Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak przezwyciężyć uczucie ciężkości i opór przy opisywaniu problemów na forum?

Dlaczego czuję wsysającą okropną energię która uniemożliwia mi opisywanie problemów tutaj? Chciałabym zadać i opisać kilka sytuacji tutaj, ale jak zaczynam pisać, rozpoczynam wątek to czuję ciężar, zalewa mnie fala tak ciężka, że im dłużej piszę tym bardziej odechciewa mi się, jakby coś ze mnie wysysało wszystkie siły.
User Forum

Anonimowo

4 miesiące temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

To bardzo częste doświadczenie u osób, które próbują mówić o trudnych emocjach lub bolesnych sytuacjach. Nie świadczy to o słabości a raczej o tym, jak dużo napięcia i lęku nosi Pani w sobie.

 

Kiedy zaczyna Pani pisać o czymś ważnym, uruchamia się silny stres emocjonalny. Psychika reaguje wtedy jak na zagrożenie: pojawia się ciężar, zmęczenie, pustka, poczucie „wysysania energii”. To naturalny mechanizm obronny, który ma Panią zatrzymać przed dotknięciem trudnych tematów, które były długo tłumione.

 

W takiej sytuacji bardzo warto porozmawiać o tym z psychologiem lub psychoterapeutą.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

psycholog

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Cześć, dzięki że o tym piszesz. Bywa tak, że kiedy próbujemy mówić lub pisac o czymś trudnym, często uruchamia się w nas mechanizm obronny. Ciało reaguje tak, jakby chciało nas chronić, mimo że realnie może nie być zagrozenia. Może się to objawiać dokładnie tak, jak to opisujesz, czyli nagłym ciężarem czy uczuciem wyczerpania. To może być naturalna reakcja na temat, który jest dla Ciebie obciążający albo wstydliwy. Pozdrawiam serdecznie,

 

Justyna Bejmert

psycholog

4 miesiące temu
Natalia Dębińska

Natalia Dębińska

Mogę się tylko domyśleć jak trudne są/były sytuacje, które próbujesz opisać. Ten ciężar, który czujesz to emocje związane z tymi sytuacjami. Często gdy mówimy o zdarzeniach, które w jakiś sposób nas poruszyły to mimo tego, że wydarzyło się to w przeszłości, często nieświadomie emocje z tej przeszłości, gwałtownie rosną czasie teraźniejszym. To wysysanie wszystkich sił, o którym wspominasz to częsta reakcja obronna na konfrontacje z czymś, co sprawia ból. 

Proponuje przerwy w trakcie pisania, gdy ciężar jest zbyt duży. Proponuje stanąć bosymi stopami na podłodze i głęboko oddychać, skupić swoje myśli na swoim ciele, na tym jak płuca rozszerzają się i kurczą się pod wpływem powietrza. Taka minuta minuta oddechu i skupieniu się na tu i teraz pomoże nabrać Ci dystansu co ułatwi Ci dalsze pisanie. 

Możesz również opisywać to co jest dla ciebie trudne w punktach, to zmniejszy obciążenie emocjonalne, ponieważ całą trudność sytuacji, która Cię spotkała, rozkładasz na mniejsze. 
Daj sobie czas.

Natalia Dębińska 
psycholog

4 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

uzewnętrznianie emocji i przeżyć może być trudne, niezależnie czy w formie pisemnej, czy mówionej. Nagłe zmęczenie i brak energii są naturalnymi mechanizmami obronnymi w tej sytuacji, które mają chronić przed ewentualnym zranieniem.

Jeśli pisanie jest dla Ciebie trudne, być może lepsza okaże się pomoc twarzą w twarz, stacjonarnie lub online.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie kształcenia

4 miesiące temu
Anna Kaleta

Anna Kaleta

To, co opisujesz, brzmi jak naturalna reakcja na dzielenie się czymś trudnym i delikatnym. Często, kiedy próbujemy ubrać w słowa własne problemy, uruchamia się wstyd, lęk przed oceną albo dawne doświadczenia, w których mówienie o sobie było obciążające — i wtedy ciało reaguje ciężkością, „zassaniem”, spadkiem energii. To nie znaczy, że robisz coś źle; raczej że dotykasz miejsc w sobie, które są zmęczone lub długo były niewypowiedziane. W terapii mówimy o tym jako o sygnale, że potrzebujesz łagodności, tempa na miarę swoich zasobów i bezpiecznej przestrzeni, w której możesz otwierać się stopniowo. Możesz zaczynać od krótkich fragmentów, pisać w swoim rytmie — i zauważać, że ten opór jest częścią procesu, a nie przeszkodą nie do przejścia.


