Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak uciac kontakt z toksycznym ojcem i poradzic sobie z trauma z dziecinstwa oraz poczuciem gorszosci?

Treść wrażliwa

AJ

Dzień dobry, chciałabym zapytać, jak skutecznie uciąć relację ze skrajnie toksycznym ojcem. Próbowałam kilka razy, jednak osoba ta poprawiała wtedy na chwilę swoje zachowanie i pod presją reszty rodziny wybaczałam ojcu, choć słowa przepraszam nigdy nie usłyszałam. Mój ojciec przejawia skrajnie toksyczne zachowania od dawna, przez całe moje dzieciństwo wyżywał się na mamie za różne drobnostki, np. że nie ma w kuchni ręcznika i nie ma w co wytrzeć rąk albo że mu coś zgubiła, co nie było prawdą, bo sam gubił mnóstwo rzeczy. Gdy był w gorszym humorze to konflikty słowne zmierzały do rękoczynów i musiałyśmy z siostrą stawać w obronie mamy. Ojciec nienawidzi rodziny mojej mamy i mówi o nich same najgorsze rzeczy. W pewnym okresie był też skłócony ze swoim bratem. Pewnego dnia, będąc w klasie maturalnej (nie wiedząc o tym, że jest ze swoim bratem w konflikcie) odebrałam telefon od jego brata. Później powiedziałam mojemu ojcu, że jego brat dzwonił, a on akurat w tym momencie odwoził mnie samochodem z korepetycji. Wyrzucił mnie z auta mówiąc "wypierdalaj". Do dziś pamiętam tą sytuację jako jedno z wielu okropnych wspomnień ze swojej młodości. Mam wrażenie że połowę mojego dzieciństwa byłam we łzach. Jestem osobą wysokowrazliwą i bardzo przezywałam awantury w swoim domu. Aktualnie mam już swój dom, męża i niepełnosprawnego 3-letniego synka. Po synu na pierwszy rzut oka nie widać nieprawidłowości. Jego diagnoza medyczna jest stale kwestionowana przez mojego ojca, który twierdzi że wymyślam mu problemy. Przez 2,5 roku po urodzeniu dziecko miało jadłowstręt, ale moim uporem i dociekliwością w dochodzeniu przyczyn syn został wyleczony-zaczął odczuwać apetyt. W tym okresie, który był dla mnie wyjątkowo trudny, cierpiałam na nerwicę , że syn złapie infekcje i odmówi całkowicie jedzenia. Poprosiłam ojca,który przyjechał do mnie spotkać się z moim synem, by założył maseczkę. Mój ojciec dostał ataku szału i zrobił karczemną awanturę przy moim niepełnosprawnym dziecku. Po tym nie rozmawiałam z nim pół roku. Niestety po tym czasie znowu wrócił do mojego życia, poprawiając na chwilę swoje zachowanie, choć nigdy nie przeprosił. Aktualnie regularnie jeździ i pomaga mojej siostrze, która ma dziecko w podobnym wieku. Bawi się z jej synem, sprząta w domu. Potrafi dobrze się zachować. Moja mama zawsze tlumaczyła przemoc ojca tym, że nie jest z nim wszystko dobrze pod względem psychicznym, ale mimo to nigdy się nie leczył, wolał wyżywać frustracje na żonie i dzieciach. Jednak będąc u mojej siostry kontroluje swoje zachowanie. To samo robi przy obcych. Mam wrażenie, że wybiera sobie osoby, na których się wyładowuje i jestem to ja i moja mama. W ostatnim czasie doszedł też do tego mój mąż, którego posądził o kradzież jego rzeczy, co nie miało nic wspólnego z prawdą. Nie widzę już żadnego powodu, by utrzymywać z nim kontakt. Niestety boję się, że on o ten kontakt będzie zabiegał, bo chce mieć kontakt z moim synem. Dodam jeszcze, że mojej siostrze pomaga we wszystkim, a gdy ja wysunę jakąkolwiek prośbę, zazwyczaj spotykam się z odmową i na dodatek często z agresją z jego strony. Każda kłótnia z nim powoduje, że otwiera się we mnie rana z dzieciństwa, czuję się tak samo bezradna i nic nie warta, jak wtedy, choć jestem dorosłą osobą, która ma już wpływ na swoje życie. Na studiach cierpiałam na depresję. Gdy próbuję mówić o tym, że mam ogromną traumę z dzieciństwa, ona "nie chce o tym słuchać". Jako dziecko byłam kochana, grzeczna i bezproblemowa, dobrze się uczyłam. Siostra jako dziecko w zachowaniu była trudniejsza. Mimo to ciągle słyszę od ojca, jak to moja siostra robi coś lepiej. Jak wyjść z tego poczucia gorszości, które budowane jest we mnie celowo przez przemocową osobę? Bardzo kocham moją siostrę, jest moją jedyną przyjaciółką i nie chcę, by relacja z nią została zepsuta przez toksycznego ojca. Siostra przyznała, że sama widzi ogromną niesprawiedliwość w traktowaniu nas. Co do mamy to nie jestem przekonana, czy umie to dostrzec do końca, co jest również bardzo smutne, mam wrażenie, jakby zawiodła moje zaufanie.
Zdjęcie Julia Pniewska

