Left ArrowWstecz

Jak zaakceptować siebie i poradzić sobie z poczuciem porażki

Jak zaakceptować bycie przegrywem wszystko zaczęło się 4 lata temu gdy poddałem prawo jazdy po 8 nieudanych razach i jest tylko gorzej. Pamiętam że za każdym razem bałem się jazdy czulem strach i na tych egzaminach szczególnie. Rodzice po pewnych razach byli źli że się nie staram że może wezmę jazdy doszkalające ostatecznie gdy poddałem prawo jazdy to pokłóciłem się z nimi mówili że nie potrzebnie pieniądze zmarnowali. Do tej pory boję się przełamać jazdy nigdy tego nie czułem. Ale teraz od roku leczę zęby u ortodonty dawało mi to jakaś taką satysfakcję że je leczę jakiś plan. Szczególnie że niestety od urodzenia mam krzywą przegrodę nosową i ciągły katar to był mój plan by już skoro zacząłem te zęby to je skończyć implanty itp. i wtedy zrobię operacje przegrody nosowej nie chciałem tych 2 rzeczy mieszać. Prooblem w tym że szybko ten plan okazał się słaby szczególnie jak ostatnio moja młodsza kuzynka zdała prawo jazdy wtedy poczułem wstyd samym sobą wstyd przede wszystkim że nie mam tego prawa jazdy do tego doszedł wstyd że pracuję w tej samej pracy od 4 lat i nic nie osiągnąłem widzę tych studiujących ludzi co coś osiągają jeżdżą są mądrzejsi odważniejsi a ja jestem nikim. Przynajmniej chyba pogodziłem się z faktem że nie będę miał dziewczyny szczególnie po ostatniej sytuacji z dziewczyną poznaną online. Może to być głupie ale poznałem online dziewczynę i był od razu 1 problem na początku mówiła że ma 18 a później się okazało że ma 16 lat. Wtedy jakoś zacząłem wątpić w tą znajomość czułem się źle że jako 23 letni facet z nią gadam mówiła jaka jest samotna itp stwierdziłem że i tak tylko od czasu do czasu gramy w gry to nic takiego ale bardzo dziwnie się zachowywała najpierw wyśmiewała że wyglądam jak dziecko czy że jestem prawiczkiem albo wyśmiewała to że mieszkam z rodzicami po czym później mnie komplementowała gadała coś o tym jaki ja przystojny coś o seksie nawet raz robiła mi zdjęcia co wtedy jeszcze bardziej czułem że nie jest to normalne ale nie będę ukrywał czułem się na początku niby ok jakieś potwierdzenie że nie jestem tak paskudny ale jednocześnie czułem że to nastolatka i często jakoś wymijająco odpowiadałem na jej komplementy ostatecznie powiedziałem że różnica wieku jest za duża to mnie zghostowała i kontaktu nie mamy. Z jednej strony dobrze ale z drugiej jestem zły na siebie że uwierzyłem i że dałem tak się omamić. Ale z drugiej strony czuję ulgę że mam potwierdzenie że nie jestem tym czego one chcą. Więc kwestie z dziewczynami mam przynajmniej pewną poza tym żadna dorosła kobieta nie chce takiego nieuracznika poza tym wyglądam jak dziecko co ona też potrafiła wyśmiać. Ostatecznie po prostu czuje się jak przegryw i nie daję rady Przepraszam za takie długie wypociny
User Forum

Anonimowo

3 miesiące temu
Krystyna Szumiał

Krystyna Szumiał

Dzień dobry, 

W wieku 23 lat bardzo pan od siebie dużo wymaga - prawo jazdy nie oznacza sukcesu w życiu. To tylko jedno osiągnięcie, na które można spojrzeć " jak nie teraz to później". 

Poznawanie ludzi w Internecie nie zawsze oznacza, że poznamy kogoś pasującego do nas. 

Czytając Pana treść mam wrażenie, że bardzo duży nacisk kładzie Pan na wartość siebie względem osiągnięć. 

Budowanie wartości siebie ( a właściwie odkrywanie wartości - bo każdy człowiek ją ma) to podróż, która jest w trakcie, nie musi nadejść już teraz. 

Jeśli w tej relacji czuł się Pan niepewnie -być może dobrze się stało że kontakt jest zerwany. 

Pytanie, czy poza różnicą wieku nic więcej Pana nie niepokoiło?

Człowiek uczy się życia- nikt nie daje nam instrukcji obsługi do nas samych. 

Pan jest młody, odkrywa Pan siebie - to naturalne, że będzie Pan jeszcze wiele razy błądził w życiu. 

Jeśli są sprawy naprawdę nie dające spokoju, można z kimś porozmawiać na temat dylematów. 

