Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozpocząć proces tranzycji? Co mam robić po kolei?

Cześć, chciałbym się dowiedzieć, bo nie wiem, co ze sobą zrobić. Od kilku lat przebieram się za dziewczynę, noszę sukienki, spódnice, rajstopy. Nie jestem tranwestytą, po prostu dobrze się w tym czuję i chciałbym funkcjonować jako kobieta, bo jako mężczyzna to już miałem myśli samobójcze. Myślę, że jestem osobą transpłciową, tylko nie wiem jak wygląda cały proces terapii i czego się spodziewać. Swoją transpłciowość - wtedy nie wiedziałem co to jest - odkryłem, gdy miałem 10 lat wtedy zacząłem bawić się lalkami, w wieku 19 lat przebrałem się za dziewczynę na bal przebierańców, dotarło do mnie, że chcę skorygować płeć, ale na razie tylko na przyjmowaniu hormonów. Proszę o jakąś poradę co mam zrobić.
Sławomir Stepa

Sławomir Stepa

Cześć! 

Tranzycja w Polsce nie jest procesem uregulowanym prawnie, tak więc nie ma jednej ściśle wytyczonej drogi co do tego co należy zrobić, chociaż przyjęło się kilka praktyk ułatwiających ten proces. Dużym zasobem w tej dziedzinie pozostają te strony:

 

https://tranzycja.pl/

https://www.transfuzja.org/edukacja/proces-tranzycji 

 

Na nich znajdziesz informacje jak może wyglądać cały ten proces, co warto skompletować, na co uważać, czego możesz oczekiwać i jak zatroszczyć się o siebie w tym doświadczeniu. Materiały na tych stronach być może pomogą Ci również usystematyzować wiedzę, i wspomóc w rozumieniu siebie i swojej tożsamości, jeśli jest to dla Ciebie ważne. Możesz też korzystać ze wsparcia psychologów seksuologów zorientowanych w temacie, którzy również mogą pomóc eksplorować tożsamość i skupić się na twoich potrzebach. 

Powodzenia w dalszym odkrywaniu siebie!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

