Julia Pniewska
To, co Pani opisuje, może wskazywać na przemoc psychiczną i emocjonalną ze strony ojca. Z przedstawionych przez Panią sytuacji wynika, że może on kierować w Pani stronę swoją złość, frustrację i inne trudne emocje, a Pani staje się osobą, na której są one rozładowywane. Agresja, wyzwiska czy wzbudzanie lęku mogą również służyć utrzymywaniu kontroli nad drugą osobą.
Warto pamiętać, że nie jest Pani obowiązkiem przyjmowanie na siebie jego emocji ani znoszenie krzywdzącego zachowania. Niezależnie od tego, jakie trudności przeżywa Pani ojciec, ma Pani prawo oczekiwać szacunku i czuć się bezpiecznie w relacji. Wieloletnie funkcjonowanie w takiej atmosferze może mieć wpływ na samopoczucie, poczucie własnej wartości, sposób przeżywania relacji czy reagowania na konflikty. Dlatego ważne jest również zadbanie o siebie i potraktowanie własnych doświadczeń oraz ich konsekwencji poważnie.
W tej sytuacji zachęcałabym Panią przede wszystkim do stawiania granic i ograniczenia kontaktu z ojcem do takiego poziomu, który jest dla Pani bezpieczny i możliwy do udźwignięcia. Nie musi to od razu oznaczać całkowitego zerwania relacji. Może oznaczać na przykład kończenie rozmowy, kiedy pojawiają się wyzwiska lub agresja albo niewchodzenie w dyskusję w takich momentach.
Istotne jest również zaakceptowanie tego, że nie ma Pani możliwości zmuszenia ojca do zmiany. Jeżeli on sam nie dostrzega problemu w swoim zachowaniu i nie chce nad nim pracować, Pani możliwości wpłynięcia na niego są ograniczone. Ma Pani jednak wpływ na to, jak będzie Pani chronić siebie, jakie granice Pani postawi i na co nie będzie się Pani godzić.
Rozumiem również potrzebę tłumaczenia jego zachowania jego złym stanem psychicznym. Warto jednak rozdzielić dwie rzeczy: możemy próbować zrozumieć, skąd bierze się czyjeś zachowanie, ale nie oznacza to, że musimy je usprawiedliwiać lub akceptować. Problemy psychiczne mogą wpływać na sposób funkcjonowania człowieka, ale nie sprawiają, że krzywdzenie innych staje się w porządku. Odpowiedzialność za sposób, w jaki Pani ojciec odnosi się do Pani, nadal pozostaje po jego stronie.
Najważniejsze jest teraz nie to, jak przekonać ojca, żeby zachowywał się inaczej, ale jak może Pani zadbać o siebie i odzyskać poczucie bezpieczeństwa oraz wpływu na własne życie.
















