Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak się zachować w sytuacji, gdy w towarzystwie rodziny mąż mnie neguje i wytyka błędy?

Jak się zachować w sytuacji, gdy w towarzystwie rodziny mąż mnie neguje i wytyka błędy? Czy to, że ja stosuję kontratak jest ok, czy jednak powinnam to ignorować?
Karol Bieńkowski

Karol Bieńkowski

Dzień dobry!

Ani ignorowanie ani kontratak nie wydają się być odpowiednią formą reakcji na zaistniałą sytuację. Ignorowanie nie zagwarantuje, że takie sytuacje przestaną się pojawiać, kontratak zaś może te sytuacje zaognić.

Przede wszystkim muszę zapytać - czy rozmawiała Pani z mężem na ten temat? Czy mąż zachowuje się tak tylko przy rodzinie? Czy wyraża podobne pretensje w innych okolicznościach? Jeżeli nie, to co powoduje, że akurat przy rodzinie pojawiają się te zachowania?

Zachęcam Panią do zbadania tego tematu. Nie ma tutaj jednej dobrej rady, co należy uczynić w tej sytuacji, dlatego tak ważny jest kontekst. 

Życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam!

Karol Bieńkowski

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Witam,

Proponuję porozmawiać z mężem i wprost mu zakomunikować, że takie zachowanie jest dla Pani niekomfortowe. Spytać wprost: skąd u niego taka chęć atakowania Pani. Zachowanie męża może też być spowodowane odwetem za inne Wasze konflikty, które nie zostały rozwiązane, a uraz wybrzmiewa w okolicznościach, w których Pani jest bardziej “bezbronna”. 

Kontratak nie rozwiąże konfliktu, jaki tli się i nie został ujawniony i rozwiązany - ignorowanie też nie jest rozwiązaniem - najlepiej zastanowić się wspólnie z mężem, co wydarzyło się i od kiedy zauważyli Państwo pogorszenie? Szczera komunikacja jest zdecydowanie lepsza niż rozgrywanie urazów “pod stołem” - wtedy tylko się nasilają i rozrastają. Gra taka może być bardzo niszcząca dla relacji i nie dąży do zakończenia “wojny”, a podsyca np. złość na partnera i partnera na Panią.

Pozdrawiam.

Magdalena Chojnacka

Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

W sytuacjach, gdy w towarzystwie rodziny mąż może negować lub krytykować, ważne jest, aby zachować spokój i wyważoną reakcję. Kontratakowanie może prowadzić do eskalacji sytuacji i pogorszyć atmosferę. Warto rozważyć taktowne wyrażenie swojego zdania i uczuć, ale niekoniecznie w sposób przeciwny do męża. Ignorowanie może czasami pomóc w uniknięciu sporów, jednak w dłuższej perspektywie ważne jest, aby znaleźć zdrowe sposoby komunikacji i rozwiązywania konfliktów w relacji. Pamiętaj, że każda sytuacja jest inna, więc ważne jest, aby dostosować swoje zachowanie do konkretnej sytuacji i swoich uczuć.

