Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak zakończyć toksyczny związek z alkoholikiem i zacząć nowy rozdział?

Czy moja miłość do niego się skończyła? Przez 10 lat jestem (po miesiącu zerowego kontaktu z nim od razu będę przygotowana do oficjalnego zerwania i rozstania) w toksycznym związku, ponieważ mój chłopak jest alkoholikiem i nie szanuje kobiet. Nigdy jemu szczerze nie zależało na mnie :( W trakcie przerwy w związku, którą ja zorganizowałam, poczułam ulgę, spokój i radość. To ja zawsze pierwsza do niego pisałam, dzwoniłam czy przychodziłam do niego – na moje szczęście rzadko kiedy mnie zlewał czy zbywał. On pochodzi z patologicznej rodziny, gdzie jego ojciec jest alkoholikiem, a jego matka jakaś dziwna. W przyszłym roku nie wiem, czy dotrwam z nim 11 lat, ponieważ jest mi on już obojętny, olewam go i daję mu odczuć, że też mi nie zależy (a on wtedy powiedział, że on woli, jak ja pierwsza inicjuję kontakt). No i nie mam ochoty spędzać z nim czasu, a on chciał, ale pozbyłam się go pod pretekstem wyjazdu na studia do innego miasta, szkoły i pracy. W głębi duszy coś do niego czuję, bo nie zerwałam z nim natychmiast po tym, jak zaczął ćpać, być agresywny czy w mojej obecności nadużywać alkoholu. Najbardziej obawiam się, że może się obrazić, że urwałam kontakt tak nagle. Co robić? Zbliża się koniec roku, a ja naprawdę chciałabym domknąć ten rozdział do końca i od nowego roku zacząć wszystko od nowa i cieszyć się z tego, że tym razem będę szczęśliwą singielką, a nie taką już zdesperowaną desperatką jak 10 lat temu.

Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Proponuję najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, jak Pani definiuje miłość? Czytam, że dzięki tej relacji dostrzegła Pani potrzebę szacunku, jasnych granic. Zaczęła Pani dbać o siebie i swój spokój organizując mały odpoczynek w relacji, co okazało się doznaniem ulgi, uczuciem radości, że można żyć inaczej. To normalne, że odczuwa Pani lęk i ma poczucie winy po 10 latach wspólnego życia, ale można być też zmęczonym, troszcząc się o drugiego człowieka beż wzajemności. Co partner ma dobrego w sobie, że mimo wszystko Pani przy nim trwa? Na ile można mieć nadzieję, że on się zmieni? Ma Pani prawo podjąć decyzję o odejściu, jeśli partner nie chce w swoim życiu dokonać zmian. Takie decyzje o rozstaniu to proces, który czasem trwa latami z różnych powodów, warto rozważyć wszystkie za i przeciw rozstaniu, co Pani tym zyska, co straci. Może Pani skorzystać z pomocy psychologa, lub porozmawiać z kimś bliskim, by podjąć ostateczną, najlepszą dla siebie decyzję.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowna Pani,

to, że potrafi Pani tak szczerze opisać swoją sytuację i zauważyć, jak ten związek na Panią wpływa, to naprawdę ważny krok. To, że w czasie przerwy poczuła Pani ulgę, spokój i radość, może być sygnałem, że ten związek bardziej odbierał niż dawał. Zazwyczaj miłość nie kończy się z dnia na dzień. To raczej powolny proces wygasania tego, co kiedyś czuliśmy zwłaszcza, gdy latami żyjemy w relacji, w której nie czujemy się bezpieczne ani szanowane. To naturalne, że może Pani wciąż czuć emocjonalne przywiązanie, nawet jeśli wie Pani, że ta relacja nie służy Pani dobru. Wyjście z relacji to proces, w którym mieszają się tęsknota, żal, a jednocześnie ulga i nadzieja. Warto dać sobie zgodę na to, by ten etap domknąć, jeżeli czuje Pani, że tego właśnie potrzebuje. Ma Pani prawo do spokoju, bezpieczeństwa i relacji opartej na szacunku.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Dzień dobry,
z tego, co Pani pisze wynika, że przez długi czas była Pani w relacji, która przynosiła więcej cierpienia niż bliskości. Poczucie ulgi i spokoju po przerwie to naturalna reakcja organizmu po latach napięcia emocjonalnego. W toksycznych związkach ciało często funkcjonuje w stanie przewlekłego stresu, a dopiero dystans pozwala to zauważyć.

Wciąż pojawiające się jakieś uczucia, nie muszą świadczyć o miłości. Często są to pozostałości silnego przywiązania, która łączy mimo krzywdy i rozczarowań. Takie emocje z czasem słabną, gdy odzyskuje się poczucie bezpieczeństwa i autonomii.

Opisywane uczucia obojętności i zmęczenia mogą być oznaką emocjonalnego wypalenia w relacji. Mogą świadczyć o tym, że Pani psychika stopniowo oddala się od sytuacji, która przestała być dla Pani dobra i wspierająca. To naturalny etap wychodzenia z trudnego związku i odzyskiwania równowagi.

Patrycja Stajer

Patrycja Stajer

Dzień dobry,

 

Proszę się zgłosić do Poradni Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia, gdzie uzyska Pani stosowną pomoc jako osoba współuzależniona. Taka forma pomocy dostępna jest w ramach nfz i stosunkowo szybciej można ją uzyskać niż w innych poradniach z zakresu zdrowia psychicznego. 

