Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak sobie radzić gdy brakuje chęci do życia? Strata ojca, problemy zdrowotne i frustracja

Co mam robić, gdy nie chce mi się żyć? 13 lat temu przy mnie zmarł mi Tata, mam niedoczynność tarczycy i problemy neurologiczne. Jak miałam 3 Miesiące, zachorowałam na Zapalenie opon mózgowych i od tego czasu mam problemy ze zdrowiem? Proszę o jakąś wskazówkę, a dodaje, że u Psychoterapeuty I Psychologa już byłam to bardzo frustrujące, gdy nie można żyć normalnie.

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

To o czym piszesz, brzmi niezwykle ciężko i rozumiem, że możesz czuć się zmęczona i zniechęcona. To, że się o tym uzewnętrzniasz, jest ważnym krokiem. Jeśli w tej chwili masz myśli o odebraniu sobie życia albo czujesz, że możesz coś zrobić, proszę, natychmiast skontaktuj się z kimś, kto może Ci pomóc tu i teraz. 

Zadzwoń na numer alarmowy 112,

albo skorzystaj z telefonu zaufania (116 123 - kryzysowy telefon wsparcia czynny codziennie, lub 116 111, jeśli jesteś osobą młodszą).

To bardzo ważne, żebyś nie zostawała sama z tymi myślami.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Żochowska

Aleksandra Żochowska

Dzień dobry,

 

wyobrażam sobie, że może czuć się Pani wyczerpana i zniechęcona. Niechęć do życia może być oznaką, że Pani ciało i psychika są od dłuższego przeciążone i że potrzebuje Pani wsparcia specjalistycznego.  To, że dotychczasowa pomoc nie zadziałała, nie znaczy, że już nic nie pomoże. Myślę, że warto spróbować wizyty u innego psychoterapeuty (np. psychoterapeuty traumy). Dobrze, aby terapia odbywała się regularnie, np. raz na tydzień, ponieważ wtedy jej efektywność jest większa. Pomocna może być też konsultacja z psychiatrą, który zaopiekuje się Pani zdrowie od strony medycznej. Na wizycie u psychiatry warto poruszyć również temat Pani problemów zdrowotnych, tj. niedoczynności tarczycy, problemów neurologicznych, zapalenia opon mózgowych w przeszłości. Podsumowując: zachęcam do rozważenia skorzystania ze wsparcia psychiatry i psychoterapeuty jednocześnie.  Natomiast w sytuacjach nagłych, krytycznych warto skorzystać z interwencji kryzysowej.

 

Pozdrawiam ciepło,

Aleksandra Żochowska

 

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Cześć Klaudia, 

 

Bardzo Ci współczuję, że spotkały Cię tak trudne wydarzenia i przechodzisz przez te trudności. Jednocześnie gratuluję siły w radzeniu sobie z przeciwnościami losu. Pamiętaj, że nie jesteś sama i masz możliwości szukania dla siebie pomocy.  Tak jak zostało już wskazane w poprzedniej odpowiedzi, możesz zadzwonić na telefon alarmowy lub zaufania, lub infolinię dla osób w kryzysie psychicznym: 800 70 2222.

Pamiętaj, że to przez co teraz przechodzisz jest kryzysem, który może zaburzać Twoje postrzeganie rzeczywistości - tak też działa depresja. Na pewno masz powody aby żyć, ludzi dla których jesteś ważna. I dostrzeżesz to jak tylko znajdziesz dla siebie pomoc. Spotkania z psychologiem wymagają czasu, ale zachęcam Cię do poszukania osoby, przy której będziesz się czuć bezpiecznie i która pomoże Ci dojrzeć wartość życia.  Możesz zgłosić się do Centrum Zdrowia Psychicznego lub na Interwencję Kryzysową - tam na pewno pokierują Cię w odpowiednie miejsce i zapewnią opiekę psychologiczną. 

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda 

Psycholog

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry Klaudia,

rozumiem, że znajdujesz się w niezwykle trudnym miejscu, pełnym bólu i wyczerpania. Słowa "nie chce mi się żyć" są sygnałem ogromnego cierpienia, którego doświadczasz od dawna.

W sytuacji gdy pojawiają się myśli suicydalne zalecałabym wizytę u lekarza psychiatry. Psychiatra może przepisać leki, które pomogą ustabilizować Twój nastrój.

Proponuję również upewnić się czy leczenie u endokrynologa i neurologa przebiega prawidłowo.

Spróbuj poszukać też takich chwil, kiedy radzisz sobie choć troszeczkę lepiej. Nawet jeśli zauważasz, że to coś błachego, spróbuj robić tego więcej.

 

Przesyłam serdeczności

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Karolina Walczyk

Karolina Walczyk

Bardzo mi przykro, że tak się czujesz i że nosisz w sobie tyle trudnych doświadczeń. Jeśli pojawiają się myśli, że nie chcesz żyć, ważne jest, byś nie zostawała z tym sama.

