
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, uzależnienia, związki i relacje
- Uzależnienie od...
Uzależnienie od bycia w związkach, lęk przed samotnością i trudności w relacji – czy da się to zmienić bez terapii?
Anonim
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Wyjście z mechanizmu wchodzenia z relacji w relację bez terapii jest trudne, ponieważ wymaga zmierzenia się z lękiem przed samotnością, który często ma źródło w dzieciństwie. W obecnym związku tkwi Pani w niszczącym cyklu: im bardziej Pani prosi o rozmowę, tym bardziej partner ucieka, co potęguje Pani ból i poczucie bycia „olaną”. To, co Pani nazywa dostosowaniem się, jest w rzeczywistości utratą własnej tożsamości na rzecz osoby, która nie potrafi udźwignąć Pani emocji.
Jeśli budżet jest przeszkodą, warto poszukać pomocy w Ośrodkach Interwencji Kryzysowej lub grupach wsparcia, które są bezpłatne i często dostępne szybciej niż NFZ. Pierwszym krokiem do odzyskania siebie jest zaakceptowanie, że nie zmieni Pani partnera swoimi łzami ani prośbami. Proszę spróbować odzyskać sprawczość poprzez zajęcie się własnymi sprawami i naukę bycia ze sobą, nawet jeśli ten dyskomfort wydaje się początkowo nie do zniesienia. Zasługuje Pani na relację, w której nie musi Pani błagać o bliskość.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jakub Butkiewicz
Szanowna Pani,
opisany przez Panią mechanizm przypomina błędne koło: Pani lęk przed odrzuceniem napędza potrzebę wyjaśniania, co partner odbiera jako presję i reaguje ucieczką, tym samym nasilając Pani cierpienie. Warto przyjrzeć się myślom automatycznym, które pojawiają się w chwilach milczenia.
Praca nad sobą bez terapeuty jest trudna, gdyż wymaga przerwania nawyku szukania ukojenia na zewnątrz. Proszę spróbować w chwilach kryzysu przekierować uwagę z działań partnera na własne emocje, przyglądnąć się im. Jeśli chodzi o wsparcie bezpłatne, proszę zainteresować się bezpłatnym wsprarciem psychologicznym, udzielanym przez różne fundacje i stowarzyszenia. Poniżej przykład:
https://twarzedepresji.pl/pomoc-dla-doroslych/#formularz
Pozdrawiam serdecznie,
Adam Bogdański
Dzień dobry,
możliwe, że jest pani w schemacie silnej potrzeby bliskości i lęku przed odrzuceniem, przez co dużo pani inwestuje w relację, nawet kosztem siebie. Brak odpowiedzi ze strony partnera nasila emocje i poczucie bezradności. To, co pani czuje, jest zrozumiałe w tej sytuacji.
Wygląda na to, że te wzorce mogą mieć głębsze źródła. Tutaj pomocna może być psychoterapia, aby lepiej zrozumieć siebie i nauczyć się stawiania granic i rozpoznawania swoich potrzeb.
Wszystkiego dobrego,
Adam Bogdański CPiP Nowy Świat
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Myślę, że dużo w Pani jest świadomości i szczerości wobec siebie, to bardzo ważny punkt wyjścia. Jednocześnie widać, jak bardzo boli brak bliskości i bycie odsuwaną.Uważam, że wyjście z uzależnienia od relacji jest możliwe, nawet bez terapii na start ale zwykle wymaga czasu, uważności i uczenia się bycia ze sobą, nie tylko z kimś. Terapia bardzo pomaga, ale można już teraz zacząć małe kroki. Według mnie kluczowe są dwie rzeczy:po pierwsze - zauważenie schematu „gonię - on ucieka”, który tylko się wzmacnia,po drugie - stopniowe odzyskiwanie wpływu: np. zatrzymanie się zamiast kolejnej próby rozmowy, gdy on się wycofuje. Sądzę, że ta relacja może być bardzo obciążająca, bo Pani daje dużo a dostaje mało bezpieczeństwa i odpowiedzi i wtedy naturalne, że pojawia się płacz i bezradność.Na teraz najważniejsze może być jedno pytanie:czy ta relacja realnie Panią karmi, czy głównie rani i podtrzymuje lęk przed byciem samą?
Jeśli chodzi o wsparcie: warto sprawdzić bezpłatne ośrodki interwencji kryzysowej, grupy wsparcia lub telefon zaufania, tam często można uzyskać szybciej realny kontakt.
Uważam, że nie chodzi o to, by nagle „być silną”, tylko by powoli wracać do siebie krok po kroku, z większą czułością dla własnych emocji.
Wszystkiego dobrego.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Wyjście z uzależnienia od związków bez formalnej terapii jest możliwe, choć trudne i wymaga silnej motywacji oraz systematycznej pracy nad sobą. Wiele osób radzi sobie dzięki grupom wsparcia, telefonom zaufania i własnym strategiom skupionym na budowaniu niezależności emocjonalnej.
Należy skupić się na sobie, budując poczucie wartości poza relacją gdyż jest to klucz do przerwania cyklu.
Proszę rozwijać hobby, sport lub medytację, by radzić z emocjami bez partnera (np. joga, spacery, dziennik emocji).
Można ćwiczyć "bez kontaktu" w konfliktach i zamiast gonić rozmowę, dać przestrzeń sobie i iść na spacer, regulować oddech, stosować afirmację jak "Moje emocje są ważne niezależnie od niego".
Proszę zapisywać, co czuje Pan przed kłótnią, co wyzwala łzy bo to buduje świadomość bez terapii.
Takie pary mogą się dogadać, jeśli oboje pracują nad komunikacją , ale bez wzajemnej chęci często kończy się eskalacją. Jeśli on traktuje Pani "ja czuję" jako atak, a Pani czujesz się dostosowana to priorytetem jest niezależność, nie naprawa go.

