Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z żałobą po stracie ojca i wspierać cierpiącą mamę?

Mój tata był w szpitalu ok. 3 miesiące. Lekarze uratowali mu życie i wszystko wydawało się iść w coraz lepszą stronę, ale niestety mimo walki… nie udało się. Odszedł 3 tygodnie temu. To coś czego się najbardziej obawiałam. Czasami jakoś to znoszę, a czasami nagle zaczyna się płacz, myśli. Rozmyślam: co by było gdyby, dlaczego tak a nie inaczej, czy lekarze mogli zrobić coś lepiej, jak bardzo tata cierpiał, co myślał. Prawie codziennie jeździłam do szpitala, można łatwo zliczyć ile razy mnie tam nie było. Po czasie było to też męczące, ale tata był dla mnie najważniejszy – kochałam go całym sercem, tak jak on mnie. Był moim oczkiem w głowie i trudno sobie wyobrazić życie bez niego. Nie dość, że sama cierpię, to widzę też, jak bardzo cierpi moja mama. Tata był wspaniałym człowiekiem, ludzie go uwielbiali i uważam, że jego strata jest ogromną niesprawiedliwością. Jak radzić sobie z takimi emocjami, jak znaleźć odpowiedniego specjalistę?
User Forum

Anonim

6 miesięcy temu
Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

Teraz jest Pani trudno i to jest normalne, żałoba to proces, który trzeba przejść .Na początku na pewno była Pani zszokowana , miała chaos w emocjach i myślach , teraz uświadamia sobie Pani stratę . Żałoba składa się z kilku etapów , na koniec jednak przychodzi czas odnowy i reorganizacji i tak też na pewno będzie u Pani i Pani matki . Jeśli czuje Pani potrzebę zachęcam do procesu psychoterapii, który pozwoli płynnie przejść przez wszystkie jej stadia .Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku 

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

bardzo mi przykro z powodu tego, co Panią spotkało.

Pani emocje i myśli są naturalną reakcją na stres oraz żałobę. Proces żałoby przechodzi w kilku fazach : od szoku i otępienia, przez tęsknotę, smutek, żal, złość, dezorganizację, aż po stopniową akceptację i układanie życia, gdy danej osoby już z nami nie ma. Warto zaznaczyć, że długość przechodzenia przez poszczególne etapy jest indywidualna.

Z żałobą powikłaną mamy do czynienia, gdy nasilone są objawy ciężkiej depresji, codzienne funkcjonowanie jest znacznie zaburzone, a faza akceptacji nie nadchodzi. Wówczas zalecana byłaby terapia, w celu poradzenia sobie z żałobą i jej domknięcia.

Jeśli chciałaby Pani uzyskać wsparcie w żałobie, może Pani zwrócić się do psychologa lub psychoterapeuty. Istnieje także fundacja wspierająca osoby doświadczające żałoby -https://naglesami.org.pl.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

6 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

dziękuję, że podzieliła się Pani swoją historią. Obecnie jest Pani w żałobie — to naturalne, że pojawiają się trudne i intensywne emocje. Warto dać sobie czas oraz przestrzeń na ich przeżywanie, w swoim tempie.

Dobrym krokiem może być konsultacja z psychologiem lub psychotraumatologiem. Jeśli trudności będą się utrzymywać, na przykład w postaci problemów ze snem czy nasilonego lęku, warto również rozważyć konsultację psychiatryczną.

Życzę Pani wszystkiego dobrego i dużo życzliwości wobec samej siebie.

Pozdrawiam serdecznie,

Składanowska Daria

6 miesięcy temu
Marianna Wójcik

Marianna Wójcik

Dzień dobry, 
Bardzo mi przykro z powodu straty Pani taty. Wyobrażam sobie, jak trudny jest to dla Pani czas. To, co Pani opisuje, naprzemienne chwile w których da się funkcjonować i momenty nagłego płaczu, natłoku myśli są naturalnym elementem przeżywania żałoby. 

