
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Jak sprawić, by...
Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał?
Anonimowo
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
nie można nikogo zmusić do miłości, tak, że na pewno wszelkie próby nacisku na byłego partnera i przekonywania go o swoim uczuciu mogą odnieść przeciwny efekt. Napisała Pani, że macie kontakt, więc myślę, że jest to dobry znak, że nie zerwał całkowicie kontaktu. Z opisu wydaje się, że przynajmniej na razie ta znajomość może rozwijać się na stopie koleżeńskiej. Zachęcam do rozważenia takiej opcji (przynajmniej na razie).
Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Klaudia Fila
Nie ma na to gotowego przepisu. Tak, jak Pani napisała, były partner został skrzywdzony i jeśli nie ma w nim gotowości na ratowanie związku (wtedy można skorzystać z terapii dla par) to powinna to Pani uszanować. Napisała Pani, że utrzymujecie kontakt, więc może być tak, że były partner potrzebuje teraz przestrzeni i za jakiś czas powróci temat związku, ale równie dobrze temat związku może się już nigdy więcej nie pojawić. To zrozumiałe, że doświadcza Pani aktualnie trudnych emocji, bólu i straty, którą ciężko zaakceptować. Może rozważała Pani własną psychoterapię? To dobra droga, aby uporać się z własnymi emocjami i nabyć umiejętności radzenia sobie z nimi oraz spojrzeć na sposoby wchodzenia i tworzenia relacji z innymi ludźmi. Życzę dużo szczęścia.
Pozdrawiam,
Klaudia Fila
Magdalena Chojnacka
Witaj,
Z tego, co piszesz to chciałabyś, by partner wrócił i pokochał Cię znowu.
Możesz zadać sobie pytania:
Czy podobna sytuacja powtarzała się u mnie w przeszłości? Jak wyglądają na ogół moje relacje (są stabilne czy burzliwe)? Co spowodowało, że doprowadziłam do zranienia (jakaś sytuacja, jakieś emocje do partnera itp) - jak czułam się zanim to nastąpiło? Jak wyglądały/wyglądają moje relacje z rodzicami/opiekunami?
Nie jest możliwe, by zmusić kogoś do uczuć - i każda taka próba może stać się manipulacją i przemocą wobec innej osoby - generuje to nowe cierpienia dla obu stron.
Czytam - jak dla Ciebie trudne jest zaakceptowanie decyzji partnera. Warto tu poszukać przyczyny całej sytuacji i zastanowić się czy jest coś powtarzalnego, co powoduje taki obrót spraw - Jak tworzysz bliskie relacje? Czy odczuwasz lęk przed bliskością i uciekasz wtedy w zachowania, które są raniące dla drugiej osoby? Czy potrzebujesz “testować ” partnera, jak bardzo mu zależy na Tobie - przez ranienie go? Czy żałujesz szczerze, że go zraniłaś i chcesz popracować nad tym, by nie powtórzyć tego, czy raczej nie godzisz się z konsekwencjami, jakie to zranienie wywołało i masz postawę roszczeniową do niego?
Zadanie sobie tych pytań może pomóc Ci w uświadomieniu sobie ukrytych potrzeb i emocji, jakie masz w tej relacji- jednak praca nad sobą jest trudnym procesem - wymaga czasu, wsparcia i osoby która nakieruje - w razie takiej potrzeby, dobrym rozwiązaniem może być dla Ciebie psychoterapia pod okiem specjalisty.
Pozdrawiam,
Magdalena Chojnacka

Zobacz podobne
Straciłam bliską relacje. Byłam z chłopakiem 3 miesiące, niedługo (w tamtym okresie) były by 4 miesiące. Teraz leci 5 miesiąc gdybyśmy byli razem. Owszem, znaliśmy się przed związkiem, miesiąc lub dwa. Ale wciąż to najdłuższa moja relacja przed wejściem w związek. Mam za parę miesięcy 19 lat, on skończył parę miesięcy temu 26. Wiem, że to duża różnica ale wydawało mi się że to okej, dalej mi się tak wydaje. 3 dni temu się spotkaliśmy, bez związku, w relacji jak "zobaczymy co wyjdzie ale mam nadzieje ze będziemy w przyszłości razem) On pali trawę medyczną, w dużej ilości, to mi przeszkadzało i brak czasu od niego bo on ma problemy i potrzebuje czasu dla siebie, ja mam problemy i potrzebuje czasu z nim. Nie dogadywaliśmy się. Jednak 3 dni temu zbliżyliśmy się na nowo, dotykał mnie. Parę razy mi to przeszkadzało i mówiłam "nie" ale nie rozumiał. A parę razy się na to zgodziłam (długi dzień) Obecnie nie wiem co będzie dalej i mnie to przeraża. Nie wiem co zrobić, jest ze mną gorzej i w zasadzie nie wiem co robić, nie wiem co mnie czeka, w życiu mam dużo niewiadomych: Szkoła, Praca, Praktyki, Psychiatra, na którego nie mam pieniędzy, wiec poprosiłam leki na 2-3 miesiące. Dziś byłam u pani psycholog której faktycznie nienawidzę, nie rozumie ze nie chce o czymś rozmawiać. Ostatnio było tak tragicznie, że cala się trzęsłam, muzyka i rysowanie nie pomagało. "Chłopak" zadzwonił, a wiem ze jego kolega był na to zły bo mieli live. Teraz czuje chyba wszystko na raz. Jednocześnie ostatnio większość materiałów sprawia ze musze to "strzepać" z siebie, to uczucie, cała się wzdrygam. Naprawdę nie wiem co robić. Czuje, że nie daje rady. Chciałabym by ktoś powiedział co mi jest i dal mi (lub pomógł nakierować) drogę, którą mam iść. Boje się, rok lub 2 lata temu mówiłam mamie ze nie dożyje 18nastki. A teraz czuje ze nie wiem co mnie czeka i co mam robić.

