
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia neurologiczne
- Jak przekonać...
Jak przekonać rodziców do psychologa jako nastolatka z zespołem Aspergera?
Tonia
Agnieszka Włoszycka
Witaj Toniu,
Czytając Twoją wiadomość czuć, jak bardzo jesteś już zmęczona dźwiganiem tego wszystkiego sama. Jest w Tobie dużo wrażliwości, samotności i chyba też potrzeby, żeby ktoś w końcu spokojnie Cię wysłuchał i spróbował naprawdę zrozumieć i wiesz co? Dobrze, że chcesz porozmawiać z psychologiem i to jest czymś całkowicie w porządku. Psycholog nie ma zastąpić mamy. Czasem po prostu łatwiej powiedzieć pewne rzeczy komuś „z zewnątrz”, kto umie słuchać i pomagać porządkować emocje.
Może spróbuj powiedzieć mamie: „Mamo, ja nie odrzucam Ciebie. Ja po prostu potrzebuję jeszcze jednego bezpiecznego miejsca do rozmowy.” Bardzo poruszyło mnie też to, że mimo tylu trudnych doświadczeń nadal szukasz kontaktu i próbujesz o siebie zawalczyć, moim zdaniem to o pokazuje dużą siłę.
Zastanawiam się także: jak byś chciała się czuć po rozmowie z psychologiem?
i czego najbardziej brakuje Ci dziś od dorosłych wokół Ciebie...zrozumienia, spokoju czy poczucia bezpieczeństwa?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Łukasz Dyłka
Dzień dobry.
To, że chce Pani porozmawiać z psychologiem, nie oznacza, że mama jest „gorsza” albo że jej Pani nie ufa. Z rodzicem rozmawia się inaczej niż ze specjalistą. Psycholog jest osobą neutralną, może zadawać pytania, pomóc uporządkować emocje i poszukać sposobów radzenia sobie w szkole.
Można powiedzieć mamie bardzo konkretnie:
„Mamo, ja wiem, że mogę z Tobą rozmawiać, ale są rzeczy, o których łatwiej byłoby mi powiedzieć obcej, neutralnej osobie. Często płaczę w klasie, jestem przeciążona, boję się szkoły i potrzebuję pomocy psychologa. To nie jest przeciwko Tobie. Chcę po prostu dostać wsparcie”.
Warto też dodać, że psycholog nie jest tylko dla osób w „najgorszym stanie”. Można iść po to, żeby lepiej rozumieć siebie, radzić sobie z przeciążeniem, prześladowaniem, lękiem przed szkołą i trudnościami związanymi ze spektrum autyzmu.
Jeśli mama dalej nie zgadza się na psychologa, proszę porozmawiać z pedagogiem, psychologiem szkolnym, wychowawcą albo innym zaufanym dorosłym w szkole. Można powiedzieć: „Prosiłam mamę o psychologa, ale się nie zgadza. Potrzebuję pomocy, bo jestem przeciążona i boję się szkoły”. Szkoła powinna potraktować to poważnie, szczególnie jeśli była Pani obrażana, wyśmiewana lub prześladowana.
Można też skorzystać z telefonu 116 111 dla dzieci i młodzieży. Tam można porozmawiać anonimowo z osobą dorosłą, która jest przygotowana do takich rozmów.
Najważniejsze: Pani potrzeba rozmowy z psychologiem jest uzasadniona. To nie jest fanaberia ani odrzucenie mamy. To jest próba zadbania o siebie.
Pozdrawiam
Łukasz Dyłka, pedagog, psycholog
Daria Składanowska
Dzień dobry, Tonia,
Dziekuję za Twoją wiadomość. Warto porozmawiać o tym z pedagogiem w szkole aby znaleść rozwiązanie.
Mamie można powiedzieć wprost o swoich potrzebach.
Można też skorzystać z telefonu 116 111 dla dzieci i młodzieży. Można porozmawiać anonimowo z osobą dorosłą, która jest przygotowana do takich rozmów.
Bardzo ważne: Pani potrzeba rozmowy z psychologiem jest uzasadniona. To bardzo ważny element zadbania o siebie oraz swoje potrzeby.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Bożena Nagórska
Witaj Toniu.