Pozdrawiam 

Karolina Białajczuk 

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z depresją i brakiem radości w życiu?
Od jakiegoś czasu zauważyłem że moja depresja spowodowała że nic mnie nie cieszy.Płacze rzadziej niz zwykle ale nic mnie już nie cieszy kompletnie nic. Kiedyś chociaż muzyka coś pomagała a teraz częściej przy niej płacze albo nic nie czuję. A jak mam uczucie czegoś szczęśliwego to szybko to się ucisza. Wiem że i tak będę żył w tym bólu w sumie to nic nie pomaga a od samotności nie ucieknę. Mam niby jakiś kolegów ale to nie to samo kiedyś myślałem że może będę w związku czy coś ale to się nie stanie jestem zamknięty w sobie boje się dziewczyn i w sumie i tak siedzę ciągle w domu poza pracą. Nie wiem co robić bo i tak jestem pesymistą i nie mam siły na nic nie lubię siebie i nie mam wiary w nic czuje że będzie gorzej i chciałbym się do tego przygotować albo nauczyć żyć z brakiem radości w życiu
Czy pytanie o późne macierzyństwo może być bolesne na pierwszej konsultacji?
Czy takie pytanie na pierwszej konsultacji mogło zaboleć? Tytuł: **Czy takie pytanie na pierwszej konsultacji mogło zaboleć?** Dodałem wątek o wieku, wrażliwości i ruminacjach — ale bez zbyt dużego dramatyzowania, żeby forum nie poszło od razu w „to Pani reakcja jest problemem”. Byłam kiedyś na pierwszej konsultacji u psychoterapeutki i padło pytanie, dlaczego moja mama urodziła mnie „tak późno jak na 1998 rok”. Mama miała wtedy 32 lata. Wiem, że dziś 32 lata to nie jest nic dziwnego, ale rozumiem też, że w latach 90. średnio kobiety rodziły wcześniej. Nie chodzi mi jednak o samą statystykę. To pytanie bardzo mnie zabolało, bo zabrzmiało dla mnie tak, jakby późniejsze macierzyństwo było po prostu wyborem kobiety. A przecież nie zawsze tak jest. Nie każda kobieta ma taką samą pozycję na rynku matrymonialnym, nie każda szybko znajduje partnera, który chce z nią założyć rodzinę, nie każda ma realne warunki do dziecka wtedy, kiedy „statystycznie wypada”. Dodatkowo w Polsce samotna kobieta nie ma prostego dostępu do in vitro, więc to też nie jest tak, że może sobie po prostu sama zdecydować: „teraz zostanę matką”. Dlatego pytanie „dlaczego tak późno?” może boleć. Może brzmieć trochę tak, jakby kobieta miała się tłumaczyć z tego, że wcześniej nie miała partnera, nie była wybrana albo nie miała realnej możliwości macierzyństwa. Nie twierdzę, że terapeutka na pewno miała złe intencje. Zastanawiam się tylko, czy takie pytanie na pierwszej konsultacji nie powinno być zadane ostrożniej, np. „czy wie Pani coś o historii związku rodziców przed Pani urodzeniem?” albo „jak wyglądały okoliczności Pani urodzenia?”, zamiast „dlaczego tak późno?”. Mam też szerszą wątpliwość. Mam 28 lat i często słyszę, że jestem „cholernie wrażliwa”, że moje pokolenie to „płatki śniegu” itd. Z jednej strony wiem, że to pytanie dotknęło dla mnie bardzo bolesnego tematu. Z drugiej strony zastanawiam się, czy adekwatne do wieku 28 lat jest tak mocne przejmowanie się takim pytaniem i wracanie do niego w myślach po czasie. Czy Waszym zdaniem moja reakcja bólu była zrozumiała, nawet jeśli samo pytanie mogło być elementem wywiadu? I czy takie ruminowanie o tym po czasie oznacza po prostu dużą wrażliwość/przewrażliwienie, czy raczej to, że pytanie dotknęło realnie trudnego tematu? Dzięki z góry za odpowiedź.
Jestem z związku od dwóch lat, bywało różnie, kłótnie, rozstania, powroty, w tle alkoholizm...
Co zrobić? Jestem z związku od dwóch lat, bywało różnie, kłótnie, rozstania, powroty, w tle alkoholizm, partner nie pije od dwóch lat, przez ten czas pojawiały się narkotyki, kłamstwa, itp. Od trzech miesięcy jest święty spokój, nie mam się o co przyczepić, jednak ja poznałam kogoś innego, na chwilę obecną wszystko mi w nim pasuje, nie wiem, co mam robić? Przekreślić 2 lata związku, który wydaje się wychodzić na prostą w końcu? I jak się rozstać? Partner na samą myśl reaguje agresją.
Utrata radości życia i obojętność u 30-latka - jak odzyskać sens życia?

Mam 30 lat i stałem się obojętny praktycznie na wszystko, czuję jakby moje życie traciło powoli sens, to jest coś jakby to był jakiś dziwny sen, z którego muszę się obudzić i nie wiem jak. Kiedyś cieszyłem się z wyjazdów gdziekolwiek, teraz to jak gdzieś pojadę to nie czuję nic, żadnego zadowolenia.

Kryzys w związku - komunikacja, brak spokoju, element - masturbacja, której nie potrafię zaakceptować
Mój partner pracuje w naszym kryzysie tak samo albo nawet bardziej niż ja, stara się, jest odpowiedzialny, planuje dla nas przyszłość itd. Natomiast odkąd widziałam, że się masturbuje, ja czuję do niego obrzydzenie, wypominam mu to przy kłótniach, nie chcę teraz zbliżeń, ale nawet i to nie daje mi ulgi i spokoju. Problemy mamy inne dot. komunikacji z mojej strony, braku organizacji i spokoju. To jest poboczny temat, ale bardzo mnie męczy .
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.