 

Z poważaniem,

Patrycja Stajer

Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witaj,

w zasadzie już sama wiesz, co jest dla Ciebie dobrym rozwiązaniem. Już decyzję podjęłaś. Nie ma sensu tkwić w tak toksycznym związku i z czasem popadać w coraz większe wspołuzależnienie i rujnować poczucie własnej wartości. 

Idź, kobieto swoją drogą i spełniaj marzenia, a te dziesięć  lat traktuj jak swoje doświadczenie życiowe i wynieś z tego wiedzę pożyteczną: tego naprawdę nie chcę nigdy więcej.

Czego życzę Ci z całego serca

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

Materiały wspierające

Warto przeczytać

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Czy mam prawo czuć się źle mimo generalnie dobrego życia?

Czy mam prawo czuć się źle, czy przesadzam? Wydaje mi się, że mam generalnie dobre życie. Mam kochającą rodzinę, choć nie zawsze było nam łatwo. Zdarzało się, że musiałam składać się na rachunki czy zakupy (pomimo, że byłam dzieckiem), bo brakowało nam pieniędzy, ale teraz już wyszliśmy na prostą. Moi rodzice (osobno, bo wzięli rozwód, kiedy miałam 12 lat) nie znęcali się nade mną, ale nigdy nie wspierali mnie, kiedy miałam jakiś poważny kryzys psychiczny, kiedy byłam dzieckiem (a zdarzyło mi się mieć kilka), musiałam sobie radzić sama. Dodam jeszcze, że prawie nigdy nie miałam przyjaciół, ani żadnej innej rodziny, której mogłabym się zwierzyć, albo którą mogłaby mi pomóc. Teraz jestem kobietą wchodzącą w dorosłość, która mierzy się z różnymi problemami psychicznymi (wydaje mi się, że z OCD, depresją i alkoholizmem) i nie wiem, czy mam prawo w ogóle myśleć w takich kategoriach, że mam jakiś poważny problem i powinnam choć raz w życiu poprosić o pomoc czy trochę wyolbrzymiam i próbuje zrobić z siebie ofiarę, której nic strasznego się nie przydarzyło i powinnam wziąć się w garść?

Jak radzić sobie z problemem alkoholu w małżeństwie i unikać emocjonalnych reakcji

Dzień dobry. Jestem młodą mężatką, zaledwie kilka miesięcy po ślubie. Nie mogę się dogadać z mężem w sprawie alkoholu. On potrzebuje co jakiś czas, według mnie większej ilości alkoholu, co mnie bardzo irytuje. Gdy mąż wypije, wpadam w furię- biję go, obrażam, chce odchodzić. Nie umiem tego powstrzymać, ponieważ z dzieciństwa mam bardzo złe wspomnienia odnośnie do alkoholu. Im bardziej kontroluję spożywanie alkoholu przez mojego męża, tym on bardziej się buntuje i mówi wprost, że robi mi na złość. Chciałabym po pierwsze- reagować mniej emocjonalnie a po drugie, chciałabym, żeby tego alkoholu nie było. Jak sobie z tym poradzić? Jak rozmawiać z mężem, aby on nie robił mi na złość? Wiem, że przydałaby mi się terapia i rozważam jej podjęcie, jednak na ten moment potrzebuję rady na tu i teraz.

Problemy ze snem i zmartwienia z powodu działań męża oraz utratą ukochanych psów

Czy jestem chora? Jestem znerwicowana. Mam problemy ze snem. Boję się, że coś się stanie, jak zasnę. Mąż stwarza zagrożenia, bo co wieczór jest pijany, więc ja chodzę i wszystko sprawdzam, a potem i tak nie mogę zasnąć. Mieszkamy na wsi. Rano mąż wyspany opowiada wszystkim, że ja śpię długo i śmieją się ze mnie. On pijany idzie spać o 20-tej, a ja czasem nie zasnę całą noc i muszę odespać później. I to jest szykana. Oprócz tego obgaduje mnie z miejscowymi babami. Głaskają go, a ze mnie się niby śmieją, tak opowiada mi. Dałabym radę, gdyby nie śmierć moich ukochanych psów...

Czy powiedzenie psychologowi o zażywaniu narkotyków ma konsekwencje prawne?

Czy jako osoba pełnoletnia mogę swobodnie powiedzieć psychologowi o zażywaniu narkotyków bez konsekwencji prawnych lub powiadomienia rodziny?

Jestem agresywny po alkoholu
Dzień dobry, Od jakiegoś czasu jestem agresywny po alkoholu. Po wypiciu kilku piw lub kilku kieliszków wódki mam uczucie, że każdy jest moim wrogiem, każdy się na mnie dziwnie patrzy i każdemu najchętniej coś był zrobił... Kiedyś tak nie miałem. Wydaję mi się, że ostatnio w moim życiu nie było sytuacji które w jakiś sposób mogłyby "wspomóc" takie zachowanie. Piję od czasu do czasu, mniej więcej co weekend. Czy to oznacza, że zaczynam mieć problem z alkoholem?
DDA hero

DDA – kim są Dorosłe Dzieci Alkoholików? Pomoc

DDA to niekliniczna nazwa trudności, które mogą znacząco wpływać na życie osoby i jej najbliższych. W tym artykule przyjrzymy się bliżej przyczynom, objawom i metodom terapii.