Agnieszka Włoszycka
Witaj Karolino,
Dziękujemy za wiadomość i obdarzenie nas zaufaniem. To bardzo osobisty temat o którym piszesz. Przede wszystkim chciałabym, żebyś przestała patrzeć na siebie przez pryzmat tego, co robisz. Nie jesteś obrzydliwa, zepsuta ani gorsza. To, że masz trudność z przerwaniem oglądania pornografii, nie mówi nic złego o Tobie jako osobie. Zaczęłaś bardzo wcześnie, z ciekawości, a z czasem mogło się z tego zrobić utrwalone zachowanie, do którego wracasz w określonych sytuacjach. Zamiast więc karać się za kolejne „potknięcia”, spróbuj zauważać, co dzieje się tuż przed sięgnięciem po pornografię: nuda, stres, samotność, smutek, napięcie?
Nie musisz radzić sobie z tym sama. Skoro jesteś jeszcze nastolatką i ten problem tak mocno Cię obciąża, porozmawiaj z psychologiem lub zaufanym dorosłym. Możesz nawet powiedzieć tylko: „Mam zachowanie, którego nie umiem zatrzymać i bardzo źle się z tym czuję”. Nie musisz od razu opowiadać wszystkiego.
I bardzo ważne: nie zamieniaj próby zmiany w kolejną walkę ze sobą. Potknięcie nie przekreśla wcześniejszego wysiłku. Zastanów się nad tym: co najczęściej czujesz kilka minut przed tym, zanim zaczynasz oglądać? I gdybyś w takiej chwili mogła dostać od kogoś dokładnie taką pomoc, jakiej potrzebujesz: czego najbardziej byś wtedy potrzebowała: uspokojenia, zajęcia czymś, rozmowy czy po prostu obecności drugiej osoby?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka














