Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Przez gadulstwo nie wiem, jak naprawić przyjaźń. Chciałabym siebie skorygować, pomóc sobie w zachowaniu.

Gaduła

Dot. pytania: Mam problem z gadulstwem - co zrobić, żeby się trochę powstrzymać? Czy dla mnie samej jest to gadulstwo trudnością? Raczej nie, ponieważ uwielbiam mówić, jednak widząc reakcje innych trochę tak - jest problematyczne. Raczej dobrze by było gdybym znalazła równowagę pomiędzy dużą komunikatywnością, a jakąś drobną powściągliwością, aby kogoś do końca wysłuchać, z czym też mam problem. Bardzo często słyszałam, że jestem bardzo dominująca w rozmowie, niedająca dojść do słowa i często skupiona tylko na gadaniu gadaniu gadaniu (właśnie przyjaciółka o to się obraziła, że nigdy jej nie słucham a moje opowieści są tak rozwleczone i niekończące się, że za każdym razem słuchając mnie, ma mnie dość za każdym razem tylko bardziej, a ja czuję, że tracę przyjaciółkę. Tak, absolutnie nie chcę rezygnować z komunikatywności, bo i w jakim celu po co ? To dobra cecha, tylko jak ze wszystkim, we wszystkim można przesadzić. Chodzi o kontrolowane gadulstwo (tak nawet gadulstwo nadal, ale kontrolowane, aby ludzie się ode mnie nie odsuwali, nie było reprymend w pracy. Mnie samą chyba też męczy ten mój słowotok. A może raczej TA UPARCIE, NIEDĄJACA SPOKOJU, BARDZO SILNA POTRZEBA KONTAKTU, mam bardzo duże potrzeby społecznej integracji i towarzyskości, nawet wydaje mi się, że większość ludzi są aspołeczni, że im wystarcza tak niewiele rozmów, spotkań.... Raz z miesiącu średnio spotkania towarzyskie to naprawdę niewiele i czuję sie jak pustelnica i zaczynam popadać w tzw doła.... Zastanowiłam się chwile nad sobą i faktycznie ZALEWAM innych sobą, dusząc ich. Jak to przyjaciółka określiła - dominująca, głośna, i że nie obchodzi mnie co u niej słychać, cokolwiek by się nie działo, bo nie daję jej dokończyć, bo jaaa musze gadać i to najważniejsze ponad wszystko. A dlaczego się aż tak na mnie zdenerwowała - o w sumie "tylko gadulstwo" ,co prawda meczące, ale może nie powód, aby się aż tak obrazić? Obraziła się, bo jak to określiła "miarka się przebrała, jak 5 h mojego klepania musiała słuchać, ZWŁASZCZA próbując mi powiedzieć, opowiedzieć jak czuła się, kiedy jej ojciec zmarł I ZE WŁAŚNIE wczoraj zmarł (wczoraj w sensie od dnia kiedy ta rozmowa była) i jak pocieszała swojego załamanego brata.... a ja zareagowałam, ale oczywiście gadam, rozwodząc się nad wszystkim i coraz bardziej nad niczym, nawet jak odpowiadając na to, co mi powiedziała, ale to był mój własny monolog, a ona nie mogła z siebie wyrzucić swojego monologu, swoich emocji, bo ją zalałam. Teraz chyba rozumiem.. Dlatego to jednak jest problem, może nie tak na codzień, ale jednak jest, bo sytuacyjnie czasem nawet bardzo duży. Czuję się jak pustelnica w pustelni, teraz mam tylko średnio raz w miesiącu towarzyskie większe spotkania i tylko kilku znajomych, a dodatkowo o przyjaciółkę mniej. Jestem sfrustrowana. Właśnie sytuacja z przyjaciółką opisana wyżej spowodowala, że zwróciłam uwagę na swoje gadulstwo, i że może to jednak czasami jest już problem..... Wcześniej w ogóle nie zwracałam na to uwagi. Jednak nienawidzę milczenia i nie wiem, czemu ma służyć. Jak uratować przyjaźń i kontrolować gadulstwo (nie chcę z siebie rezygnować, jedynie skorygować) Pozdrawiam

Z mojej perspektywy trudno jest udzielić Pani dobrej rady przez internet (bo podpowiedzi typu: “proszę mówić mniej, a więcej słuchać rozmówców” byłyby, jak mocno podejrzewam, nic nie wnoszące). Natomiast jestem przekonany, że to jest kłopot, któremu można się przyjrzeć i da się go przepracować na psychoterapii. 

