Left ArrowWstecz

Jak wrócić do normalnego życia po rozstaniu z chłopakiem? Nigdy mnie nie kochał.

Jak wrócić do normalnego życia po rozstaniu z chłopakiem? Nigdy mnie nie kochał. Mówił to co chciałam usłyszeć. Bardzo mnie skrzywdził.
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

sytuacja, którą Pani opisała powoduje u Pani ból, poczucie krzywdy i stres. Te uczucia mogą być potęgowane przez fakt, że ma Pani wrażenie, że związek nie był udany, gdy trwał, powodował Pani cierpienie, poczucie niższej wartości. 

Powrót do “normalnego” życia zwykle trwa jakiś czas, trudno powiedzieć ile, bo jest to bardzo indywidualna kwestia. Bardzo różnorodne są również sposoby, jakie mogą być pomocne. Co tez zależy od ogólnych strategii radzenia sobie ze stresem, osobowości itp. Niektóre osoby “rzucają” się w wir zajęć, często po to by nie mieć czasu na rozpamiętywanie, inni powoli próbują wypełniać codzienne powinności. Na pewno pomocny jest kontakt z bliskimi osobami, również znalezienie sobie innej aktywności, która wypełniłaby “pustkę” po związku np. spacery, taniec, czytanie książek. Zachęcam do spróbowania tego typu sposobów, oczywiście jeśli Pani złe samopoczucie będzie trwać długo albo Pani nastrój będzie się pogarszać sugeruję kontakt z psychologiem/psychoterapeutą.

Pozdrawiam

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Z tego co rozumiem to jest Ci ciężko po rozstaniu i czujesz się skrzywdzona przez byłego chłopaka. Jedyne co mogę powiedzieć na podstawie twojego krótkiego wpisu, to warto dać sobie czas na “przeżycie żałoby ” po rozstaniu i nie przyspieszać tego procesu. Chodzi o to że trudne emocje z jakimi się teraz możesz spotykać tj. żal, smutek, złość … są jak najbardziej na miejscu i dobrze np je wyrazić zapisując w pamiętniku/notatniku lub dzieląc się swoimi odczuciami z osobą, której ufasz i wiesz ze możesz dostać od niej wsparcie. 

Ile czasu zajmie Ci pogodzenie się z rozstaniem -zależy od wielu czynników np. jak mocno byłaś zaangażowana w tej relacji, jak sile emocje wywołuje u Ciebie to rozstanie, jak długo trwała relacja, jak radzisz sobie z trudnymi emocjami itp 

Częstym błędem jest szybkie wchodzenie w nową relację - jest to jednak krótkotrwała ulga i zdecydowanie bardziej zachęcam to zastanowienia się: czego ta relacja nauczyła mnie? czego potrzebuję w relacjach, a co mi szkodzi? czy są jakieś powtarzające się doświadczenie, których doświadczałam w innych relacjach np z rodzicami, przyjaciółmi itp? I przede wszystkim danie sobie czasu bez przyspieszania czy zagłuszania np. używki, imprezy... Jeśli uznasz ze twoje doświadczenia już kiedyś się potarzały w innych związkach/relacjach polecam terapię indywidualną na której będziesz mogła zbadać przyczyny powtarzających się doświadczeń z terapeutą. 

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka 

 

3 lata temu
Damian Golec

Damian Golec

Dzień dobry, 

rozstanie z ukochaną osobą, zwłaszcza jeśli nie była ona szczera w swoich uczuciach, może być bardzo trudne i bolesne. Jednym z ważnych aspektów powrotu do normalnego życia po rozstaniu jest zaakceptowanie sytuacji, oraz praca nad poczuciem własnej wartości. Przyjrzenie się temu, jakie były motywacje i potrzeby w związku z tą osobą, może pomóc w zrozumieniu, co się stało i jak można pójść dalej. W przypadku rozstania, ważne jest, aby pozwolić sobie na odczuwanie emocji, takich jak smutek, gniew, żal, i dać sobie czas na przetworzenie ich. Można również spróbować patrzeć na sytuację w sposób bardziej wszechstronny. To znaczy, że warto zastanowić się, co było dobre w związku, czego się nauczyliśmy i jakie doświadczenie zyskaliśmy. Warto również zwrócić uwagę na swoje potrzeby i cele, i skoncentrować się na tym, co chcemy osiągnąć w przyszłości. Ważne jest, aby dać sobie czas i przestrzeń na przetworzenie emocji i przeżycie rozstania. Jednak, jeśli odczuwasz trudności w powrocie do normalnego życia, warto rozważyć np. konsultację z psychologiem czy psychoterapeutą. 

3 lata temu

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z inwazyjnością rodziny w sprawach finansowych i relacyjnych?
Dzień dobry Nazywam się Sandra. Mam 34 lata. Choruję na Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. Jestem osobą z niepełnosprawnością. Obecnie jestem w udanym związku. Mieszkam z partnerem w moim mieszkaniu. Ja jestem na rencie a on jest kierowcą autobusu w MZA Warszawie. Choruję również na depresję. Na nią biorę lek Asentrę. Po tym leku czuję się dobrze. Jestem pod opieką psychologa i psychiatry. Mój partner bardzo mnie wspiera i pomaga mi w życiu codziennym. Jest bardzo zaradny życiowo. Moja rodzina polubiła Piotra i co niektórzy w mojej rodzinie nam kibicują. Mam problem z dogadywaniem się z ciocią ( siostrą mojej mamy) która mieszka w Gdyni. A my mieszkamy w Ząbkach pod Warszawą. Chodzi o nasze sprawy w związku które czasem ciocia nie akceptuje lub narzuca w naszej rozmowie swoje zdanie. Niby jestem samodzielna i nie mieszam z nią tylko mieszkam u siebie a ona mimo wszystko chce nadal kontrolować moje życie i nasze decyzje które podejmuję wspólnie z Piotrem. Nie lubię z nią rozmawiać na temat pieniędzy. Ciocia po prostu mi nie wierzy ,nie ufa mi ( nam nie ufa ) w sprawie płatności za rachunki. Jest mi z tego powodu bardzo przykro. I nie wiem co mam z tym zrobić. ? Irytuje mnie to bo czuję, że za bardzo wtrąca się w nasze życie. Podczas rozmowy z Ciocią bardzo blokuję się podczas rozmowy z nią na temat pieniędzy. Nie wiem dlaczego tak jest.? Próbuję to jakoś zrozumieć. W poprzednim związku byłam z około 8 lat. Poprzedni były partner mnie niestety oszukał i okradł z pieniędzy i nigdy ich nie oddał. Wydaje mi się że przez tą poprzednią sytuację ciocia nam nie ufa a bardziej mi nie wierzy w to co jej mówię. Uważa, że muszę uważać na to żeby mnie chłopak nie oszukiwał. Jej zdaniem powinien on więcej się dokładać do naszego wspólnego budżetu jak zarabia znacznie więcej. Z kolei ja się nie zgadzam z jej opinią. Czułabym się niekomfortowo gdyby chłopak miał za wszystko płacić. Czułabym bym się z tym źle. Niestety ona tego nie rozumie. Już nie wiem jak mam z nią postępować.? Jestem dorosłą osobą a ona traktuje mnie nadal jakbym była dzieckiem. Nie rozmawiałam z nią żeby przestała ingerować w nasze sprawy. Bo nie chcę się z nią kłócić i nie chciałabym tracić z Ciocią relacji ani wykreślać ją z naszego życia. Mimo wszystko jest dla mnie ważna. Pomogła mi z przeprowadzką z Gdyni a tata pomagał mi kupić mieszkanie w Ząbkach. Mamy nie mam zmarła kilka lat wcześniej. Bardzo proszę o radę. Co mogę zrobić żeby było lepiej ?. A czego powinnam unikać w rozmowie z Ciocią. ? Pozdrawiam serdecznie
Jak radzić sobie z ignorowaniem przez współpracownika i napięciem emocjonalnym w pracy?
Witam. Jestem osobą WWO i mam z czymś problem. W pracy jestem przywiązana emocjonalnie z jednym kolegą. Bardzo dobrze się dogadujemy, lecz od niedzieli (21 grudnia) przestał się tak o odzywać, a nic nie zrobiłam, nie uraziłam go niczym. Po prostu przestał rozmawiać. Zaczął mnie unikać i ignorować. Przez to czuję się w ciągłym napięciu, stresie co sprawiło, że zaczęło boleć mnie w klatce piersiowej. Wiem, że to błahostka, że powinnam go spytać, lecz ciągle ja ratowałam tą relację, dlatego tym razem nie mam zamiaru tego robić i znowu pierwsza podać ręki. Mam tego już dosyć. Pracujemy na tej samej zmianie, więc praktycznie codziennie się mijamy i jest niekomfortowo. Jak sobie z tym poradzić? Czy całkowicie to olać czy najlepiej by było zwolnić się?
Jak poradzić sobie z emocjonalną zdradą poprzez wiadomości na WhatsApp po 20 latach małżeństwa?

