Left ArrowWstecz
Jak w szpitalu psychiatrycznym wygląda nauka? Czy na cały ten czas mam przerwę od szkoły (czyli mnóstwo zaległości) czy są zdalne zajęcia czy może są jacyś nauczyciele, chociaż z przedmiotów wiodących, którzy tam uczą?
Anna Tobolewska

Anna Tobolewska

W szpitalu psychiatrycznym są organizowane zajęcia podobnie jak w tradycyjnej szkole. Jeśli w trakcie nauki w szpitalu zdobędziesz jakieś oceny to zostaną one przesłane do twojej szkoły macierzystej. Nie mam pewności co do przedmiotów technicznych. Jeśli chodzisz do technikum i masz przedmioty inne niż w liceum ogólnokształcącym to warto się dopytać w szpitalu czy będzie szansa ich realizowania podczas pobytu. Pozdrawiam, Anna Tobolewska
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

W szpitalach psychiatrycznych w Polsce, zwłaszcza w oddziałach dziecięcych i młodzieżowych, edukacja jest zazwyczaj kontynuowana w miarę możliwości. Na wielu oddziałach funkcjonują szkoły przyszpitalne, gdzie uczniowie mają zajęcia z wybranych przedmiotów, zwłaszcza tych wiodących, takich jak język polski, matematyka, czy języki obce. Tacy nauczyciele są zatrudnieni przez szpital lub współpracują ze szkołami specjalnymi. Często plan nauki jest dostosowany do możliwości i stanu zdrowia pacjentów, a zajęcia mają mniej intensywny charakter, aby nie przeciążać ucznia.

Zdarza się, że w niektórych placówkach oferowane są także zajęcia zdalne, w zależności od dostępnych środków i współpracy z Twoją szkołą. Ważne jest, aby skontaktować się ze swoją szkołą przed hospitalizacją, aby omówić możliwości uzupełnienia materiału po powrocie. Dzięki wsparciu edukacyjnemu w szpitalu możesz uniknąć dużych zaległości, choć może być konieczne indywidualne nadrobienie niektórych tematów po zakończeniu leczenia.

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

1 rok temu
bezsenność

Darmowy test na bezsenność (Ateńska skala bezsenności)