Julia Pniewska

Psycholog
4 odpowiedzi na forum

To, co Pani opisuje, może wskazywać na przemoc psychiczną i emocjonalną ze strony ojca. Z przedstawionych przez Panią sytuacji wynika, że może on kierować w Pani stronę swoją złość, frustrację i inne trudne emocje, a Pani staje się osobą, na której są one rozładowywane. Agresja, wyzwiska czy wzbudzanie lęku mogą również służyć utrzymywaniu kontroli nad drugą osobą.

Warto pamiętać, że nie jest Pani obowiązkiem przyjmowanie na siebie jego emocji ani znoszenie krzywdzącego zachowania. Niezależnie od tego, jakie trudności przeżywa Pani ojciec, ma Pani prawo oczekiwać szacunku i czuć się bezpiecznie w relacji. Wieloletnie funkcjonowanie w takiej atmosferze może mieć wpływ na samopoczucie, poczucie własnej wartości, sposób przeżywania relacji czy reagowania na konflikty. Dlatego ważne jest również zadbanie o siebie i potraktowanie własnych doświadczeń oraz ich konsekwencji poważnie.

W tej sytuacji zachęcałabym Panią przede wszystkim do stawiania granic i ograniczenia kontaktu z ojcem do takiego poziomu, który jest dla Pani bezpieczny i możliwy do udźwignięcia. Nie musi to od razu oznaczać całkowitego zerwania relacji. Może oznaczać na przykład kończenie rozmowy, kiedy pojawiają się wyzwiska lub agresja albo niewchodzenie w dyskusję w takich momentach.

Istotne jest również zaakceptowanie tego, że nie ma Pani możliwości zmuszenia ojca do zmiany. Jeżeli on sam nie dostrzega problemu w swoim zachowaniu i nie chce nad nim pracować, Pani możliwości wpłynięcia na niego są ograniczone. Ma Pani jednak wpływ na to, jak będzie Pani chronić siebie, jakie granice Pani postawi i na co nie będzie się Pani godzić.

Rozumiem również potrzebę tłumaczenia jego zachowania jego złym stanem psychicznym. Warto jednak rozdzielić dwie rzeczy: możemy próbować zrozumieć, skąd bierze się czyjeś zachowanie, ale nie oznacza to, że musimy je usprawiedliwiać lub akceptować. Problemy psychiczne mogą wpływać na sposób funkcjonowania człowieka, ale nie sprawiają, że krzywdzenie innych staje się w porządku. Odpowiedzialność za sposób, w jaki Pani ojciec odnosi się do Pani, nadal pozostaje po jego stronie.

Najważniejsze jest teraz nie to, jak przekonać ojca, żeby zachowywał się inaczej, ale jak może Pani zadbać o siebie i odzyskać poczucie bezpieczeństwa oraz wpływu na własne życie.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
515 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. Nie wygląda to na pojedynczy konflikt ale na wieloletni schemat przemocy emocjonalnej, poniżania, wybuchów agresji i przekraczania granic. To, że ojciec potrafi zachowywać się inaczej wobec innych osób, nie unieważnia Pani doświadczeń ani tego, czego doświadczała Pani w dzieciństwie.

Ma Pani prawo ograniczyć lub całkowicie zakończyć kontakt z ojcem. Nie musi Pani czekać na jego zgodę, przeprosiny ani akceptację pozostałych członków rodziny. Jeżeli wcześniejsze próby kończyły się chwilową poprawą i powrotem do tych samych zachowań, warto potraktować granicę nie jako kolejną próbę zmiany ojca, lecz jako sposób ochrony siebie i swojej rodziny. Nie musi jej Pani również wielokrotnie uzasadniać.

