Pani odczucia są całkowicie naturalne i zrozumiałe – zmiana otoczenia, trudności w nawiązywaniu relacji, a także potrzeba stabilności, szczególnie przy OCD, mogą wywoływać silny stres i poczucie osamotnienia. To, że pojawiają się u Pani lęk czy smutek, jest ludzką reakcją na trudną sytuację.
Zachęcam, by spróbowała Pani przyjąć swoje emocje z życzliwością, nie oceniając ich jako „dziecinne” czy „niewłaściwe”. To, co Pani czuje, jest ważne i zasługuje na uwagę. Warto też zauważyć, że unikanie trudnych sytuacji (np. zamknięcie się w domu) może chwilowo przynieść ulgę, ale na dłuższą metę często pogłębia poczucie izolacji i bezradności.
Może Pani spróbować kilku drobnych kroków:
- Zastanowić się, jakie wartości są dla Pani ważne w relacjach (np. życzliwość, autentyczność) i mimo trudności podejmować małe działania zgodne z tymi wartościami – nawet jeśli to tylko krótka rozmowa czy uśmiech do kogoś z klasy.
- Praktykować akceptację – zauważać swoje myśli i uczucia, pozwolić im być, zamiast z nimi walczyć. Pomocne mogą być krótkie ćwiczenia uważności, np. skupienie się na oddechu przez kilka minut dziennie.
- Jeśli pojawia się silny lęk lub derealizacja, spróbować technik „uziemiających” – np. opisać sobie w myślach 5 rzeczy, które Pani widzi, 4, które słyszy, 3, które czuje dotykiem itd.
Warto też, jeśli to możliwe, porozmawiać z kimś zaufanym (rodzicem, nauczycielem, pedagogiem szkolnym) o swoich trudnościach, czasem sama rozmowa przynosi ulgę.
To bardzo trudna sytuacja i może się wydawać, że nie ma z niej wyjścia, ale naprawdę można ją przepracować i znaleźć sposoby na większą stabilność i spokój.
Serdeczności i powodzenia
Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl