
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z zazdrością i kontrolą w relacjach przyjacielskich oraz odbudować utracone zaufanie?
Witam. Przez pewien czas byłam blisko w relacji z dwiema dziewczynami. Po pewnym czasie zauważyłam, że zaczęły się one obydwie odsuwać ode mnie. Byłam zazdrosna o tę relację (gdzie to niestety ukazywałam) I z jedną z nich straciłam kontakt, bo poczuła, że wtrącam się w jej życie. Zaczęłam się odsuwać od tych koleżanek, stwierdzając, że nie ma co być w relacji na siłę. Po jakimś czasie u nich nastąpił konflikt i jedna z nich zaczęła się do mnie zbliżać. Byłyśmy naprawdę bardzo blisko.
Każde problemy, troski, żale rozwiązywałyśmy razem.
Ostatnio ona zaczęła znowu odnawiać kontakt z poprzednią koleżanką, zaczęły znowu być blisko siebie, poczułam, że nasze spotkania, rozmowy już nie są takie jak kiedyś. Zasugerowała mi ona, żebym odezwała się do tej dziewczyny i wyjaśniła z nią wszystko. Napisałam do niej, dowiedziałam się, że miała do mnie problem, ponieważ ona była w ciąży, że była sama, nie miała z kim porozmawiać. Ja po prostu miałam blokadę do niej, bo sama się odsunęła i nie chciała ze mną relacji, a wymagała ode mnie, żebym jej pomagała (gdzie o tę pomoc mnie nie prosiła). Przyznałam jej i przeprosiłam za to, że kontrolowałam jej życie i ciągle musiałam gdzieś być z nią. Napisałam jej, co czułam, że miała prawo się odsunąć, ale sugerowanie, że nie miała ode mnie pomocy nie prosząc o nią to nie mogła mnie winić. Ona sugerowała mi już w grudniu spotkanie ze możemy się zobaczyc(bo urodziła dziecko i chciała pokazać córkę), ja nie umiałam się spotkać, bo musiałam wszystko przetrawić i napisałam, że porozmawiam z mężem i spotkamy się następnym razem. Ja jej zasugerowałam spotkanie ostatnio, pomoc przy dziecku i ogólnie. Powiedziała, że da znać i dziękuję za troskę. Porozmawiałam z przyjaciółka, powiedziałam, że się do niej odezwałam i powiedziałam co czuje i wql, popierała mnie i była szczęśliwa że zrobiłam krok. Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółka i znowu odczułam zazdrość, że znowu do niej idzie, a do mnie po wielu zaproszeniach nawet nie przyszła. I wysłuchałam, że to wszystko moja wina, że powinnam dawno wyciągnąć rękę, bo ona jest taka, że nie potrafi. Zarzuciła mi, że ciągle tłumaczę się i bronie swoimi problemami psychicznymi a ja nie czuje ze to obrona tylko po prostu się tak czuje. Nie umiałam podjąć wcześniej takiej decyzji, żeby się odezwać, bo tego nie czułam, miałam blokadę. Teraz ona wyczuła, że ciągle ja kontroluje, bo ona się z nią spotyka i ciągle mam o to problem i nie umiem się pogodzić ze oni są razem, a jakbym się odezwała to też bym z nimi mogła spędzać czas. Obwiniam mnie ze jestem hipokrytka, bo powinnam od razu się umówić na spotkanie skoro tak mi bardzo na tym zależy. Ale tal naprawdę po prostu czuje ze moja najbliższą przyjaciółka znowu woli ją od niej Czuje się okropnie, chodzę do psychologa. Niby wszystko sobie mówię i tłumaczę, ale nie umiem się z tym pogodzić. Co mam zrobić
Marita
Martyna Jarosz
To, co opisujesz, brzmi jak trudna i emocjonalnie złożona sytuacja. Po pierwsze, warto docenić, że chodzisz do psychologa i starasz się przepracować swoje uczucia – to duży krok w kierunku zrozumienia siebie i budowania zdrowszych relacji. Jeśli chodzi o zazdrość, którą odczuwasz, pamiętaj, że to naturalne uczucie, które każdy z nas czasem przeżywa, zwłaszcza w bliskich relacjach. Jednak ważne jest, aby to uczucie nie kierowało Twoimi działaniami czy nie wpływało na Twoje samopoczucie w takim stopniu, by przesłaniało inne aspekty życia. Warto zastanowić się, skąd bierze się ta potrzeba kontroli i obawa przed utratą uwagi przyjaciółki – czy chodzi o poczucie własnej wartości, strach przed odrzuceniem, czy może brak pewności siebie? Praca nad tymi obszarami może przynieść ulgę.
