
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, rozwój i praca, traumy
- Czuję się bardzo...
Czuję się bardzo zażenowany i zawstydzony, że moje życie niespodziewanie zmieniło się w sposób, którym nie mogę być zbyt dumny.
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
zwraca uwagę fakt, iż mimo trudności, o których Pan pisze, znajduje Pan w sobie determinację, aby organizować swoje życie i stawiać czoła problemom. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest Pan usatysfakcjonowany tym, jak ono obecnie wygląda, dlatego tak ważne jest, że zgłasza się Pan po pomoc. Tu, na forum możliwości są ograniczone, ale to pierwszy krok do tego, żeby sobie pomóc.
Odnosi się Pan do zmiany swojego funkcjonowania, ale nie umyka mi informacja o trudnych doświadczeniach (rozpadzie rodziny), w której upatruje Pan przyczynę swojego gorszego stanu psychicznego. Przydałoby się przy profesjonalnej pomocy psychoterapeuty zająć tym tematem, który tak bardzo Pana przytłoczył, a także poczuciem osamotnienia w problemach, złością do otaczających ludzi za brak wsparcia, obwiniającymi Pana myślami o to, czego Pan nie zrobił lub powinien był zrobić inaczej. To są tematy, którymi z satysfakcją można się zajmować w terapii (indywidualnej lub grupowej po dokładniejszym rozpoznaniu), dlatego sugeruje znalezienie w Pana okolicy psychoterapeuty, do którego zgłosi się Pan na konsultacje. Można znaleźć taką osobę np. poprzez wyszukiwarkę na naszej stronie. Pozdrawiam Magdalena Bilinska Zakrzewicz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Rozpad rodziny sprawił, ze próbowałeś sobie radzić tak, a nie inaczej, kiedy pojawiła się depresja. Oczywiście, używki to nie jest dobra droga, ale nie ma co wracać do przeszłości i rozpamiętywać. Zmiany, których dokonałeś musiały Ciebie wiele kosztować i to też bez wątpienia zmieniło Twoje postrzeganie na świat. Zmieniłeś studia na takie, które dają Ci pieniądze, ale nie są dla Ciebie tymi wymarzonymi. Nie bierzesz pod uwagę rozpoczęcia zaocznie tych wymarzonych? Twoje osamotnienie wymaga także przyjrzeniu się co za tym stoi. Nie wiń siebie za całe zło tego świata. Narkotyki i imprezy jedyne co mogą Ci przynieść kłopoty. Powinieneś zacząć pracę nad sobą u psychoterapeuty, który pomoże Ci uporządkować Twój wewnętrzny świat i co najważniejsze, zrozumieć siebie.

Zobacz podobne
Jestem w trakcie trudnego rozwodu, a jednocześnie mam nowego partnera, który domaga się, żebym rozwiodła się jak najszybciej bez względu na moją sytuację finansową. Nie mogę się z mężem porozumieć w sprawie finansowych i opieki nad dzieckiem. Walczę z nim o pieniądze, bo nie mam żadnej rodziny i pomocy od nikogo, a gotówka, którą od niego otrzymam, musi mi wystarczyć na całe życie. Mój nowy partner ma duże długi, pracuje dorywczo, musi płacić alimenty. Tłumaczę mu, że najpierw muszę być stabilna finansowo, żeby nas dwoje utrzymać, bo inaczej będziemy się kłócić i nasz związek też się rozpadnie. Niepokoi mnie zachowanie partnera. On mówi, że ma frustracje spowodowane złą sytuacją finansową i brakiem mojego rozwodu. Zdarzyło mu się pod wpływem alkoholu napisać mi naprawdę przykre rzeczy. Każde spotkanie to dla mnie przesłuchania, jak postępuje mój rozwód. Kiedy nie otrzyma zadowalającej odpowiedzi, łatwo wpada w złość... wtedy mam wrażenie, że traci kontrolę nad tym, co mówi. Potrafi podnieść głos, nazwać mnie głupią, kłamcą, kawałkiem gówna. Ostatnio podczas zbliżenia nie osiągnął orgazmu. Następnego dnia napisał, że nie mam dla niego szacunku, powinnam mu się odwdzięczyć za seks, i jeśli nie wrócę następnego dnia, żeby naprawić co spartaczyłam, jeśli nie, to mam o nim zapomnieć. Boję się jego zachowania ze względu na dziecko... Bardzo proszę o radę.

