Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem po rozwodzie, mam 2 dzieci i od ponad 2 lat spotykam się z rozwodnikiem, który też ma 2 dzieci. Niestety do dnia dzisiejszego nie poznałam jego dzieci.

Dzien dobry, jestem po rozwodzie. mam 2 dzieci i od ponad 2 lat spotykam się z rozwodnikiem, który też ma 2 dzieci. Mój partner zna całą moją rodzinę z dziecmi na czele oczywiście. W wielkich trudach przedstawił mnie swoim rodzicom jakies pol roku temu. Niestety do dnia dzisiejszego nie poznałam jego dzieci. Uslyszalam ze jak będą pelnoletnie. Ze on nie chce zeby go postrzegały jako mężczyznę lecz jako tate. Nie ukrywam że zaczynam sobie z tym nie radzić. Gryzie mnie ten temat. Nie potrafię tego zrozumieć. Czy ze mną jest coś nie tak? Zaznaczam że z partnerem bardzo dobrze się dogadujemy na wielu płaszczyznach. Nie mieszkamy razem.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry. To naturalne, że jeśli jest Pani ze swoim partnerem tak długi czas i chce Pani uczestniczyć w jego życiu, to ma Pani potrzebę poznania jego dzieci. W końcu to ogromna część życia drugiej osoby! Partner, jak Pani wspomina, ma jednak związane z tym silne obawy. Na pewno warto tu zaznaczyć, że nie jest to Pani wina i przyczyna tej sytuacji raczej nie leży w braku zaufania. Po prostu może być mu trudno pogodzić te dwie role, jakimi jest bycie ojcem i partnerem dla innej kobiety. Może w pewien sposób chce chronić swoje dzieci, które doświadczyły konsekwencji rozwodu rodziców, może emocje towarzyszące temu jeszcze nie do końca zostały w rodzinie przepracowane. Powodów tak naprawdę może być dużo. I choć obawy partnera z jego perspektywy mogą wydawać mu się ważne, to konsekwencja negatywna dla Państwa związku na pewno nie jest czymś, co warto zostawić samo sobie. Zachęcamy do skorzystania z terapii dla par, aby wspólnie porozmawiać i rozwiązać ten problem w bezpiecznym środowisku.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Moja żona trzy tygodnie temu postanowiła wraz z dziećmi wyprowadzić się z domu
Dzień dobry. Moja żona choruje na depresję, jest leczona farmakologicznie, oraz chodzi do psychologa i psychiatry. Trzy tygodnie temu postanowiła wraz z dziećmi wyprowadzić się z domu. Jej argumenty to: nieskończona budowa (dokończenie kilku rzeczy, nad którymi pracuję), brak zainteresowania z mojej strony rodziną (choć odbieram to inaczej). Na chwilę obecną mieszka u rodziców, jednak wynajęła już mieszkanie. Na moje pytania odpowiada bardzo różnie, czasami "nie wiem", "zobaczymy", "czas pokaże" "to jest czas, żebyś wszystko przemyślał". Mam wrażenie, że to ja jestem największym problemem tego, co się dzieje. Po jej wyprowadzce spędziliśmy razem tygodniowe, zaplanowane wcześniej wakacje, które uważała za najlepsze w swoim życiu. Po powrocie zostawiła dzieci ze mną i wyjechała na 5 dni do kuzynki na drugi koniec Polski. Odczuwam, że ona uważa mnie za swojego oprawcę, mimo, że wprost nie powiedziała nic takiego. Jak sobie z tym poradzić? Jak nakłonić ja do powrotu do domu? Jak wytłumaczyć to dzieciom? Jej argumenty za powrotem to dokończenie domu i przemyślenie wszystkiego. Chce zobaczyć moja radość z rodziny, ale mieszkanie wynajęła na rok i to uważa jako dobry czas, jednak nie wyklucza szybszego powrotu. Wiem, że zachowywanie się teraz jako najlepszy mąż i ojciec nie doprowadzi do niczego dobrego, a tylko utwierdzi ją, że robię to na pokaz, żeby wróciła. Jak pokazać radość i zainteresowanie rodziną, mieszkając osobno? Nasze relacje po 8 latach małżeństwa wydawały mi się dobre, choć rzadko rozmawialiśmy. To najprawdopodobniej było problemem. Czuję się teraz mocno manipulowany, bo wie, że dla rodziny zrobię wszystko.
Wpływ relacji z ojcem na brak przywiązania po 8 latach - poszukiwanie pomocy
Czy sytuacje które zdarzyły się prawie 8 lat temu między mną a moim ojcem mogły wpłynąć na to, że nie czuję przywiązania do nikogo? Mam 15 lat i chciałabym się dowiedzieć czy to mogło mieć wpływ oraz co z tym zrobić.
Zostałam porzucona przez WhatsApp - czy mój były partner to ukryty narcyz?

