
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież
- Jak przestać myśleć...
Jak przestać myśleć o błędach z przeszłości i jak poprosić rodziców o wizytę u psychologa?
k.p
Klaudia Dynur
Dzień dobry,
to, co opisujesz, jest bardzo częste u nastolatków i nie tylko. Może to być między innymi ze zmianami, które mają miejsce w Twoim życiu, a także organizmie. Nie oznacza, że „coś z Tobą jest nie tak” ani że przesadzasz.
W wieku 14 lat mózg bardzo intensywnie się rozwija, emocje są silniejsze, a poczucie tego „kim jestem i jak chcę postępować” dopiero się buduje.
Jeśli jednak uważasz, że rozmowa z psychologiem mogłaby zmniejszyć Twoje napięcie, możesz zwrócić się do psychologa szkolnego. Jeśli natomiast nie możesz lub wolisz udać się do kogoś innego, warto porozmawiać z rodzicami. Nie musisz mówić wszystkiego. Wystarczy coś prostego, np. „Ostatnio często czuję się przytłoczona i mam dużo myśli, z którymi nie umiem sobie poradzić. Chciałabym porozmawiać z psychologiem.” lub „Nie jest ze mną źle, ale czuję, że potrzebuję pomocy, żeby ogarnąć stres i emocje. Psycholog by mi w tym pomógł”.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia
Klaudia Dynur
Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Daria Składanowska
Dzień dobry,
Dziękuje za Twoją wiadomość.
Możesz na początek zgłosić się do pedagoga lub psychologa w szkole.
Warto porozmawiać też z inną osobą starszą bliska np. przyjacielem, kolegą, ciocią, wujkiem. Natomiast w przypadku chęci rozpoczęcia terapii zgodę zawsze muszą wyrazić rodzice lub opiekunowie.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Psycholog, Doradca kariery
Dagmara Łuczak
Dzień dobry,
to, co opisujesz, jest bardzo ważne i warto się temu przyjrzeć bliżej.
Poczucie niezrozumienia w twoim wieku może być normalnym stanem. Dorastasz, w twoim mózgu i ciele dochodzi do wielu zmian. Ten “rollercoaster” może być przejściowy, ale nie należy tego bagatelizować. Ciągłe wracanie do dawnych sytuacji bardzo męczy. Zwłaszcza gdy masz poczucie, że jesteś z tym sama. Chłopak może pomagać, ale nie powinien być jedynym oparciem. Potrzebujesz też dorosłego i narzędzi, aby sobie poradzić ze swoimi myślami. Chęć pójścia do psychologa to dobry sygnał. To oznacza, że chcesz o siebie zadbać i jesteś świadoma tego, że utrudnia to twoje funkcjonowanie.
Rozmowa z rodzicami może być trudna.
Nie musisz mówić wszystkiego. Wystarczy jedno zdanie. Jeśli nie czujesz się na siłach, żeby o tym powiedzieć, możesz spróbować napisać. Jeśli boisz się rozmowy w domu, możesz też poprosić o pomoc psychologa szkolnego lub pedagoga.
Warte podkreślenia jest to, że w zeszłym roku po nowelizacji przepisów osoba, która ukończyła 13 lat, może samodzielnie zgłosić się do psychologa. Nie musisz mieć zgody rodziców. Masz prawo do rozmowy i wsparcia. Pamiętaj jednak, że rodzice nadal są ważni, szczególnie przy dłuższej terapii.
Ale pierwszy kontakt możesz zrobić sama.
Jeśli czasem jest Ci naprawdę bardzo ciężko, zadzwoń 116 111. To telefon zaufania dla młodych. Jest darmowy i anonimowy.
Życzę dużo siły
Dagmara Łuczak
Psycholog, psycholog dziecięcy
Piotr Ziomber
To bardzo normalne w Twoim wieku, że analizujesz przeszłe błędy i czujesz się samotna w tym. Wielu nastolatków zmaga się z podobnymi myślami, zwanymi nadmiernym myśleniem. Dobrze, że Twój chłopak Cię wspiera i że myślisz o psychologu , to krok w dobrą stronę.
