Left ArrowWstecz

Jak znaleźć szpital psychiatryczny z lekarzami dbającymi o pacjenta i terapią niefarmakologiczną?

Znajduje się obecnie w szpitalu psychiatrycznym "Zdroje" w Szczecinie. Warunki tutaj to patologia, jestem tu miesiąc i kompletnie nie ufam lekarzom. Czuję się pozostawiony całkiem sobie bez chęci z ich strony, aby mi pomóc. Zastanawiam się jaki szpital psychiatryczny w Polsce posiada lekarzy, którym zależy na pacjencie i posiada poza farmakoterapia też zwykła terapię. Mam zaburzenia osobowości, depresję i myśli samobójcze z próbą, która odbyła się na terenie szpitala.

User Forum

Anonimowo

5 miesięcy temu
Daniel Romańczyk

Daniel Romańczyk

Przede wszystkim dziękuję, że Pan to napisał wprost. Z opisu brzmi to jak bardzo trudna i samotna sytuacja szczególnie, że jest Pan w miejscu, które z definicji powinno dawać poczucie bezpieczeństwa, a Pan ma wrażenie braku opieki i zaufania. Przy depresji, zaburzeniach osobowości i myślach samobójczych (zwłaszcza po próbie) to poczucie „jestem zostawiony sam” potrafi być naprawdę przytłaczające.

 

Doprecyzowując jedną rzecz, żeby Pan nie szukał rozwiązania w złym miejscu: większość oddziałów psychiatrycznych w Polsce działa głównie interwencyjnie. To znaczy ich podstawowym celem jest zabezpieczenie życia i zdrowia, obserwacja, diagnostyka oraz dobranie leczenia farmakologicznego i planu dalszej opieki. Psychoterapia w szpitalu bywa dostępna, ale zwykle w ograniczonym zakresie (krótkie rozmowy, wsparcie, elementy psychoedukacji, czasem zajęcia grupowe) i rzadko przypomina regularną psychoterapię, jaką zna się z leczenia ambulatoryjnego.

Jednocześnie to nie znaczy, że jest Pan bez wyjścia. Są realne kierunki działania:

 

1. Zadbanie o Pana bezpieczeństwo „tu i teraz”
Po próbie na terenie szpitala to absolutnie kluczowe. Jeśli pojawiają się nasilone myśli albo ryzyko kolejnej próby, proszę powiedzieć o tym wprost personelowi dyżurnemu (lekarzowi lub pielęgniarce) i poprosić o konkretny plan zabezpieczenia. To nie jest „robienie problemu”, tylko najważniejsza informacja kliniczna.

.
2.. Jeśli ma Pan wrażenie, że jest ignorowany, można też poprosić o rozmowę z ordynatorem/koordynatorem oddziału albo rzecznikiem praw pacjenta w placówce.


3. Równoległe ustawienie dalszego leczenia po wyjściu ze szpitala
I tu jest miejsce na coś, co realnie robi różnicę przy zaburzeniach osobowości i nawracającej depresji: regularna psychoterapia ambulatoryjna (często CBT lub schematy/DBT – zależnie od obrazu trudności), plus psychiatra do prowadzenia leków. Szpital ma ustabilizować sytuację i „wyciągnąć z dołka” na tyle, żeby dało się rozpocząć/utrzymać terapię. Długofalowa zmiana najczęściej dzieje się właśnie poza oddziałem.

 

Jeżeli chodzi o pytanie „który szpital w Polsce ma lekarzy, którym zależy” – rozumiem sens tego pytania, ale obiecałbym Panu coś, czego nikt uczciwie nie zagwarantuje. Zespół, atmosfera i dostęp do psychologa potrafią się różnić nawet w obrębie jednego szpitala i zależą od oddziału, obłożenia, dyżuru. W praktyce często skuteczniejsze jest to, żeby już teraz skupić się na tym, co Pan może uzyskać w obecnym miejscu (bezpieczeństwo + plan + wypis), a równocześnie ustawić porządne leczenie po hospitalizacji.


 

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

   To, czego Pani(i)  brzmi jak bardzo obciążające, a wręcz traumatyzująca sytuacja, szczególnie po próbie samobójczej w trakcie hospitalizacji i poczuciu, że jest się tam „samemu”. Bardzo mi zależy, aby Pani(i) z tego miejsca wyszedł(a) z jak największym poczuciem wpływu, dlatego poniżej dam konkretne rzeczy „tu i teraz” oraz opcje na dalsze leczenie.

Bezpieczeństwo tu i teraz przy myślach samobójczych i próbie w trakcie pobytu gdzie  najważniejsze jest ograniczenie ryzyka, nawet jeśli nie ufa się personelowi.

Proszę spróbować wykonać choć część z poniższych kroków:

Proszę powiedzieć wprost dyżurnemu lekarzowi, pielęgniarce: „Mam nasilone myśli samobójcze i boję się, że znowu coś sobie zrobię. Proszę o zwiększenie nadzoru, zmianę leczenia, konsultację psychologiczną.” Już sam komunikat może przynieść ulgę. 