Dobrze, że starałaś się podjąć rozmowę i wyjaśnić sytuację z drugą koleżanką – to pokazuje Twoją gotowość do otwartego działania i próby odbudowy relacji. Jednocześnie, pamiętaj, że każdy z nas ma prawo do swoich uczuć, ale także do granic. Jeśli ktoś nie był gotowy na kontakt, to nie zawsze musi to wynikać z Twojej winy – czasami ludzie po prostu potrzebują przestrzeni. Ważne jest, aby nie obwiniać się za rzeczy, na które nie masz wpływu.
Spróbuj skupić się na tym, co możesz kontrolować – na przykład na swoim zachowaniu, otwartości i gotowości do zmiany. Jeśli czujesz, że Twoje relacje są jednostronne lub nie spełniają Twoich oczekiwań, może to być sygnał, by zastanowić się, jakie wartości i wzajemność chciałabyś widzieć w przyjaźniach. Daj sobie też prawo do odczuwania trudnych emocji, ale jednocześnie staraj się pracować nad tym, by te emocje nie definiowały Twoich działań. Czasami warto dać relacjom trochę przestrzeni i nie wymuszać na sobie ani na innych określonych reakcji. Ważne jest, by być autentycznym, ale również by dać sobie czas na zrozumienie, co tak naprawdę chcesz wynieść z tych relacji i jakie przyjaźnie sprawiają, że czujesz się dobrze.
Rozmowy z psychologiem mogą pomóc Ci pogłębić refleksję nad swoimi potrzebami i wzorcami w relacjach. Próbuj też rozmawiać szczerze z przyjaciółką, wyrażając swoje uczucia w spokojny sposób, bez oskarżeń – na przykład: „Czuję się ostatnio odstawiona na dalszy plan i chciałabym, żebyśmy mogły spędzić więcej czasu razem. Co o tym myślisz?”. Takie podejście pozwoli na zbudowanie mostów, a nie ich niszczenie. Wierzę, że z czasem uda Ci się znaleźć równowagę w tych relacjach i poczucie spokoju w sobie.
Trzymam kciuki!
Pozdrawiam
Martyna Jarosz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Barbara Ostrowska
Twoje emocje są zrozumiałe – relacje z bliskimi są dla Ciebie ważne, więc naturalne jest, że zmiany w ich dynamice budzą silne uczucia. Zazdrość, smutek czy poczucie niesprawiedliwości mogą świadczyć o tym, jak bardzo Ci zależy. Warto jednak pamiętać, że nasze myśli i emocje nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość. Możesz czuć, że przyjaciółka Cię odsuwa, ale to niekoniecznie oznacza, że podjęła świadomą decyzję o zakończeniu relacji.
Nie masz wpływu na wybory innych ludzi, ale możesz kontrolować swoją reakcję. Przyjaciółka ma prawo do nawiązywania i ograniczania kontaktów, ale jej zachowanie może być także reakcją na Twoje działania. Wspominasz o wycofaniu się i „wtrącaniu w życie” – warto zastanowić się, jak to wpływa na Waszą relację. Czy podobne sytuacje zdarzały się już w Twoich innych relacjach? Może to wskazywać na pewien schemat, nad którym warto się pochylić.
Dobrze, że korzystasz ze wsparcia psychologa – nazywanie i rozumienie tych sytuacji to jedno, ale emocje często potrzebują więcej czasu na oswojenie. Skup się na tym, co masz pod kontrolą:
Swoja reakcja na zmiany – zamiast koncentrować się na stracie, pomyśl, jakie masz potrzeby i jak możesz o nie zadbać w inny sposób.
Sposób wyrażania emocji – zamiast działać pod wpływem zazdrości czy robić wyrzuty, otwarcie komunikuj, co czujesz i czego oczekujesz od relacji.
Granice – jeśli czujesz, że relacja sprawia Ci ból lub angażujesz się bardziej niż druga strona, warto zastanowić się, czy nadal chcesz w nią inwestować, czy lepiej otworzyć się na nowe znajomości.
