30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Jak zaakceptować siebie i poradzić sobie z poczuciem porażki

Jak zaakceptować bycie przegrywem wszystko zaczęło się 4 lata temu gdy poddałem prawo jazdy po 8 nieudanych razach i jest tylko gorzej. Pamiętam że za każdym razem bałem się jazdy czulem strach i na tych egzaminach szczególnie. Rodzice po pewnych razach byli źli że się nie staram że może wezmę jazdy doszkalające ostatecznie gdy poddałem prawo jazdy to pokłóciłem się z nimi mówili że nie potrzebnie pieniądze zmarnowali. Do tej pory boję się przełamać jazdy nigdy tego nie czułem. Ale teraz od roku leczę zęby u ortodonty dawało mi to jakaś taką satysfakcję że je leczę jakiś plan. Szczególnie że niestety od urodzenia mam krzywą przegrodę nosową i ciągły katar to był mój plan by już skoro zacząłem te zęby to je skończyć implanty itp. i wtedy zrobię operacje przegrody nosowej nie chciałem tych 2 rzeczy mieszać. Prooblem w tym że szybko ten plan okazał się słaby szczególnie jak ostatnio moja młodsza kuzynka zdała prawo jazdy wtedy poczułem wstyd samym sobą wstyd przede wszystkim że nie mam tego prawa jazdy do tego doszedł wstyd że pracuję w tej samej pracy od 4 lat i nic nie osiągnąłem widzę tych studiujących ludzi co coś osiągają jeżdżą są mądrzejsi odważniejsi a ja jestem nikim. Przynajmniej chyba pogodziłem się z faktem że nie będę miał dziewczyny szczególnie po ostatniej sytuacji z dziewczyną poznaną online. Może to być głupie ale poznałem online dziewczynę i był od razu 1 problem na początku mówiła że ma 18 a później się okazało że ma 16 lat. Wtedy jakoś zacząłem wątpić w tą znajomość czułem się źle że jako 23 letni facet z nią gadam mówiła jaka jest samotna itp stwierdziłem że i tak tylko od czasu do czasu gramy w gry to nic takiego ale bardzo dziwnie się zachowywała najpierw wyśmiewała że wyglądam jak dziecko czy że jestem prawiczkiem albo wyśmiewała to że mieszkam z rodzicami po czym później mnie komplementowała gadała coś o tym jaki ja przystojny coś o seksie nawet raz robiła mi zdjęcia co wtedy jeszcze bardziej czułem że nie jest to normalne ale nie będę ukrywał czułem się na początku niby ok jakieś potwierdzenie że nie jestem tak paskudny ale jednocześnie czułem że to nastolatka i często jakoś wymijająco odpowiadałem na jej komplementy ostatecznie powiedziałem że różnica wieku jest za duża to mnie zghostowała i kontaktu nie mamy. Z jednej strony dobrze ale z drugiej jestem zły na siebie że uwierzyłem i że dałem tak się omamić. Ale z drugiej strony czuję ulgę że mam potwierdzenie że nie jestem tym czego one chcą. Więc kwestie z dziewczynami mam przynajmniej pewną poza tym żadna dorosła kobieta nie chce takiego nieuracznika poza tym wyglądam jak dziecko co ona też potrafiła wyśmiać. Ostatecznie po prostu czuje się jak przegryw i nie daję rady Przepraszam za takie długie wypociny
User Forum

Anonimowo

1 dzień temu
Krystyna Szumiał

Krystyna Szumiał

Dzień dobry, 

W wieku 23 lat bardzo pan od siebie dużo wymaga - prawo jazdy nie oznacza sukcesu w życiu. To tylko jedno osiągnięcie, na które można spojrzeć " jak nie teraz to później". 

Poznawanie ludzi w Internecie nie zawsze oznacza, że poznamy kogoś pasującego do nas. 

Czytając Pana treść mam wrażenie, że bardzo duży nacisk kładzie Pan na wartość siebie względem osiągnięć. 

Budowanie wartości siebie ( a właściwie odkrywanie wartości - bo każdy człowiek ją ma) to podróż, która jest w trakcie, nie musi nadejść już teraz. 

Jeśli w tej relacji czuł się Pan niepewnie -być może dobrze się stało że kontakt jest zerwany. 

Pytanie, czy poza różnicą wieku nic więcej Pana nie niepokoiło?

Człowiek uczy się życia- nikt nie daje nam instrukcji obsługi do nas samych. 

Pan jest młody, odkrywa Pan siebie - to naturalne, że będzie Pan jeszcze wiele razy błądził w życiu. 

Jeśli są sprawy naprawdę nie dające spokoju, można z kimś porozmawiać na temat dylematów. 

Warto wtedy postawić na kogoś starszego - wtedy perspektywa jest szersza. Oczywiście to nie obowiązek, jednak warto poznać różne perspektywy. Poza wiekiem oczywiście warto stawiać też na doświadczonych ludzi - sam wiek tego nie gwarantuje. 

Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo  dobrego

Krystyna Szumiał - psycholog

 

1 dzień temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

W pełni rozumiem to poczucie przytłoczenia, gdy po kilku latach trudnych doświadczeń każda kolejna wiadomość o sukcesach innych osób uderza w Pana poczucie wartości. Chcę jednak, aby spojrzał Pan na to z innej strony: podjęcie długotrwałego leczenia ortodontycznego i planowanie operacji przegrody nosowej to dowód na ogromną determinację w dbaniu o siebie, a nie słaby plan. To są konkretne, trudne działania, które realnie poprawią Pana komfort życia i zdrowie, a ich realizacja wymaga systematyczności, której wielu ludziom w Pana wieku po prostu brakuje. Fakt, że zrezygnował Pan z prawa jazdy po ośmiu próbach pełnych paraliżującego lęku, nie czyni Pana gorszym – Pana organizm wysyłał jasny sygnał, że cena emocjonalna była wtedy za wysoka, i miał Pan pełne prawo postawić swoje bezpieczeństwo psychiczne ponad oczekiwania rodziców czy sukcesy kuzynki.