  Jeśli czuje Pan(i), że zostaje z tym(a)  sam, proszę poprosić o rozmowę z psychologiem oddziałowym, kierownikiem oddziału, rzecznikiem praw pacjenta szpitala (każdy szpital ma taką osobę/komórkę. informacja z numerem zwykle jest na tablicy informacyjnej lub stronie szpitala). Jeśli jest wrażenie, że nikt realnie nie reaguje na zgłaszane zagrożenie życia, możesz poprosić o kontakt do Rzecznika Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego .

Przykładowe zdanie, którego możesz użyć dosłownie: „Miałem próbę samobójczą podczas obecnej hospitalizacji. Mam nadal zamiary samobójcze. Proszę to odnotować w dokumentacji i proszę o omówienie ze mną planu bezpieczeństwa.”

  Można szukać bardziej terapeutycznego leczenia (zaburzenia osobowości + depresja). W naszym kraju leczenie zaburzeń osobowości i depresji z naciskiem na psychoterapię najczęściej odbywa się  na oddziałach dziennych leczenia zaburzeń nerwicowych i osobowości. Są to 12‑tygodniowe, intensywne programy psychoterapii grupowej często uzupełniane innymi formami lub  w ośrodkach całodobowych i prywatnych klinikach, gdzie farmakoterapia jest łączona z psychoterapią indywidualną i grupową.​

  Kluczowe jest szukanie placówek, które wprost piszą o „zaburzeniach osobowości” w nazwie zespołu - oddziału,

„intensywnej psychoterapii grupowej” lub programach 8–12‑tygodniowych, podejściu psychodynamicznym , poznawczo‑behawioralnym , schematów , DBT.

  Będąc w tym miejscu, a jakim Pani(i) przebywa, można jeszcze zapisać (dla siebie i do rozmowy z lekarzem) konkretne sytuacje, które pokazują brak poczucia bezpieczeństwa lub zaniedbanie. Trzeba zawrzeć w nich daty, co się stało, kto był na dyżurze i inne informacje, które mogą być ważne w sprawie. To może być bazą do oficjalnej skargi lub rozmowy z przełożonym oddziału lub Rzecznikiem Praw Pacjenta.

Proszę wprost poprosić o: konsultację psychologiczną, włączenie do ewentualnych zajęć terapeutycznych na oddziale jeżeli Pan(i) nie uczestniczy w chwili obecnej . Można zgłosić chęć przeniesienia na inny oddział (jeśli w obrębie szpitala są różne pododdziały z różnym profilem) gdyż czasem nawet zmiana oddziału/zespołu zmienia klimat pracy.

 

 Jeżeli Pan (i) ma dostęp do telefonu to istnieje jeszcze możliwość skorzystania z całodobowego wsparcia w Telefonicznym Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Jest to numer który działa cała dobę, bezpłatnie, dyżurują  tam psycholodzy, mogą też pokierować do placówek w Pana, Pani regionie. 

 

Życzę serdecznie szybkiego powrotu do zdrowia i pełni sił.

4 miesiące temu
Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry Panu. Ma Pan pełne prawo czuć złość, bezradność i brak zaufania do personelu, zwłaszcza po długim pobycie i po doświadczeniach, które Pan opisuje, bo w takiej sytuacji poczucie opuszczenia jest naturalne i zrozumiałe. Jednocześnie warto uczciwie powiedzieć, że nikt nie jest w stanie zagwarantować, iż na innym oddziale lub w innym szpitalu będzie lepiej, bardziej empatycznie czy bardziej terapeutycznie, ponieważ wiele oddziałów całodobowych w Polsce funkcjonuje w bardzo podobnym modelu, skupionym głównie na farmakoterapii i zabezpieczeniu pacjenta. Zmiana miejsca czasem przynosi ulgę, ale bywa też tak, że warunki okazują się bardzo podobne, tylko w innym miejscu, dlatego sama zmiana szpitala nie zawsze rozwiązuje problem. Zanim więc będzie Pan koncentrował się wyłącznie na przeniesieniu, warto spróbować wykorzystać to, do czego ma Pan prawo w obecnej placówce i porozmawiać z ordynatorem lub lekarzem prowadzącym w sposób spokojny i rzeczowy, jasno mówiąc o poczuciu braku pomocy, braku zrozumienia planu leczenia i o tym, że sama farmakoterapia jest dla Pana niewystarczająca. Ma Pan prawo zapytać, jaki jest cel hospitalizacji, jakie są dalsze kroki i czy istnieje możliwość skierowania Pana do oddziału dziennego, programu terapeutycznego lub innej formy leczenia, jeśli lekarze uznają, że obecny oddział nie spełnia swojej roli. Może Pan również starać się o przeniesienie do innej placówki, mając świadomość, że wymaga to zgody lekarza i dostępności miejsc oraz że nie zawsze oznacza poprawę jakości opieki. To, że zadaje Pan te pytania i krytycznie ocenia sytuację, nie jest objawem choroby, lecz próbą odzyskania sprawczości i wpływu na własne leczenie, co w Pana sytuacji jest bardzo ważne. 

Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia, 

Dagmara Łuczak 

4 miesiące temu

Zobacz podobne

Czy moja psychoterapeutka jest szczera?

Dzień dobry, mam taką zagwozdkę co do szczerości mojej psychoterapeutki. 

Zacznę po kolei jak to w moim odczuciu zaczęło się "psuć". 

1. Na ostatniej wizycie (jak do tej pory) poinformowałem psychoterapeutę, że znalazłem nową pracę i będzie problem, abym uczestniczył w sesjach tak jak do tej pory (co tydzień w piątek) ponieważ mam pracę dwuzmianową, Pani powiedziała, że będzie musiała coś wymyślić z grafikiem... no i tu nie ma nic dziwnego. 

2. Tak jak wcześniej wspomniałem miałem wizyty co piątek, więc przyjechałem na kolejną pomimo tego, że w kalendarzu nie była zaznaczona (portal znany lekarz) ale też nie było nic mowy że Pani chcę zerwać kontrakt, albo sesję dobiegły końca (w każdym bądź razie, że nie mam w tym dniu być) czekając na swoją kolej wchodzi pacjent i zdziwiony zareagowałem " może mu się godziny pomyliły". Kończąc sesję Pani ze zdziwieniem stwierdziła, że nie powinno mnie dzisiaj być. I się ostatecznie ona nie odbyła. 

3. Do wyżej wspomnianej sytuacji wystąpiło jeszcze jedna dziwna sytuacja na sesji opisanej w punkcie 1 spytałem się czy możemy przejść na "Ty" bo mi się to dziwnie słyszy (jestem stosunkowo młody) Pani stwierdziła że woli z pacjentami na Pan/Pani nie miałem z tym problemu uszanowałem to. No i wychodząc z gabinetu Pani mówi do mnie na "Ty" gdzie ponoć woli być z klientami na Pan/Pani.

4. Wyszedłem trochę wkurzony, ale nie chciałem robić szopki w środku więc napisałem sms-a, że uszanowałem to iż nie przechodzimy na Ty a z drugiej strony słyszę po imieniu nie był on w ogóle obraźliwy wyraziłem tylko swój żal. 

5. Po tym sms-ie na drugi dzień Pani oddzwoniła do mnie i zaczęła przepraszać "nie powinno się tak wydarzyć, popełniła błąd itp." ja mówiący że mi to nie przeszkadza stwierdziłem tylko że idziemy albo w jedną albo w drugą. Następnie mówiła, że nie ma pojęcia dlaczego to się nie zaznaczyło w kalendarzu i powtórzyła że będzie musiała porozmawiać z pacjentami aby doprowadzić to jakoś do ładu mówiąc ok i rozumiejąc to skończyliśmy rozmowę w pokojowych stosunkach. 

6. Po tygodniu odezwałem się czy już Pani coś ustaliła powiedziała mi, że nie jutro będzie dopinać grafik co się ostatecznie nie wydarzyło. Znowu po tygodniu napisałem z tym samym pytaniem na co dostałem odpowiedź że się rozchorowała i nie miała jak porozmawiać z pacjentami... no cóż każdy choruje nie wydawało mi się tu jeszcze nic dziwnego, lecz w tym tygodniu (wtorek) po raz kolejny napisałem że "wiem, że ma pacjentów, nie chcę przeszkadzać i czy mogłaby zadzwonić w wolnej chwili" na co dostałem odpowiedź "nadal choruje i postara się zadzwonić w dniu jutrzejszym" napisałem "rozumiem, zdrowia życzę, do usłyszenia" lecz żadnego telefonu nie było nawet dzisiaj. Nie wiem co robić w tej sytuacji najchętniej bym sam zadzwonił, ale nie chcę, żeby to wyglądało na jakaś "stopę koleżeńską" i "łamać" w moim odczuciu całego tego kontraktu terapeutycznego. Pozdrawiam.

Brałam leki przy zaburzeniach lękowych i nerwicy natręctw, niestety lęki wróciły
Dzień dobry. Brałam leki (Zotral/Asentra) przy zaburzeniach lękowych i nerwicy natręctw, pół roku temu zakończyliśmy leczenie. Niestety lęki wróciły i doszły "tiki" (mimowolne odruchy) nerwowe. Czy powinnam znów iść do psychiatry, czy terapia psychologiczna byłaby lepszym rozwiązaniem? Obawiam się, że nie poradzę sobie sama. Pozdrawiam
Nie potrafię czerpać satysfakcji z terapii
Uczęszczałam na terapię i nie potrafię czerpać satysfakcji z jej odbycia, nie potrafię wyciągnąć z tego treści dla siebie, mam poczucie, że jest to droga bez dobrego zakończenia i nie czuje aby mi pomagała :( Dodam, że mam problem w związku gdzie partner najprawdopodobniej ma cechy osoby narcystycznej bądź rys narcystyczny.
Jakie nurty psychoterapii pracują z ciałem? Jak wygląda taka sesja?
Dlaczego psychoterapia mi nie pomaga?
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!