W końcu psychoterapia polega na gadaniu ;) A mówiąc precyzyjnie, polega na badaniu kontaktu, jaki zachodzi pomiędzy osobą przychodzącą na terapię a psychoterapeutą. Jest to więc świetne miejsce, żeby przyjrzeć się tej bardzo silnej potrzebie kontaktu - czym ona dla Pani jest. Zakładam, że wniosłaby Pani do tego kontaktu swoją “gadatliwość” i wspólnie moglibyście przyjrzeć się, jak ona działa, jaką pełni ona funkcję w Pani życiu, do czego jest Pani potrzebna i co z nią można zrobić. Życzę powodzenia!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Ja również chętnie Pani posłucham.  Myślę, że potrzebuję Pani być przyjęta, znaleźć samą siebie poprzez kontakt z kimś czującym i życzliwym. W tym wypadku lepszą formą kontaktu będzie terapia na żywo niż online. Powodzenia.

 

Zobacz podobne

Czy terapia poznawczo-behawioralna pomoże, jeżeli spotkania mogę realizować jedynie co 2 tygodnie
Czy terapia poznawczo-behawioralna pomoże, jeżeli spotkania mogę realizować jedynie co 2 tygodnie czy lepiej odpuścić jeżeli nie mam czasu i finansów na co tydzień?
1 odpowiedź
Czy zaburzenia osobowości wygaszają się z wiekiem? Borderline a objawy po 30., 40. i 50. roku życia
Czy zaburzenia osobowości mają tendencję do "wygaszania się" z wiekiem? W jakim wieku zaczynają się wygaszać - 30,40,50 lat? Czy dotyczy to tylko zaburzenia borderline?
8 odpowiedzi
Przez wychowanie jestem zmartwiony, zapobiegawczy, nie żyję tu i teraz. Dopiero po alkoholu czuję, że jestem taki, jaki chciałbym być. Jak sobie pomóc?
Mam 30 lat. Odkąd pamiętam interesowałem się ludzką psychiką. Nie potrafię rozgryźć siebie. Mama bardzo zapobiegawcza, "nie wypada to, tamto", "po co ci to?" Mama zawsze się dostosowuje do otoczenia, nie wychodzi przed szereg. Tato - zaradny, perfekcjonista. Ja wychowany w tej atmosferze. Mam teraz żonę i w sumie wszystko jest ok. Mogę wciąż liczyć na wsparcie i pomoc rodziców, jakby co. Gdy wracam do domu po pracy po 23 w głowie mam "bądź cicho" "nikogo nie obudź" "staraj się być jak najciszej". Gdy robię jakieś czynności dzienne to w głowie myślę o czymś innym, często się na tym łapie. Ogólnie to nie czuję, że jestem tu i teraz. Próbuje różne techniki, czytam dużo o tym. Przez chwilę jest ok, czuję, że panuję nad swoimi myślami. Po czym łapie się po godzinie, że znowu jestem jak zaprogramowany robot. I tak w kółko. Kiedy wypije alkohol, staje się dokładnie taki, jaki chciałbym być. Wiem, że alkohol nie jest dobry, ale wtedy staje się tym, kim chciałbym być i to kontroluję. Pewny tego co i jak mówię, co robię, jak to robię, robię wszystko spokojnie, dokładnie i tak jak chce. Wiem o tym, że to jest droga do nikąd, ale to działa. Z tego, co mi się wydaje, to pojęcie overthinking opisuje właśnie mnie. Ale po alkoholu to znika. Raczej jestem introwertykiem, ale pracuje z ludźmi i to lubię, co raczej powinno się wykluczać. A może brakuje mi zajęcia w czasie wolnym? Pasji?
1 odpowiedź
Bardzo obrzydza mnie zachowanie rodziców przy posiłkach. Mam z tym problem od małego.
Mam sytuację losowa i od dłuższego czasu mieszkam z rodzicami. Jestem dorosła. Czasem zaproszą mnie na obiad do kuchni i prawie wymiotuję. Moi rodzice są najdalej od ideału, ale przy posiłku chlapią, siorbią, jedzą palcami, kichają lub kaszlą, że słychać ich w innym mieście. Najgorzej kiedy ciągle smarkają albo pociągają nosem... Od małego uciekałam nawet do piwnicy z talerzem, bo wysmarkanie się może spowodować, że stracę apetyt. Czy to trauma, czy normalnie też innych może mulić? Nie pójdę na terapię, bo mnie nie stać, dlatego proszę o jakąś radę.
4 odpowiedzi
Jak skutecznie zgłosić stalking gdy dowody nie wystarczają a społeczność chroni sprawcę

