Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pozbyć się obsesyjnych myśli?

Jak pozbyć się obsesyjnych myśli? U mnie już są naprawdę na wielką skalę. W każdym wydarzeniu, sprawie itp. widzę tylko koszmarne skutki i zakończenia.
Yuliana Shevchuk

Yuliana Shevchuk

Dzień dobry! Nasz umysł potrafi być prawdziwym utrapieniem - wówczas gdy skupia się na katastroficznych wizjach i nadmiernie analizuje każdą sprawę. Musi to być naprawdę męczące! Zachęcam Pana/Panią do skorzystania z konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą - nawet kilka-kilkanaście spotkań mogą nauczyć Pana/Panią skutecznych sposobów radzenia sobie z umysłem i myślami. Terapia pomoże także zrozumieć źródło takiego sposobu myślenia - co bywa niezwykle pomocne w radzeniu sobie z nim. Zachęcam także do zapoznania się z artykułem: https://www.poddaszemysli.pl/jak-radzic-sobie-z-myslami/ (jest tu kilka sposobów radzenia sobie, które można potestować; zapraszam także do obejrzenia filmiku na końcu i zapoznania się z książką pt. “W pułapce myśli” lub “W sieci natrętnych myśli”). 

Życzę wszystkiego dobrego i ciepło pozdrawiam,

Juliana Szewczuk

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aneta Ceglińska

Aneta Ceglińska

Dzień dobry, 

aby poradzić sobie z problemem, które Pan/i opisuje, warto udać się na psychoterapię. Psychoterapia poznawczo-behawioralna ma udowodnioną skuteczność w leczeniu tego typu zaburzeń. 

Pozdrawiam

Aneta Ceglińska

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

doswiadczenie podpowiada mi, ze samemu trudno sobie z takimi uporczywymi myślami radzić bowiem trudno nabierać do nich dystansu, kiedy pojawiają się jakby automatycznie i w danej chwili wydają się w pełni uzasadnione. Dlatego ważna jest profesjonalna pomoc - psychoterapeuty, który pomoże zrozumieć mechanizm pojawiania się tych mysli, ich funkcje i pozwoli na wypracowanie nowych sposobów radzenia sobie z uczuciami. Jeśli natomiast psychoterapeuta uzna, ze niezbędna jest pomoc psychiatryczna - konsultacja czy leczenie farmakologiczne- skieruje do specjalisty w tej dziedzinie. Pozdrawiam Magdalena Bilinska -Zakrzewicz  

ocdd

Darmowy test na zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD)

Zobacz podobne

Uzależnienie emocjonalne od relacji z unikającym partnerem - jak odzyskać równowagę?
Dzień dobry. Od około półtora roku pozostawałam w bliskiej relacji z mężczyzną. Znamy się dłużej, z wyjazdu. Mieszkamy daleko od siebie. Pisaliśmy swego czasu intensywnie, jako dobrzy znajomi. On znalazł dziewczynę, zniknął, po czym wrócił, inicjując kontakt. Tamten związek się rozpadł. On przeprosił za zniknięcie, był bardzo obecny, dążył do spotkania, dużo flirtował, ja, na początku ostrożna, dałam się wciągnąć w to. W końcu spotkaliśmy się na kilka dni, po czym wróciłam do siebie. A kontakt pisemny osłabł, jednak on dalej nie miał nic przeciwko spotykaniu się, kiedy będzie okazja. Okazje były, inicjowane przeze mnie. On zawsze był wtedy bardzo czuły, pozwalam być blisko i zawsze też sam przychodził po czułości. Było to takie niewymuszone. Zawsze byłam bardzo ostrożna w stosunku do niego z powiedzeniem wprost, że się zakochałam, bo powiedział mi już na początku, że ma unikający styl przywiązania, bo gdy miał 6 lat zostawiła go matka. To był mój błąd, bo okazało się, że on już od jakiegoś czasu wiedział, że jednak nie widzi formalnego związku ze mną. Byłam zła, wyrzuciłam mu to, że skoro widział, że jednak z mojej strony w grę wchodzą uczucia, to nie przerwał tego mówiąc jasno, czego chce. I tak się spotykaliśmy dalej, był seks, były czułości, zachowywanie się jak para, również z jego strony. Bardzo to przeżywałam, a on chciał kontynuować znajomość. Dla niego może to pozostać takie, jak jest, czyli kumple z bonusem. Kiedy jednak powiedziałam, że skoro ja mam uczucia, a on nie, to taka relacja nie jest możliwa, powiedział, że nie musimy być fizycznie blisko, ale abym nie kończyła znajomości. Po tej rozmowie sam odezwał się pierwszy, było mu źle, chodził jak struty, wiedząc, ze mnie skrzywdził. Ja przyznam szczerze, że w dużej mierze opierałam się na wyobrażeniu tego, jak może być, ale widziałam, że nie dawał mi komfortu psychicznego. Nie mogę winić go za to, że uroiłam sobie w głowie pięknej miłości. Mieliśmy później jeszcze kilka wymian zdań, w ostatniej napisał, że boli go to, że to co pisałam było prawdą. Że wymyślił sobie symulację związku, nie licząc się z moimi uczuciami. Że zrozumie, jeśli to zakończę. Przyjęłam przeprosimy, jednak tak, jak już mu wcześniej powiedziałam, zostanę. Ale jeżeli on czuje, że lepsze, szczególnie dla mnie będzie zerwanie kontaktu, to niech to po prostu zrobi. No i tak zostaliśmy. Było dziwnie na początku, drętwo. Później rozmowa zaczęła się kleić i była naprawdę fajna. Umówiliśmy się na spotkanie, po którym właśnie jestem. Znów przeżywam huśtawkę. I nawet nie winię go za to, próbuję zrozumieć to, co dzieje się we mnie. To ciągle trzymanie się jego. Pewność, że nikt nie da mi już takiej ekscytacji i przyjemności. Że pomimo jego wad akceptuję go i chce tylko jego, i że nigdy do żadnego mężczyzny już nie poczuję TEGO. Zastanawiam się na ile był dla mnie oderwaniem od niełatwego życia, moim światełkiem. Czasem myślę, czy naprawdę coś do niego czuję (pierwszą odpowiedź w głowie to tak, kolejna to nie wiem), czy jednak jestem uzależniona och chemii, czyli dopaminy, która dawał mi gestami, wiadomościami. Bo potrafiłam chodzić struta, kiedy nie pisał i nabierać dobrego humoru, kiedy pisał. Najgorsze, że on mi się podoba w wielu aspektach i choć mam świadomość tego, że nie daje mi tego, czego potrzebuję, to dalej nie potrafię odpuścić. Samo myślenie o nim, o przytulaniu, czy całowaniu uruchamia w mózgu jakąs nagrodę i jest mi dobrze. W życiu tego nie mam. Dlatego rozumiem, czemu uciekam w te fantazje. Chyba jestem od tej relacji uzależniona, a myśl, że mogło by jej (i jego) nie być sprawia, że nie widzę sensu w życiu. Czy ktoś może spojrzeć na to z boku, proszę?
Jak wspierać dziecko z lękami?

