Olga Żuk
Sytuacja, w której się znalazłaś, jest bardzo obciążająca – życiowa zmiana, opieka nad małym dzieckiem, brak własnej przestrzeni i napięcia w relacji z mężem to mieszanka, która może prowadzić do silnych emocji, również złości czy frustracji. To, że kochasz swoje dziecko, nie wyklucza tego, że czasem czujesz się przytłoczona – to ludzkie i nie ma w tym nic wstydliwego.
Jeśli chodzi o relację z mężem – jego wybuchy złości, przekleństwa i wyzwiska są niepokojące. Takie zachowanie to forma przemocy słownej i nie powinno być usprawiedliwiane stresem. To, że po kłótni wszystko wraca „do normy”, nie oznacza, że problem znika – on się tylko odsuwa w czasie.
Co możesz zrobić:
– Zadbaj o swoje granice – nie musisz zgadzać się na obrażanie. Warto jasno zakomunikować, co jest dla Ciebie nie do przyjęcia.
– Zwróć się po wsparcie – rozmowa z psychologiem lub terapeutą może pomóc Ci poukładać emocje i znaleźć siłę, by działać.
– Porozmawiaj z mężem na spokojnie (kiedy nie ma konfliktu) o tym, jak się czujesz i co to z nim robi – nie atakując, ale mówiąc o swoich emocjach.
– Jeśli sytuacja się nie poprawia – rozważ pomoc terapeutyczną dla Was obojga lub indywidualną. Wspólne mieszkanie z jego rodziną również może być źródłem napięć i warto to omówić razem.
Masz prawo czuć się bezpiecznie i mieć przestrzeń na odpoczynek. Nie jesteś sama – to dobrze, że szukasz pomocy. To pierwszy krok ku zmianie.
Pozdrawiam,
Olga Żuk















