Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z utratą przyjaźni i poczuciem odrzucenia?

Witam,Nie mogę sobie poradzić ze startą przyjaciółki ,a właściwe nie wiem czy to była przyjaźń raczej nie z jej strony.Po krotce opiszę .Przyjechała z innego końca Polski,zmieniła całe swoje życie .Poznaliśmy się w pracy i razem pracowalysmy na 1 dziale.Pomagalam Jej w różnych sytuacjach kiedy trzeba było,wychodzilysmy razem poza pracą itp.Polkubilysmy się .Mówiła ze dobrze że jestem i że jestem dla niej ważna l.Od września Ona pracuje na innym dziale,zmienia też miejsce zamieszkania .Widujemy się w pracy przelotnie na zasadzie część.Mam wrażenie ze mnie unika z kultury się odzywa się do mnie i idzie dalej .Nie zatrztma się zeby zapytać co u mnie , od grudnia też nie mamy żadnego kontaktu telefonicznego.Mam wrażenie że byłam jej potrzebna na początku kiedy zaczęła pracę i była obca tutaj,dużo jej pomogłam a teraz widzę że nie jestem jej potrzebna to mnie odrzuciła .Zawsze byłam lojalna wobec niej ,widze też że nabrała pewności siebie jest inna niż była wcześniej zestresowana praca i zmiana życia .Przykro mi bo myślałam że będziemy przyjaciółkami dobrze że się dogadywałyśmy ...tak bardzo mi przykro że nie daje sobie rady z tą sytuacją ...cały czas chce mi się płakać. Nie wiem czy zapytać Jej czy nie chce kontaktu już z drugiej strony boje się z wprost powie ze nie chce . Po nowym roku napisałam jej smsa że jeśli będzie chciała gdzieś wyjść żeby napisała że ja nie chcę się narzucać i na to nic nie odpisała .Czuje że to koniec naszej znajomości ale nie potrafię sobie z tym poradzić ...Mam innych znajomych ale ta koleznka spowodowała ze więcej się śmiałam zaczęłam wychodzić częściej polubiłam ja i tak mi przykro ...Czy jak mogę coś zrobić jeszcze czy porozmawiać .Nie chce żeby pomyślała że jestem jakaś inna ..oczywiście nie jestem lesbijka .Poprostu dobrze się z nią czułam na wyjazdach i imprezach myslalam że będziemy razem jeździć z będę mieć towarzystwo ..chyba dlatego się tak zaangażowałam że jestem sama nie mam męża dzieci i myślałam że będę mieć przyjaciółkę sama tak jak ja do spędzania wolnego czasu .
Sylwia Garbaciak

Sylwia Garbaciak

 Z tego, co Pani pisze, relacja z koleżanką była bardzo wartościowa – dawała radość, poczucie bliskości, wspólnoty. Trudno jednak ocenić jaki charakter miała ta znajomość dla Pani koleżanki. I właściwie nie chodzi o to, aby oceniać tą drugą stronę ale zastanowić się co Pani może zrobić dla siebie w takiej sytuacji.

To co wydaje mi się ważne i może wpływać na intensywność Pani przeżyć, to fakt, że nie była Pani przygotowana na zmianę w zachowaniu koleżanki – nie było jasnej informacji o zmianach w Waszej relacji. Ale oczywiście nie wiem, czy dobrze rozumiem, to co Pani napisała.

Myślę, że to, co Pani przeżywa jest ważne i warto dać sobie przestrzeń, by przeżyć emocje, uczucia, zamiast próbować je od razu "naprawiać". Smutek po stracie relacji jest czymś, przez co przechodzimy w życiu, szczególnie gdy relacja była dla nas znacząca. Jeśli czuje Pani, że rozmowa z koleżanką mogłaby dać pewność co do jej intencji, można spróbować zapytać, ale jednocześnie warto przygotować się na to, że odpowiedź może być niesatysfakcjonująca lub bolesna.

To, co teraz warto zrobić dla siebie, to zadbać o własne emocje. Pozwolić sobie na przeżycie smutku, ale jednocześnie pamiętać, że relacje przychodzą i odchodzą, a każda wnosi coś wartościowego. Może warto spróbować otworzyć się na inne znajomości, poszukać nowych aktywności, które mogą dać radość i poczucie bliskości z innymi?

