Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak zrozumieć i naprawić toksyczny związek po rozstaniu?

Byłem z partnerka 10 lat. Mamy trójkę dzieci. Jedno z poprzedniego związku. Rozstaliśmy się ponad rok temu. Związek opierał się na kłamstwach a powodem było przeczytanie jej konwersacji z przyjaciółka i odkryciu prawdy o sobie oraz kłamstwach, jakie miały miejsce w ostatnim czasie. Postanowiliśmy się rozstać. Ja z jednej strony chciałem, ale a drugiej w ogóle nie chciałem odchodzić. Po naszej rozmowie doszło do mnie, że byłem toksyczny w związku, nie szanowałem jej ani nie wspierałem. Uświadomiłem to sobie sam po rozstaniu i wcieliłem w sobie "plan naprawczy". Zacząłem czytać, skąd to mogło się brać i co jeszcze mogłem robić, o czym nie wiedziałem. Od ponad roku zmieniłem swoje podejście i zachowanie. Nasze rozstanie wiele mnie nauczyło. Nie ukrywam przy byłej partnerce, że ciągle czuje ogromne uczucie i chęć naprawienia tego, co było. Uważam m, że jestem w pełni świadomy i wierze, ze mogę dać jej szczęśliwe życie. Ona twierdzi, że zniszczyłem ja psychicznie. Uprawialiśmy parę razy sex po rozstaniu, ale to nie było to samo co kiedyś. Ona nadal czuje do mnie wyrzuty i myśli, że ciągle ja kontroluje i chce kierować jej życiem. Nie potrafię sobie z tym poradzić, wiem, że czas gra na niekorzyść ( chociaż Ona mówi inaczej). Szczerze odechciewa mi się życia, nie mam ochoty nikogo szukać ani żyć w samotności

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Anonimie,

 

może warto byłoby zadać pytanie swojej partnerce "co musiałoby się stać, żebyś rozważyła Nasz powrót?". W przeciwnym razie żyjesz w zawieszeniu, czekając z nadzieją, że Twoja ówczesna partnerka zmieni zdanie. 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Wiktoria Pela-Szymańska

Wiktoria Pela-Szymańska

Cześć! 

 

W Twojej wiadomości widzę dużo bólu, ale też dojrzałość, refleksję i gotowość do zmiany. Wydaje się, że jesteś na etapie uczciwego spojrzenia na swoje błędy i chęci wewnętrznego rozwoju, a to bardzo ważne.  Spróbujmy najpierw nazwać to, z czym się mierzysz: 

Żal i poczucie winy – uświadomiłeś sobie, jak bardzo ją zraniłeś. To boli. 

Strata miłości i rodziny – rozstanie po tylu latach i z dziećmi w tle to ogromna emocjonalna rana.

Poczucie bezsilności – bo nawet jeśli się zmieniłeś, ona nie potrafi już przyjąć tej zmiany.

Pustka i samotność – to, że nie masz ochoty zaczynać od nowa, nie chcesz nikogo szukać, to bardzo ludzka reakcja na głęboki ból miłosny.

 

Twoja partnerka doświadczyła ran emocjonalnych, które zostawiły ślady. Nawet jeśli Ty jesteś dziś kimś zupełnie innym, ona nosi w sobie ślady tamtej wersji Ciebie – tej, która ją (w jej oczach) zniszczyła. I tu właśnie jest najtrudniejszy moment: Twoja zmiana nie gwarantuje, że druga osoba da sobie jeszcze szansę Cię zobaczyć na nowo.

Jak możesz sobie z tym poradzić? 

1. Uznaj, że nie masz kontroli nad jej uczuciami

Możesz się zmieniać. Możesz naprawiać siebie. Ale nie masz mocy sprawczej nad jej emocjami i decyzjami. Warto to zaakceptować, że Twoje „lepsze ja” może nie wystarczyć, by odzyskać tamtą relację.

2. Nie walcz o związek – walcz o swoje życie

To, co piszesz o braku chęci do życia i samotności, jest sygnałem depresyjnych stanów. Wiem, że ogromna część Twojego bólu to tęsknota i poczucie straty – ale jeśli życie przestaje mieć sens bez niej, to już nie jest tylko miłość – to uzależnienie emocjonalne. I to właśnie teraz wymaga troski i wsparcia. Pomyśl o terapii indywidualnej – nie po to, by zapomnieć o niej, ale by odbudować siebie. Możesz z tego wyjść silniejszy.

3. Zadbaj o relację z dziećmi – to Twoja część życia, która trwa

Dzieci uczą się od nas nie tylko, jak kochać – ale też jak przegrywać z godnością, jak się podnosić, jak się zmieniać.

 

Co możesz powiedzieć jej – jeśli w ogóle coś?

Być może warto raz, ostatni raz – w sposób dojrzały i spokojny – przekazać jej swoją prawdę, ale bez oczekiwań. Coś takiego:

„Wiem, że Cię zraniłem i że nie potrafisz już spojrzeć na mnie tak, jak kiedyś. Chciałem, żebyś wiedziała, że zrozumiałem swoje błędy i każdego dnia staram się być lepszym człowiekiem – nie dla Ciebie, ale dzięki temu, że byliśmy razem. Nadal Cię kocham, ale wiem, że nie mogę mięć wobec Ciebie oczekiwań. Jeśli kiedyś będziesz chciała znów spojrzeć na mnie nie jak na winnego, ale jak na człowieka, który się zmienił – będę. Ale jeśli nie, rozumiem to.''

 

Na koniec - przejście przez stratę może zająć jakiś czas – ale ból też jest częścią tego procesu.

Nie musisz teraz szukać miłości, życie nie kończy się na jednej relacji, nawet jeśli dziś masz wrażenie, że tak właśnie jest. Masz prawo płakać, tęsknić, czuć ból, nie chcieć nikogo innego. Ale nie zostawaj z tym sam - jeśli poczujesz, że potrzebujesz pomocy - zgloś się po taką. 

 

Pozdrawiam ciepło. 

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Szanowny Panie,

 

Dziękuję za podzielenie się swoją historią. To naturalne, że po 10 latach związku  trudno pogodzić się z rozstaniem. Doceniam, że przyjął Pan odpowiedzialność za swoje błędy i pracuje nad sobą – to bardzo ważne i dojrzałe.

 

Jeśli była partnerka wciąż czuje się zraniona, naciskanie może ją oddalać. Najlepsze, co może Pan teraz zrobić, to: 

dbać o siebie emocjonalnie – rozważyć terapię, szczególnie jeśli pojawiają się myśli o bezsensie życia,

dać jej przestrzeń, pokazując, że się Pan zmienia – nie dla niej, ale przede wszystkim dla siebie i dzieci,

być cierpliwym, nie zamykając się na życie i relacje.

 

Nie wszystko da się odbudować od razu. Ale to, że Pan się rozwija, ma ogromną wartość – niezależnie od jej decyzji.

 

Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert 

Psycholog

Zobacz podobne

Partner zabrania mi rozmów z innymi. Mówi, że wymaga tego ode mnie, inaczej obraża i wyzywa.

Witam. Chciałabym poznać opinię na temat takiego zachowania partnera. 

Otóż, zabrania on zwyczajnych rozmów ze znajomymi w miejscu pracy. Obraża ich, zniechęca do nich, sugeruje, że jeśli on ich nie lubi, to ja również mam ich nie lubić, bo on tego ode mnie wymaga. 

Następnie mówi, że jeśli ja ich lubię, to znaczy, że jestem taka sama beznadziejna jak oni. Limituje czas tych rozmów, kilka minut. 

W złości, w toku mojego tłumaczenia, że są to zwyczajne rozmowy między ludźmi, obraża mnie, przeklina,wyzywa.