Jak radzić sobie z natrętnymi myślami? Zacznij od prostych technik, by przerwać koło ruminacji czyli powracających negatywnych myśli. Gdy złapiesz się na wracaniu do błędów, zapisz myśl na kartce i odłóż ją na "później" (np. na 15 minut), a potem skup się na oddechu czyli wdech na 4 sekundy, wstrzymaj na 4, wydech na 4. Ćwicz też wdzięczność: codziennie wieczorem wypisz 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczna, by przesunąć fokus z przeszłości na teraz. Wybierz spokojny moment na rozmowę z rodzicami, np. podczas spaceru lub jazdy samochodem, i zacznij od swoich uczuć. Mamo, Tato, ostatnio dużo myślę o przeszłości i czuję się przytłoczona, chciałabym porozmawiać z psychologiem, żeby to ogarnąć . Pomożecie mi to zorganizować?". Podkreśl, że to nie ich wina i cenisz ich wsparcie , wtedy to zmniejszy ich obronę a jeśli boisz się reakcji, powiedz tylko tyle, ile jesteś gotowa. Jeśli rodzice odmówią, idź do pedagoga lub psychologa szkolnego . Oni są darmowi i poufni, mogą nawet porozmawiać z rodzicami za Ciebie. Jeżeli znajdziesz przestrzeń i odwagę, to zadzwoń też na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (116 111). Tam pracują psychologowie i będziesz mogła porozmawiać anonimowo o swoich problemach. Twój chłopak może być wsparciem, ale profesjonalna pomoc da Ci narzędzia na dłużej.

Zobacz podobne
Boję się o życie mojej dziewczyny, ma duże problemy z rodzicami, którzy często wyżywają się na niej (słownie), karają za najmniejsze drobnostki, obrażają i często sprawiają wrażenie, jak by im w ogóle na niej nie zależało. Moja dziewczyna ma przez to duże problemy psychiczne. Ponad rok temu miała już próbę samobójczą i coraz częściej mówi, że chce się zabić, powiedziała nawet, że jeżeli do czerwca (jej 18 urodzin) się nic nie zmieni, to obiecuje, że się zabije. Dzisiaj jej rodzice odkryli jej blizny po samookaleczeniu i zamiast z nią porozmawiać, tylko zaczęli ją obrażać, boi się, że po powrocie z wyjazdu, na którym teraz jest, jej rodzice będą dla niej jeszcze gorsi. Próbowałem jej pomóc, wielokrotnie z nią rozmawiałem, ale to nic nie daje, nie pozwala mi też umówić ją na wizytę u psychologa (w tajemnicy przed rodzicami) nie wiem, co mogę zrobić.
Witam,
Ilekroć widzę swoją przyjaciółkę, że znowu gdzieś wyszła, ze swoją najlepszą przyjaciółką to się denerwuję, wręcz gotuje się we mnie. Nie radzę sobie z zazdrością.
Przyjaciółka jako wymówki używa mojej choroby (jestem chora na padaczkę od 12 lat), w tej kwestii nie mogę liczyć na mamę, a poza Magdą (przyjaciółką) nie mam żadnej innej przyjaciółki.
Co robić?
Witam, od jakiegoś czasu nie dogadujemy się z mężem. Niestety coraz częściej świadkami kłótni są dzieci. Mimo moich próśb, aby mąż nie podważał moich kompetencji jako mamy czy żony mnie przy dzieciach, niestety całkowicie to lekceważy. Stosuje przemoc psychiczną (podnosi głos, krytykuje przy dzieciach, podważa moje działania jako mamy). Gdyby dotyczyło to tylko mnie, to poradziłabym sobie. Ale boje się, że nie jestem w stanie zaopiekować psychologiczne w tym temacie dzieci, wiem, że bardzo takie sytuacje wpływają na ich psychikę. Mąż nie chce słyszeć o podjęciu żadnej terapii. Ja rozważam rozstanie, ale to też wymaga czasu i logistyki. Proszę o poradę, jak w tym czasie mogę zaopiekować się dziećmi i sprawić by te kłótni jak najmniej je dotykały?

