Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z agresywną matką i presją w sytuacjach zmian życiowych?

Obawiam się zachowania mojej matki, która zazwyczaj była agresywna i nieprzewidywalna, destrukcyjna. Jestem od rodziców zależna finansowo, Dostałam się na studia do dobrej uczelni w Holandii i muszę już zacząć szukać mieszkania. Obawiam się tego procesu, ponieważ moja matka w przeszłości zachowywała się skandalicznie w sytuacjach, które wymagały robienia w zasadzie czegokolwiek dla mnie, a gdy wiązało się to ze zmianą, to już w ogóle. Wydzierała się jak opętana wielokrotnie. Nieraz mówi mi, jak mam postąpić, a potem się drze, jak zrobiłam, tak jak mówiła. Przykład - poszłam do dentysty, choć mówiłam jej, że podobno to droższa klinika, ale ona nalegała, żebym poszła do tego blisko domu. Potem wydarła się, ze rachunek jest za duży. Gdy wychodziliśmy gdzieś razem, wydzierała sie, że ona nie ma zamiaru siedzieć w samochodzie i jej się nic nie podoba. Gdy uczyłam się jeździć samochodem, wydzierała się, przeklinała, że co ty ku*wa robisz?! Nie wolno mi było nigdy popełniać błędu albo czegoś przeoczyć, gdy wypełniałam formularz jakiś do wyjazdu za granicę kilka lat temu, wydarła się na mnie, bo uważała, że powinno być coś wpisane inaczej. Najgorsze jest to, że jej się nie da zatrzymać, gdy ona wpada w ataki furii - jej wrzaski są skrajnie, powtarzam skrajnie agresywne, jej oczy wyglądają, jakby miała zabić. Gdy mój ojciec nie mógl znaleźc miejsca do parkowania wpadła w furię. Ojciec niestety jest bierny i nieraz zaprzecza, mówi, że matka nie jest agresywna, że czasem jest nerwowa ale że mi też się zdarza. Dramat. On ją kryje jak tylko się da. Zeszły rok poświęciłam na bardzo intensywne poszukiwanie pracy za granicą, bo bardzo się dobrze czuję za granicą po prostu. Jednak nie udało się znaleźć pracy, dlatego idę na studia i cieszyłam się z tej nowiny. Jednak teraz nie umiem się cieszyć bo stresuje mnie to, że jestem uzależniona od rodziców, bo to ojciec ma płacić za studia i mieszkanie. Nie wiem jednak, jak sie zabrać za proces szukania mieszkania, bo chodzi o to, że najpierw powinno się pojechać i je zobaczyć, zanim się zapłaci albo podpisze umowę. Moja matka powiedziała "a po co masz jechać, to nic nie da" przecież nigdy nie wiadomo, jakie są warunki, na zdjęciach nie widać, czy jest pleśń itp. itd. Oczywiście znowu byłoby na mnie, gdybym jej posłuchała - znam ją niestety. Ona potrafi zmienić nagle zdanie o 180 stopni a potem się drze, że zrobiłam, jak mówiła na początku. Potem drze się, że mam czelność jej wypominać, ze zrobiłam, tak jak kazała - a gdybym się nie posłuchała to też by było źle, że się nie posłuchałam. A rzeczywistość jest różna, nie mam wpływu na wszystko, a podczas takich sytuacji jak przeprowadzki itp. zawsze coś może zaskoczyć. Nie wiem już, jak postąpić, żeby wyszło dobrze, skąd mam zawsze wiedzieć, jak postąpić? Skoro i tak i tak mogą być wrzaski.

Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Szanowna Pani


To, co Pani opisuje wydaje sęi być klasycznym cyklem przemocy emocjonalnej i psychicznej, stąd lęk i stres oraz niepewność przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji - ponieważ takie ma Pani doświadczenie, że cokolwiek się nie stanie, okaże się, że i tak jest źle. Jest to skutek dorastania w nieprzewidywalnym systemie domowym. To, co może Pani zrobić to zdefiniowanie i zastanowienie się, na co ma Pani wpływ - podjeła Pani decyzję o mieszkaniu za granicą, przez co sama geograficzna odległość od mamy może sprawi, że poczuje się Pani pewniej i bezpieczniej. 