Witam, jesteśmy małżeństwem 20 lat. Zawsze świetnie się układało…do czasu, kiedy żona poznała faceta no i się zaczęło. Narodziła się dziwna relacja oparta na whatssap. 

Codzienne pisanie o potrzebach, chęciach, o mnie, jako mężu. Porównaniami i pisanie o seksie. Była chęć, a nawet propozycje ze strony mojej żony. Pisali tak dwa miesiące, aż w końcu wyszło któregoś wieczoru. Siedząc z żoną spytałem, czy dobrze się bawi? Pisała właśnie do niego z propozycją seksu, bo on nabuzowany i ma ochotę. 

Jak mam to odebrać? Zdradziła mnie może nie fizycznie, ale to, co czytałem i się dowiedziałem to twierdzę, że nie znam swojej żony. Nie potrafię wybaczyć.

Zauważyłam u siebie schemat relacji z innymi osobami, nie jest dla mnie dobry.
Moje znajomości z domniemaną „drugą połówką”zawsze wyglądały tak samo: Poznanie kogoś - intensywne pisanie - ekscytacja „że to może być to coś” - spotkanie kilka razy na spacer czy na kawę - urwanie kontaktu - milczenie - wrócenie do rzeczywistości - ja i czas i przestrzeń dla siebie. I znowu: poznanie - pisanie - ekscytacja - cisza - urwanie - ja. Spędziłam 3 dni z „domniemaną połówką” i nagięłam moją rutynę, nie mając gdzie uciec. Czułam się osaczona i odczuwałam pewne „duszenie się”. W moich myślach zazwyczaj były wizje, w których już jest po wszystkim i jestem sama w domu… Wpadłam w rutynę, którą dobrze znam i czuję się w niej dobrze, jednak z drugiej strony, gdy będąc już sama rozmyślam nad tym, co się wydarzyło - jest mi wstyd i głupio, że traktuje tak osoby, którym dałam do zrozumienia, że jestem nimi zainteresowana.
Wróciłam do chłopaka po zdradzie. Jednak czuję, że jestem na odczepkę.

Dwa miesiące temu wróciłam do chłopaka po zerwaniu, który mnie zdradził z "koleżanką" z pracy. Co prawda nie doszło między nimi do niczego fizycznego, ale z wiadomości, które znalazłam na jego telefonie wynikało, że to tylko dlatego, że ona nie była zainteresowana. Czułam, że nadal go kocham, dlatego zgodziłam się dać mu szansę powrotu. Mój problem dotyczy innego tematu niż sama zdrada, z którą wiem, że muszę się pogodzić, jeśli zdecydowałam się dać mu szansę. Podczas naszego miesiąca przerwy (po zerwaniu) miałam urodziny. Oczywiście nie dostałam nic od niego, bo nie byliśmy razem. Po tym jak do niego wróciłam dowiedziałam się, że w ciągu tego miesiąca ta "koleżanka", o którą się starał też miała urodziny i kupił jej kwiaty. Zakomunikowałam mu, że oczekuję, że jeśli do siebie wrócimy to ja też oczekuje prezentu i kwiatów. Powiedział, że ok, później mówił, że na spokojnie pamięta, ale minęły dwa miesiące i nic. Czuję się jakby dla niego ta, która mu "dała" już nie potrzebowała prezentów i kwiatów, a dla tamtej kupował, żeby ją zdobyć.

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.