
- Strona główna
- Forum
- inne
- Jak pozbyć się...
Jak pozbyć się myśli, że całe moje życie zostało schrzanione?
Anna Martyniuk-Białecka
Pani Klaro,
Bardzo współczuję tego odczucia. Jeśli te myśli i uczucia są dominujące przez większą część dnia i utrzymują się więcej niż 2 tygodnie, to mogą one faktycznie sygnalizować, że coś złego dzieje się z Pani zdrowiem psychicznym. Zachęcam do zadbania o siebie i udania się na konsultację do specjalisty.
AB
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry, bardzo mało informacji nie pozwala sięgać głębiej w tej odpowiedzi, ale już informacja o Pani uczuciach wystarczy, żeby stwierdzić, że musi Pani bardzo cierpieć w tej sytuacji. To fakt, że na znaczną część naszego życia nie mamy wpływu - to część zwana dzieciństwem - nie wybieramy sobie rodziny, rodziców, rodzeństwa, warunków życia, osób, które nas wspierają ani tych, które wpływają na nas destrukcyjnie. Jednak dorosłość jest tym momentem, kiedy możemy odzyskać wpływ na nasze życie, również na przeszłe, przykre doświadczenia - nie odwrócimy wydarzeń, ale możemy z uwagą j wrażliwością zająć się przeżyciami z nimi związanymi. Elementem odzyskiwania wpływu, budowania sprawczości i odpowiedzialności za swoje życie jest także zgłoszenie się na psychoterapie, do czego bardzo Panią zachęcam. Pozdrawiam Magdalena Bilinska Zakrzewicz
Zuzanna Wach-Skrabel
Pani Klaro,
Proszę pamiętać, że ma Pani wpływ na to, co dzieje się teraz i na to jakie decyzje Pani podejmuje każdego dnia. Jeśli chodzi o przeszłość, to nie jest Pani w stanie jej zmienić, ale może Pani zmienić sposób interpretacji różnych wydarzeń, które już miały miejsce.
Pozdrawiam serdecznie,
Zuza

Zobacz podobne
Jestem dorosłą osobą, mężatką i mamą. Od kiedy pamiętam, zawsze lubiłam wyobrażać sobie inne życie. Jestem szczęśliwa i kocham mojego męża tak samo jak moje dziecko, ale często w głowie, np. przed snem, prowadzę inne życie. Walczę z tym, powtarzam sobie, że jestem dorosła itp., ale lubię to, choć nie chcę już, żeby tak było. Tak samo strasznie boję się o swoje zdrowie – wyobrażam sobie, że dowiaduję się, że jestem poważnie chora i płaczę nad tym, że mam małe dziecko, które mnie kocha, i zastanawiam się, jak ono to przeżyje, gdyby miało mnie zabraknąć. Czy mam iść z tym do psychologa? Czy on mi pomoże?