Niestety nie ma Pani wpływu na swoją mamę i jej emocje, natomiast może Pani spróbować ustalać własne, nieprzekraczalne granice. Warto emocjonalnie oddzielić się od mamy, podkreślając przy tym swoją samodzielność i gotowość do brania odpowiedzialności za decyzje, które Pani podejmuje.

w sytuacji, w której Pani się znajduje, warto również się zastanowić, jakie ma Pani formy wsparcia, na kogo może Pani liczyć, być może ktoś z Pani znajomych ma już doświadczenie poszukiwania miejsca za granicą, kto mógłby się podzielić swoją wiedzą? Na pewno istnieją również grupy w mediach społecznościowych, które dzielą się informacjami na tematy związane z mieszkaniem w danym mieście czy chociażby kraju - warto szukać informacji - na to ma Pani wpływ i może to Pani zrobić sama.

 

Życzę dużo odwagi i siły

z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marek Król

Marek Król

Dziękuję, że opisałaś, z czym się mierzysz. Żyjesz w układzie, w którym cokolwiek zrobisz, może wywołać napad złości mamy. To nie wynika z Twoich decyzji; to wzorzec, który powtarza się niezależnie od Twojego wyboru.

 

Zauważ, że mimo trudności planujesz studia i mieszkanie za granicą. To znak Twojej siły i samodzielności. Skup się na tym, co masz pod kontrolą np.:

• Zbierz praktyczne informacje o mieszkaniu od uczelni lub studentów; jeżeli to możliwe, pojedź obejrzeć lokum z kimś zaufanym zamiast z mamą.
• Ułóż prosty plan finansowy z tatą (lub inną wspierającą osobą), by wiedzieć, na czym stoisz.
• Zapisz w jednym miejscu, co jest Twoją decyzją, a co reakcją mamy – pomoże Ci to zachować jasność, gdy pojawi się krytyka.
• Jeśli możesz, porozmawiaj z terapeutą lub grupą wsparcia online; regularny kontakt z kimś neutralnym może pomóc Ci obniżyć napięcie.

 

Nie masz wpływu na to, czy mama krzyknie, ale możesz wzmacniać poczucie, że Twoje wybory są przemyślane. Każdy mały krok w stronę niezależności, nawet mail do biura zakwaterowania, jest już ruchem ku spokojowi.

