Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pozbyć się natrętnych negatywnych myśli?

Witam. Jak pozbyć sie natrętnych myśli które są przeważnie myślami negatywnymi.? Nieustannie myślę i męczy mnie to.
Karolina Wasilewska

Karolina Wasilewska

Praca nad natrętnymi myślami negatywnymi jest pracą psychoterapeutyczną- proszę umówić się na wizytę u psychoterapeuty. W ramach samopomocy warto sięgnąć po dostępne na rynku pozycje np. “Burza w Twojej głowie” D. Clark

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Emanuela Czuba-Nowak

Emanuela Czuba-Nowak

Dzień dobry, 

samodzielna praca z myślami może być wyzwaniem, gdyż czasami trudno nam zachować wobec nich dystans, a co za tym idzie adekwatnie na nie reagować. Działamy szybko, myślimy jeszcze szybciej, często wpadamy w pułapki zastawione przez nasze myśli. Polecam konsultację z psychoterapeutą, który w oparciu o wywiad i treść myśli, dobierze schemat pracy tak, by podniósł się Pana komfort życia, myśli stały się mniej dokuczliwe oraz by potrafił Pan reagować na nie adekwatnie. 

 

Pozdrawiam serdecznie. 

Zobacz podobne

Jak przezwyciężyć traumatyczną przeszłość i uzależnienia?
Dobry wieczór.Postaram się napisać w skrócie co mnie trapi.Jestem facetem mam 27 lat.Za dziecka w domu był alkohol.Pamiętam tylko , że patrzyłem na osobę z rodziny jak piła i bałem się.Mówiono mi , że jestem do niczego itp i takie mam zdanie o sobie , ale mniej jestem rygorystyczny dla siebie niż kiedyś.Wszystko dusiłem w sobie i bardzo to przeżywałem co się działo.Osoba ta nie piła codziennie i były też dobre chwile , ale bardzo słabo je pamiętam.Miałem problemy z nauką na niczym się nie mogłem skupić.Na treningach sportowych rezygnowałem , bo wydawało mi się , że każdy się na mnie patrzy i coś gada na mnie , ale też byłem leniwy , ale to lenistwo było przez to , że miałem bardzo ciężką głowę i się martwiłem o bliską osobę w domu oraz bałem się wszystkiego tak mi się wydaje.Chwilę później przeprowadziłem się na inne osiedle gdzie byłem wyśmiewany , obrażany, nie akceptowany, ale było powiedzmy trzy osoby , które dawały mi "szansę".Bałem się wychodzić z domu itp.Ale na tym nowym osiedlu już nie było w domu alkoholu chyba albo przez chwilę tylko.W szkole podstawowej wyżywałem się na słabszych osobach.Z chęcią uczęszczałem na lekcje sportowe i chodziłem na zawody.Jak pisałem wcześniej miałem problemy z nauką i w klasie się ze mnie śmiali i mocno to przeżywałem , a reagowałem agresją do tych ludzi oczywiście słabszych ode mnie.Wydaję mi się , że mimo tego wszystkiego w miarę funkcjonowałem.W wieku 14 lat sięgnąłem po narkotyki i alkohol , sport poszedł na bok.Wszystkie moje schorzenia odczuwałem dużo mocniej.Po jakimś czasie odstawiłem i wracałem do tego.W wieku 20 lat dostałem mocny schiz , że ludzie chcą mnie zabić itp a nikomu nic nie zrobiłem, uciekałem z domku pracowniczego i spałem na ulicy.Trzęsłem się w domu , depresja , lęki straszne , niepokoje , myśli samiobójcze itp.Poszedłem po leki było lepiej , później wróciłem do używek i po nie długim czasie znów to samo.Dostałem Olanzapinę i pomogła , ale byłem wypłukany z emocji.Terapia od uzależnień w tym czasie i mitingi.Po 2 latach odstawiłem leki i po jakimś czasie przez różne sytuację zacząłem pić i coś tam brać.Znów zły stan psychiczny.Wracam do leków tym razem Seronil i kurde petarda życie , zacząłem odczuwać emocje , cieszyć się , skupiałem się , myślałem , chęci do życia wszystkie problemy znikły i jeszcze terapia u Pani Psycholog która też pomogła , ale po terapii i przez leki tak się dobrze czułem , że sięgnąłem po używki trwało to rok tylko przy poście wielkanocnym 2 miesiące przerwy i później terapia miesiąc przerwy od używek przy tym leki zażywałem i czułem się normalnie , ale nie tak jak przy samych lekach.Teraz nie zażywam miesiąc ponad używek,zażywam leki , chodzę na mitingi ,ale chyba leki nie działają , dzisiaj dostałem lęki , niepokój chyba głody mam.Widziałem jakiś ludzi i szedłem w drugą stronę, w kebabie zaczepił mnie piany człowiek i cały się trzęsłem i bałem.Na terapi powiedziano mi , że mam zamrożone emocje przez dzieciństwo dlatego nie umiem zareagować w stanie zagrożenia.Ogólnie przez lata duszę wszystko w sobie i boję się powiedzieć swoje zdanie itp.Jak byłem u różnych lekarzy to stwierdzono mi autyzm , narcyzm, somatyzację , a najwięcej lekarzy schizofrenię.Mam straszny harmider na głowie , nie umiem skupić się na niczym i wracam do przeszłości albo przyszłości , uczę się życia tu i teraz.Są momenty ,że jest neutralnie i czasem utworzę pozytywną myśl.Czytam książki , wykonuje życiowe obowiązki i zaraz zaczynam pracę i chcę na treningi sportowe iść no i mitingi uczęszczam.Przez terapię , książki , abstynencję i filmiku na youtubie trochę zrozumiałem swoje problemy i jest lżej.Napisałem w większym skrócie , ale nie wiem czy wszystko , a no i jeszcze od 13 roku życia uzależnienie od masturbacji , ale już jest dużo lepiej niż było , pani psycholog powiedziała , że to przez to co się działo w mojej głowie regulowałem sobie emocje tym.Modlę się do Boga , chodzę do kościoła i momentami jest mi lżej.Mam w sobie dużo nadzieji , ale moim największym przekleństwem jest moja głowa i emocje.Za dziecka było jak było , ale uważam , że gdyby nie używki w tak młodym wieku przez tyle lat to moje życie było by piękne.Proszę o jakąś odpowiedź sam nie wiem czego oczekuję.Wszystkiego dobrego.
Czuję, że ludzie śmieją się z mojego wyglądu - dlaczego?

