Karolina Grabka
Dzień dobry Pani Sandro :)
To, że blokuje się Pani w rozmowach z ciocią na temat finansów, ma bardzo zrozumiałe podłoże. Z jednej strony jest tam doświadczenie poprzedniego związku, w którym została Pani oszukana, z drugiej - obecne rozmowy, w których Pani kompetencje i decyzje są podważane. Organizm czasami reaguje napięciem i „zamrożeniem” wtedy, gdy rozmowa dotyka obszaru wstydu, lęku albo poczucia bycia ocenianą. W takich sytuacjach pomocne bywa wprowadzenie jasnych, ale spokojnych granic. Nie musi to przyjmować formy kłótni ani ostrej konfrontacji. Czasem wystarczą krótkie, powtarzalne komunikaty doceniające wsparcie/troskę, lecz stawiające granicę. Być może ważne jest by nie wchodzić w tłumaczenie się, udowadnianie czy szczegółowe wyjaśnianie rachunków - zdarza się, że to tylko otwiera przestrzeń do dalszej kontroli. W komunikacji warto skupić się na naszych emocjach X w sytuacji zachowania Y. Stawianie granic nie oznacza odrzucenia drugiej osoby, tylko ochronę siebie. To proces, który często wymaga czasu i powtarzalności, zwłaszcza w relacjach rodzinnych, gdzie role „opiekuńcze” utrwaliły się lata wcześniej. Jeśli temat nadal będzie Panią silnie blokował warto rozważyć omówienie go z psychologiem z którym już Pani pracuje. Na spotkaniach ze specjalistą zazwyczaj jest możliwość przećwiczenia takich rozmów.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
Karolina Grabka