Prawdą jest, że to, co jest dla nas ważne może powodować cierpienie. 
W tym czasie szczególnie ważne jest zadbanie o siebie, na tyle, na ile jest to możliwe. Poniżej kilka rzeczy, które dla wielu osób bywają pomocne w żałobie ale proszę traktować je jako propozycje, a nie obowiązki:
1) Proszę postarać się nie stawiać w sytuacjach, gdzie będzie musiała podejmować Pani kluczowe dla siebie decyzje. 
2) W ciągu dnia proszę kontrolować swoje samopoczucie a może w tym pomóc zadawanie sobie pytania - "Czy to co robię, pomaga mi czy szkodzi?". Chodzi o to, by na ile się da wybierać takie czynności i momenty, które przynoszą ulgę, nawet jeśli jest ona niewielka.
3) Warto stopniowo wracać do podstawowej rutyny dnia — snu, posiłków, higieny, drobnych codziennych rytuałów. Może się to wydawać błahe, ale daje poczucie minimalnej stabilności w bardzo niestabilnym czasie.
4) Proszę pomyśleć o to, jak może Pani zadbać o swoje ciało, aktywność, odpoczynek.
Opisała też Pani to, jak piękną relację miała Pani z tatą. Czasem pomocne bywa zastanowienie się nad tym, jak Pani tata chciałby, aby teraz Pani o siebie zadbała? Co By Pani powiedział? Może jakich wspierających słów by użył? Mimo, że to może okazać się trudne to proszę postarać się znaleźć w tym ukojenie. 
Jeśli myśli Pani o wsparciu specjalisty, warto poszukać specjalisty, który pracuje z osobami w żałobie lub po stracie. Dobrze zwrócić uwagę na to, czy podczas pierwszego kontaktu czuje się Pani bezpiecznie i wysłuchana,  to bardzo ważne.
Proszę dać sobie prawo do przeżywania tego czasu we własnym tempie. To, co Pani czuje, jest odpowiedzią na ogromną miłość i ogromną stratę.

6 miesięcy temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Bardzo Ci współczuję straty. To, co opisujesz, naprzemienne momenty „trzymania się” i nagłego zalewu płaczu, myśli „co by było gdyby”, analizowanie leczenia, cierpienia taty to naturalna reakcja na żałobę, szczególnie po długiej hospitalizacji i dużym zaangażowaniu z Twojej strony.

Byłaś przy tacie niemal codziennie. Zmęczenie w trakcie choroby nie oznacza braku miłości - oznacza, że jesteś człowiekiem. Silne poczucie niesprawiedliwości, tęsknota i ból są proporcjonalne do więzi, jaką mieliście.

Warto dać sobie prawo do wszystkich emocji i nie zmuszać się do „bycia silną”, zwłaszcza gdy dodatkowo widzisz cierpienie mamy. Ty też masz prawo do żałoby.

Jeśli myślisz o wsparciu, szukaj psychologa lub psychoterapeuty pracującego z żałobą/stratą. Pomocy można szukać także w poradniach na NFZ. Najważniejsze, byś czuła się wysłuchana i bezpieczna. To bardzo świeża strata ale nie musisz przez to przechodzić sama.

6 miesięcy temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Warto pozwolić sobie na żałobę i wszystkie emocje. Strata boli i to normalne, bo pokazuje, jak bliski był dla Pani Tata. Trudno po czymś takim dojść do siebie w dzień, tydzień czy nawet miesiąc. Rozumiem też, że może Pani potrzebować wsparcia, ale warto potraktować psychologa jako towarzysza, który pomoże Pani poukładać w głowie to, czego Pani doświadcza, a nie jako kogoś, kto zabierze smutek lub złość. 

6 miesięcy temu
Weronika Jeka

Weronika Jeka

Dzień dobry, 

bardzo mi przykro z powodu Pani straty. To, co Pani opisuje, jest naturalną reakcją na śmierć kogoś tak bliskiego i ważnego. Żałoba nie przebiega liniowo, chwile względnego spokoju mogą nagle przeplatać się z falą płaczu, bólu i myśli „co by było gdyby”. Pani umysł próbuje zrozumieć coś, co w gruncie rzeczy jest nie do pojęcia i bardzo niesprawiedliwe. Te pytania o lekarzy, cierpienie taty, o to, czy można było zrobić coś inaczej, są częścią żałoby. Widać, jak bardzo była Pani z tatą związana i jak dużo mu Pani dała - obecnością, miłością, troską. Zmęczenie, które się pojawiało, nie odbiera temu żadnej wartości. To, że mimo wszystko jeździła Pani do szpitala, pokazuje ogrom tej więzi. Teraz dodatkowym obciążeniem jest cierpienie mamy, co często sprawia, że własny ból schodzi na drugi plan, choć wcale nie znika.

Na tym etapie najważniejsze jest, by dać sobie prawo do żałoby w takim tempie i kształcie, jakie przychodzą. Pomocne bywa mówienie o osobie którą straciliśmy, płacz, zapisywanie myśli, a także zwykła obecność przy kimś, kto rozumie stratę, nawet bez słów.

Jeśli chodzi o specjalistę, warto szukać psychologa lub psychoterapeuty, który pracuje z żałobą i stratą. Dobrą opcją są też hospicja lub fundacje, które oferują bezpłatne lub niskopłatne wsparcie dla osób w żałobie, nawet jeśli bliski nie był pod ich opieką. Nie jest Pani sama w tym bólu, nawet jeśli teraz tak się wydaje. To, że tak bardzo Pani cierpi, jest świadectwem ogromnej miłości, a nie słabości. 