Zastanów się, co tak naprawdę Cię boli – czy chodzi o samą sytuację, czy może o głębszy lęk przed odrzuceniem? Gdybyś miała doradzić w tej sytuacji przyjaciółce, co byś jej powiedziała?
Pamiętaj, że relacje z czasem ewoluują – zmieniamy się my i nasze priorytety, co może wpływać na kontakt z innymi. To naturalne, że niektóre więzi się rozluźniają. Zamiast walczyć z emocjami, spróbuj je zaakceptować. Techniki medytacyjne mogą pomóc w ich oswojeniu. Potem zastanów się, czy możesz zrobić coś wartościowego dla Waszej relacji, szanując granice drugiej osoby. Jeśli jednak przyjaciółka rzeczywiście chce się oddalić, pozostaje to zaakceptować.
Pozdrawiam
Barbara Ostrowska

Zobacz podobne
Witam,
jestem mężczyzną w młodym wieku i zmagam się z problemami dotyczącymi przeszłości, zarówno mojej, jak i mojej partnerki. Zaczynając ode mnie — zanim poznałem moją partnerkę, prowadziłem bardzo zły i niezdrowy tryb życia.
Mianowicie wiele imprez, nadużywanie alkoholu do stopnia braku kontroli nad sobą i ciałem. W trakcie tego okresu również byłem uzależniony od treści na tle seksualnym w Internecie. Pojawiały się także rozmowy z obcymi osobami, również na tym tle. Dotąd nie znam powodu, dlaczego tak robiłem, ale to wszystko skończyło się bardzo źle.
Z imprez wyniosłem tylko poczucie winy za czyny pod wpływem alkoholu, takie jak bycie nachalnym dla kobiet i brak umiejętności trzymania rąk przy sobie (nic związanego z przestępstwem).
Moje uzależnienie skończyło się internetowym szantażem (ktoś szantażował moją osobę).
Po nim przez długi okres czułem ciągły niepokój, który co jakiś czas wraca i zajmuje całą moją uwagę. Wstydzę się strasznie za czyny, które popełniłem i bardzo ich żałuję.
Prześladują mnie na tle codziennym, a na domiar złego jestem ogromnym hipokrytom, ponieważ nie umiem się pogodzić również z przeszłością mojej partnerki, która miała ją "normalną". Czuję ogromną zazdrość o jej poprzednie relacje, a do tego dochodzi ciągły niepokój w relacji o to, czy aby na pewno nie robię czegoś, czego ona nie chce, czy nie czuje się zmuszona. Mimo jej zapewnień, że tak nie jest, ciągle się te pytania pojawiają.
A następnie przechodzi do stanu wątpliwości co do samego związku i uczuć w nim.
Przepraszam za chaos, ale sam już nie wiem, co się dzieje i jestem ciekaw, co można z tym zrobić.
Od czego zacząć i czy można to jakoś naprawić?
Co najważniejsze — co mi dolega i jak funkcjonować sam ze sobą?
Z góry dziękuję za opinie.
Dzień dobry,
nie radzę sobie z zazdrością o przyjaciółkę.
Ilekroć widzę, że była gdzieś ze swoją najlepszą przyjaciółką to się wściekam. Jak jej ostatnio mówiłam, że mnie olewa, to ona używa mojej choroby (choruję na padaczkę), jako wymówki, przez co zazdrość tylko się u mnie pogłębia.
Ostatnio wiele łez przez nią wylałam. Co robić?
doświadczyłam czegoś, co strasznie mnie poruszyło - straciłam bliską przyjaciółkę, z którą spędziłam wiele lat.
to było jak nagły cios w serce, opierałam na tej relacji tyle rzeczy w życiu. Staram się zrozumieć, co się właściwie stało i dlaczego nasza przyjaźń się rozsypała.
Doświadczam całego spektrum emocji, od smutku i żalu, przez złość, aż do rozczarowania. Czasami nie umiem zatrzymać tych myśli o tym, „co by było, gdyby...” czy ktoś mógłby mi doradzić, jak przetrwać ten czas? Czuję, jakby część mnie zaginęła i nie wiem, jak się pozbierać. Myślę nad tym, co mogę zrobić, żeby zrozumieć własne uczucia i zacząć na nowo układać swoje życie.
Proszę o rady, bo już nie mogę tak żyć