Kwestia kontaktu dziadka z Pani synem jest odrębna. To, że ojciec chce widywać wnuka, nie oznacza, że Pani musi utrzymywać z nim relację na dotychczasowych zasadach. Szczególnie ważne jest tutaj bezpieczeństwo emocjonalne dziecka oraz respektowanie przez dziadka decyzji rodziców dotyczących zdrowia i opieki nad synem.

Opisane poczucie bycia „gorszą” może być konsekwencją wieloletniego dorastania w atmosferze krytyki i porównywania. To, że dziś pojawia się ono podczas konfliktów, nie oznacza, że rzeczywiście jest Pani mniej wartościowa, może być uruchamianiem się bardzo starego schematu z dzieciństwa. Nad tym można skutecznie pracować w psychoterapii, szczególnie że wspomina Pani również o wcześniejszej depresji i silnym wpływie tych doświadczeń na obecne życie.

W tej sytuacji rozważyłabym przede wszystkim konsekwentne postawienie granic oraz rozpoczęcie własnej psychoterapii, nie po to, aby naprawiać relację z ojcem za wszelką cenę ale żeby jego zachowanie przestało mieć tak dużą władzę nad Pani samopoczuciem, poczuciem własnej wartości i obecnym życiem.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zdjęcie Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Psycholog
140 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

ma Pani pełne prawo zakończyć tę relację. Nie musi Pani czekać, aż ojciec zrozumie, przeprosi albo się zmieni. Nie musi Pani też przekonywać rodziny, że ma ku temu wystarczający powód. Najlepiej powiedzieć krótko, że nie chce Pani kontaktu i prosi o uszanowanie tej decyzji, bez tłumaczenia się po raz kolejny. Jeśli ojciec będzie naciskał, dzwonił, pisał albo próbował docierać przez innych, można ograniczyć lub zablokować kontakt. To samo dotyczy kontaktu z Pani synem. To Pani decyduje, kto ma dostęp do dziecka. To, że ojciec potrafi dobrze zachowywać się przy siostrze czy obcych, nie oznacza, że Pani przesadza. Pokazuje, że potrafi się kontrolować, tylko nie robi tego wobec wszystkich. Bardzo ważne jest też to poczucie, że jest Pani „gorsza”. Po tylu latach porównań i ranienia trudno po prostu przestać tak o sobie myśleć. Warto byłoby przepracować to na terapii, najlepiej z kimś, kto zna temat przemocy w rodzinie i traumy z dzieciństwa. Nie po to, żeby naprawiać relację z ojcem, tylko żeby jego sposób traktowania Pani przestał wpływać na to, jak Pani widzi samą siebie. Relację z siostrą warto trzymać osobno od relacji z ojcem. Skoro siostra sama widzi niesprawiedliwość, to dobrze, żebyście nie pozwalały mu Was porównywać ani ustawiać przeciwko sobie. Z mamą może być trudniej, bo przez lata mogła nauczyć się usprawiedliwiać/akceptować jego zachowanie.

 

Pozdrawiam

Weronika Wardzińska

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

Aby skutecznie odciąć się od toksycznego ojca, powinna Pani postawić wyraźną i niezmienną granicę, blokując jego próbę powrotu oraz chroniąc przed nim swoje dziecko. Warto uciąć wszelkie poczucie winy, uświadamiając sobie, że jego brak szacunku i okrucieństwo to jego wybór, a nie Pani wina czy miara Pani wartości. Kluczowe będzie też szczere porozumienie z siostrą, aby Wasza relacja przetrwała tę próbę pomimo odmiennego traktowania przez ojca. Ostateczne odcięcie oprawcy przyniesie upragniony spokój, dlatego w tym procesie nieoceniona będzie pomoc psychoterapeuty, który pomoże Pani uleczyć dawne rany z dzieciństwa.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
504 odpowiedzi na forum

W tej historii jest bardzo dużo przemocy i przekraczania granic. Najważniejsze: nie musisz utrzymywać kontaktu z ojcem tylko dlatego, że jest Twoim ojcem. Zwłaszcza że nie chodzi o jeden konflikt, ale o wieloletni wzorzec obejmujący przemoc wobec mamy, agresję wobec Ciebie i obecnie również wobec Twojego męża.