Przede wszystkim Twoja potrzeba porozmawiania z psychologiem jest całkowicie naturalna i masz do niej pełne prawo – szukanie pomocy to przejaw ogromnej dojrzałości, a nie słabości. Zespół Aspergera sprawia, że przetwarzasz emocje i bodźce znacznie intensywniej, a doświadczenie prześladowania w szkole to ogromny ciężar, którego nie musisz dźwigać sama. Reakcja Twojej mamy wynika najpewniej z jej własnego lęku lub niezrozumienia, ponieważ rodzice często błędnie myślą, że chęć pójścia do specjalisty to znak, że sami zawiedli. Aby ją przekonać, możesz napisać do niej list, skoro spisywanie myśli jest Twoją mocną stroną. Wyjaśnij w nim, że rola mamy i rola psychologa to dwie zupełnie różne rzeczy i tak jak z chorym zębem idzie się do dentysty, tak z przeciążeniem układu nerwowego potrzebujesz specjalisty, który da Ci konkretne narzędzia do radzenia sobie ze stresem w nowej szkole. Ponadto, gdy tylko zacznie się rok szkolny, możesz udać się do psychologa szkolnego, który ma obowiązek Cię wysłuchać i może sam zadzwonić do Twojej mamy, by jako autorytet wyjaśnić jej powagę sytuacji. Pamiętaj też, że w każdej chwili możesz bezpłatnie zadzwonić pod numer 116 111, gdzie profesjonaliści chętnie Cię wysłuchają i zadadzą pytania, których tak bardzo potrzebujesz.
Życzę Ci wszystkiego dobrego.
Bożena Nagórska
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
Możesz spróbować powiedzieć mamie spokojnie, że psycholog nie ma na celu jej „zastąpić”, tylko dać Ci inne miejsce do rozmowy. Czasem łatwiej powiedzieć obcej osobie o rzeczach trudnych, wstydliwych albo takich, których nie chce się dokładać rodzicom. Możesz użyć prostych słów, np.: „Mamo, ja nie chcę iść do psychologa dlatego, że Tobie nie ufam. Po prostu potrzebuję też kogoś neutralnego, kto zna się na takich problemach i pomoże mi lepiej sobie radzić.” Przeciążenie, płacz, lęk przed szkołą, odrzucenie przez rówieśników i nauczycieli, to wystarczający powód, żeby otrzymać wsparcie. Jeśli rozmowy w domu nie działają, możesz też spróbować porozmawiać z pedagogiem lub psychologiem szkolnym albo napisać rodzicom list czy wiadomość (tak jak robiłaś to w formie dzienników), czasem na piśmie łatwiej wyrazić to, co siedzi w środku. Jeśli to nie poskutkuje możesz też skorzystać z telefonu wsparcia dla dzieci i młodzieży 116 111.
Powodzenia,
Joanna Cichosz

Zobacz podobne
Moja córka, 13 lat, dostała diagnozę ADHD, a ja jestem w szoku. Zawsze się dobrze uczy, potrafi się zająć czym tam chce (np. polubiła dzierganie włóczką), nie widziałam, żeby była nadpobudliwa. Skierował nas do poradni psycholog szkolny. Niby omówiono ze mną diagnozę, ale w zasadzie to i tak nie umiem zauważyć w córce tego ADHD. No i nie wiem czy mam się inaczej teraz zachowywać, nie wiem czy mam w czymś jej pomóc? Jest raczej ciekawską, wesołą nastolatką, nie widzę problemów.
Jestem osobą w spektrum Autyzmu. Mam 29 lat, nie mam przyjaciół ani nie mam z kim sensownie porozmawiać o tym, czego mi bardzo jest potrzebne w życiu. Byłem w 2021 roku w Szpitalu Psychiatrycznym w IPIN w Warszawie i bardzo boję się, że znowu tam trafię, ponieważ leki, które dostaje od psychiatry, nie pomagają mi za dobrze. Nigdy nie byłem u żadnego terapeuty, a uczęszczam do jednej z placówek terapii zajęciowej, w której chcą mnie przenieść do innej placówki, też która by się specjalizowała pomocą takim ludziom. Dodatkowo jeszcze jest jedna sprawa, a mianowicie 30 sierpnia 2025 roku jest Wesele, na które nie chce iść, bo nie mam osoby towarzyszącej, która by ze mną chciała pójść na nie, a dodatkowo podobno tam też będzie dziadek mój, z którym nie umiem się zbytnio dogadać i który po chamsku obraża mojego ojca, twierdząc, że z nim byłoby mi lepiej, niż z matką moją, bo też takie stwierdzenie posiada partner matki mojej, który chciałby, aby ojciec przejął prawo do opieki nade mną, a na razie nie jest to możliwe. Gdzie szukać pomocy w tej kwestii, gdzie pisać i czy pobyt w szpitalu psychiatrycznym byłby wskazaniem do tego, żeby moje samopoczucie wyglądało lepiej, bo boję się tam iść, jakby co, bo boję się, że dostanę od kogoś krzywdy tam, a prawdopodobnie przez sytuację w domu matki mojej zachorowałem oprócz autyzmu na chorobę afektywną dwubiegunową, przez to, że