Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał?

Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał? Zraniłam go bardzo, do tego stopnia, że zrezygnował z bycia ze mną w związku, uważając mnie za toksyczną. Wciąż mamy kontakt, ale nie chce rozmawiać o „nas”. Co mogę zrobić, żeby do mnie wrócił? Żeby znów mnie pokochał.
User Forum

Anonimowo

2 lata temu
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

nie można nikogo zmusić do miłości, tak, że na pewno wszelkie próby nacisku na byłego partnera i przekonywania go o swoim uczuciu mogą odnieść przeciwny efekt. Napisała Pani, że macie kontakt, więc myślę, że jest to dobry znak, że nie zerwał całkowicie kontaktu. Z opisu wydaje się, że przynajmniej na razie ta znajomość może rozwijać się na stopie koleżeńskiej. Zachęcam do rozważenia takiej opcji (przynajmniej na razie).

Pozdrawiam

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Klaudia Fila

Klaudia Fila

Nie ma na to gotowego przepisu. Tak, jak Pani napisała, były partner został skrzywdzony i jeśli nie ma w nim gotowości na ratowanie związku (wtedy można skorzystać z terapii dla par) to powinna to Pani uszanować. Napisała Pani, że utrzymujecie kontakt, więc może być tak, że były partner potrzebuje teraz przestrzeni i za jakiś czas powróci temat związku, ale równie dobrze temat związku może się już nigdy więcej nie pojawić. To zrozumiałe, że doświadcza Pani aktualnie trudnych emocji, bólu i straty, którą ciężko zaakceptować. Może rozważała Pani własną psychoterapię? To dobra droga, aby uporać się z własnymi emocjami i nabyć umiejętności radzenia sobie z nimi oraz spojrzeć na sposoby wchodzenia i tworzenia relacji z innymi ludźmi. Życzę dużo szczęścia. 

Pozdrawiam, 

Klaudia Fila

2 lata temu
Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Witaj, 

Z tego, co piszesz to chciałabyś, by partner wrócił i pokochał Cię znowu. 

Możesz zadać sobie pytania: 

Czy podobna sytuacja powtarzała się u mnie w przeszłości? Jak wyglądają na ogół moje relacje (są stabilne czy burzliwe)? Co spowodowało, że doprowadziłam do zranienia (jakaś sytuacja, jakieś emocje do partnera itp) - jak czułam się zanim to nastąpiło? Jak wyglądały/wyglądają moje relacje z rodzicami/opiekunami? 

Nie jest możliwe, by zmusić kogoś do uczuć - i każda taka próba może stać się manipulacją i przemocą wobec innej osoby - generuje to nowe cierpienia dla obu stron.

Czytam - jak dla Ciebie trudne jest zaakceptowanie decyzji partnera. Warto tu poszukać przyczyny całej sytuacji i zastanowić się czy jest coś powtarzalnego, co powoduje taki obrót spraw - Jak tworzysz bliskie relacje?  Czy odczuwasz lęk przed bliskością i uciekasz wtedy w zachowania, które są raniące dla drugiej osoby? Czy potrzebujesz “testować ” partnera, jak bardzo mu zależy na Tobie - przez ranienie go? Czy żałujesz szczerze, że go zraniłaś i chcesz popracować nad tym, by nie powtórzyć tego, czy raczej nie godzisz się z konsekwencjami, jakie to zranienie wywołało i masz postawę roszczeniową do niego? 

Zadanie sobie tych pytań może pomóc Ci w uświadomieniu sobie ukrytych potrzeb i emocji, jakie masz w tej relacji- jednak praca nad sobą jest trudnym procesem - wymaga czasu, wsparcia i osoby która nakieruje - w razie takiej potrzeby, dobrym rozwiązaniem może być dla Ciebie psychoterapia pod okiem specjalisty.

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka

2 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Kryzys suicydalny, psycholog nie pomaga.
Witam, mam myśli samobójcze, gdyż od wielu lat mam problemy życiowe, które z roku na rok się nawarstwiają. Nie pomaga mi nic, żadna wizyta u psychologa. Moja sytuacja jest tak trudna, że ludzie płaczą, gdy słyszą moją historię. To jedno wielkie piekło. Czasami czuję, że muszę odebrać sobie życie, bo wyczerpałam już limit cierpienia. Nie wiem, co robić. NIe chcę żyć w takim świecie.
Czy mój partner mnie zdradza? Jak radzić sobie z podejrzeniami w związku