Dzień dobry, mam wrażenie lub tak jest, że ludzie śmieją się z mojej twarzy. Patrzą na mnie i się śmieją. Uważam, że każdy śmiech, który słyszę, dotyczy mojej osoby, mojego wyglądu

Mam ciągle zaciśnięte gardło (od paru miesięcy) laryngolog nie widzi żadnych zmian.
Mam ciągle zaciśnięte gardło (od paru miesięcy) laryngolog nie widzi żadnych zmian. Domyślam się, że to pewnie na tle emocjonalnym, ale nie rozumiem tego, jak może ściskać gardło przyduszać cały czas nawet w sytuacjach, gdy się nie stresuje. Chodzę na terapie do psychologa, ale wydaje mi się, że odkąd przestałam się stresować niektórymi rzeczami, to jest gorzej (duszenie w gardle) to jest okropne uczucie i nie mogę się go pozbyć. Niby wiem, że się nie uduszę, ale się tego boję. Już parę razy chciałam jechać na sor, ale męczę się z tym dalej, ciągle myśląc, że to może jakaś poważna choroba i nikt tego nie widzi i się w końcu uduszę. Próby odciągnięcia myśli od gardła nie pomagają już. Ciągle o tym myślę obsesyjnie.
Mam zdiagnozowaną amnezję dysocjacyjną, a przy tym depresję, OCD i zaburzenie z somatyzacją.
Moje pytanie dotyczy zaburzeń dysocjacyjnych. Mam zdiagnozowaną amnezję dysocjacyjną, a przy tym depresję, OCD i zaburzenie z somatyzacją. Problem polega na tym, że w moim wypadku amnezja to jedynie objaw. Mam bardzo duże zaniki pamięci - nie pamiętam twarzy, wydarzeń, mam problem skojarzyć, co działo się w ciągu dnia. Zdarzało mi się również mieć całkowity blackout, podczas którego robiłam rzeczy, o których zupełnie nie pamiętam - było tak kilka razy. Mam spore wahania nastrojów.. znajomi mówią czasem, że rozmowa ze mną jest jak gra w sapera, bo nigdy nie wiadomo, jak zareaguję. Z tego co mówiła terapeutka, przy diagnozie amnezji dysocjacyjnej nie pamięta się raczej konkretnie traumatycznego wydarzenia. To nie jest prawdą w moim wypadku. Zaczęłam prowadzić dziennik i zapisywać zmiany w nastroju. Udało nam się dojść do tego, że mam dysocjacyjne części osobowości, ale nie jest to osobowość wieloraka. Niezbyt wiem, jak się do tego ustosunkować. Potrzebuję jakiejś porady, w jakim kierunku powinnam się udać. Ktoś zasugerował mi coś, co nazywa się OSDD1-A. Niedługo mam kontrolną wizytę u psychiatry. Powinnam poruszyć ten temat? Jak go ugryźć? Strasznie boję się odrzucenia moich niepokojów.
Jak pomóc partnerce z omamami i napadami nerwów, która odrzuca leczenie?

Dzień dobry, 

mam taki problem moja partnerka. Jestem już z nią 10 lat, mamy dwoje wspaniałych dzieci, ale już od kilkunastu miesięcy miewa ona omamy czuciowe, wzrokowe, napady nerwów, płaczę z tego powodu, że coś czuję i widzi, czego nie ma, jej zachowanie uległo naprawdę pogorszeniu. Nie tylko ja to widzę wszyscy dookoła.

Jest to trudne, gdyż nie da sobie powiedzieć, że potrzebuje pomocy, nie chce jej i twierdzi, że jest zdrowa. 

Odbija się to na mnie, gdyż napady nerwów dotykają mnie oraz dzieci. Potrafi oskarżać mnie oraz dzieci i wszystkich dookoła, że czymś ją rzucamy "jakimś brudem, kulkami''.

Utrudnia to normalne funkcjonowanie u nie,  wycofała się od prawie wszystkich, bo uważa wszystkich za współwinnych, jak ona to mówi "intrygi ". Nie chcę pomocy, nie da się jej namówić na wizytę u specjalisty.

Nie wiem, co zrobić, powoli już to wszystko wykracza poza granicę normalnego funkcjonowania, gdyż odbija się to na dzieciach, jak już wyżej wspomniałem.

Co mam w takim razie zrobić? Proszę was o pomoc ...

zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!