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z nawykiem wyciskania krostek i zaskórników?
Mam 42 lata. I problem, z którym zmagam się od bardzo dawna, bo od lat nastoletnich. Nie potrafię przestać wyciskać zaskórników, krostek. W nawyk wpędziła mnie moja Ś.P. Mama. Sama często wyciskała przed lustrem i mi też- mimo że na początku nie chciałam żeby to robiła, bo mnie bolało. Mówiła, że trzeba wyczyścić, bo będę miała syfy na twarzy, z tego się rozwinie dużo i nie dam rady. Pokazywała mi też to co wycisnęła mi i pytała czy z czymś takim chce chodzić. Nie stosowała przemocy wobec mnie. Była troskliwa i bardzo mnie kochała, a ja Ją. Niestety spodobało mi się wyciskanie. I bardzo często sama wyciskałam robiąc sobie wielkie czerwone rany na twarzy oraz na całym ciele. Potrafiłam tak całymi godzinami, bez opamiętania. Wtedy Mama powiedziała zebym tak nie robiła, bo ludzie będą się mnie brzydzili, będą wytykali mnie palcami no i mogę dostać jakieś choroby lub zakażenia. Niestety nie oduczyłam się tego nigdy. Mama nie żyje już 5 lat. A ja przez wszystkie te lata mam okresowo napady wyciskania bez opamiętania. Potem jest wstyd, wyrzuty sumienia, rany, obietnice że już nie będę. Najdłużej wytrzymałam bez wyciskania 3 miesiące. Były też 1 miesięczne przerwy. Podczas przerw myślałam sobie ze po co ja tyle czasu, tyle życia zmarnowałam na okaleczanie się, potem na leczenie tego, na wyrzuty sumienia, płacze. Wogole jakie to obrzydliwe było że tak do krwi wyciskałam itd. A potem nawrót i błędne koło. Próbowałam terapii online. Czytałam książki o nałogach. Artykuły i rady na temat trądziku neuropatycznego. Próbowałam dermokosmetyków, kosmetyków na trądzik, kosmetyków naturalnych. Byłam u dermatologa. Stwierdził trądzik zapisał antybiotyki i krem na trądzik. Wytrzymałam 2 tygodnie. Leczenie spotęgowało zaskorniki i pewnego wieczora aż do późnej kocy powyciskalam wszystkie i zrobilam z twarzy sieczkę. Pracuje, chodzę na zajęcia z tańca, jestem Mężatką, mam hobby, mam zwierzęta, chodziłam na jogę, dużo czytam i słucham szkoleń w tematyce psychologii. Nie mam pryszczy, bardziej takie grudki małe, które rozgrzebuje i robią się duże ślady. Czasami akceptuje te grudki i nie mam potrzeby żeby wyciskać. Jak widzę że jest ich więcej, i że robią się podskórne gule, to nie mogę się powstrzymać i wyciskam. Kiedyś ukrywałam to. Teraz zagaduję nawet koleżankę i mówię , że niepotrzebnie ruszam. Bardzo chciałabym się z tego uwolnić. Dlaczego przerwałam terapię? Z uwagi na koszty /a na NFZ Niestety nie ma miejsc/. Zdecydowałam przerwać terapię, kiedy powyciskalam po rozmowie z terapeutą. Miałam terapię online, kilka miesięcy. Ostatnio miałam taką myśl, że ludzie rzucają palenie, alkohol, narkotyki. A ja nie potrafię pozbyć się tego. Dzisiaj był piękny sloneczny dzień. Robiłam demakijaż przy oknie. W sloncu było widać moje grudki na twarzy. Powyciskałam parę. Na szczęście nie był to wielogodzinny atak I nie wycisnęłam wszystkiego. Ale wycisnęłam też z ramion, z tułowia. I wczoraj też. Bardzo mi z tym źle..
Czuję, że utknęłam w przeszłości. Co mogę zrobić, aby zacząć być tu i teraz?
Czuję, że utknęłam w przeszłości. Wszystko, co się dzieje, aktualnie jest myślami w przeszłości. Chciałabym to zmienić i spróbować żyć w teraźniejszości. Co mogę zrobić, aby zacząć być tu i teraz?
Od dobrych kilku lat mam problem z cieszeniem się swoimi zainteresowaniami i doszedłem do etapu, w którym strasznie mnie to męczy.
Od dobrych kilku lat mam problem z cieszeniem się swoimi zainteresowaniami i doszedłem do etapu, w którym strasznie mnie to męczy. Mam wiele zainteresowań, lubię sport, gry, książki, kino, esport, podróże. Niestety, gdy mam czas wolny, mam duży problem w czerpaniu przyjemności z tego, co robię. Gdy zaczynam książkę (nieważne czy jest świetna, przeciętna czy słaba) mam ochotę zacząć inną książkę, jednocześnie mam ochotę zagrać w grę i zrobić 20 innych rzeczy. Kończy się tym, że często na każdą z tych czynności poświęcę kilkanaście minut i nie zdążę się nawet w żadną z nich należycie wciągnąć. Nawet gdy zmuszę się do tego, by przez godzinę lub dwie skupić się na jednej rzeczy chęć zrobienia wszystkiego na raz odbiera mi przyjemność. Zmagam się z tą sytuacją od ... sam nie pamiętam jak długiego czasu. Mam 33 lata. Ostatnio odczuwam to jeszcze silniej z racji bardzo intensywnego i wyczerpującego okresu zawodowego, gdy wracam z pracy, nie mam ochoty na nic, a gdy mam dzień wolny, staram się zrobić wszystko na raz. Czy jest cokolwiek, co może pomóc mi wreszcie odpocząć i potrafić cieszyć się wolnym czasem, który mi pozostał? Doszedłem do wniosku, że pomimo tego, że robię rzeczy, które uwielbiam, to ta gonitwa w mojej głowie bardziej mnie męczy niż mi sprawia przyjemność, a i tak na koniec dnia czuję się sfrustrowany...
Mam długi na ponad 160 tys. Rodzice wiedzą i chcą pomóc, ale żona nie wie
Witam. Mam długi na ponad 160 tys. Rodzice wiedzą i chcą pomóc, ale żona nie wie i nie mam pojęcia, jak się zabrać za rozmowę z nią. Proszę o poradę.
Jestem uzależniona od masturbacji. Pracuję nad tym na psychoterapii. Jednym z moich zadań jest obserwacja moich myśli i czynników, które wywołują chęć do zrobienia tego. Jest ich sporo. Do jednych z nich należy rozmowa z moim terapeutą. Należę do osób dla których wygląd fizyczny nie ma znaczenia, a pociąga mnie inteligencja i ciekawe rozmowy. Według mnie to co mówi mi mój terapeuta na terapii jest bardzo mądre, i godne do wdrożenia w życie. I zrobiłam dzięki temu już wiele postępów. I wszelkie rozmowy z nim prowadzą do podniecenia. Zastanawiam się czy powinnam o tym wspomnieć skoro pracujemy z masturbacja. Trochę mam obawy, że to przerazi mojego terapeutę. Jakoś go zrazi itp. Boję się, że też przerwie terapię, a tego bym nie chciała, bo to moja pierwsza terapia, która działa, i pierwszy terapeuta, któremu ufam.
FOMO

FOMO - co to jest i jak sobie z nim radzić?

FOMO - zjawisko powszechne w erze cyfrowej. Dowiedz się, czym jest, jak wpływa na nasze życie i jak sobie z nim radzić. Zapraszamy do pouczającej podróży przez świat psychologii i mediów społecznościowych.