Cześć, potrzebuję się wygadać i zapytać o zdanie. Jestem w związku od 8 lat. Mój partner twierdzi, że przechodzi kryzys, ale od dłuższego czasu spotyka się z dziewczyną, z którą współpracuje. Spędzają razem dużo czasu, a ja odkryłam, że ma jej zdjęcia na swoim dysku – także intymne. Doszło do tego, że znalazłam u niego jej leki i książki, które jej zamawia, a jego samego praktycznie nie ma w domu całymi dniami. Kiedy pytam, co się dzieje, słyszę, że to przeze mnie – bo „nie dawałam mu wsparcia i atencji”. Mówi też, że mam problem, bo wszystkiego się boję, że nawet mebli nie kupiliśmy razem na pół, bo się bałam. Wmawia mi, że jestem nienormalna. Zapomniałam wspomnieć, że przez cały nasz związek on praktycznie nie rozstaje się z telefonem, ciągle szuka atencji u innych kobiet – polubienia, nowe koleżanki, nowe kontakty, Instagram. Ja już nie wiem, jak mam się czuć. Czy naprawdę to ze mną jest coś nie tak? Czy jestem nienormalna, że boję się, że się nie odnajdę sama i że ciągle próbuję to wszystko ratować?

Kryzys w małżeństwie: mąż hazardzista, uzależnienie od pornografii i emocjonalne odtrącenie
W moim małżeństwie jest coraz gorzej. Mąż nic już do mnie nie czuje odtraca mnie rani mówi że nie kocha mnie jak żony a zarazem utrzymuje ze mną kontakt i mówi przykre słowa. Kocham go i to bardzo. Często jest temat rozwodu. Gdy słyszę o rozstaniu dostaje jakby paniki boję się samotności, mam leki, nie kontroluje siebie, parę razy w takiej sytuacji próbowałam zrobić sobie krzywdę, nam problemy ze snem i często placze. Czy to choroba? Czy jestem nienormalna? I druga sprawa mąż jest hazardzista ma długi jest uzależniony od masturbacji i pornografi czy może tak być że jednak mnie kocha a przez te uzależnienia i problemy coś mu się poprzestawiało w głowie?
Jesteśmy małżeństwem od 4 lat, poza strefą intymną wszystko jest bardzo dobrze
Jesteśmy małżeństwem od 4 lat, poza strefą intymną wszystko jest bardzo dobrze, nie sprzeczamy sie, wspieramy się, spędzamy dużo czasu razem, mocno się kochamy i dobrze nam razem. Jest między nami coraz mniej namiętności, często jest tak, że uprawiamy seks 1 raz w miesiącu, czasem 2-3 razy, jednak za każdym razem muszę się kilka dni prosić o zbliżenie... a ostatecznie seks sprowadza się do rutynowych pozycji, jakby chodziło tylko o skończenie, jak najszybciej, żebym się odczepił... Nie mamy dzieci, mieszkamy w swoim mieszkaniu wspólnie, oboje mamy w miarę lekkie prace, które nie zajmują więcej niż 8h dziennie i zawsze staram się pomagać w domu. Namawiałem nie raz żonę na jakieś urozmaicenia, ale zawsze słyszę "nie mam ochoty" albo "innym razem", a ja mam potrzebę czegoś nowego, jakiś fantazji albo chociaż inicjatywy z jej strony czy poczucia że możemy się wspólnie delektować zbliżeniem... Próbowałem rozmawiać z nią o tym, słyszałem, albo że przecież jest wszystko ok, albo że spróbuje czegoś nowego, ale nic się nie zmienia. Co jeszcze mogę zrobić, żeby namówić żonę do większej aktywności z jej strony? Jak ją zachęcić do częstszego seksu? Jak ją przekonać do wspólnych eksperymentów z intymnością?
Jestem przewlekle zmęczona, nie wychodzę, chciałabym spać. Mam dwójkę dzieci, z mężem się kłócę. Jak przedstawić to, co czuję u psychologa?
Witam. Mam 32 lata. Dwójkę dzieci i męża. Kiedyś byłam bardzo aktywną osobą. Wszysko co zamierzałam zrobić robiłam od razu,często i chętnie wychodziłam z domu,nawet jak miałam już pierwsze dziecko. Dziś unikam wychodzenia,jak nie muszę to nie idę. Często zostawiam sobie na następny dzień różne rzeczy,bo stwierdzam nie chce mi się nic się nie stanie jak zrobię później. Dużo częściej przyłapuję się na tym,że nie chce mi się rano wstać-choć nie siedzę do późna albo popołudniu kombinuję, żeby położyć się i spać. Z mężem głównie się kłócę. Nie mam prawdziwego czasu dla siebie albo dom albo dzieci i tak w kółko. Czasem jak już nerwowo nie daje rady to poprostu płaczę, wtedy wystarczy błacha rzecz i łzy płyną aż nie skończą. Kilka lat temu zmarli moi rodzice na raka,ciężko to przeżyłam. Od jakiegoś czasu chodzę boję się,że też mam tą chorobę,co stanie się z dziećmi jak je zostawię,bo same sobie nie poradzą,a głównie ja się nimi zajmuję i jesteśmy bardzo związani. Czy powinnam zgłosić się na wizytę u psychologa? Jak przedstawić to co czuje,co mnie gnębi?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.