Dzień dobry, Zostałam porzucona z dnia na dzień, przez whatsapp po ponad rocznym związku. Próbowałam przeprowadzić rozmowę choćby przez telefon, ale były partner nie odebrał. Otrzymałam tylko zdawkowe wyjaśnienia, że nie jest w stanie „rozwijać tej znajomości”, że byłam dla niego najlepsza osoba, że mnie przeprasza i chce być sam. Wydarzyło się to w trakcie jego wyjazdu służbowego. Od kilku dni ograniczył ze mną kontakt i zachowywał się oschle. Mam wrażenie, że te ostatnie wiadomości, które do mnie wysłał, miał przygotowane wcześniej. Czułam, jakby wysyłał mi jakiś schemat opracowany wcześniej. Pomimo moich prób wyjaśnienia mi co się stało, w ogóle nie zareagował. Mieliśmy razem zamieszkać, zostawił u mnie też sporo swoich rzeczy. Cała sytuacja miała miejsce po ok. miesiącu od przegranej sprawie sądowej w związku z opieką nad dziećmi. Chodziło o możliwość opieki w innym mieszkaniu (w tym samym mieście). Sąd nie przychylił się do wniosku. Były partner twierdził, że sytuacja spowodowała u niego kryzys psychiczny. Od pewnego czasu chodził na psychoterapię, która jednak w jego opinii nie przynosiła odpowiednich skutków. Starałam się go wspierać, dać mu przestrzeń, podkreślałam, że wspólnie poradzimy sobie z sytuacją. Wcześniej rozmawialiśmy również o takiej sytuacji, co zrobimy, jeśli sprawa nie zostanie wygrana. Choć on nie przyjmował takiej możliwości (z zawodu jest prawnikiem i sam prowadził dużo spraw rozwodowych) Ze względu na trudne i nieuregulowane kontakty z byłą żoną, często miał z tego tytułu problemy, Które odbijały się na naszej relacji. Często stawiał siebie w roli ofiary, powtarzał, że nie potrafi nic z tym zrobić. Jednocześnie jednak utwierdzał mnie w przekonaniu, że mnie kocha i wie, że zmiana jest mu niezbędna. Od pewnego momentu miałam wrażenie, że skupia się głównie na sobie, na swoich uczuciach. Jednak uważałam, że przechodzi kryzys i należy go wspierać. Mam poczucie, że dopóki mógł mi dawać obietnice do spełnienia, które można odsunąć w czasie, to relacja trwała. Gdy przyszedł czas na konkretne działania, po prostu zniknął. Zapadł się pod ziemie. Od ponad dwóch tygodni nie dał znaku życia. Niestety w trakcie moich spotkań z psychologiem został poruszony temat ukrytego narcyzmu u partnera. Wnioski zostały wysnute na podstawie informacji: o jego braku decyzyjności, stawianiu się w roli ofiary, skupieniu na swoich emocjach i odnoszeniu się do nich, wyolbrzymianiu najmniejszych problemów związanych z sytuacjami konfliktowymi, momentami bombardowania miłością, by za chwilę zamknąć się w sobie i znowu skupiać na tym, czego nie może zrobić i wpadać w stany depresyjne i lękowe. Wciąż nie wiem, jaki był ostateczny powód jego decyzji, potraktował mnie bardzo ozięble i czułam, jakbym nie rozmawiała z osobą, którą znałam wcześniej. Psycholog zwróciła mi uwagę na niedotrzymane przez niego wcześniej obietnice, na mówienie o zmianach, ale nie działanie. Na utrzymywanie mnie w pobocznej roli przez okres trwania związku. Wciąż zastanawiam się, czy miałam do czynienia z ukrytym narcyzem.

Jak radzić sobie z odrzuceniem i konfliktem w szkole - Przykłady z piątej klasy
Mam 12 lat i trudno mi jest w szkole! Koledzy i koleżanki są nie mili Koleżanki są nie fajne nie miłe i przeklinają oraz nie mam najlepszego przyjaciela. Koledzy są dziwni jest przykro zwłaszcza że od 2 Klasy ( teraz chodzę do 5 klasy ) mam przykrość zwalają na mnie winy śmieją się Nie umiem sobie poradzić chodziłem na zajęcia Tus do Pani pedagog w mojej szkole ale to nie pomoglo bo wszyscy byli tacy sami! Później było lepiej ale się skończyło znowu mi jest smutno nie chcę wracać do szkoły chcę się przepisać płakałem w szkole kilka razy. Teraz w 5 klasie stworzyłem konkurs wygrana jakas niespodzianka nazywał się "Postaw na Ciacho" Chciałem żeby mnie lubili było super. Mój kolega ( ale prawie nie bo jest nie fajny kiedyś mnie kopnął w pupę na Wf tylko dla tego że byłem od niego lepszy a później zawsze przeprasza i znowu tak robi ) wygrał Ciastko napisałem mu że wygrałeś wygrasz Ciastko lub coś specjalnego kupiłem mu breloczek LEGO za 24,99 zł dałem mu ale on pyta gdzie jest Ciastko ja powiedziałam mu że nie miałem czasu że proszę breloczek to twoja nagroda a on jest teraz na mnie zły bo mu nie dałem ciastka i znowu mam problem ☹️ Jestem odrzucany jest mi smutno traktują mnie jak mogę powiedzieć ( śmiecia ) nie miło się czuje w mojej klasie ☹️ Mam fajną Panią od j.Polskiego bardzo ją lubię to jest jedyna osoba w szkole która mnie wspiera oraz jest miła. Ale mam duży problem bardzo chcę się przepisać ( nienawidzę mojej klasy nie znoszę) Nie mówię im tego ale nie cierpię ich!!!! Zawsze chciałem aby każdy był dla siebie życzliwy ale to chyba była moja bajka ponieważ nigdy tak nie będzie
Niska samoocena przez łysienie. Boję się, że nie znajdę partnerki.
Jak nie martwić się tym, że przez wyłysienie przestałem podobać się kobietom i przez brak atrakcyjności (jak to kobiety mówią, masz za duże deficyty, więc wizualnie mi się nie podobasz) nie będę miał partnerki a zatem i między innymi sexu. No i co zrobić, by z tego powodu nie urodził się kompleks?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.