PROMENADA

PROMENADA

Dzień dobry, można rozpocząć od spotkania z psychologiem/żka zajmującym/ą się pracą z osobami LGBT+ oraz opiniowaniem niezgodności płci. Oprócz rozmów, rozpoznania Pana/i potrzeb, wsparcia w ewentualnych trudnościach, zacząć proces tranzycji. Opinia psychologiczna + dodatkowe kroki w zależności od celu. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie, Arkadiusz Parker 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z ukrywaniem związku jednopłciowego przed rodziną i potrzebą publicznego afektu?
Dzień dobry, Sytuacja wygląda następująco: jestem w związku jednopłciowym z drugą kobietą. Oboje mamy po 23/4 lata. Problem pojawia się w perspektywie mojej dziewczyny, która boi się publicznie okazywać mi afekt (np. złapać za rękę) - czemu się nie dziwię, w końcu taki klimat. Podczas rozmów w tym temacie rozumiem ją, jednak mam po prostu taką potrzebę i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Zawsze jak widzę inne pary lgbt mam zazdrość w środku, że "to nigdy nie bede ja". U mojej dziewczyny dochodzą dodatkowo rzeczy wyniesione z domu: wiara i przekonanie że "lgbt to zło". Jesteśmy w związku już prawie 4 lata, jej rodzina nadal nie wie że jesteśmy razem, a wszelkie insynuacje na temat naszego związku w jej rodzinie kończą się tym, że ona panikuje. Nie wiem jak mam jej z tym pomóc. Nie wiem jak mam poradzić sobie z moją potrzeba publicznego afektu i tego, że powoli czuję że chce żeby powiedziała swojej rodzinie o nas, bo za każdym razem jak znowu temat wraca i panikuje to czuję zmęczenie i przewracam oczami. Wiem, że mnie Kocha i że jej zależy na mnie, ale wiem też, jak mocno związana jest ze swoją rodziną, z którą ma bardzo toksyczne relacje (zasada: każdego obgadać za jego plecami) i czasami po prostu mam wrażenie że zasługuje na kogoś kto będzie spełniał te moje potrzeby, przez co źle się czuje, bo mi też bardzo na niej zależy 😐
Czytałem w internecie, że człowiek z reguły zakochuje się trzy razy w życiu. Czy to prawda?
Jestem gejem przed trzydziestką. Zakochałem się w życiu dwa razy, dwukrotnie bez wzajemności (tak myślę). Mimo to za każdym razem uczucie ciągnie się u mnie latami - jest głębokie. Czytałem w internecie, że człowiek z reguły zakochuje się trzy razy w życiu. I że pierwsze dwie miłości mają za zadanie wiele nauczyć, i że są przygotowaniem do trzeciej, dojrzałej miłości. Czy to prawda? Bo tylko takie stwierdzenie trzyma mnie w nadziei, że kiedykolwiek będę szczęśliwy w miłości. Pozdrawiam
Kolega, który też jest homoseksualny, ma żonę, dzieci i nie potrafi się przełamać.
Chciałem się poradzić w pewnej kwestii, która mnie nurtuje od dłuższego czasu na temat mojej relacji z pewną osobą. Jestem osobą homoseksualną, a kwestia dotyczy drugiej strony - dlaczego tak postępuje, jak mogę rozwiązać problem, bo mam wrażenie, że nie do końca On akceptuje swoją orientację i stosuje żonę jako przykrywkę. Już opisuję całą historią Pana X i siebie. Poznaliśmy się w lutym przypadkiem na palarni i od słowa do słowa jakoś zaczęliśmy rozmawiać, bo pracujemy razem. W pewnym momencie po nocce wracałem z nim samochodem. Zaproponował, że mogę się z nim zabierać, jeśli będziemy mieli na tą samą godzinę. I jakoś tak stopniowo budowaliśmy relację kumpelską. We wrześniu po tak długich rozmowach uznałem, że chyba wypada mu się przyznać do swojej orientacji - w końcu facet heteroseksualny, dzieci i w ogóle. Zaakceptował to normalnie, a trochę później, jak byliśmy razem na nocce, to opowiadał mi o swojej pierwszej żonie (wtedy dowiedziałem się, że jest w związku z drugą). Dowiedziałem się, że obydwie zdradzał z prostytutkami - myślę sobie "no ok, nie moje życie nie mam prawa oceniać". Nikt z nas nie jest święty. O 4 nad ranem, bliżej końca zmiany powiedział, że chce mi coś powiedzieć. Wtedy usłyszałem dosłownie "lubię mieć penisa w ustach". Zamurowało mnie niesamowicie, nie będę kłamać... Wracając razem do domu, powiedziałem, że nic z tego nie będzie, bo nie chciałbym kogoś krzywdzić niepotrzebnie - myślę o żonie i dzieciach. Ponad miesiąc później byliśmy razem na imprezie pracowniczej i pod wpływem alkoholu, jak wracaliśmy ze stacji (a byliśmy po papierosy) wypaliłem czy miałby coś przeciwko, gdybym go pocałował i tak się wszystko zaczęło. Cały romans właściwie, który trwa do teraz - czyli póki co dwa miesiące właściwie... Dowiedziałem się wtedy, że od samego początku chciał, aby coś między nami zaiskrzyło. Po imprezie trafiliśmy do mnie, gdzie do 7 rano byliśmy w łóżku, fajnie się razem bawiliśmy - dopóki nie musiał wracać. Z czasem zacząłem się dowiadywać o Panu X, że pochodzi z rodziny przemocowej - był świadkiem, jak jego ojciec bije mamę, ma młodszego brata. Właściwie to też dowiedziałem się, że przez pół roku nie współżył z żoną i chciałby, aby ona czasami zaczęła grę wstępną, nie on. Jak jesteśmy sami, to potrafi mnie pocałować, pragnie tego, ale prosił mnie też, żebym nigdy nie powiedział jego żonie. Nie zamierzam skrzywdzić jego dzieci przede wszystkim, dlatego nie zrobię tego. Ma bardzo niską samoocenę o sobie, teraz jak jest chory, to do niczego między nami nie dochodzi, ale chciałby znowu się ze mną całować i czegoś więcej. Stwierdził też, że gdyby społeczeństwo było inne, to byłoby mu łatwiej, stąd zastanawiam się, czy nie jest po prostu ukrytym gejem, co boi się przyznać przed światem do swojej orientacji. Twierdzi, że kocha żonę i będzie mu łatwiej nie angażować się w relację romantyczną, ale ja uważam, że mimo wszystko te uczucia u nas wejdą w grę z obydwóch stron mimo wszystko, bo zdążył się przywiązać... I co ciekawsze to jestem jedyną osobą z pracy, której ufa i z którą potrafi się trzymać. Do reszty ma stosunek obojętny. Narzeka, że brakuje mu czasu na wszystko - nawet dla dzieci, na których mu szczerze zależy... Opisałem to niedawno, a dodając czego ja chciałbym od tego życia i może tej relacji - trochę więcej uwagi, poświęcenia czasu na rozmowę. Właściwie mam wrażenie, że zbliżamy się do siebie mimo wszystko, a w pewnym momencie pojawią się uczucia z jednej lub drugiej strony. Według moich znajomych Pan X jest osobą homoseksualną, która boi się wyznać światu co czuje i też mnie wykorzystuje, żeby spełnić tylko swoje potrzeby. W momencie kiedy mam problem czy potrzebuje porozmawiać, naprawdę zdarza się, że znajdzie chwilę i mnie próbuje wesprzeć. Chciałbym się poradzić co dalej w tej sytuacji zrobić, jak rozwiązać żeby nikt nie ucierpiał - chociaż zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę to ja na koniec zostanę zraniony i jestem na to gotowy. Nie uniknę czegoś, co ma nadejść. Ewentualnie czy istnieje szansa, że jednak zbudujemy stały związek?
Noszę damską bieliznę i pończochy, czuję się kobietą – czy to jest złe?
Czy to że noszę damską bielizne i pończochy i czuje się kobietą jest zle
Zastanawiam się czy jestem aseksualna. Dziwnie się czuję z taką myślą, ale nie mam szczególnych przeżyć.
Zastanawiam się czy mogę być aseksualna. Miałam jedno doświadczenie seksualne, było to dla mnie czysto eksperymentalne, bez uczuć i stwierdziłam, że zupełnie bez sensu, nie czułam z tego żadnej przyjemności, pożądania, to było takie mechaniczne. Miewam fantazje, czasami sama sobie sprawiam przyjemność, bardziej z nudów niż z potrzeby. Jestem pewna, że jakbym postanowiła nigdy nic takiego nie robić to nie brakowałoby mi tego. Wiem, że seks jest ważny dla par, i że jest naturalną potrzebą, ale tak naprawdę nie potrafię tego zrozumieć. Ważną kwestią jest, że mam 27 lat, a nigdy nie byłam w związku i tak naprawdę nie mam okazji do seksu. Nie wiem jakie odczucia miałabym w związku, ale zastanawia mnie czy ten brak zrozumienia i kompletny brak potrzeb jako singielka może świadczyć o aseksualności? (Co do braku zrozumienia podejrzewam u siebie ASD, zakładam że taka diagnoza mogłaby to też wyjaśnić) To tego czuję się jak dziecko i wręcz czuję się dziwnie z myślą, że ludzie młodsi ode mnie uprawiają seks, bo to jest coś dla dorosłych.
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!