
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia psychotyczne
- Jak pozbyć się...
Jak pozbyć się natrętnych negatywnych myśli?
Michał
Karolina Wasilewska
Praca nad natrętnymi myślami negatywnymi jest pracą psychoterapeutyczną- proszę umówić się na wizytę u psychoterapeuty. W ramach samopomocy warto sięgnąć po dostępne na rynku pozycje np. “Burza w Twojej głowie” D. Clark
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Emanuela Czuba-Nowak
Dzień dobry,
samodzielna praca z myślami może być wyzwaniem, gdyż czasami trudno nam zachować wobec nich dystans, a co za tym idzie adekwatnie na nie reagować. Działamy szybko, myślimy jeszcze szybciej, często wpadamy w pułapki zastawione przez nasze myśli. Polecam konsultację z psychoterapeutą, który w oparciu o wywiad i treść myśli, dobierze schemat pracy tak, by podniósł się Pana komfort życia, myśli stały się mniej dokuczliwe oraz by potrafił Pan reagować na nie adekwatnie.
Pozdrawiam serdecznie.

Zobacz podobne
Czasami czuję, jakbym tracił kontakt z rzeczywistością, jakby to, co się dzieje wokół mnie, nie miało wpływu na mnie.
To naprawdę dziwne uczucie, które pojawia się zwłaszcza w trudnych momentach, kiedy nie wiem, co jest prawdziwe, a co nie. Czuję się wtedy zagubiony i przerażony, co tylko pogłębia mój niepokój. Wiem, że takie rzeczy mogą się zdarzać przy problemach psychotycznych, ale nie mam pojęcia, jak sobie z tym poradzić. Czy są jakieś sposoby, które mogą pomóc mi uspokoić się i wrócić do rzeczywistości w takich chwilach?
Potrzebuję konkretnych sposobów, żeby zapanować nad tymi stanami i móc normalnie funkcjonować.
Myślę też, czy leki mogą pomóc w tej sytuacji.
Będę wdzięczny za każdą pomoc, która pozwoli mi lepiej radzić sobie z tym wszystkim.
Dzień dobry,
mam taki problem moja partnerka. Jestem już z nią 10 lat, mamy dwoje wspaniałych dzieci, ale już od kilkunastu miesięcy miewa ona omamy czuciowe, wzrokowe, napady nerwów, płaczę z tego powodu, że coś czuję i widzi, czego nie ma, jej zachowanie uległo naprawdę pogorszeniu. Nie tylko ja to widzę wszyscy dookoła.
Jest to trudne, gdyż nie da sobie powiedzieć, że potrzebuje pomocy, nie chce jej i twierdzi, że jest zdrowa.
Odbija się to na mnie, gdyż napady nerwów dotykają mnie oraz dzieci. Potrafi oskarżać mnie oraz dzieci i wszystkich dookoła, że czymś ją rzucamy "jakimś brudem, kulkami''.
Utrudnia to normalne funkcjonowanie u nie, wycofała się od prawie wszystkich, bo uważa wszystkich za współwinnych, jak ona to mówi "intrygi ". Nie chcę pomocy, nie da się jej namówić na wizytę u specjalisty.
Nie wiem, co zrobić, powoli już to wszystko wykracza poza granicę normalnego funkcjonowania, gdyż odbija się to na dzieciach, jak już wyżej wspomniałem.
Co mam w takim razie zrobić? Proszę was o pomoc ...

