To, że Pan reaguje wysoko wrażliwie na to, co inni mówią, może wynikać z Pana naturalnej wrażliwości, ale też pewnych myśli i przekonań, które pojawiają się automatycznie. Często nie sama sytuacja jest raniąca, ale to jaka jest jej interpretacja. Warto przyjrzeć się swoim myślom i zapytać siebie: Co w danej chwili pomyślałem?, Czy to fakt, czy są inne możliwe wyjaśnienia tej sytuacji?. Czy po usłyszeniu czegoś od razu pojawia się smutek? Czy pojawia się myśl typu: On mnie nie lubi, a może jestem niewystarczający? Wysoka wrażliwość to też ogromna zdolność empatii i odczuwania, co może stanowić ogromny Pana zasób. Być może są takie sytuacje, w których mimo wszystko Pana reakcja jest słabsza, a po niej nie następuje odczuwanie smutku? Warto zastanowić się nad wyjątkami. Wrażliwość nie musi być przeszkodą, gdy dobrze się ją rozumie i potrafi chronić siebie w trudnych momentach. Jeszcze przed zgłoszeniem się do terapeuty, proponuję z ciekawością, w pełnym szacunku do samego siebie, bez samooceny i krytyki, wykonać te klika kroków:
1. przyjrzeć się danej sytuacji - co się wydarzyło?
2. Emocje- jak się pan poczuł? I na ile w skali np. od 1 do 10 była ta emocja silna.
3. Jakie myśli się pojawiły w tej chwili- co Pan pomyślał?
4. Jak inaczej można by spojrzeć na tą sytuację?
5. Co Pan zrobił, co sprawiło, że poczuł się Pan choć trochę lepiej?
6. Co mógłbym zrobić następnym razem? np. Zatrzymać się i pomyśleć, czy to na pewno prawda. Odpowiedzieć spokojnie. Przypomnieć sobie, że jestem OK.
7. Co dana sytuacja mówi o Pana sile i wartościach? Np. Jestem osobą wrażliwą i empatyczną. Staram się dbać o siebie i uczyć się z trudnych sytuacji. Jest to dość rozbudowany "dzienniczek emocji i zasobów", w razie wątpliwości warto poruszyć je z wybranym przez Pana terapeutą.
Życzę Panu, aby ta wrażliwość stała się Pana siłą!