, łatwiej będzie ocenić, czy sprzedaż bliźniaka rzeczywiście jest najlepszym rozwiązaniem, czy była decyzją podjętą pod wpływem silnego kryzysu.Życzę Państwu dużo cierpliwości. Z takich kryzysów można wyjść, choć często wymaga to czasu, odpowiedniego leczenia i odciążenia osoby, która przez długi czas funkcjonowała ponad swoje możliwości.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka















