Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wygląda nauka w szpitalu psychiatrycznym? Czy uczniowie mają przerwę od szkoły?

Jak w szpitalu psychiatrycznym wygląda nauka? Czy na cały ten czas mam przerwę od szkoły (czyli mnóstwo zaległości) czy są zdalne zajęcia czy może są jacyś nauczyciele, chociaż z przedmiotów wiodących, którzy tam uczą?
Anna Tobolewska

Anna Tobolewska

W szpitalu psychiatrycznym są organizowane zajęcia podobnie jak w tradycyjnej szkole. Jeśli w trakcie nauki w szpitalu zdobędziesz jakieś oceny to zostaną one przesłane do twojej szkoły macierzystej. Nie mam pewności co do przedmiotów technicznych. Jeśli chodzisz do technikum i masz przedmioty inne niż w liceum ogólnokształcącym to warto się dopytać w szpitalu czy będzie szansa ich realizowania podczas pobytu. Pozdrawiam, Anna Tobolewska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

W szpitalach psychiatrycznych w Polsce, zwłaszcza w oddziałach dziecięcych i młodzieżowych, edukacja jest zazwyczaj kontynuowana w miarę możliwości. Na wielu oddziałach funkcjonują szkoły przyszpitalne, gdzie uczniowie mają zajęcia z wybranych przedmiotów, zwłaszcza tych wiodących, takich jak język polski, matematyka, czy języki obce. Tacy nauczyciele są zatrudnieni przez szpital lub współpracują ze szkołami specjalnymi. Często plan nauki jest dostosowany do możliwości i stanu zdrowia pacjentów, a zajęcia mają mniej intensywny charakter, aby nie przeciążać ucznia.

Zdarza się, że w niektórych placówkach oferowane są także zajęcia zdalne, w zależności od dostępnych środków i współpracy z Twoją szkołą. Ważne jest, aby skontaktować się ze swoją szkołą przed hospitalizacją, aby omówić możliwości uzupełnienia materiału po powrocie. Dzięki wsparciu edukacyjnemu w szpitalu możesz uniknąć dużych zaległości, choć może być konieczne indywidualne nadrobienie niektórych tematów po zakończeniu leczenia.

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Usunięty Specjalista_tka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witaj!

​W szpitalach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży zazwyczaj zorganizowane są zajęcia szkolne z nauczycielami, co pozwala na bieżąco realizować program i uniknąć dużych zaległości.

Dzięki temu pacjenci nie mają przerwy w edukacji, a oceny i realizowany materiał są na bieżąco uzgadniane z macierzystą placówką.

Trzymam kciuki.

Bożena Nagórska

bezsenność

Darmowy test na bezsenność (Ateńska skala bezsenności)

Zobacz podobne

Fascynacja przemocą, krwią i tematami mrocznymi – czy to jest z psychologicznego punktu widzenia dziwne?
Fascynuje mnie zło Z natury nie jestem raczej osobą niemiłą, chamską czy złą. Nie jestem też żadnego typu metalem czy alternatywką. Mimo to zauważyłam u siebie tendencję do fascynacji rzeczami złymi: złymi moralnie, złymi z natury czy wszystkim co dziwne i niewyjaśnione. Nie jest tak że mi to przeszkadza ale często spotykam się z komentarzami że to dziwne. Stąd pomysł aby napisać i spytać czy ktoś tak ma i czy może faktycznie z punktu psychologicznego jest to dziwne. Rozwinę trochę co mam dokładnie na myśli. Uwielbiam przemoc- w kwestii oglądania czy słuchania o niej, lubię krew w sensie wizualnym i smakowym(oczywiście tylko swoją ), lubię jak leci mi krew z nosa czy z jakiejś rany tak samo wizualnie podobają mi się siniaki rany czy tego typu rzeczy. Kocham horrory i nie są one dla mnie straszne wręcz przeciwnie odprężają mnie. Wszystko co jest dziwne dla mnie jest ciekawe i uwielbiam zagłębiać się w takie tematy jak rzeczy paranormalne, tematy narkotykow, mafii ( ogólnie przestępczości) czy prostytucji. Dużo maluje i na obrazach często uwieczniam rzeczy groteskowe i straszne ale w zabawny i kolorowy sposób - trochę jakbym mieszała śmierć z życiem. Koniec tych opisów, czy jest ktoś kto też tak ma albo jakiś psycholog jest mi w stanie to wyjaśnić ?
Czy psychoterapia powinna wyglądać tak, że sama dochodzę do przyczyny wszystkich swoich stanów?
Czy psychoterapia powinna wyglądać tak, że sama dochodzę do przyczyny wszystkich swoich stanów? Że mimo, że mówię wprost, jakimi obowiązkami niedostosowanymi do wieku byłam obciążona, jako dziecko, jak musiałam i muszę wysłuchiwać rodziców, doradzać im i dbać o nich, to hasło, że była i jest to parentyfikacja i tak musi paść z moich ust? Jest to jeden z przykładów, ale mogłabym wymieniać dalej. Nie wiem czy jest to kwestia tego konkretnego terapeuty, czy problemem jestem, jak zwykle ja. Nie ukrywam, zawsze przychodzę na sesję przygotowana, w dodatku, że starannie ułożonym planem spotkania w głowie i z odpowiedziami, które sama odnalazłam. Terapeuta właściwie wyłącznie mi przytakuje. Być może przez swoją nadmierną potrzebę kontroli i wszechobecną samowystarczalność przejmuję prowadzenie spotkania. Czy terapeuta widząc, jak sobie radzę, może po prostu zostawiać mi pole do popisu, a tym samym dawać motywację do dalszych poszukiwań odpowiedzi, czy świadczy to jednak źle o przebiegu tych spotkań?
Jak znaleźć szpital psychiatryczny z lekarzami dbającymi o pacjenta i terapią niefarmakologiczną?

Znajduje się obecnie w szpitalu psychiatrycznym "Zdroje" w Szczecinie. Warunki tutaj to patologia, jestem tu miesiąc i kompletnie nie ufam lekarzom. Czuję się pozostawiony całkiem sobie bez chęci z ich strony, aby mi pomóc. Zastanawiam się jaki szpital psychiatryczny w Polsce posiada lekarzy, którym zależy na pacjencie i posiada poza farmakoterapia też zwykła terapię. Mam zaburzenia osobowości, depresję i myśli samobójcze z próbą, która odbyła się na terenie szpitala.

Czy jąkanie w dorosłości można wyleczyć?
Czy jąkanie można wyleczyć? Pytanie dotyczy mojego partnera, który jąka się od dziecka. Zachęcałam go do spróbowania leczenia tego. Nawet nie chodziło o to, że mi to jakoś przeszkadzało czy się nie podobało. Ale widziałam nieraz jego zdenerwowanie z tego powodu. Jakby złość wobec samego siebie i jednocześnie takie zdołowanie i wycofanie. Był u logopedy na ćwiczeniach, ale niewiele to dało a powinien jeszcze w domu ćwiczyć, co robił bardzo rzadko. Ostatecznie z innego powodu zgłosił się do psychoterapeuty. I przy okazji omawania innych spraw był również poruszony ten temat. I według pani psycholog jego jąkanie wiąże się z brakiem wyrażania swoich potrzeb i zdania. To, że jest ugodowy i zawsze czyjeś stawia pierwsze ponad swoje. No i okej, pracujemy nad tym w związku. Partner częściej wyraża swoje opinie i szukamy kompromisów takich, żeby obie osoby były zadowolone. Wiem, że samo w sobie to nie wyleczy jąkania. Natomiast mam wrażenie, że wyrażanie swojego zdania go stresuje i szczerze mówiąc mam wrażenie, że zaczyna się jąkać jeszcze bardziej. Nawet w takich warunkach bardzo neutralnych, domowych, nawet rozmawiając o tematach mało istotnych. Czy to jest ze sobą powiązane? Czy może być tak, że to jąkanie mu zostanie do końca? Czy jest szansa na pozbycie się tego?
Czy psycholog ma obowiązek poinformować rodziców w przypadku terapii uzależnień osoby niepełnoletniej?
Czy jeśli jestem niepełnoletnia (15 lat), a mam problem z narkotykami i uczęszczam na terapię, to moja psycholog może o tym poinformować moich rodziców, gdybym jej o tym powiedziała?
FOMO

FOMO - co to jest i jak sobie z nim radzić?

FOMO - zjawisko powszechne w erze cyfrowej. Dowiedz się, czym jest, jak wpływa na nasze życie i jak sobie z nim radzić. Zapraszamy do pouczającej podróży przez świat psychologii i mediów społecznościowych.