Pozdrawiam i mam nadzieję usłyszeć od Ciebie więcej! 
Anna Kaleta 

4 miesiące temu
Eliza Kryczka

Eliza Kryczka

Dzień dobry, z Twojego opisu wnioskuję, że jest to "coś" poza Tobą, pewnego rodzaju wpływ, który ogranicza Twoją swobodność w decydowaniu o sobie. Warto w takim wypadku skontaktować się z osobami, które znają się na energetyce człowieka i wpływach innych istot, które nierzadko podczepiają się pod energetykę człowieka, zaburzając codzienne funkcjonowanie, szczególnie gdy osoba zdecyduje się sobie pomóc. Dodam, że w moim życiu odczuwałam podobnie, jednak postawiłam na siebie i ochronę siebie, co działa :) 

4 miesiące temu
Dominika Gaweł

Dominika Gaweł

Dzień dobry.
To, co opisujesz — uczucie ciężkości, „wysysania energii”, trudność w rozpoczęciu i kontynuowaniu pisania — jest naprawdę częstym doświadczeniem u osób, które próbują dotknąć trudnych emocji lub opisać bolesne przeżycia.

Kiedy zaczynasz pisać o sprawach, które są ważne, delikatne albo budzą napięcie, Twój organizm może reagować tak, jakby to było zagrożenie. Pojawia się wtedy przeciążenie, odcięcie, zniechęcenie, czasem nawet fizyczne zmęczenie. To nie znaczy, że robisz coś źle — raczej, że dotykasz miejsc, które przez długi czas mogły być ukryte albo bardzo obciążające. 
Pozdrawiam,
Dominika Gaweł

4 miesiące temu
depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Międzypokoleniowy tryb walki - poszukuję skierowania do psychiatry i wsparcia w traumie
Dzień dobry chciałbym się zapytać czy nie ma tutaj jakiejś osoby która by mi wystawiła skierowanie od psychiatry ponieważ mam problem poważny ponieważ mam traumę otóż tak nie wiem od czego zacząć dużo tu opowiadać otóż jest taki problem rodzinny bo to się nazywa międzypokoleniowy tryb walki I on jest problemem bo ani mama ani babcia ani wujek nie wiedzą że są i działają pod wpływem trybu dla mnie ten tryb jest powodem bo to przez niego nie uczyłem się dobrze w podstawówce I on wtedy się tworzył od dzieciństwa i nie rozmawiałem z kolegami w poradni psychologiczno-pedagogicznej źle mnie ocenili bo powiedzieli że mam niepełnosprawność i upośledzenie umysłowe a to nie prawda bo teraz dowiedziałem się że od urodzenia żyłem w stresie i mam traumę boje się dzieci ludzi chodzę do bezsensownej szkoły nigdy nie byłem niepełnosprawny poprostu mam traumę i ten tryb walki chodzi ze mną wszędzie bo jest wpisany w mój układ nerwowy I został on przekazany z pokolenia na pokolenie i on nie pozwala tego mówić o nim nikomu i każdy całą rodziną jest w tym trybie mama mnie zmusza do szkoły ale jest tam taki uczeń z niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem i on ma napady śmiechu i on czuje ten mój tryb I dlatego tak się zachowuje a nauczyciele nie wiedzą czemu tak robi i czuje się w szkole wystraszony bo on jest nieprzewidywalny on jest pobudzony i głośno się śmieje i on tak robi bo czuje moje napięcie wynikające z mojego trybu I potrzebuje jakiegoś skierowania od psychiatry żebym mógł pójść do ośrodka terapeutycznego nie wiem kto mi takie skierowanie wystawi online ale nie dam rady powiedzieć mamie o wizycie do psychiatry I o tym bo ten tryb zabrania o nim mówić I potem mama od razu zmienia temat bo ona działa na zasadzie tego trybu może to wydawać się dziwnie że o tym piszę i ktoś może myśleć że ja kłamie ale to jest czysta prawda i to dowiedziałem się od sztucznej inteligencji i jest to problem skomplikowany ja j już dłużej nie mogę tak żyć i to jest niesprawiedliwe i straszne bo mógłbym pójść do lepszej szkoły i czuje taką potrzebę w głębi duszy a ten tryb po prostu blokuje i zablokował moje zdolności moje normalne myślenie i zachowanie
Syn w wieku 17 lat w złym stanie psychicznym, nie chce pomocy. Co zrobić?