W relacji z dziewczyną, o której Pan wspomniał, zachował się Pan niezwykle dojrzale i odpowiedzialnie, stawiając wyraźną granicę ze względu na różnicę wieku, mimo że czuł się Pan samotny i potrzebował akceptacji. To pokazuje, że ma Pan silny kręgosłup moralny, a fakt, że kontakt się urwał, świadczy wyłącznie o niedojrzałości tamtej osoby, a nie o Pana wartości jako mężczyzny. Stabilność w pracy przez cztery lata to cecha świadcząca o Pana rzetelności, a porównywanie się do studentów, którzy wydają się odważniejsi, jest dla Pana krzywdzące, bo każdy idzie przez życie w swoim własnym tempie i z zupełnie innym bagażem doświadczeń. Ma Pan 23 lata i pełne prawo do tego, by Pana droga wyglądała inaczej niż u rówieśników – Pana starania o własne zdrowie i umiejętność zachowania zasad w trudnej relacji to już są bardzo ważne osiągnięcia.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

1 dzień temu

Zobacz podobne

Fobia społeczna czy osobowość unikająca?
Czy można mieć fobię społeczną od zawsze? Czy może jak ktoś ma to od kiedy pamięta, to wtedy jest to osobowość unikająca? A depresja - czy może być przewlekła? Czy może jeśli trwa bez przerw, to wtedy jest to dystymia?
Dzień dobry, nie wiem, co robić, jestem strasznie smutna i zagubiona.
Dzień dobry, nie wiem, co robić, jestem strasznie smutna i zagubiona. Mam 40 lat, a partner 42. Poznaliśmy się 1.5 roku temu. Okazało się, że jest w trakcie trudnego rozwodu. Była żona zdradzała go i zostawiła dla innego, mają córkę 11 lat. Na początku byliśmy przyjaciółmi, nie miałam w stosunku do niego żadnych planów. Z czasem zbliżyliśmy się i zostaliśmy parą, niestety nieoficjalnie, ponieważ przez jego rozwód musieliśmy się ukrywać. Pomimo trudności spotykaliśmy się, on bardzo się starał, pisał codziennie rano miłego dnia, jak się czuję, wieczorem jak mi minął dzień i zawsze dobranoc. Rozmawialiśmy przez telefon codziennie godzinami, była namiętność, pożądanie, czułość, zależało mu, bardzo się starał, czułam się wyjątkowo. Z czasem zakochałam się, czego najbardziej się bałam. Miałam wrażenie, że on też był zakochany, tak się zachowywał. Spotykaliśmy się w weekendy, ponieważ on jest kierowcą tira. Ja też mam córkę, z czym on nie ma kompletnie problemu, bardzo lubi dzieci. Niestety od miesiąca zaczął się oddalać, zdystansował się, nie pisze już tak często, nie dzwoni. Owszem odezwie się codziennie, napisze smsa, ale to już nie to samo co było. Zawsze w weekendy dzwoni, chce się spotkać, ale czuję, że oddala się ode mnie, czuję, jakbym to ja starała się bardziej. Ostatnio podczas rozmowy mówił, że zasługuje na kogoś by mnie kochał, ale on na razie nie jest we mnie zakochany, po złych przejściach z byłą żoną nie potrafi się zakochać, a bardzo próbuję. Że zależy mu na mnie i nie chce mnie zranić. Mówił, żebym nie myślała za dużo i nie nakręcała się tym, co powiedział, że czas pokaże. Że on nie kończy związku. Nie wiem, co mam myśleć, bardzo mi na nim zależy, zakochałam się. Mówi, że gdyby nie chciał, to by go nie było ze mną co weekend, że jest mu ze mną bardzo dobrze, dogadujemy się, mamy wspólne zainteresowania pasje, zawsze jest czuły, przytula mnie na pożegnanie, całuje. Boję się, że jestem tylko plastrem na jego zranione serce lub osobą, którą wzmacnia go po ciężkim rozstaniu. A może ja źle interpretuje jego zachowanie. Wiem na pewno, że kiedyś starał się bardzo, świata nie widział poza mną. Jak mam rozumieć jego dystans. Proszę pomóżcie, bo dziennie chodzę przybita, myślę o nim cały dzień, nie umiem inaczej.A może dać mu czas, zdystansować się, chociaż to trudne:-( Nie chce go stracić.
W jaki sposób diagnozuje się dwubiegunowkę? Czy to prawda, ze do diagnozy wystarczy opis przeżyć pacjenta oraz brak dobrego działania antydepresantów?
Jak przyjąć krytykę od bliskiej mi osoby?
Terapia zaburzeń depresyjno-lękowych i borderline: czy możliwe jest przedłużenie terapii i pełne wyleczenie?
Dzień dobry mam stwierdzone zaburzenia depresyjno lękowe oraz zaburzenie osobowości borderline ile jest przewidziane na terapię takich zaburzeń i czy wgl jest możliwość wyleczenia ich czy zostaje z tym do końca życia, boję się że nigdy nie odzyskam pełnego dobrostanu oraz czy terapia na NFZ na przykład czas przewidziany na 1,5 roku skończył się a pacjent dalej zmaga się np z lekiem czy stanami depresyjnymi w takim wypadku terapeuta zostawia pacjenta i tak i kończy terapię czy może nastąpić przedłużenie czasu jak to wygląda proszę o odpowiedź i w nurcie psychodynamicznym jak to wygląda ? Pozdrawia.
Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.