Jeśli czuje Pani, że trudno poradzić sobie z tą sytuacją, może warto porozmawiać o tym z kimś, kto wysłucha – przyjacielem, terapeutą? Dbanie o siebie w trudnych momentach to też forma troski i siły.

Życzę dużo spokoju i ukojenia w tej sytuacji.

 

Sylwia Garbaciak

Psycholożka, Praktyk Brainspotting

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Urszula Małek

Urszula Małek

To, co opisujesz, brzmi jak bolesna sytuacja, bo wiązałaś z tą znajomością dużą nadzieję, a teraz odczuwasz stratę i rozczarowanie. Twoje uczucia są całkowicie naturalne, bo przywiązanie i zaangażowanie emocjonalne, jakie zbudowałaś, było dla Ciebie bardzo ważne.

W nurcie Gestalt zachęca się do kontaktu z tym, co czujesz tu i teraz: smutkiem, żalem, a może też złością, że zostały zranione Twoje potrzeby. Ważne, byś mogła wyrazić te emocje i pozwoliła sobie je przeżyć, zamiast je tłumić. Możesz zapytać siebie: Czego teraz najbardziej potrzebuję? Jak mogę zadbać o siebie w tej sytuacji?

Co do rozmowy z tą osobą -zastanów się, czy jesteś gotowa na to, że odpowiedź może być trudna do przyjęcia. Możesz napisać do niej szczerze, ale wprost, np.:
„Czuję, że nasz kontakt bardzo się zmienił i jest mi z tego powodu przykro. Chciałabym wiedzieć, czy możemy jeszcze podtrzymać tę znajomość, czy po prostu nasze drogi się rozeszły?”

Bez względu na jej odpowiedź, pamiętaj, że to, co się dzieje, nie definiuje Twojej wartości. Masz prawo do bycia ważną i docenianą w relacjach. Nawet jeśli ta znajomość się zakończy, może być to okazja, by poszukać innych relacji, które będą bardziej wzajemne. Ważne, byś teraz zadbała o siebie i pozwoliła sobie na przeżycie tej straty.

Życzę wszystkiego dobrego.

Urszula Małek

1 rok temu
Emilia Jędryka

Emilia Jędryka

Panie Marie,

Widzę, że ta relacja była dla Pani ważna i jej utrata jest trudna. To naturalne, że czuje Pani smutek i rozczarowanie, zwłaszcza że włożyła Pani w tę znajomość dużo zaangażowania.

Z tego, co Pani pisze, wygląda na to, że koleżanka zmieniła swoje życie i być może jej potrzeby dotyczące relacji też się zmieniły. Nie oznacza to, że Pani więź nie była ważna, ale mogła być dla niej tylko na pewien etap. To bardzo boli, bo Pani zaangażowanie było większe.

Rozumiem, że zastanawia się Pani, czy zapytać ją wprost. Może warto pomyśleć, co by to Pani dało – czy pozwoliłoby zamknąć ten rozdział, czy raczej sprawiłoby, że trudniej byłoby pogodzić się ze zmianą. Czasem brak odpowiedzi już nią jest.

I jeszcze jedna ważna rzecz – Pani samotność nie oznacza, że jest Pani skazana na bycie sama. To, że ta znajomość nie potoczyła się tak, jak Pani marzyła, nie znaczy, że nie pojawią się inne, wartościowe relacje. Może to dobry moment, żeby otworzyć się na nowe możliwości – na inne osoby, na inne sposoby spędzania wolnego czasu. Bo w końcu nie chodzi tylko o tę konkretną osobę, ale o to, co dzięki niej Pani odkryła – że lubi się śmiać, wychodzić, czuć czyjąś obecność. To wszystko nadal jest możliwe.

Proszę dać sobie czas i pozwolić sobie na smutek, ale też na otwartość wobec nowych doświadczeń. W relacjach czasem coś się kończy, ale to nie znaczy, że coś innego nie może się zacząć.

