Emilia Jędryka
Panie Marku,
rozumiem, że nosi Pan na swoich barkach ogromny ciężar.
Ten perfekcjonizm, który kiedyś mógł Panu pomagać, teraz zdaje się Pana przytłaczać. To, co Pan opisuje – ciągłe poczucie, że musi być Pan najlepszy, że każdy błąd to porażka – naprawdę musi być wyczerpujące.
Chciałbym, żeby wiedział Pan jedno: nie jest Pan sam w tych odczuciach. Wielu ludzi stawia sobie takie wymagania, ale to, co Pan czuje, jest wyjątkowe, bo dotyczy Pana życia, emocji, codzienności. Warto się zatrzymać i zauważyć, że błąd nie definiuje Pana jako człowieka. Każdy je popełnia – to część bycia człowiekiem.
Gdyby znajomy opowiedział Panu, że pomylił adres mailowy i przez to tygodniami się dręczy, co by Pan mu powiedział?
Czy naprawdę osądziłby go Pan tak surowo, jak ocenia Pan siebie? Być może warto spróbować spojrzeć na swoje błędy z perspektywy kogoś bliskiego – łagodniej, z większym zrozumieniem.
Czasem dobrym ćwiczeniem jest zadanie sobie pytania: "Czy za rok ta sytuacja będzie dla mnie tak ważna, jak jest dzisiaj?" Jeśli odpowiedź brzmi "nie", może to dobry moment, żeby pozwolić sobie odpuścić.
Nie musi Pan walczyć z tym perfekcjonizmem sam.
Serdecznie zachęcam do rozważenia konsultacji z psychologiem. Już sam fakt, że szuka Pan odpowiedzi i pomocy, pokazuje, jak bardzo Panu zależy.
To już pierwszy krok w stronę większego spokoju. I to naprawdę zasługuje na uznanie. Proszę o siebie zadbać.
Życzę Panu wszystkiego dobrego :)
psycholog
Emilia Jędryka












