Dzień dobry,
dziękuję za wiadomość i za to, że zdecydował się Pan napisać o tym, czego teraz doświadcza. Z tego, co Pan opisuje, wynika, że mierzy się Pan z bardzo dużym ciężarem emocjonalnym. To musi być niezwykle trudne i wyczerpujące.
Chciałbym tu również wspomnieć, że depresja często sprawia, iż zaczynamy patrzeć na siebie wyłącznie przez pryzmat tego, czego nam brakuje lub co się nie udało. W takim stanie łatwo uwierzyć, w negatywne myśli, choć dobrze pamiętać, że są to myśli wynikające z cierpienia, a niekoniecznie obiektywna prawda o człowieku i jego życiu.
Na ten moment zachęcałbym Pana, aby nie wymagał od siebie natychmiastowej poprawy ani wielkich zmian. Często bardziej pomocne okazują się małe, realne kroki: zadbanie o podstawowe potrzeby, krótki spacer, kontakt z kimś życzliwym, wykonanie jednego prostego zadania w ciągu dnia czy choćby zauważenie momentów, które są odrobinę mniej trudne od pozostałych.
Napisał Pan również, że nie widzi sensu życia. Jeżeli te myśli są uporczywe, proszę potraktować to poważnie i nie pozostawać z tym samemu.
Z pewnością dobrym krokiem może być porozmawianie o tym, co Pan przeżywa, z kimś zaufanym. Czasami samo wypowiedzenie na głos tego, co dzieje się w środku, pozwala poczuć choć odrobinę ulgi i spojrzeć na sytuację z innej perspektywy.
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za pierwsze kroki w zmianie tej sytuacji,
Marcin Brodowski