Trzymam za Panią kciuki i życzę dużo siły w tym procesie.

Emilia Jędryka

1 rok temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry Marie,

może warto podjąć rozmowę ze swoją przyjaciółką i zapytać ją o powód jej wycofania się z relacji? Jeśli jest to dla Ciebie zbyt stresujące, zawsze możesz zamienić rozmowę na wiadomość SMS. My, ludzie, lubimy mieć domknięte sytuacje tj. znać przyczynę danej sytuacji, aby zakończenie historii było dla nas zrozumiałe. I w Twoim przypadku myślę, że będzie to dobre rozwiązanie, w przeciwnym razie może rosnąć złość i poczucie niesprawiedliwości u Ciebie.

Trzymam kciuki! :)

Katarzyna Kania-Bzdyl

mniej niż godzinę temu

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z faktem, że moja bliska znajoma nie chce utrzymywać już ze mną kontaktu?
Jak poradzić sobie z faktem, że moja bliska znajoma nie chce utrzymywać już ze mną kontaktu? Uznała tak po jednym razie gdzie zachowałom się źle i od razu mnie odrzuciła, mimo że ona skrzywdziła mnie bardzo już kilka razy, jednak nigdy nie uznałem, że pora to zerwać, a ona od tak to zrobiła tydzień temu :<
Jestem zazdrosna o przyjaciółkę, która stworzyła silną relację z inną dziewczyną. Nie czuję się dobrze w tym towarzystwie.
Dzień dobry. Chciałam zapytać co mogę zrobić .. ze sobą .. tym co czuję.. mianowicie od 2 miesięcy razem z przyjaciółką pracujemy w jednej firmie na produkcji i praktycznie obok siebie,ja widzę ją a ona mnie .. moja przyjaciółka ma 35 lat i pracuje na swojej lini z 23 letnią dziewczyną.. z dnia na dzień widzę jak się zbliżają do siebie .. widzę jak moja przyjaciółka patrzy z podziwem na nią i uśmiecha się na jej widok.. czasem widzę je we dwie w takiej relacji, jak zawsze ze mną była.. zaczęłam się odsuwać w cień.. nie potrafię przy tej dziewczynie się otworzyć, a widzę, że moja przyjaciółka bardzo ją lubi.. mam wrażenie, że ta dziewczyna na mnie krzywo patrzy.. boję się, że stracę moją przyjaciółkę, że ta dziewczyna wejdzie na moje miejsce po 13 latach naszej przyjaźni… mam problem z otworzeniem się .. z rozmową .. teraz już nawet z moją przyjaciółką .. nie mogę o tym powiedzieć mojej przyjaciółce, bo ostatnio, jak tamta dziewczyna wykonała w moją stronę gest założenia mi swoich okularów, bo czegoś nie widziałam, ja się odsunęłam i zmarszczyłam.. napisała mi przyjaciółka smsa, czemu taka jestem, a potem jak szłyśmy na przerwę, zezłoszczona powiedziała, że nie idzie i znalazłam ją płaczącą w łazience, a potem, jak pytałam czy chodzi o tę sytuację, wymigiwała się, że kierownik u nich był i wyprowadził ją z równowagi.. ciągle przewija się tej dziewczyny imię, że ona to, że ona tamto.. piszą ze sobą , ta dziewczyna jej się zwierza ze wszystkiego.. nie wiem, przyjaciółka czuje sie w moim towarzystwie, bo milknę.. czuję się samotna.. nie mam komu się wygadać.. proszę mi powiedzieć, co jest nie tak.. czy ze mną, czy z czymś innym.. i jak mam sobie z tym radzić?
Przyjaciółka - nie czuję, że mnie rozumie i jej mówienie, że "zawsze jestem" jest puste.
Mam w ostatnim czasie problem z przyjaciółką. Nasza relacja miała wzloty i upadki, aczkolwiek pracujemy nad tym, by było lepiej. Jednak w ostatnim czasie mam znów problemy prywatne i nie chcę jej nimi obarczać, ale czuję, że wpływają na mnie strasznie. Chciałam po prostu z nią porozmawiać i tu nie chodzi, by siedziała ze mną 24/7, a czuję się tak jakbym się narzucała. Ma teraz nowe życie, jest szczęśliwa, a ja się czuję zbędna. W odpowiedzi dostałam, że psycholog jej kazała stawiać siebie na pierwszym miejscu i że nie może mi matkować (ma do tego tendecje - przez to poprzednio mieliśmy w przerwę relacji, bo ona faktycznie czuła się przeze mnie przytłoczona, a ja się uczyłam radzić sobie sama). Dodatkowo poczułam się tak, że ona odnowiła kontakt z wieloma osobami i nie nadąża z odpisywaniem, a gdy zasugerowałam jej, że czuję się zmęczona tym, że do każdego muszę pierwsza pisać, to mi odparła, że wcześniej mi to nie przeszkadzało. Ona wytłumaczyła się tym też, że zapomina odpisać, trzeba jej przypominać, mówiąc, że to przez ADHD (wiem, że ma. Nie neguje tego, ale sam fakt, że zwala na to, a gdy ja zwalałam na swoje trudności, to mi zwracała na to uwagę). W dodatku nie czuję, że mnie rozumie i jej mówienie, że "zawsze jestem" jest puste. Może tak twierdzę, bo obecnie tkwie u toksycznej rodziny? Sama nie wiem.
Partnerka, po znalezieniu koleżanki, zostawiła mnie. Czuję się samotnie.