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Weronika Jeka

6 miesięcy temu
Paulina Duda

Paulina Duda

Bardzo mi przykro z powodu straty Taty. To, co Pani przeżywa — naprzemienne chwile „trzymania się” i nagłe fale płaczu, myśli „co by było gdyby” — jest naturalną reakcją żałoby po kimś tak bliskim. Była Pani przy Nim do końca, a emocje jakie Pani obecnie towarzyszą, mogą świadczyć o sile tej więzi. Nie musi Pani przez to przechodzić sama — w pracy z żałobą pomoże psycholog lub psychoterapeuta pracujący z doświadczeniem straty; warto szukać kogoś, kto wprost zajmuje się żałobą lub wsparciem po doświadczeniach traumatycznych. 

Pozdrawiam
Paulina Duda 

6 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z konfliktem z matką dziecka partnera?
Jestem z partnerem od roku. Ma prawie dwuletnie dziecko. Z jego mamą nigdy nie byli w związku, nie mieszkali ze sobą, dziecko nie było planowane. Gdy pojawiło się na świecie, partner próbował uczestniczyć w jego życiu, ale ze względu na trudne relacje z matką dziecka, nie było to możliwe systematycznie. Wobec tego wniósł do sądu o ustalenie kontaktów (dziecko miało 10 m-cy). Od tego momentu sytuacja jeszcze się pogorszyła. Konflikt ewidentnie narastał a odkąd matka dziecka dowiedziała się że związał się ze mną, jest jeszcze gorzej. Sądzę że miała nadzieję, że stworzą rodzinę. Doszło do tego, że odnalazła mnie w mediach społecznościowych i zaczęła wypisywać, od wulgaryzmów i wyzwisk po wiadomości pełne żalu i obwiniające mnie o to, że dziecko wychowuje się bez ojca. Zablokowałam ją, więc wysyła wiadomości do partnera. Jasno powiedziała, że ze względu na mnie, nigdy nie pozwoli partnerowi zabrać dziecka do siebie. Staram się stać z boku tego konfliktu i nie angażować, choć bywa to trudne. Wspieram partnera, widzę jego stres przed każdą wizytą u dziecka i przygnębienie spowodowane tym konfliktem, staram się jakoś pomóc przetrwać czas sprawy sądowej, która pewnie jeszcze sporo potrwa. Kompletnie nie wiem jaką postawę przyjąć wobec matki dziecka. Próbuję być neutralna ale ona ciągle kieruje atak w moją stronę, dla dobra sprawy milczę i nie wdaję się w pyskówki, ale emocje się we mnie kumulują. Cała sytuacja coraz bardziej mnie irytuje, nie wiem jak długo zniosę te prowokacje, boję się że kiedyś wybuchnę. Jak sobie z tym poradzić? Bo na zażegnanie konfliktu w najbliższym czasie raczej nie ma szans.
Jak poradzić sobie z natrętnymi myślami o brutalnych zbrodniach na kobietach?
Witam. Jestem młodym mężczyzną 20+ bez partnerki, ale szukam. Jakiś około rok temu miało miejsce brutalne zabójstwo 24-letniej kobiety w Toruniu przez 19-letniego imigranta z Wenezueli. Albo też jakieś 3 lata temu zabójstwo polki w grecji, też przez imigranta. I chociaż w ogóle nie znałem tych kobiet to co jakiś czas wracają do mnie mysli o tych zbrodniach. Jeżeli jest jakieś morderstwo nawet dziecka, albo nawet najbardziej brutalne morderstwo mężczyzny to aż tak nie reaguję, bardziej na zasadzie "yes, very sad, anyway ..." (oczywiście życzyłbym sprawcy, żeby trafił do Cecot w Salwatorze), ale jak wydarzenie dotyczy pięknej, młodej kobiety to potrafię myśleć o tym przez kilka dni i zastanawiać się co mógł czuć jej chłopak, nawet nie rodzina (w sensie rodzice, rodzeństwo), tylko chłopak. Albo myśle o tym jak zemściłbym się na oprawcy, że nie dotarłby w pełni sprawny do sądu i co ja bym ze sobą zrobił w tej sytuacji, że nie wiem, może zabiłbym się na jej grobie, ale co bym najpierw zrobił oprawcy... Ta pierwsza zbrodnia porusza mnie trochę bardziej i pamiętam, że próbowałem nawet ograniczać facebooka, żeby nie widzieć nowych newsów i żałuję, że w ogóle kiedykolwiek się o tej zbrodni dowiedziałem. Przestałem nawet oglądać filmy akcji po tym jak zobaczyłem jakiś klip z filmu na facebooku, gdzie jakiś mafioza włamał się do mieszkania i zabił czyjąś dziewczynę, która spała z mężczyzną, a