
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, związki i relacje
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z traumą po przemocy seksualnej ze strony bliskich?
Treść wrażliwaM
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
To, że po 23 latach nazwała Pani to doświadczenie po imieniu, jest momentem przełomowym i wymaga od Pani ogromnej, choć bolesnej odwagi. Ten paraliżujący lęk przed terapią lub wyjawieniem prawdy bliskim jest naturalną reakcją obronną – przez lata „szuflada” zapewniała Pani przetrwanie, więc jej otwarcie wydaje się teraz zagrażające. Proszę jednak wiedzieć, że te rany, które „po cichu” wpływały na Pani życie, właśnie przestały być niewidzialne, co jest pierwszym i najtrudniejszym krokiem do odzyskania steru nad własną codziennością. Jeśli na ten moment bezpośredni kontakt z terapeutą budzi w Pani zbyt duży opór, warto zacząć od form pośrednich i anonimowych, które pozwolą „wyrzucić to z siebie” bez natychmiastowej konfrontacji z drugą osobą twarzą w twarz. Może Pani skorzystać z anonimowych telefonów zaufania dla osób po doświadczeniu przemocy lub grup wsparcia online, gdzie Pani głos będzie jednym z wielu podobnych, co często zdejmuje ciężar osamotnienia i wstydu. Najważniejsze teraz to nie narzucać sobie tempa, którego Pani nie udźwignie – samo uznanie tej prawdy jest już procesem zdrowienia, a Pani ma prawo dawkować to uwalnianie tak, by czuć się w tym procesie bezpiecznie.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Martyna Kaleta
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo ważny i jednocześnie bardzo trudny moment. Samo nazwanie tego po imieniu po tylu latach to już ogromny krok. I nic dziwnego, że pojawia się teraz dużo emocji, zmęczenia czy poczucia, że to „za dużo”.
Mam też poczucie, że coś w Pani bardzo dobrze wie, czego teraz potrzebuje i czego jeszcze nie jest w stanie unieść. I to jest ważne, żeby tego słuchać.
Terapia nie musi zaczynać się od opowiadania o traumie. Właściwie bardzo często tak nie wygląda. Praca z tak trudnym doświadczeniem potrzebuje czasu, zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Najpierw buduje się relację, przestrzeń, w której można w ogóle poczuć się trochę bezpieczniej z tym, co się dzieje.
I dopiero kiedy pojawia się więcej oparcia, czasem można dotknąć jakiegoś bardzo małego kawałka tego doświadczenia. Nie wszystkiego naraz.
I mam wrażenie, że coś w Pani właśnie zaczyna szukać takiego miejsca – nawet jeśli jednocześnie bardzo się tego boi.
pozdrawiam serdecznie,
Martyna Kaleta

Zobacz podobne
Witam..jak poradzić sobie z sytuacją.. czuję ból psychiczny i cielesny.. byłam molestowana w dzieciństwie. Miałam około 5lat..teraz mam 51.. był to mój brat.. miałam ślub, córki..nie został zaproszony.. córka wiedziała wszystko o moich traumach i powiedziała, że nie chce go na swoim ślubie..nie mam praktycznie z nim kontaktu, w rodzinie wielkie oburzenie, dlaczego nie został zaproszony, czuję wielki strach i wstyd, że wszystko wyda się, znów czuję się jak wtedy, bezsilność w głowie mętlik..jak sobie poradzić, nie funkcjonuję