Warto wtedy postawić na kogoś starszego - wtedy perspektywa jest szersza. Oczywiście to nie obowiązek, jednak warto poznać różne perspektywy. Poza wiekiem oczywiście warto stawiać też na doświadczonych ludzi - sam wiek tego nie gwarantuje. 

Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo  dobrego

Krystyna Szumiał - psycholog

 

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

W pełni rozumiem to poczucie przytłoczenia, gdy po kilku latach trudnych doświadczeń każda kolejna wiadomość o sukcesach innych osób uderza w Pana poczucie wartości. Chcę jednak, aby spojrzał Pan na to z innej strony: podjęcie długotrwałego leczenia ortodontycznego i planowanie operacji przegrody nosowej to dowód na ogromną determinację w dbaniu o siebie, a nie słaby plan. To są konkretne, trudne działania, które realnie poprawią Pana komfort życia i zdrowie, a ich realizacja wymaga systematyczności, której wielu ludziom w Pana wieku po prostu brakuje. Fakt, że zrezygnował Pan z prawa jazdy po ośmiu próbach pełnych paraliżującego lęku, nie czyni Pana gorszym – Pana organizm wysyłał jasny sygnał, że cena emocjonalna była wtedy za wysoka, i miał Pan pełne prawo postawić swoje bezpieczeństwo psychiczne ponad oczekiwania rodziców czy sukcesy kuzynki.

W relacji z dziewczyną, o której Pan wspomniał, zachował się Pan niezwykle dojrzale i odpowiedzialnie, stawiając wyraźną granicę ze względu na różnicę wieku, mimo że czuł się Pan samotny i potrzebował akceptacji. To pokazuje, że ma Pan silny kręgosłup moralny, a fakt, że kontakt się urwał, świadczy wyłącznie o niedojrzałości tamtej osoby, a nie o Pana wartości jako mężczyzny. Stabilność w pracy przez cztery lata to cecha świadcząca o Pana rzetelności, a porównywanie się do studentów, którzy wydają się odważniejsi, jest dla Pana krzywdzące, bo każdy idzie przez życie w swoim własnym tempie i z zupełnie innym bagażem doświadczeń. Ma Pan 23 lata i pełne prawo do tego, by Pana droga wyglądała inaczej niż u rówieśników – Pana starania o własne zdrowie i umiejętność zachowania zasad w trudnej relacji to już są bardzo ważne osiągnięcia.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

3 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


to, co Pan opisuje, brzmi bardzo przytłaczająco i trudno w tym wszystkim zachować poczucie własnej wartości. 

 

Warto skupić się na małych krokach i rzeczach, które Pani sobie zaplanował i udało się zrealizować (leczenie zębów, plan operacji). Każdy taki krok to dowód na Pana siły i zdolności do działania. 

 

Warto  rozważyć wsparcie psychologiczne –  rozmowa pomoże lepiej zrozumieć te uczucia wstydu i porównywania się z innymi, i odnaleźć własną drogę do poczucia wartości. Mam Pan prawo iść swoją drogą, która nie zawsze jest "prosta".

 

Pana doświadczenia nie są „głupie” ale  są ludzkie, a szukanie wsparcia jest naturalnym krokiem.

 