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak pomóc nieśmiałej córce w nawiązywaniu relacji i radzeniu sobie ze stresem
Dzień Dobry, Moja 18- letnia córka jest mądrą, wrażliwą dziewczyną ale martwię się nie śmiałością . Nie ma takiej lekkości w nawiązywaniu znajomości. Owszem ma koleżanki i kolegów (bardzo zaufanych ) miała tez jakieś krótkie relacje z chłopakami. Ale odnoszę wrażenie ze jest taka wycofana towarzysko. Nigdy nie podejmie sama rozmowy, owszem zapytana odpowie i pociągnie delikatnie dalej rozmowę, ale nigdy pierwsza. Czasami mówi ze jakiś chłopak jej się podoba , wiec jej mowie zagadaj napisz ale ma blokadę i nie zrobi pierwsza kroku. Widać ewidentnie ze jest introwertyczką. Jest bardzo inteligentna. Ze starszym bratem ma super relacje. Skoczyła liceum , wybiera się na studia . Czasami boi się załatwić jakaś sprawę ( np. gdzieś zadzwonić , porozmawiać ) mówi że powoduje to niej stres . Co ja jako mama mogę zrobić ? Jak jej pomoc ? czy taka jej natura ? czy to minie ? czy to okres dojrzewania. ?
Czy psycholog może zgłosić rodzinę do kuratora po ujawnieniu samookaleczania, myśli samobójczych i przemocy ze strony mamy?
Dzień dobry. Wczoraj przełamałam sie, mówiąc rodzicom o moim samookaleczaniu I checiami pójścia do psychologa. Powiedziałam mamie jak bolało mnie gdy potrafiła mnie kiedys uderzyć, I dalej zapadło mi to w myślach, albo to jak do tej pory na mnie krzyczy, a taty mie bylo w domu. Mam 17 lat, nie pamiętam kompletnie swojego dzieciństwa, tylko kluczowe momenty jak to gdy mama na mnie krzyczała, biła lub jakies wyjazdy. Tutaj nie chodzi mi o to, udalo nam sie dojść do zgody, oboje zrozumieli i mnie umówią. Tyle, ze tata mowil ze mozemy miec przez to kuratora. Tak szczerze ja tak nie uważam bo to se mnie mama kiedys pare razy uderzyła to nie robi trgo od dawna, jedynie krzyczy, bo moja mama jest po prostu wybuchowa, wczoraj pierwszy raz zrozumiala moja perspektywę kiedykolwiek I probuje to zmienic. Wole napisac I zapytać, czy rzeczywiście istniałaby taka sytuacja? Mam checi samobójcze, ale jestem osoba ktora by tego nie zrobiła bo sie po prostu boi śmierci nawet jesli to by byla chwilą załamania, głównie zamookaleczam sie płytko, na tyle ze troche leci krew, dla mnie jest to forma kary lub reakcja zazwyczaj na stres. Bardzo nie chce by rodzice mieli przeze mnie jurstora po wizytach u psychologa gyd bede moeila wszystko, bo nie zasługują sobie na to. zdecydowanie nie są osobami ktore go powinny miec bo widac ze bardzo chca to zmienic I żałuję ze nie przełamałam sie wcześniej i im tego nie powiedzialam rok temu.
Dziecko po powrocie z wakacji od ojca nabawiło się trików nerwowych
Witam dziecko po powrocie z wakacji od ojca nabawiło się tików nerwowych są to mimowolne ruchy w najmniej oczekiwanych momentach oraz można to nazwać pojekiwaniami w stanach ekscytacji lub w sytuacjach stresujących. Wcześniej takich problemów nie mieliśmy a trwa to juz 4.5 miesiąca z różnymi nasileniami doszły kłopoty z koncentracja i niestety dodatkowo inna rzecz. Szukałam już pomocy ale terminy są tak odległe mimo że prywatnie a NFZ to samo w dodatku jestem kierowana do lekarza który 3 razy zmieniał swoją opinię i nie chce tam wracać ponownie.
Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy OCD w kontekście strat ciąż
Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy OCD w kontekście strat ciąż i niepłodności. Czy obsesyjne myśli o upływającym czasie, w którym nadal nie udało mi się zajść w ciążę, to może być objaw OCD? No obsesyjnie liczę ,ile lat miała dana losowa kobieta, kiedy udało jej się zajść w ciążę i porównuję to do siebie. Nie cieszę się z urodzin. Wiem, że to bez sensu, ale wydaje mi się, że jeśli będę to "kontrolować", mówić o tym mężowi, myśleć o tym, to coś się stanie, nie wiem nawet co, po prostu to robię, bo wydaje mi się, że tak jest lepiej niż nie robić tego. Mimo że wiem, że nie jest to lepsze dla mnie i dużo mnie to kosztuje emocjonalnie. Wiem, że lepiej jest się skupić na tym co tu i teraz i kontynuować leczenie, robić to co mogę. Lekkie objawy takiego OCD, jakie kojarzę z mediów też miewam, np. duży niepokój z powodu burdelu w zamkniętej szafce lub niepokój z powodu spadającego prześcieradła podczas stosunku. Będę wdzięczna za odpowiedź i radę co z tym zrobić. Natężenie tego jest też zależne od momentu cyklu. Dwa tygodnie mam w miarę spokojne, kolejne dwa trudne.
Ojciec córki powiedział jej nagle o nowej partnerce, zanim zdążyłam ją przygotować.
Moja córka ma prawie 5 lat. Ja z mężem rozpoczynamy batalie rozwodowe. Mąż zostawił nas i w trybie niemal natychmiastowym wyprowadził sie do innej kobiety, pomimo próśb, by nie przedstawiał córce jeszcze nowej kobiety, zrobił to zanim zdążyłam z córką porozmawiać . Jest to dla mnie bardzo trudne. Martwię się o konsekwencje dla przyszłego podejścia do związków mojej córki, traumy jakie dostaje teraz w pakiecie. Czy jest możliwość konsultacji indywidualnej w tej sprawie? Czy jest ktoś z Państwa z okolic Zielonej Góry czy Poznania? Czy lepiej wizyta osobista czy online wystarczy?
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.