Mam problem i nie potrafię tego przepracować . 

Byłem w związku partnerskim i zostawiła mnie dziewczyna , byliśmy ze sobą 4 lata . Nie mieliśmy większych kłótni, bardzo dobrze się dogadywaliśmy , lecz problem pojawiły się wraz ze znajomością mojej dziewczyny i jej koleżanki .Większość czasu spędzała w pracy a po niej spędzała z koleżanką, więc do domu wracała późno . Gdy zacząłem zwracać na to uwagę , że mało czasu spędzamy razem, reagowała słowami, że ma prawo się widzieć z koleżanką . Pokłóciliśmy się, więc dałem jej czas na ochłonięcie i nie odzywaliśmy się do siebie tydzień czasu . W tym czasie spędzała go z koleżanką i wracała późno w nocy do domu . Chciałem zakończyć to milczenie, ale usłyszałem, że to koniec i się wyprowadza . 

W dzień wyprowadzki nie robiłem żadnych scen, na spokojnie nawet porozmawialiśmy , powiedziała mi, że zachowuję się, jakbym chciał ją wychowywać . Zabrała swoje rzeczy, gdy byłem w pracy, więc nie widziałem tego, ale mam do niej żal ogromny . Nie mamy z sobą kontaktu już ponad 2 miesiące, a ja dalej bardzo ją kocham i gdzieś w głowie liczę na to, że się odezwie i do siebie wrócimy . Dodam tylko, że w tym samym czasie straciłem wszystkich znajomych i zostałem sam w domu . Pragnę, żeby ktoś mi doradził co robić . Chodziłem na sesje do psychologa, ale podejście było bardzo ogólnikowe i nie ma większej poprawy w tym, co mnie bardzo dręczy.

Jak poradzić sobie z utratą bliskiej przyjaciółki i odbudować swoją tożsamość?

doświadczyłam czegoś, co strasznie mnie poruszyło - straciłam bliską przyjaciółkę, z którą spędziłam wiele lat. 

to było jak nagły cios w serce, opierałam na tej relacji tyle rzeczy w życiu. Staram się zrozumieć, co się właściwie stało i dlaczego nasza przyjaźń się rozsypała. 

Doświadczam całego spektrum emocji, od smutku i żalu, przez złość, aż do rozczarowania. Czasami nie umiem zatrzymać tych myśli o tym, „co by było, gdyby...” czy ktoś mógłby mi doradzić, jak przetrwać ten czas? Czuję, jakby część mnie zaginęła i nie wiem, jak się pozbierać. Myślę nad tym, co mogę zrobić, żeby zrozumieć własne uczucia i zacząć na nowo układać swoje życie. 

Proszę o rady, bo już nie mogę tak żyć

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.