Wszystkiego dobrego, 

Daria Składanowska 

Psycholog, Doradca kariery 

2 miesiące temu

Zobacz podobne

Jak przekonać mamę do pomocy psychologa/ psychiatry?
Dzień dobry, podejrzewam, że moja mama ma depresję albo nerwice. Obecnie złamała nogę i do żadnego psychiatry lub psychologa nie chce jechać.
Nie potrafię czerpać z wymarzonej pracy przyjemności, każdy wyjazd to dla mnie ogromny stres
Witam, mam 35 lat, od dziecka marzyłem, żeby jak tata zostać kierowcą ciężarówki, udało się, od czerwca wskoczyłem za stery no i jeżdżę, jednak nie potrafię czerpać z wymarzonej pracy przyjemności, każdy wyjazd to dla mnie ogromny stres, mój system pracy wygląda tak przykładowo, po weekendzie, Poniedziałek do godz. 15 czekam na telefon, gdzie jadę, o której itp. trasy dwudniowe, czasem trzy dniowe. Wstaje rano w poniedziałek i ogarnia mnie taki lęk przed tym telefonem, że najchętniej wyłączyłbym wszystko, nakryłbym się kołdra i spał, dostaję telefon, wiem, co i jak, stres lekko opada, a potem gdy już ruszam, czuje się właściwie swobodnie, ogarniam trasę, wracam, i znów czekam na telefon i znów lęk, strach dziwne nie do końca zrozumiałe dla mnie zachowanie, które jest naprawdę bardzo uciążliwe, jak sobie z takim stresem radzić, jak przywrócić taką chęć do tej pracy, jak czerpać z niej przyjemność, pracy nie chcę zmieniać, chcę nabrać pewności siebie i pracować tak jak o tym zawsze marzyłem, jak sobie pomoc??
Sugeruje się mi zaburzenia neurorozwojowe, ze względu na potencjalne uzależnienia, problemy z relacjami, mutyzmem. Przede wszystkim powróciła depresja i już nie daję rady.
Witam, leczę się na depresję od dłuższego czasu, wcześniej paliłem marihuanę, ale sporadycznie, miałem jeszcze zaburzenia psychotyczne po lsd, ale po promazanie ustąpiły i nie wracają. Mam od małego tendencję do tworzenia swojego świata, zdiagnozowaną dyslekcję rozwojową z zakresu pisania i czytania. Miewam problemy w odnalezieniu się w grupie oraz w relacjach z innymi, tendencje do mutyzmu i nieadekwatne reakcje na sytuacje. Miałem długie tendencje S, ale przez kilka ostatnich miesięcy nie miałem z tym problemów. Poza pewnym zmęczeniem, depresja ustąpiła. Poszedłem do ośrodka uzależnień, gdyż z narkotykami, alkoholem i papierosami miałem kontakt od 11 roku życia i stale mi sugerowano związek z uzależnieniem. Tam dowiedziałem się, że nie mam z tym problemu - nie czuję głodu itd. Jednak wróciły mi myśli S. Sugerowano mi również zespół Aspergera lub inne zaburzenia z spektrum autyzmu. Robiłem na to testy internetowe już dużo wcześniej i zawsze wychodziły pozytywne oraz czytając utożsamiałem się z objawami . Mimo to, nie jestem pewien czy nie jest to efekt potwierdzenia z racji długiej historii diagnozy. Sama diagnoza aspergera jest bardzo kosztowna. Rozmowy z psychiatrą sprowadzają się do wymiany kilku zdań i przepisania leków. Psycholog kliniczny nie wiem czy powie mi coś więcej. Psychoterapia na fundusz nie istnieje, a konsultacje bez dłuższej obserwacji nie mają sensu. Nie wiem czy w ogóle jakiekolwiek relacje z poradnią chorób psychicznych mają jakikolwiek sens. Nie chcę zamieść wszystkiego pod dywan, z drugiej strony moja inteligencja jest na poziomie ponadprzeciętnym, więc mogę poradzić sobie z tym sam zdobywając odpowiednią wiedzę z książek. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Nie wiem już co dalej. Czuję, że zaczyna mnie to przerastać i zaczynam się wycofywać. P.S. Chciałbym by wypowiedziało się więcej niż jeden specjalista w tej sprawie jeśli będzie taka możliwość. Pozdrawiam Roberto
Jak wspierać córkę z depresją będąc daleko? Czy brak kontaktu to element terapii?
Witam . Moja 35 letnia córka ma zdiagnozowaną Średnio ciężką depresję. Ja mieszkam w Polsce ona mieszka w Szwajcarii. Powód depresji jakimi podała to problem z odcięciem się od przeżywania uczuć pożegnań odwiedzin nas w Polsce.córka po wizycie w Polsce ma złe samopoczucie jest słaba i nie ma energii do życia . Wiem tylko tyle że chodzi na terapię bierze leki i napisała mi miesiąc temu że się odcina zero kontaktu ze mną i odezwie się jak poczuje się lepiej. Nic więcej nie wiem . Ona nie odpisuje tylko prosiła mnie abym wspierała Jà w ten sposób żebym się nie odzywała . Czy to normalne zachowanie czy to rodzaj terapii ? Nie wiem nic jak mam postępować …
Po narodzinach dziecka jest mi bardzo ciężko funkcjonować, płaczę, nie mam siły, chciałabym spać, okaleczałam się. Boję się.
Dzień dobry, od dłuższego czasu (jestem rok po porodzie, bardzo ciężki poród, do dziś samo wspomnienie wywołuje ból psychiczny) nie radzę sobie z emocjami, dziecko często się budzi w nocy a ja wtedy ze zmęczenia płaczę, potrafię uderzyć swoją głową o szafę, uderzać rękami w poduszkę, mam ochotę krzyczeć. Mam dni, że nie mam ochoty nawet wyjść z łóżka, chce mi się tylko płakać, myślę często czy beze mnie nie byłoby wszystkim łatwiej, okaleczałam się również... Czy to depresja? Czy to początki choroby, boje się poprosić o pomoc?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.