Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z zazdrością o przeszłość partnerki i komentarze o wyglądzie?

Dzień dobry, Zacznę od tego, że jestem z moją partnerką w związku od 7 miesięcy. Od samego początku traktujemy to bardzo poważnie i planujemy w najbliższym czasie zaręczyny. Borykam się jednak z dwoma problemami, które zaprzątają mi czasem głowę i burzą ten spokój i pewność, którą razem wypracowaliśmy. Mam 29 lat i jest to mój pierwszy poważny związek. Poprzedni, który miał miejsce ponad 6 lat temu, był kompletną katastrofą. Mocno go przeżyłem, przez co tak długo zwlekałem z wejściem w kolejny. Zawsze kierowałem się zasadą, że szukam tej jedynej i nie chce żadnych przelotnych relacji. Wynikało to wyłącznie z moich wartości i światopoglądu (nie kwestie religijne, co jest ważne). Moja dziewczyna jest katoliczką. Ja jestem wierzący, lecz nie przywiązywałem wielkiej wagi do nauk kościoła itd. Zawsze była to sprawa drugorzędna. Jeszcze zanim się związaliśmy, miałem świadomość tego, że z mieszkaniem razem i seksem poczekamy do ślubu. Zgodziłem się na to, ze względu na szacunek do niej i świadomość wzmocnienia relacji. Moja dziewczyna otwarcie mi powiedziała, że była w sumie w kilku związkach i w wielu krótkotrwałych relacjach. W jednym z tych związków za namową partnera (co nazywa manipulacją) kilka razy doszło między nimi do seksu oralnego. Gdy zdała sobie sprawę, że źle robi i ten gość ją oszukał, to z nim zerwała. Tutaj pojawia się mój pierwszy problem, dopiero niedawno zaczęło mnie to męczyć. Pojawiają się u mnie myśli, że planujemy lada moment zaręczyny, a ktoś był z nią bliżej fizycznie ode mnie, że mówiła do niego "Kocham Cię". I odczuwam z tym związaną złość i smutek. Następną rzeczą jest to, że ogólnie należę do raczej przystojnych facetów (zawsze miałem powodzenie u kobiet, choć tego nie wykorzystywałem). A moja dziewczyna powiedziała mi, że nie jestem w jej typie i zakochała się w pierwszej kolejności w moim wnętrzu. Są rzeczy, które jej we mnie w 100% nie pasują. Co wydaje mi się naturalne, ale nie podoba mi się to, że czasem o tym mi mówi. (Powoduje to we mnie złość, że wcześniej była z kimś, kto jej się dużo bardziej podobał). Nie wiem, co ma to na celu. Ja jej nie mówię, że coś mi się w niej mniej podoba.. bo nie chciałbym podburzać jej samooceny. A ona to robi właśnie takim wspominaniem. Często wspomina swoje dawne relacje (w negatywnym świetle) i porównuje je do naszej relacji. Pomimo, że zawsze jest to pozytywne spojrzenie na nas, to mnie to denerwuje. Odczuwam jakąś zazdrość, o te jej wcześniejsze związki i relacje. Nie wiem, jak sobie z tym radzić.. Pozdrawiam.

User Forum

Anonimowo

3 miesiące temu
Monika Figat

Monika Figat

To naturalne, że pojawiają się u Pana trudne emocje, takie jak złość czy zazdrość w kontekście przeszłości partnerki oraz jej wypowiedzi. Zachęcam do zauważenia i akceptacji tych uczuć, zamiast walki z nimi – są one informacją o tym, co jest dla Pana ważne. Proszę spróbować przyjąć swoje emocje z życzliwością i zastanowić się, jakie wartości chciałby Pan realizować w tej relacji (np. szacunek, otwartość, bliskość). 

 

Warto też porozmawiać z partnerką o swoich odczuciach, wyrażając je w sposób spokojny i nieoceniający. Sytuacja jest złożona i aby lepiej pomóc, potrzebowalibyśmy więcej informacji o tym, jak wyglądają Państwa rozmowy na te tematy. Zawsze otwarta rozmowa o uczuciach i oczekiwaniach jest dobrym punktem wyjścia.

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] 

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Witaj, to, co opisujesz, jest bardzo typową reakcją w pierwszym poważnym związku. Różnica w Waszych doświadczeniach uruchamia zazdrość o przeszłość i porównywanie się do jej byłych. To nie oznacza braku zaufania, tylko lęk o własną wartość i obawę, że ktoś „przed Tobą” był dla niej bardziej atrakcyjny lub ważny. Jej komentarze o typie urody czy wspominanie dawnych relacji mogą być dla niej neutralne, ale u Ciebie trafiają w wrażliwe miejsce.

Najważniejsze, by spokojnie powiedzieć jej, że takie uwagi Cię ranią. Nie jako pretensja, tylko informacja o Twoich emocjach. Jej przeszłość nie jest konkurencją, a fakt, że dziś buduje przyszłość z Tobą, jest najważniejszy. Jeśli te myśli będą wracać lub nasilać się, warto rozważyć kilka spotkań ze specjalistą, żeby lepiej poukładać te emocje i nie obciążać nimi relacji.