Nie ma możliwości odpowiadania psychologowi w wątku, więc czynię to tą drogą. Podawane mi są w odpowiedziach zalecenia zgłoszenia policji stalkingu. Nękanie trwa już kilka lat, w tym czasie podejmowałam kroki prawne, w tym zgłoszenie o przestępstwie. Zakres metod nękania jest większy. Tutejsza mentalność akceptuje przemoc, a sprawa jest traktowana jako konflikt. Dowody są oczywiście przeze mnie gromadzone i udostępniane organom, powstaje pytanie, ile musi ich być, by system zareagował, tak by realnie mnie chronić. Wiadomo mi, że mężczyzna ten ma opinię człowieka nieprawego. Utrzymuje prywatne kontakty z wieloma osobami. Na wsi ludzie się znają i ma wśród nich sprzymierzeńców.

4 odpowiedzi
Przemoc emocjonalna i fizyczna w rodzinie: Jak radzić sobie z toksycznymi zachowaniami mamy?

Moja mama bije mnie i mówi mi bardzo przykre rzeczy. Kiedy miałam 19 lat, tuż po zakończeniu liceum rozpoczęłam związek, który trwa do tej pory. Moi rodzice bardzo go polubili, jednak przeszkadzało im to, ile czasu z nim spędzam. Mimo tego, że lubię spędzać czas z nim i jego rodziną (brak awantur, wytykiwania palcami, poniżania) w odpowiedzi na niezadowolenia rodziców przestałam spędzać z nimi tyle czasu. W tym momencie (mam 21 lat) studiuję dziennie, więc w tygodniu śpię w domu rodzinnym, w soboty pracuję cały dzień i wieczorem o 21 jadę do domu chłopaka, aby spędzić z nim całą niedzielę. W niedzielę wracam na noc do domu rodzinnego. Dzisiaj wracając z pracy (niedziela handlowa), zadzwoniłam do mamy z pytaniem, to czy mamy w domu jedzenie abun w razie potrzeby zdążyła kupić sobie coś. Mama twierdząco odpowiedziała, że jedzenie jest w domu. Po powrocie jednak okazało się, że jedzenia nie ma. Powiedziałam jej, że mogła chociaż sprawdzić, po czym dostałam klapsa (mam 21 lat) po licznych prośbach a zaprzestanie uderzania mnie zostałam popchnięta kolejne parę razy i zwyzywana. Stresują mnie bardzo takie sytuacje, bo gdy byłam mała, tata mnie bardzo bił, więc teraz nawet mały klaps przenosi mnie wspomnieniami do tego czasu. Zawsze staram się zapytać mamy, czemu tak reaguje. Główne argumenty mamy to, że wiecznie nie ma mnie w domu, mam wyjebane w rodzinę i jestem nienormalna. Zaczynam jej czasami wierzyć. Czy ze mną jest coś nie tak? Czy to moja mam jest w błędzie? Co mam robić w takiej sytuacji?

4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: dwie osoby budują most z desek między skałami

Aspołeczność – przyczyny, objawy i sposoby leczenia

Aspołeczność objawia się trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, unikaniem interakcji społecznych, brakiem empatii czy lekceważeniem norm. Zrozumienie jej przyczyn pomaga znaleźć odpowiednie wsparcie i poprawić jakość życia.