To, że ojciec potrafi dobrze zachowywać się wobec siostry czy obcych, nie oznacza, że przesadzasz. Niezależnie od przyczyny jego zachowania, nie jest Twoim zadaniem go diagnozować ani naprawiać.

Jeśli chcesz zakończyć kontakt, nie musisz go przekonywać, że zrobił coś złego ani kolejny raz tłumaczyć swojej decyzji. Możesz powiedzieć krótko: „Nie chcę utrzymywać z Tobą kontaktu. To moja decyzja i nie chcę jej dyskutować”. Jeśli zacznie naciskać, obrażać czy wzbudzać poczucie winy, nie musisz odpowiadać. Ograniczenie lub zablokowanie kontaktu również może być sposobem ochrony własnych granic.

Szczególnie ważne jest to w kontekście Twojego syna. Kontakt z wnukiem nie oznacza automatycznie prawa do kontaktu z Tobą, zwłaszcza jeśli jego zachowanie destabilizuje Ciebie i zdarzało mu się być agresywnym przy dziecku.

Poczucie gorszości, które opisujesz, również ma sens w kontekście Twojej historii. Dziecko, które doświadcza krzyku, porównań i przemocy, może zacząć wierzyć, że jest mniej ważne czy wartościowe. To jednak nie jest obiektywna prawda o Tobie, tylko ślad tego, czego doświadczyłaś.

Nie musisz też wybierać między ojcem a siostrą. Możesz mieć z nią bliską relację i jednocześnie poprosić ją, żeby nie przekazywała ojcu informacji o Tobie ani nie pośredniczyła w jego kontakcie z Tobą.

Przy takiej historii rozważyłabym psychoterapię ukierunkowaną na doświadczenia przemocy z dzieciństwa. Nie dlatego, że z Tobą jest coś nie tak, ale żebyś mogła odbudować poczucie własnej wartości i stawiać granice bez poczucia winy.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Zdjęcie Marta Górecka

Marta Górecka

Psycholog
66 odpowiedzi na forum
Dzień dobry, przede wszystkim chciałabym pogratulować Pani dużej samoświadomości i dojrzałości emocjonalnej i psychicznej. Bardzo dobrze, że ma Pani bliskie sobie osoby, mamę, siostrę, męża i synka. Mama żyjąc z Pani ojcem już tyle lat mogła się przyzwyczaić do pewnych rzeczy i bezsilności, dlatego może sprawiać  wrażenie, że Pani  nie wspiera. Może nie ma na to już po prostu siły. Proszę zadbać o siebie i swój spokój. Jeżeli Pani ojciec nie czuje potrzeby zmiany i skorzystania z pomocy to jego zachowania bedą się powtarzać względem Pani. Proszę spróbować ograniczyć ten kontakt i stawiać granice, nie zgadzać się na przemoc i poniżanie i jasno komunikować to co jest dla Pani niedopuszczalne i jeżeli się nie zmieni to nie chce Pani utrzymywać z nim żadnego kontaktu. Wiem, że to trudne, ale proszę pomyśleć o sobie i swoim dobrostanie psychicznym, Pani jest w tym wszystkim najważniejsza nie Pani ojciec. Nie musi Pani zaczynać od radykalnych zmian, może to Pani robić stopniowo. Życzę powodzenia. Pozdrawiam serdecznie, Marta Górecka
Zdjęcie Magdalena Zgraja

Magdalena Zgraja

Psycholog
26 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. 

 

Z Pani opisu wynika, że kontakt z ojcem od lat wiąże się dla Pani z bardzo dużym cierpieniem i kolejnymi przekroczeniami.

 

Warto powiedzieć wprost: bycie czyimś dzieckiem nie oznacza obowiązku utrzymywania relacji za wszelką cenę. Jeśli kontakt z rodzicem regularnie rani, destabilizuje Panią i wpływa również na Pani własną rodzinę, ma Pani prawo ten kontakt ograniczyć, a nawet całkowicie zakończyć.

 

Najważniejsze pytanie brzmi więc: co sprawia, że mimo wszystko Pani do tej relacji wraca? Presja rodziny, nadzieja na zmianę, poczucie obowiązku, a może coś jeszcze?

 

To właśnie temu warto się przyjrzeć, bo decyzję o granicach wobec ojca ma dziś Pani w swoich rękach. I nie musi Pani udowadniać nikomu, że ma wystarczający powód, żeby chronić siebie i swoją rodzinę.