3 miesiące temu
Wiktoria Waszczuk

Wiktoria Waszczuk

Przede wszystkim chcę powiedzieć, że to, co Pan przeżywa, naprawdę potrafi być bardzo obciążające. Ma Pan za sobą trudne doświadczenie i teraz, kiedy buduje ważną relację, pojawiają się emocje, które mogą zaskakiwać. To naturalne, że wracają stare lęki, że porównuje się Pan z przeszłością partnerki, że pojawia się zazdrość czy niepewność. W wielu związkach pojawiają się takie obawy, nawet jeśli się o nich głośno nie mówi.

W Twojej wiadomości widzę dwie rzeczy, na które warto zwrócić uwagę:

1) Trudność z akceptacją przeszłości partnerki.

2) Sposób, w jaki partnerka komunikuje niektóre rzeczy.
To, że mówi, iż „nie jesteś w jej typie” albo że wspomina poprzednie relacje, może być dla Ciebie raniące. I nic dziwnego takie słowa, nawet jeśli nie są źle intencjonalne, potrafią uderzyć w poczucie bezpieczeństwa.

Może być pomocne porozmawianie z partnerką o tym, jak się z tym czujesz nie oskarżając, ale dzieląc się emocjami.

Pozdrawiam,
psycholog Wiktoria Waszczuk

3 miesiące temu
Agata Burnatowska

Agata Burnatowska

Dzień dobry,

Zapoznałam się z historią i widzę, że jest Ci trudno. To, że pojawiają się w nas różne wątpliwości, jest zupełnie naturalne.

W pierwszej kolejności podkreślasz, że boli Cię to, iż w poprzednich związkach ktoś był z nią bliżej fizycznie i że mówiła „kocham cię”. To naprawdę trudne uczucie — kiedy myślimy o swojej partnerce i wyobrażamy sobie jej wcześniejsze relacje. Wchodząc jednak w nowe związki, musimy mieć świadomość, że nasz partner/ka był/a wcześniej w innych relacjach, ale dziś to właśnie Ciebie wybrał/a na swojego towarzysza.

Napisałeś również, że trapi Cię to, iż Twoja partnerka czasem mówi o pewnych rzeczach zbyt bezpośrednio — na przykład o tym, że zakochała się najpierw w Twoim wnętrzu, a nie w wyglądzie. To sprawia, że nie czujesz się komfortowo.

Dodatkowo nie jest Ci łatwo, gdy wspomina i porównuje swoje poprzednie relacje do Waszej — nawet jeśli robi to w pozytywnym świetle.

Niezbędnym krokiem w tej sytuacji jest szczera i otwarta rozmowa o Waszych uczuciach, potrzebach i oczekiwaniach. Warto podzielić się z nią tym, co Cię rani, co sprawia przykrość lub co wprowadza Cię w dyskomfort.

Podkreślam, aby do takiej rozmowy się przygotować i mówić z perspektywy „ja…”, a nie „bo Ty…”.

Np.: „Ja nie lubię, gdy porównujesz swoje poprzednie relacje do naszej, bo wtedy czuję się… / bo to sprawia, że ja…”.

Taka komunikacja pozwoli Ci pokazać swoje uczucia i to, z czego wynikają, jednocześnie nie wzbudzając w drugiej osobie poczucia bycia atakowaną.

Masz prawo mówić o swoich emocjach i stawiać granice dotyczące tego, co chcesz słyszeć o jej poprzednich związkach.

Pamiętaj, że dla Ciebie coś może być oczywiste, ale Twoja partnerka może widzieć sytuację zupełnie inaczej — dlatego rozmowa jest tak ważna. Jesteście w związku i z zasady nie jesteście przeciwko sobie; Waszym wspólnym celem jest dobre czucie się ze sobą.

