
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Jak rozwiązać...
Jak rozwiązać konflikt w związku na odległość i przezwyciężyć blokady emocjonalne?
D1
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Czytając to mam poczucie ogromnego zmęczenia po obu stronach. Wygląda to tak, jakbyście od dłuższego czasu funkcjonowali w schemacie: Pana potrzeba bliskości, wyjaśnienia i uspokojenia spotyka się z jej irytacją, wycofaniem albo poczuciem bycia atakowaną a wtedy Pan jeszcze bardziej próbuje tłumaczyć, naprawiać i ratować relację i koło się zamyka.Sądzę, że problemem nie jest już tylko ten konkretny konflikt. Dużo bardziej chodzi o to, że od dawna nie czuje się Pan bezpiecznie emocjonalnie w tej relacji. Ma Pan poczucie, że musi bardzo uważać na słowa, że wiele tematów wywołuje irytację, a własny ból bywa odbierany jako „atak” albo egoizm, to z czasem rodzi lęk przed rozmową i wyczerpanie.Widzę też, że bardzo próbuje Pan zrozumieć swoją partnerkę, brać odpowiedzialność za swoje błędy i łagodzić napięcie. Natomiast ważne pytanie brzmi: czy w tej relacji jest przestrzeń również na Pana emocje, potrzeby i zranienia bez zawstydzania ich?
Nie uważam, by sam fakt chęci wyjaśniania swoich intencji był narcyzmem czy egoizmem. W zdrowej relacji obie osoby mogą powiedzieć: „to mnie zabolało” i jednocześnie zostać wysłuchane.Czasami taki impas pojawia się wtedy, gdy obie strony są już przeciążone i zamiast słuchać siebie nawzajem, zaczynają przede wszystkim bronić siebie. Wtedy nawet drobne rzeczy urastają do symbolu „nie jestem ważny/a”.
Na ten moment nie mam poczucia, że potrzebuje Pan bardziej się tłumaczyć. Bardziej potrzebuje Pan odpowiedzieć sobie uczciwie:czy ta relacja daje Panu poczucie bliskości, spokoju i bycia ważnym czy głównie lęk, napięcie i ciągłe ratowanie sytuacji...?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Dzień dobry,
Mam problem, chcę zerwać kontakt z moją przyjaciółką.
Znam ją 9 lat i jest to trudne, bo obie się ranimy nawzajem.
Ja zaczęłam, niestety nie schowałam języka za zębami i się wyglądałam. Bardzo mi było przykro z tego powodu i ją przepraszałam, ale od tego momentu się wiele zmieniło i się kłócimy cały czas. Ona też mnie rani, nie chce się zmienić, choć ja się zmieniam - tak mi się wydaje.
Czy ja dobrze robię, że ja chce zerwać z nią kontakt ?
Witam. Niedawno zostawiła mnie dziewczyna, pod powodem, że chcę przestrzeni i że jestem dla niej za dobry, nie wiem, jak to rozumieć, po prostu jestem sobą, staram się, jestem dobrą osobą dla każdego, kto jest dla mnie ważny. Obecnie jesteśmy na etapie ustalania granic naszej obecnej relacji, ponieważ uważamy, że musimy utrzymać ze sobą kontakt, bo jesteśmy swoimi bratnimi duszami i szkoda nam tracić taką relację. Nie wiem, co zrobić w tej sytuacji, bo czuję, że ona mnie kocha, nawet to mi powiedziała, czy dać jej czas i spróbować odbudować relacje, czego bardzo pragnę i nie chcę jej stracić, tylko nie wiem, jak się za to zabrać, może mi pomożecie, coś doradzicie. Ja już nad sobą pracuje, nie jestem jakoś nachalny, nie narzucam się, ale wiadomo, mieszkamy razem i raczej to nie ulegnie zmianie przez najbliższe 7 miesięcy, bo wyjeżdżamy jako para do pracy za granicę. Mam nadzieję, że zmiana otoczenia pomoże też nam odbudować tę relację co była między nami. Proszę, pomóżcie mi zrozumieć tę sytuację, nie wiem, o co jej może chodzić z tym, że jestem dla niej za dobry, nadal bardzo ją kocham i chce to naprawić, ale nie wiem, jak się zabrać za to. Pozdrawiam
Witam. Od dłuższego czasu czuje stres, boli mnie brzuch z nerwów, nie potrafię się przez to na niczym skupić. Chcę mi płakać z byle powodu. Wszystkim się przejmuje i biorę do siebie. Bardzo wszystko przeżywam. Mam niska samoocenie i nie wierzę w moje możliwości. Nie lubię mojej pracy i nie mam najmniejszej ochoty do niej chodzić, jak się kończy weekend, czuje stres i chce mi się płakać. Każda mała sprzeczka z partnerem powodu u mniej również stres, nerwy i płacz.