Obawy przed oświadczynami po 10 latach związku
Witam, jestem z moją dziewczyną ~ 10 lat i mam problem co robić dalej. Ona by chciała abym się jej oświadczył natomiast ja mam do tego obawy i nie wiem czy chce na razie tych oświadczyn. Nie jestem w stanie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jestem z odpowiednią dla siebie osobą. Przez jakiś czas dostrzegam w tym związku więcej irytujących mnie rzeczy. Jestem ogólnie osobą w miarę dokładną i staranną, a moja partnerka mam wrażenie, że najlepiej robiłaby niektóre rzeczy z użyciem najmniejszej ilości energii i czasu. Często prosi mnie o pomoc w różnych sytuacjach, czy to jakieś pytanie, czy to fizyczna pomoc, gdzie odnoszę wrażenie, że sama powinna takie rzeczy rozwiązywać. Nie raz nawet nie spróbuje tylko od razu stwierdza, że się nie da i tyle, gdzie potem ja jej udowadniam, że się da i wystarczy tylko spróbować. Ogólnie jest osobą dość wrażliwą emocjonalnie, bardzo łatwo jej przychodzi płakać, panikować czy też wyolbrzymiać pewne sytuacje, gdzie ja jestem bardziej stonowany i bardziej duszę w sobie emocje. Nie wiem, czy jestem już wypalony tym związkiem, czy potrzebuję faktycznie kogoś innego. Być może ktoś miał podobne spostrzeżenia w swoim związku. Z jednej strony mam takie coś, że ciekawie byłoby spróbować znowu być singlem i zacząć się spotykać z innymi, a z drugiej strony obawiam się, że będę żałować tego co zrobiłem.
Jak radzić sobie z zazdrością w związku na odległość?
Mam problemy z zazdroszczą. Jestem już w długim związku jednopłciowym oraz na odległości, prawie 1,5 roku i zawsze jestem zazdrosna nawet przez głupoty, naprzykład teraz zawsze jak nawet usłyszę imię jej przyjaciela, odrazu odczuwam zazdrość. Nie jestem pewna, dlaczego tak się dzieje, możliwe przez to, że jeszcze za długo do naszego związku ona się zakochała w nim i były różne pocałunki, ponieważ jej ciekawiło jak to jest, całować się. Ja rozumiem, co było do mnie, to było i każdy ma do tego prawo, ale nie mogę sobie poradzić, nie mogę przestać być zazdrosną. Ona mówi, nie ma żadnych aluzji, są tylko przyjaciółmi z dzieciństwa, ufam jej, ona by nigdy nie zdradziła, ale jednak ja nie mogę siebie kontrolować. Przez nasz związek lgbt jej jest ciężko powiedzieć mu że jest w związku i staram się nie mówić jej ciągle, żeby powiedziała. Wydaję się , że głównie przez te dwa wątki raczej jestem zazdrosna. Jednak mój przeszły związek, prawie rok, był w całości z zazdrości oraz zakazów, nie mogłam się przytulać i tp, już wiem że to jest nie normalnie i na szczęście nie mam już tak, ale taki związek myślę też może mieć wpływ co się teraz dzieje. Jak mam sobie poradzić z zazdrością? nie chciałabym znowu złamać związek przez to i zależy mi na nim. ja rozumiem jej, ale nie kontroluję tą emocję, chcę w całości nie czuć zazdrości, bo to jest najgorszy stan moim zdaniem
Mąż utrzymuje zażyłe relacje z kolegą - czy to oznaka uczucia?

Znajomość mojego męża z kolegą wydaje mi się być trochę zbyt zażyła. W zasadzie kontakt ze sobą utrzymują właściwie cały czas, mąż pisze do niego nawet w pracy, często do niego jeździ. Ostatnio przeczytałam wiadomość, którą mąż do niego pisze, że jest 100% hetero, ale odczuwa do niego jakąś dziwną słabość... Nazywa go też Klonikiem i Bąbelkiem. Mąż mówi, że to tylko kolega, ale ja mam inne odczucia, chyba się zakochał... Co o tym sądzić?

Jak radzić sobie z konfliktem z młodszą siostrą w jednym mieszkaniu?

Nie wiem, co mam zrobić mieszkam w jednym mieszkaniu z młodszą siostrą. mam 60 lat ona 50. jest bardzo złośliwa wobec innych i mnie nie odzywa się do mnie od 2 lat rzuca przedmiotami, zamiast je położyć, przekłada moje rzeczy, uwzięła się na kobietę z dołu jak pies zaszczeka, wali w podłogę butelka i nie wiem czym jeszcze. nie uznaje rozmowy, nie potrafi z nikim rozmawiać, ma też problemy w pracy

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.