żyje w dwóch światach - w świecie matki mojej, gdzie partner matki jest despotą i który pije alkohol i w świecie ojca mojego, który widać, że mnie bardzo kocha, bo zanim często zdarza mi się bardzo szlochać, bo także nie raz za dawnym miejscem zamieszkania, w którym miałem przyjaciół i dziewczynę, także mi się zdarza nawet przez sen szlochać, bo tęsknie bardzo za tamtymi chwilami, kiedy ojciec był jeszcze z nami i wiem, że wiele znaczy teraz dla mnie słowo "Tata", a przysiągłem sobie na swoje życie, że jeśli mimo autyzmu byłbym kiedyś tatą, czego bardzo pragnę, bo nawet ojczymem mogę zostać, to nie będę takim despotą, jakim jest obecny partner matki mojej, który obraża mnie od glutów, a nie raz od ojca mojego, przez co chciałem coś sobie zrobić, bo do tego mnie namawiał tak jak dziadek mój, którego w duchu nienawidzę za to. I mam pytanie, czy jestem dobrym człowiekiem mimo tego, że nie raz dostaje ataki od matki swojej, która boi się tego, że ją dla jakieś dziewczyny zostawię i że się od matki mojej wyprowadzę do niej lub do ojca mojego, bo mama moja mu zazdrości tego, że lepiej mu się w życiu układa od niej, przez co swoje frustracje wyładowuje na mnie, a ja później na takiej jednej dziewczynie z tej terapii zajęciowej o imieniu Joanna, przez co ją teraz bardzo przepraszam i jej rodzinę a szczególnie matkę jej, bo także swoje frustracje, które wynoszę z domu partnera matki mojej, na innych w tej placówce przenoszę.
Proszę o odpowiedź, bo przez to, co się dzieje w placówce terapeutycznej, gdzie dostaje groźby telefonami do matki mojej i do ojca mojego jak nie spełnię ich oczekiwań, nie wiem, czy ja jestem winny temu wszystkiemu, czy oni są winni temu, że do takiego stanu mnie doprowadzili, który zagraża teraz zdrowiu psychicznemu mojemu i innych głównie tej dziewczynie, która tam uczęszcza od 2019 roku, bo też wiele razy się skarżyła matce rodzicom swoim na mnie, że jej taki Kuba z Aspergerem dokucza, przez co boję się teraz poważnych konsekwencji, że zostanę szybko wydalony z placówki zajęciowej, w której na szczęście jeszcze jestem i na szczęście mnie jeszcze nie wywalili z niej, a choć chcą teraz tam pisać do kuratorium oświaty o przeniesienie mnie do innej placówki też dla osób z Aspergerem, bo prawdopodobnie nie rozumieją, na czym polega moja niepełnosprawność, bo także prawdopodobnie nie rozumie także tego oprócz ojca mojego część otoczenia, w którym od 2017 roku mieszkam a w poprzednim miejscu zamieszkania rozumieli, na czym to polega i z czym to się je, bo też oprócz dziewczyny, z którą tam byłem to także interesowała się mną pewna dziewczyna o Imieniu Ania, którą bardzo chciałbym kiedyś znów zobaczyć i ciekawym doświadczeniem byłoby i nie raz sobie wyobrażam, co by było, gdybym to ja jej był chłopakiem a ona moją partnerką, bo widać, że mimo tego, że byłem w związku, to się mną trochę interesowała i nie raz mówiła, że w przeciwieństwie do mojej dziewczyny, z którą byłem na balu maturalnym w 2017 roku, nigdy by takiego świństwa, jakie mi ona zrobiła wtedy, mi nie zrobiła i że nigdy w przeciwieństwie do niej by mnie nie uderzyła. Pozdrawiam Kuba. A moim takim marzeniem jest, by się znalazła rzeczywiście placówka lub ośrodek, w którym nie stanie mi się żadna krzywda, bo takie marzenie ma też sąsiad mój, którego kuzyn mnie od 2022 roku nachodzi, a policja nic z tym zrobić dalej nie może i bardzo bym chciał, żeby znalazł się sposób na niego jakiś i także na dziadka mojego, który jest ojcem mamy mojej, który wysyła maile i pisma do prokuratury na mnie i na rodzinę moją i też kiedyś słyszałem, że chciał wysłać w tajemnicy bez mojej zgody zgłoszenie do Wojskowej Komisji Okręgowej i chciałbym powiedzieć, że gdyby się też znalazł sposób jakiś na to wszystko, to bym był bardzo zadowolony i nawet jeszcze bardziej szczęśliwy niż jestem teraz i marzę o najpiękniejszym w życiu poranku, kiedy obudzę się obok mojej ukochanej partnerki mimo Autyzmu a mimo zniechęcenia i mimo tego, że ludzie we mnie już nie wierzą, to ja nadal w siebie mocno wierzę i w to też wierzę cały czas, że gdzieś tam, a nawet i na rodzinnym śląsku, jak i nawet może i w Warszawie właśnie czeka na mnie przyszła żona.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