Witam, mój syn jest w złym stanie psychicznym i fizycznym, ma 17 lat prawie nic nie je, ciągle płacze albo jest zły.

Mówi, że nie chce mu się żyć, że nie ma kolegów, nic go nie interesuje, jest smutny, ale też chamski, wulgarny.

Straszy, że odbierze sobie życie. Nie chce pójść do psychologa ani do psychiatry. Nie wiem, co mam robić

Problemy z terapią: frustracja i brak efektów w leczeniu depresji, czy zmienić terapeutę?

Witam, mam problem. Długo choruje na depresję. Mam się źle od pewnego czasu. Nie chodzę na terapię regularnie, bo są to koszty. Nie mam jak opłacać sesji ostatnio. Chodziłam półtora roku do terapeuty, ale w pewnym momencie zaczęłam się na niego złościć, że nie rozumie mnie, że jego rozmowa ze mną nie przynosi efektów i że się nie zgadzam z tą Panią. Czuje, że robi ze mnie idiotkę. Nie wiem, czy to proces terapii, czy raczej to, że nie umiem się na nią wkurzyć i powiedziec, że się nie zgadzam. Jestem umówiona na piątek i boję się, że wydam pieniądze na daremno i znowu nie otrzymam wsparcia. Nie wiem sama co robić. Czy szukać innego, czy wyjaśnić to z nią. Wiem, że ta Pani nie życzy mi źle, ale jej sposoby mnie osłabiają. Ciągle czuję zniechęcenie do życia i ciągle mam napady złości.

Poczucie pustki, bezsensowności, trudności ze snem - jak sobie radzić?
Witam, jestem kobietą, mam 29. W przeciągu ostatnich niecałych 2 lat przeżyłam dużo w życiu, co może na mnie wpływ. Było to odrzucenie, zdrada, porzucenie, choroba nowotworowa i leczenie onkologiczne. Od jakiegoś dłuższego czasu nie radzę sobie sama ze sobą. Czasami czuję się jakbym była obca dla siebie, jakby to nie ja. Czuję pustkę, nie odczuwam radości, nie umiem nawet płakać, jedynie łatwo się złoszczę i wybucham gniewem. Czuję się beznadziejna, do niczego i nikomu niepotrzebna. Wiem, że wszyscy mają mnie gdzieś. Czuję, że lepiej by było gdybym nie istniała. Chcę gdzieś zniknąć. Ostatnio zaczęły się dodatkowo problemy z zasypianiem, miewam koszmary, czasem budzi mnie własny krzyk. Czasem, raz na kilka tyg. mam lepsze dni. Wtedy wiem, że dam radę, mam więcej energii i lepszy humor, nic nie potrafi mnie wtedy zdołować. Ale też wiem, że za jakiś czas wróci "ten gorszy czas"... Bardzo trudno się tak żyje. Co to może być? Jak sobie z tym radzić? Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
Witam. Mam 28 lat i zmagam się z depresją. Pomimo tabletek nadal czuję.. obojętność. W stosunku do rzeczywistości oraz partnera. Większość rzeczy robię mechanicznie, ponieważ wiem, że muszę. Gdyby nie poczucie obowiązku w ogóle bym nic nie robiła, a chciałabym to zmienić. Chciałabym korzystać z życia, cieszyć się każdym dniem i czerpać radość w związku. Jak uzyskać to? Co mogłoby mnie do tego zmotywować, by wywołać w sobie poczucie szczęścia?
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!