Mamy problem, z którym widzę, że boryka się mój syn.

Chyba coraz bardziej unika sytuacji, które kiedyś go nie stresowały. Każde wyjście do szkoły czy spotkanie z rówieśnikami to dla niego spory spadek nastroju i nie do końca wiem, co mogę zrobić, żeby go wesprzeć. 

Próbuję być dla niego wsparciem, ale czuję, że dotychczasowe metody nie są skuteczne. Czy ktoś mógłby doradzić, jakie podejścia są dobre w pracy z dzieckiem, które zmaga się z lękami? Próbowałem rozmawiać z synem o jego uczuciach, ale często ma problem z otworzeniem się, co nam to utrudnia. 

Jakie kroki mogę podjąć, żeby stworzyć dla niego bezpieczne i wspierające środowisko? Wiem, że każdy młody człowiek jest inny, ale może istnieją sprawdzone strategie, które pomagają w takich sytuacjach. 

Czy terapia rodzinna pomogłaby nam, jako rodzinie lepiej zrozumieć, jak wspierać syna? Jakie pytania powinienem zadać sobie i jemu, żeby zrozumieć źródło jego lęków? 

Dziękujemy

Nerwica lękowa i natrętne myśli o oddychaniu - jak sobie poradzić?
Dzień dobry, Piszę z nietypowym problemem. Zmagam się z nerwicą lękową od dłuższego czasu, a ostatnio pojawiły się również natrętne myśli o oddcyhaniu, taka w sumie bardziej natrętna świadomość oddechu i w związku z tym nie mogę 'odkleić' uwagi i swobodnie zająć się swoimi sprawami. Czy takie objawy zdarzają się komuś jeszcze? Czy to minie?
Problemy z diagnozą psychiatryczną F60.3, lęki i pytania dotyczące dokumentacji

Witam. Poszłam do lekarza psychiatry z lękami myśli, przez które już nie daje rady (nie wiem, co się dzieje). Tak byłam zdenerwowana tą pierwszą wizytą, że odpowiadałam na pytania w stresie. Nie wiem, czy w tym wszystkim powiedziałam, z czym przyszłam i co powiedziałam silny stres, bo psychiatra miał wredne i prześmiewcze odzywki. Powiedział, że musi być jaki powód że przyszłam i wystawił mi F60.3 Czytam w internecie i jestem w szoku, co on mi wystawił?. Do tego dostałam skierowanie do psychologa na testy - i od psychologa będzie zależeć czy wrócę z powrotem do psychiatry 🤷. Nie pasują mi godziny na spotkanie z psychologiem - chciałam iść po papiery od psychiatry żyje z tej pierwszej wizyty i iść tym do innego psychologa. Zostały mi odmówione wydanie, bo mam skierowanie. Czy muszę być na tych badaniach ? Czy mogę odzyskać kartę diagnozy pierwszej wizyty? Czy mogę iść bez tych dokumentów do innego psychiatry? I czy lekarz psychiatra jest poufny ? Bo mam takie silne pogorszone lęki już z tym tym wszystkim. Ogólnie podejrzewam u siebie dolne myśli lękowe - mam ogromne lęki (ale tylko myśli bez żadnych kompulsji czy rytuałów). Czy druga diagnoza lekarza będzie bardziej znaczącą od pierwszej ?

W wakacje miałam okres, w którym widziałam różne zjawy
Witam, w wakacje miałam okres, w którym widziałam różne zjawy. Spałam z zapaloną lampką. Nie widziałam ich kątem oka, ale wprost patrzyłam się na nie, a one na mnie. Potrafiłam dokładnie opisać ich wygląd. Skóra spinała mi się od tej strony, od której przebywały. Co to mogło być?
ataki paniki

Ataki paniki - jakie są przyczyny, objawy i dlaczego warto szukać pomocy?

Doświadczasz nagłych, silnych ataków lęku bez zrozumiałego dla Ciebie lub otoczenia powodu? Poznaj objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia, które pomogą Ci odzyskać kontrolę nad swoim samopoczuciem.