facet dopiero dowiedział się o tym rano. Doznałem jakiegoś dziwnego stresu i wyraźnego przyspieszenia tętna jak to zobaczyłem, chociaż jest to wydarzenie fikcyjne. Po tym jak widzę jakikolwiek klip z filmu, który wskazuje na śmierć ładnej dziewczyny jednego z bohaterów to od razu wstrzymuje posty od autora. Jednak te dwie zbrodnie były prawdziwe, jakoś ostatnio minęła rocznica i coś tam było o procesie tego sprawcy no i przez to sobie przypomniałem o tym i od wczoraj o tym myślę, raz mi się nawet śniła ta dziewczyna. Miałem np. nadzieję, że ta kobieta nie miała chłopaka, ale coś mnie podkusiło i dogrzebałem się do jakiegoś posta, usuniętego przez autora, ale odpowiedzi wskazują na to, że to jej chłopak. Próbowałem szukać jakiś wskazówek czy np. ma nową kobietę, ale nie dotarłem do jego tożsamości. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co ten facet mógł czuć i do tego mam straszne poczucie niesprawiedliwości. Czy jest jakiś sposób, żeby przestać o tym myśleć ?
Witam, od pewnego czasu tracę chęci do życia
Witam, od pewnego czasu tracę chęci do życia, pomaga mi tylko muzyka, ponieważ mój brat ,który był jedynym wsparciem się wyprowadza. Co ze mną jest nie tak?
Partner wybiera porno zamiast seksu ze mną – jak przestać obwiniać siebie i odbudować poczucie własnej wartości?
Gdy poznałam mojego Partnera bardzo się zakochałam, niemal od razu . Bylam wtedy trochę przy kości, ale mówił że podoba mu sie moje ciało itd. Aż w końcu zaczęły się problemy z seksem...usłyszałam,ze nie podniecam go jak powinnam, ze problem jest we mnie ...bardzo sie starałam byc lepsza . Do tego wszystkiego nagminnie oglądał się i ostentacyjnie gapił na inne kobiety nawet kiedy bylam obok i to w taki sposób, ze potrafil zapomnieć ze jestem obok. Wiedziałam ze sie masturbuje ale to przecież normalne .Chcial oglądać filmy po to ,aby się podniecić i wtedy kochać sie ze mna. Gdy przestałam sie na to zgadzać bo bardzo mnie to raniło...zaczęły sie większe problemy z seksem ...zasugerowałam, ze może tabletki ...spróbowaliśmy i ok technicznie sie udalo ale nie mogl dojść. Powiedział mi wtedy,ze on nie ma problemu bo np Pani z apteki lub pogodynka spowodowały u niego podniecanie. Powiedział mi tez ,ze raz na jakis czas musi "zerżnąć " inna kobietę- aktorkę z filmu porno . Było mi z tym bardzo trudno. On wybierał samozaspokajanie sie przy filmie zamiast bliskości ze mną, ukrywał ,ze robił to kompulsywnie...jeden raz trwał 1,5/2 h...a robił to wiecej razy w ciągu dnia ...pózniej okłamywał, ze juz tego nie robi .Teraz jest trochę inaczej, ja sporo schudłam, On ponoć sie zmienil .Przeszliśmy przez piekło - On niszczył mnie ja Jego ....teraz jest już lepiej .Ale mam duży problem np kiedy ma problem zeby sie podniecić..czy znowu coś ja ...czy znowu cos robi . Mam tez problem jesli obok nas choćby przechodzą inne atrakcyjne kobiety od razu sledzę jego wzrok ..I w zależności jak wyglądam dobrze - jestem w stanie to przemilczeć ale kiedy nie czuje ze wyglądam dobrze mam ochotę rozpłakać sie i uciec .wcześniej wiele razy mi mówił,ze powinnam wyrzucić to z głowy, ze nie normalne jest to jak dlugo mnie to trzyma ... Bardzo chciałabym wiedzieć, ze to nie jest moja wina.Jak sobie z tym poradzić?
Od jakiegoś czasu córka pisze z jakimś starszym chłopakiem
Mam problem z córką 15 letnia. Dowiedziałam się od mamy przyjaciółki (Ola) mojej córki, że od jakiegoś czasu córka pisze z jakimś starszym chłopakiem. Przyjaciółka martwi się i nią, ponieważ ten chłopak pisał do niej, żeby przestała zajmować czas mojej córce, bo ona nie ma wtedy czasu dla niego. Po rozmowie z córką okazało się, że chłopak ma niby 18 lat, ale ja mam obawy, że córka kłamie. Prosiłam o zakończenie znajomości, ale myślę, że córka tego nie zrobi. Nie wiem, jak z nią rozmawiać. Od czego zacząć ? Proszę o pomoc. Magda
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!