Możesz zadzwonić pod 116 111 (telefon zaufania dla młodzieży i młodych dorosłych, działa całą dobę) albo 116 123 (telefon wsparcia dla dorosłych). Masz prawo czuć frustrację, że psychoterapia nie przyniosła takiego efektu, jakiego oczekiwałaś, ale to nie znaczy, że pomoc nie istnieje. Czasem potrzeba innego specjalisty albo innej formy wsparcia, może warto rozważyć wizytę u lekarza psychiatry lub spotkania grupy wsparcia.

Pamiętaj, nie musisz być w tym sama.

Serdecznie pozdrawiam,

Karolina Walczyk,

Psycholog, Psychoterapeuta

Ewelina Tarnowska

Ewelina Tarnowska

Rozumiem, że jest Pani w bardzo trudnym momencie w swoim życiu, cieszę się jednak, że szuka Pani czegoś co pomogłoby to zmienić.  Wspomina Pani o niedoczynności tarczycy i zastanawiam się czy jest Pani pod stałą opieką endokrynologa? Jest to bardzo istotna kwestia, ponieważ niedoczynność tarczycy może znacząco wpływać na nastrój, wywołując objawy zbliżone do depresji. Myślę, że warto by było skorzystać również z konsultacji psychiatrycznej i rozważyć wdrożenie farmakoterapii, która może pomóc zmniejszyć cierpienie. Jeżeli chodzi o terapię, to zachęcam do nie zrażania się. Nie zawsze pierwsze próby terapii są udane, warto szukać osoby nie tylko kompetentnej, ale też takiej, przy której będziemy czuli się dobrze. I przede wszystkim warto dać sobie czas na pobycie w terapii, która rzadko przynosi szybkie rezultaty, natomiast jest skuteczną metodą leczenia. 

Jessica Gagola

Jessica Gagola

Witaj, mówiąc o tym, otwarcie wołasz o pomoc. To już krok w stronę lepszego. Bo nie boisz się o tym mówić. Życie bardzo często mocno nas doświadcza. A każdy z nas inaczej radzi sobie z traumatycznymi doświadczeniami. Śmierć bliskich nam osób jest często traumatycznym przeżyciem. Jeśli do tego dochodzą jeszcze problemy ze zdrowiem to ciężko nam zachować równowagę. Rozumiem, że ciężko ci skupić się na teraźniejszości i przyszłości, bo bardzo mocno twoje myśli skupione są na przeszłości. Aby być tu i teraz, bez ciężaru przyszłości musimy to przepracować. Twoja otwartość i chęć współpracy jest kluczowa. A właściwego psychologa i terapeutę znajdziesz. Po prostu musi między wami zaskoczyć do współpracy. 

Nie poddawaj się. 

Trzymam kciuki za Ciebie 

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Pani Klaudio, zgadzam się- to bardzo, bardzo frustrujące, gdy nie można żyć normalnie.

Rozumiem też poczucie rozgoryczenia, że była już Pani u psychologa i psychoterapeuty, a jednak depresyjny nastrój wciąż powraca.

Zdecydowanie rekomenduję Pani spotkanie ze specjalistą z obszaru zdrowia psychicznego- może być to psycholog, psychoterapeuta, psychiatra. Nie można zbagatelizować stanu, kiedy nie chce się żyć. Plan wsparcia, leczenia, decyzje terapeutyczne muszą być podjęte.

Opisuje Pani kilka rzeczy o charakterze organicznym, cielesnym- niedoczynność tarczycy, problemy neurologiczne, a także przebyte zapalenie opon mózgowych. Te problemy mogą z pewnością wpływać na nastrój, stanowić taką jego "biologiczną podstawę". Potrzeba Pani monitorowania, kontroli właśnie z tej strony somatycznej, a także wiedzy, jak i w jakim stopniu można wpływać na poprawę w jej obszarze. Tutaj właśnie potrzeba relacji z psychiatrą, neurologiem.

Pisze też Pani o trudnym doświadczeniu- śmierci Taty w Pani obecności. Nie wiem, w jakim stopniu w dotychczasowej pracy psychologicznej i psychoterapeutycznej udało się Pani przepracować to doświadczenie.  Skoro jednak Pani o nim wspomina, myślę, że domaga się ono uwagi.

Czasem zdarza się, że trzeba powtórzyć cykl psychoterapii. Nie znaczy to, że pierwszy cykl był nieskuteczny, nieudany. Często znaczy to, że w tym pierwszym cyklu z racji wielu czynników nie było możliwości wypracowania lepszych efektów, pracy nad pewnymi obszarami. Proponowałabym tutaj spojrzenie jak na kwestię zdrowia fizycznego, pomimo leczenia i antybiotykoterapiii w różnych okresach życia chorujemy na te same choroby i nie możemy zbagatelizować ich wystąpienia.

Myślę, że naprawdę potrzebuje Pani teraz o siebie zadbać. Jeszcze raz gorąco zachęcam do kontaktu ze specjalistą. Na początek może przyda się numer Kryzysowego Telefonu Zaufania- 116 123 lub 800 70 2222- Centrum Wsparcia. Można też poszukać w miejscu zamieszkania Centrum Zdrowia Psychicznego. Można też oczywiście umówić się na wizytę prywatną. Powodzenia.

 

Pozdrawiam,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

d miesiąca nie chodzę do pracy, bo mam jakieś lęki. Czy to może być depresja?
Dzień dobry. Od miesiąca nie chodzę do pracy, bo mam jakieś lęki. Czy to może być depresja? Od 4 miesięcy nie mam okresu i czy to też może być z tym powiązane? W ciąży nie jestem.
Dlaczego tak trudno stawia się granice osobiste?

Dlaczego tak ciężko jest postawić granice? Dlaczego wracam do kontaktu z osobami, które mnie kiedyś zraniły? Dlaczego nawet jak się uśmiecham to w środku czuję pustkę?

Idealny mężczyzna z uczelni za granicą – czy napisać do niego po czasie i czemu trudno mi znaleźć partnera?
Od paru dni myślę intensywnie o młodym mężczyźnie, którego poznałam na studiach za granicą, które porzuciłam kilka miesięcy temu. Akurat tak się złożyło, że tylko na tych jednych zajęciach go widziałam, były to ćwiczenia. Wszedł do sali przystojny, wysoki, w moim typie, od razu mnie zauważył i usiadł centralnie na przeciwko mnie, wpatrywał się we mnie intensywnie w trakcie zajęć, wręcz odważnie uwodzicielsko, były to długie kontakty wzrokowe. Jednak pierwsze wrażenie odebrałam jego takie, że jest nazbyt czarujący, ciągle się odzywał na zajęciach i sprawiał wrażenie jakby chciał ciągle być najlepszy, musieć coś udowadniać. To mnie odepchnęło. Jednak bardzo się mi spodobał fizycznie i to dlatego wracam do niego myślami, jestem dosyć wybredna. Ja też na pewno mu się spodobałam i to bardzo pokazywał. Mówiąc szczerze podobam się większości mężczyzn. Po tych zajęciach jednak nie doszło do żadnego kontaktu, ja zrezygnowałam już z uczelni bo koszty utrzymania w kraju były za wysokie, a kierunek i uczelnia mi nie odpowiadały. Jest mi jednak szkoda tej chwili, było to trochę jak w filmie, mógł to być początek romansu a ja musiałam wyjeżdzać. Przecież nie mogłam zostać kosztem swoich finansow i oczekiwan. Dzisiaj spałam tylko 5 h, tak przeżywam to wszystko. Po powrocie do Polski kilka miesięcy temu w ogóle nie myślałam o nim, od razu przeszłam do codzienności. Teraz coś mnie tchnęło. Zastanawiam się, czy dodać do go znajomych na facebook, znalazłam jego imię i nazwisko na liście studentów. Jednak się wstydzę, dlaczego to ja mam pisać, jakby mu zależało to by mnie znalazł. Jednak wolę jak to mężczyzna inicjuje kontakt. Miałam już takie przypadki, że gdy to ja pisałam pierwsza kończyło się źle. Naprawdę ciężko mi z tą sytuacją, chciałabym normalnie na żywo spotykać się z kimś kto jest w zasięgu mojej lokalizacji a nie się szarpać. Jestem piękna, młoda a mimo tego nie mogę znaleźć od kilku lat partnera i już nie wiem dokąd chodzić, żeby w końcu kogoś spotkać. A tutaj pojawił się "idealny" wizualnie dla mnie ktoś, tylko los się tak ułożył że nie wiem, jak by się ta relacja rozwinęła.
Nagle pogorszyło się moje funkcjonowanie. Nie potrafię znaleźć przyczyny.
Dzień dobry. Otóż ostatnio mierze się z dość nietypowym stanem samopoczucia. Przez ostatni miesiąc czuje się wypalona, zmęczona, leniwa, zirytowana. Zaniedbuje sen oraz odżywianie się. Nie mam ochoty się z nikim spotykać, lecz nigdy tych spotkań nie odmawiam. Pomimo dużej niechęci. Za nic nie potrafię się zabrać i odkładam. Nawet na treningi nie za bardzo mam ochotę chodzić. Mimo, że przez ostatnie 3 miesiące byłam zorganizowana i zmotywowana. Stało się to nagle i nie potrafię znaleźć przyczyny.
Czy w wyniku silnego stresu w pracy-ok 3 lat, mobbingu i upokarzania w pracy można stać się kleptomanem?
Dzień dobry. Czy w wyniku silnego stresu w pracy-ok 3 lat, mobbingu i upokarzania w pracy przez przełożonego, przegranej w sądzie dot. w.w.mobbingu i wielu towarzyszących przy tym schorzeń: cukrzyca, depresja, nadciśnienie, zjd,apatia...leki, bezsenność, można stać się kleptomanem? Przyjemność i adrenaline daje mi ulgę, gdy coś wezmę że sklepu nie płacąc. I w końcu się stalo najgorsze i wstyd. Wcześniej nigdy bym się do tego nie posunął. To było niezgodne z moimi zasadami.
żałoba

Żałoba – jak radzić sobie ze stratą?

Utrata to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. Żałoba jest naturalnym procesem radzenia sobie z bólem i tęsknotą. Wyjaśniamy, jaki jest jej przebieg oraz sposoby radzenia sobie z nią - zarówno dla osób w żałobie, jak i tych wspierających.