 

Pozdrawiam

Magdalena Zgraja, psycholog 

Zdjęcie Maja Zarzycka

Maja Zarzycka

Psycholog
37 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 
rozumiem, że decyzja została już przez Panią podjęta. Ucięcie takiej długotrwałej i bliskiej toksycznej relacji jest zwykle bardzo trudnym etapem dla osób doświadczających przemocy, warto zapewnić sobie wcześniej wsparcie postronnych osób sprzyjających Pani (np. przyjaciół, męża). Najczęściej ten proces wygląda w sposób w jaki Pani go opisuje - osoby doświadczają nieudanych prób wyjścia z relacji, poczucia braku kontroli i rozeznania w jaki sposób zakończyć więź, nie tracąc innych, istotnych relacji. Statystki pokazują, że np. przeciętna kobieta w toksycznym związku z partnerem próbuje od niego odejść 4 do 7 razy, zanim faktycznie się to uda. Zapewne to, że już Pani o tym pisze, zauważa Pani negatywny wpływ takich zachowań ojca jest pierwszym krokiem zmierzającym do uzdrowienia. Jeśli sytuacja trwa od wielu lat jest to zapewne schemat do przepracowania ze specjalistą, który pomoże indywidualnie rozeznać się Pani w tym, co jest blokujące w odejściu oraz będzie wrażliwie towarzyszyć w tej zmianie. 
Z wyrazami szacunku,
Maja Zarzycka

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
827 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Myślę, że szczególnie ważne jest to, co dzieje się w Pani po konflikcie z ojcem czyli nagle dorosła kobieta, która ma własny dom, męża i rodzinę, znowu czuje się jak bezradne dziecko. To nie świadczy o tym, że jest Pani słaba. Stare doświadczenia potrafią bardzo szybko uruchomić dawne poczucie zagrożenia i bezwartościowości.

Nie musi Pani rozstrzygać, czy ojciec jest chory, dlaczego taki jest ani dlaczego wobec siostry potrafi zachowywać się inaczej. Ważniejsze jest to, że jego zachowanie wobec Pani jest dla Pani krzywdzące. Ma Pani prawo powiedzieć „nie” relacji, po której czuje się Pani ponownie małą, nieważną i bezsilną a poczucie „jestem gorsza” warto potraktować nie jako prawdę o sobie, lecz jako głos, który nauczył się Pani słyszeć przez lata. Być może jednym z ważniejszych etapów odzyskiwania siebie będzie nauczenie się odróżniania tego głosu od własnej oceny siebie.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
912 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

  Nie mam żadnych wątpliwości, że jest Pani w traumie. Życie z osobą, która zachowuje się w taki sposób jest bardzo trudna i obciążająca. Na co dzień doświadcza Pani przemocy rodzinnej, gdyż przemoc to nie tylko bicie, ale przemoc psychiczna potrafi być niezwykle niszcząca. Trudno jest pani odejść, gdyż tkwi Pani w pewnym traumatycznym mechanizmie. Do tego dochodzi presja ze strony rodziny jak i myślenie o tym, co się zadzieje, kiedy Pani odejdzie. Wychowała się Pani w środowisku, w którym wpajano że miłość jest równa z posłuszeństwem, a stawianie granic to brak szacunku. W pewnym rozumowaniu jest pani osobą współuzależnioną od ojca. Dlatego trzeba to przerwać. 

 

 Na początek proszę założyć dziennik i napisać za i przeciw zachowaniem ojca. Ważne, aby opisać swoje uczucia, także z dzieciństwa. Proszę zablokować numer oraz wszelaki dostęp w mediach społecznościowych, jeżeli takowy jest. Jeżeli ojciec będzie próbował nawiązać kontakt to natychmiast wystosować jasny komunikat, ale tutaj jest ważne, aby nie wchodzić w dialog, gdyż jest duże prawdopodobieństwo, że ulegnie Pani presji, a jest to forma manipulacji. Czas skupić się na sobie. Nie jest Pani "gorszym dzieckiem", Ma Pani prawo utrzymywać relacje z siostrą, jednak należy także zachować granice i tematy, których Pani nie będzie kontynuowała. Pani sama powinna rozpocząć terapię u psychoterapeuty lub psychotraumatologa. Proszę otaczać się ludźmi, którzy są Pani przyjaźni i sprawiają, ze Pani czuje się bezpiecznie. Pozdrawiam

 

 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.