
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak rozmawiać z...
Jak rozmawiać z toksyczną matką o wyprowadzce do partnera? Porady dla dorosłych dzieci
Anonimowa
Piotr Karpiński
Wspieram Cię w tej decyzji – jesteś dorosłą, dojrzałą kobietą i masz pełne prawo do wyboru, jak i z kim chcesz żyć. Często wydaje się, że trzeba przygotować się do „wojny” z rodzicem, ale wcale nie musisz z matką walczyć. Możesz po prostu podjąć decyzję i wziąć za nią odpowiedzialność, a to, że jej się to nie spodoba, należy już do niej – to jej doświadczenie. W takich sytuacjach ważne jest zachowanie spokoju i jasne rozdzielenie odpowiedzialności: matka odpowiada za swoje emocje, Ty odpowiadasz za swoje życie. Dobrze jest pamiętać, że nie zawsze musimy tłumaczyć swoje decyzje osobom, które ich nie akceptują, nawet jeśli to nasi rodzice. To część Twojej niezależności, do której masz pełne prawo. A jeśli będzie Ci bardzo trudno, warto rozważyć wsparcie psychoterapeutyczne, które pomaga przejść ten proces spokojniej i pewniej.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Adam Gruźlewski
Szanowna Pani,
rozumiem, że stoi Pani przed bardzo trudną sytuacją. Jednocześnie jest Pani dorosłą kobietą i ma pełne prawo do decydowania o swoim życiu i szczęściu. Warto podejść do rozmowy z mamą asertywnie, wyrażając swoje potrzeby i ustalając granice, jednak bez wchodzenia w kłótnie i tłumaczenie się. Niezależnie od reakcji mamy, proszę być konsekwentną w swoich działaniach i pamiętać, że ma Pani prawo do własnego, szczęśliwego życia z partnerem.
Pozdrawiam serdecznie
Adam Gruźlewski
psycholog, psychotraumatolog
Martyna Jarosz
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, to trudna sytuacja emocjonalna, w której potrzeba samodzielności zderza się z toksycznym przywiązaniem. Ma Pani pełne prawo do życia na własnych zasadach jako dorosła, świadoma kobieta.
Aby uniknąć „wojny”, warto przygotować się na rozmowę spokojnie i stanowczo:
- Nie prosić o zgodę, lecz poinformować o decyzji.
- Użyć prostych, jasnych komunikatów: „Zdecydowałam, że chcę zamieszkać z partnerem. To dla mnie ważne.”
- Nie wdawać się w dyskusje pełne emocji. Zamiast tłumaczyć się, warto powtarzać: „Rozumiem, że to dla Ciebie trudne, ale to moja decyzja.”
- Zadbać o wsparcie emocjonalne. Rozmowa z psychologiem może pomóc wzmocnić granice i przygotować się na reakcję matki.
To nie będzie łatwe, ale to krok w stronę życia, które Pani wybiera - nie tego, które zostało narzucone.
Trzymam kciuki!
Martyna Jarosz
psycholog

Zobacz podobne
Już nie wiem, jak sobie poradzić.
Chodziłam do psychologa, ale miałam wrażenie, że po paru miesiącach było tylko gorzej. A więc rozwodzimy się z Mężem, mamy małą Córeczkę. On cały czas myśli o mnie bzdury i uważa, że nastawiam Córkę przeciwko niemu. A jest odwrotnie, kiedy ona nie chce iść do niego, to ją wysłuchuję i tłumaczę, że Tatuś ją kocha i tęskni, że u niego będzie fajna zabawa i będzie wesoło. Córka przechodzi przez „mamoze” tylko z Mamą jest fajnie, a Mąż twierdzi, że to moja wina. Byliśmy razem wiele lat, byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, nagle on chciał rozwodu, ale żeby dalej być ze mną. Takie niezrozumiałe. Twierdził, że ma depresję, ale że psycholodzy i psychiatrzy (był u paru na może max 2-3 wizytach) twierdzą, że jest z nim wszystko porządku. Jego rodzina widzi, że jest z nim źle, że jest smutny i ma pusty wzrok, że śmiech jego jest taki sztuczny. Ale on twierdzi, że mu dobrze beze mnie. Odciął się od wszystkich, którzy próbowali mu przetłumaczyć, że widzą, że nie jest sobą, robi źle i będzie tego żałować. Odciął się nawet od swojej Matki, z którą zawsze był blisko. Chciał być ze mną w przyjaźni, ale ja tak nie potrafię. Jak wychodził z naszego domu i wracał do wynajmowanego mieszkania, widziałam, że robił to z ociąganiem i było mu smutno, tłumaczył, że ciężko mu odchodzić od dziecka, ale to nie tłumaczy tego, że jednak jak miał możliwość, to z chęcią rozmawiał ze mną sam na sam. Wszyscy widzieli i mówili, że ciągnie go do mnie. Ze smutkiem prosił, żebym nie robiła mu prezentów. Kiedy widział, że dalej go kocham, to wpadał w złość. Mówił wszystko, żebym się odkochała. W końcu stwierdziłam, że mam dość i ucięłam z nim kontakt.
On ma dalej kontakt z Córką i widuję ją (pomaga moja Mama). On jest ponoć wściekły, że nie ma ze mną kontaktu.
Próbował parę razy mnie sprowokować do kontaktu przez smsy. Za tydzień jest impreza urodzinowa naszej Córki i zobaczę go pierwszy raz od paru miesięcy, parę dni później jest rozwód. Bardzo się stresuje faktem, że znów go zobaczę, boję się cierpienia. Dalej go kocham i tęsknię za nim, nie wiem, jak sobie poradzić z tym. Ostatnio ktoś mi doradził hipnoterapie, ale nie wiem, czy rzeczywiście to działa.