Życzę powodzenia
Agata Burnatowska
Psycholog i Coach 

3 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czy psychoterapeutka coś zrobi z informacją o tym, że miałem kontakt seksualny w wieku 14 lat?
Dzień dobry! Aktualnie mam piętnaście lat, ale w wieku czternastu miałem kontakt seksualny, mój partner także miał czternaście. Czy będzie musiała psychoterapeutka odreagować na tę informacje?
Paniczny lęk i poczucie obrzydzenia przed ginekologiem, służbą zdrowia.
Dzień dobry, Jak walczyć z panicznym strachem przed ginekologiem. Rozumiem, że dla żadnej kobiety nie jest to najprzyjemniejsza wizyta w jej życiu, jednak dla mnie sama myśl o niej wiąże się z atakami paniki, płaczem czy wymiotami ,a nawet obrzydzeniem. Od czasu, gdy środowisko mocno naciska na mnie, żebym odbyła swoją pierwszą wizytę, to uczucie obrzydzenia się pogłębia i zaczyna dotyczyć całej służby zdrowia, już nie tylko ginekologów.
Jak pokonać wstyd przed terapią?
Chciałbym pójść na terapię jednak bardzo się wstydzę. Ciężko byłoby się mi przyznać przed kimś, że jestem "starym prawiczkiem". To jest mój problem i przez to mam stany depresyjne, a nawet myśli samobójcze. W czym terapeuta mógłby mi pomóc?
Związek bez pociągu fizycznego: szansa na przyszłość i rozwój
Witam. Jestem w związku od 1.5 roku. Mój partner skończy w tym roku 32 lata ja 31. Oboje mieszkamy w tym samym mieście, nie mieszamy razem. Spotykamy się codziennie 2-3h w zależności od rytmu pracy w weekendy ok 6-8h. Mój partner mieszka ze swoją matką natomiast ja samotnie. Podczas naszego związku nie doszło nigdy do stosunku. (tylko całujemy się, przytulamy). Po roku związku spytałam go o uczucia jakie żywi do mnie. Stwierdził ,że 'nie wie co czuje, że dobrze mi ze mną i lubi się ze mną spotykać i nie potrafi zdefiniować tego co ma w środku, kiedy to ja byłam pewna że żywię do niego miłość. Po 2h otrzymałam wiadomość, że przeprasza i z głębi serca mnie kocha i nigdy nie poznał takiej kobiety z tak dobrym sercem. Po kilku miesiącach mój partner podczas jednej z rozmów o naszym związku stwierdził, że czuje pociąg emocjonalny ale nie wie czy fizyczny i nie wie czym jest to spowodowane i to go przeraża. I chciałby mieć ta pewność. Że walczy ze sobą i to dla niego trudne i czuje, że przygniata to go psychicznie bo chciałby jednocześnie czuć pociąg emocjonalny i fizyczny do mojej osoby. Myślał, że mu się to odmieni w przeciągu naszych spotkań. Dodał że lubi się ze mną przytulać i całować ale to co innego. I nie wie dlaczego musi z tym walczyć, że kocha mnie i jednocześnie siebie nienawidzi że nie potrafi mi tego często okazać i chciałby żywić do mnie tak silne uczucie jak ja. Dodał też że choć nigdy nie był w fizycznej relacji z kobietą to sądzi że 'związek to silny pociąg do 2giej osoby a on specjalnie go nie czuje. Zadeklarował, wsparcie psychologiczne, że musi z kimś to przepracować bo nie da rady sam i zrobi to dla mnie by uczynić związek szczęśliwym. W jednej z wypowiedzi odparł też, że boi się przyszłości, że gdybyśmy byli małżeństwem to boi się że zawiedzie i nie spełni moich oczekiwań bądź sam nie będzie miał ochoty na współżycie bo nie będę dla niego pociągająca. W listopadzie mój partner odbył poradę psychologiczną jednocześnie stwierdzając , że moja sylwetka przyczynia mnie do kompleksów (jestem szczupłą osobą) i to moje 'kompleksy' nt ciała są problemem jego psychiki. Pracuję nad swoim ciałem i chcę przytyć. Po półtora roku spytałam się go jak widzi naszą dalszą przyszłość i jaki ma do niej punkt odniesienia. Stwierdził, że nie potrafi odpowiedzieć mi na moje pytanie, że nie zależy to od niego i nie wie jak to będzie dalej się układać. Kolejnego dnia odbyliśmy rozmowę w której zdefiniował ze 'moje schorzenie i defekt' jest problemem naszego związku i moje kompleksy jakie jego zdaniem posiadam. Wciąż deklarował że mnie kocha ale przeraża go przyszłość, współżycie, ze nie da rady/ nie spełni oczekiwań. Ja z mojej strony sądziłam, że gdzieś z jego strony będzie zarys wspólnej rodziny i przyszłości jednak mój partner to oddalał w czasie. Przez raniące słowa dot mojej osoby jako schorzenie/defekt zakończyłam związek. Nie mniej jednak mój partner stwierdzał że wciąż będzie mnie kochał mimo wszystko czy mu wybaczę czy nie i kocha moje serce i uśmiech, że jestem wyjątkową osobą. Mój partner nie potrafi rozmawiać na ciężkie tematy/podejmować samodzielnie dorosłych decyzji, co wielokrotnie przewijało się w przeciągu naszego związku nie mniej jednak go kochałam bo mimo wszystko był dobrym człowiekiem. W trakcie naszego związku mój partner zauważyłam ze przybierał czasem 'twarz jokera', lub prowadził słowotok pod nosem którego nikt nie słyszał. Wielokrotnie zwracałam mu uwagę na ten fakt ale nie uzyskałam odpowiedzi i przygaszał rozmowę o tym. Nie widzę przyszłości z moim parterem, lecz czasami i ja przez te sytuacje mam mętlik w głowie, bo nadal go kocham. Proszę o pomoc, czy dla 'własnej ochrony' lepiej nie wracać do partnera, czy dać mu kolejną szansę. Pozdrawiam
Jak radzić sobie z traumą z dzieciństwa i odrzuceniem dotyku?

Dzień dobry mam problem z moimi myślami.

Mam teraz 18 lat, a jako mała dziewczynka byłam dotykana w intymne miejsca, przez starego pana. Nie mogę o tym zapomnieć, nie dobrze mi jak o tym pomyślę, mam przez to odrzucenie, jak dotyka mnie chłopak. 

Co mam zrobić? Nie chce tego pamiętać

Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!