Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jestem po rozwodzie, mam 2 dzieci i od ponad 2 lat spotykam się z rozwodnikiem, który też ma 2 dzieci. Niestety do dnia dzisiejszego nie poznałam jego dzieci.

Anonimowo

Dzien dobry, jestem po rozwodzie. mam 2 dzieci i od ponad 2 lat spotykam się z rozwodnikiem, który też ma 2 dzieci. Mój partner zna całą moją rodzinę z dziecmi na czele oczywiście. W wielkich trudach przedstawił mnie swoim rodzicom jakies pol roku temu. Niestety do dnia dzisiejszego nie poznałam jego dzieci. Uslyszalam ze jak będą pelnoletnie. Ze on nie chce zeby go postrzegały jako mężczyznę lecz jako tate. Nie ukrywam że zaczynam sobie z tym nie radzić. Gryzie mnie ten temat. Nie potrafię tego zrozumieć. Czy ze mną jest coś nie tak? Zaznaczam że z partnerem bardzo dobrze się dogadujemy na wielu płaszczyznach. Nie mieszkamy razem.
Dzień dobry. To naturalne, że jeśli jest Pani ze swoim partnerem tak długi czas i chce Pani uczestniczyć w jego życiu, to ma Pani potrzebę poznania jego dzieci. W końcu to ogromna część życia drugiej osoby! Partner, jak Pani wspomina, ma jednak związane z tym silne obawy. Na pewno warto tu zaznaczyć, że nie jest to Pani wina i przyczyna tej sytuacji raczej nie leży w braku zaufania. Po prostu może być mu trudno pogodzić te dwie role, jakimi jest bycie ojcem i partnerem dla innej kobiety. Może w pewien sposób chce chronić swoje dzieci, które doświadczyły konsekwencji rozwodu rodziców, może emocje towarzyszące temu jeszcze nie do końca zostały w rodzinie przepracowane. Powodów tak naprawdę może być dużo. I choć obawy partnera z jego perspektywy mogą wydawać mu się ważne, to konsekwencja negatywna dla Państwa związku na pewno nie jest czymś, co warto zostawić samo sobie. Zachęcamy do skorzystania z terapii dla par, aby wspólnie porozmawiać i rozwiązać ten problem w bezpiecznym środowisku.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Zobacz podobne

Jak skutecznie wyjść z toksycznego związku?
Witam co mam zrobić aby wyjść z toksycznego zeiazku
4 odpowiedzi
Jak radzić sobie z trudną relacją z teściem seniorem mieszkającym pod jednym dachem?
Trudna relacja z teściem seniorem. Chcę zapytać jak sobie radzić z teściem seniorem, z którym mieszkamy pod jednym dachem, a który zawsze był samodzielny i nigdy nie chciał pomocy. Zawsze trzeba było go o wszystko pytać i prosić, a teraz wydaje mu się że jeszcze coś nam pomoże, coś chce organizować, planować, a to zupełnie nie w jego mocy i nie w jego stanie zdrowia. Denerwuje się, że my nie chwytamy jego pomysłów w lot, że mamy inny rytm dnia niż on ( on miał całe życie wszystko bardzo dobrze poukładane, całe dnie, miesiące, pory roku rozplanowane). Odbiera to jako brak szacunku, że nie żyjemy jego grafikiem. Że mamy własne życie, własne sprawy. Chciałby nas ciągle kontrolować. I wszystko co jest niezgodne z jego wcześniejszym trybem życia stawia jako naszą nieporadność życiową. Mój mąż nigdy nie nauczył się samodzielności bo wiecznie był kontrolowany, nie wolno było mu własnej inicjatywy pokazać. Ja wycofuję się zupełnie z relacji, wolę milczeć niż tłumaczyć się ciągle ( ten etap mam za sobą). Wyprowadzka nie wchodzi w grę bo teść jest fizycznie niesprawny i niesamodzielny. Rozumiem, że to osoba starsza ale nie mam siły dbać o poprawność tej relacji, tymbardziej, że jego własny syn nie ma siły na relację z ojcem i wręcz ucieka od rozmów. Dochodzi do tego problem z moczeniem się u seniora, nie potrafimy nawet wytłumaczyć, że trzeba się częściej myć, przebierać, bo nikogo nie słucha. Ja zmieniam pracę ze zdalnej prawdopodobnie na stacjonarną i będę chciała zatrudnić opiekunkę na ten czas kiedy nas nie ma w domu ale boję się nawet powiedzieć o tym teściom, nawet nie wiem jak, żeby się nie obraził. Jak funkcjonować żeby nie brać tych emocji i tej starości teścia na siebie.
8 odpowiedzi
Dziecko męża zamieszkało z nami, co jest dla mnie zbyt trudne, by szczęśliwie żyć. Nie wiem, co robić.
Dzień dobry! Od 6 lat jestem w związku małżeńskim z mężczyzną, który ma dziecko (13 lat). Ja dzieci nie mam, ponieważ taki jest mój wybór i mąż to zaakceptował. Jego dziecko raz w roku przyjeżdżało do nas na kilka tygodni i jakoś to funkcjonowało. Obecnie jego dziecko mieszka z nami (jego matce odechciało się być matką) co nawet nie zostało ze mną skonsultowane, po prostu zostałam postawiona przed faktem dokonanym. W domu zapanował chaos. Ja zawsze ceniłam sobie spokój i przewidywalność, a teraz czuję się tym wszystkim zmęczona. Mąż tak się zafiksował na tej całej sytuacji, że nic poza dzieckiem się dla niego nie liczy. Nie potrafi zrozumieć mnie i mojego zachowania mimo, że mu tłumaczyłam, że na tą chwilę ja nie potrafię tak żyć. Od prawie dwóch tygodni nie rozmawiamy ze sobą i on wcale jakoś nie kwapi się, żeby coś zmienić. Poważnie zaczęłam zastanawiać się nad wyprowadzką, bo czuję, że moje zdrowie psychiczne zaczyna cierpieć z powodu tej sytuacji. Czuje sie odtrącona ,nierozumiana, a z braku konsultacji ze mną też nieszanowana. Dziecko kompletnie mnie ignoruje, ale ja też nie zabiegam o jego uwagę. Chorowałam na depresję i boję się nawrotu. Nie wiem czy warto poświęcać się i swoje zdrowie dla czegoś takiego, gdzie przestałam czuć się osobą ważną w małżeństwie. Strasznie męczy mnie ta sytuacja.
3 odpowiedzi
Uczucie do sąsiada po latach: skąd nagła zmiana uczuć i jak to zrozumieć?

Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego akurat teraz zaczął podobać mi się mój sąsiad. Mieszkam w obecnym mieszkaniu od 5,5 roku a w mieszkaniu tuż obok, za moją ścianą mieszka ten sąsiad, jeszcze dłużej ode mnie. Czemu akurat teraz dostrzegłam go w taki sposób? Przecież mieszkam tam od dawna i kompletnie nie zwracałam na niego uwagi ani nie myślałam o nim. 

Zaczęłam o nim myśleć jakiś miesiąc temu, dosłownie przyszło mi do głowy pytanie "dlaczego on mi się w zasadzie nie spodobał do tej pory? Przecież zawsze uważałam, że jest całkiem przystojny". Nigdy wcześniej tak kogoś nieświadomie nie odtrącałam. 

Czuję różnego rodzaju emocje w związku z nim - fantazjuję o nim, chciałabym go poznać, czułam też częściową niechęć, bo jest dosyć sporo starszy, ma około 40 lat a ja 26. Nie gustuję w starszych mężczyznach. Męczy mnie jednak ta sytuacja i w zasadzie to, że nie mam pojęcia, dlaczego mi się spodobał. Pamiętam, że kiedyś wydawał mi się arogancki i przypisałam go do kategorii takich, których należy unikać. Czuję smutek, gdy widzę, że nie pali się światło w jego oknie, zastanawiam się, gdzie on jest, w zasadzie to dzisiaj dotarło do mnie, że on chyba nie mieszka na co dzień w tym mieszkaniu i zaczęłam płakać, naprawdę mnie ta sytuacja przytłacza. 

Ja jestem bardzo atrakcyjną kobietą i na pewno mu się podobam, bo już to kiedyś okazał mową ciała. Myślę, że te reakcje jak płacz i dyskomfort, że raz jest, a raz go nie ma, wynikają z tego, że ja nie chcę mieszkać w tym miejscu, nie mam także koleżanek ani przyjaciółek, często spotyka mnie niestabilność, a ja pragnę stabilności. Bardzo często to ja jestem osobą, której się nie odpisuje i porzuca, możliwe, że jest to powiązane z tym, jak się czuję w powiązaniu do sąsiada. Nie wiem jednak, jak tym zarządzić, bo nie mam wpływu na zachowanie innych ludzi, jednak pragnę stabilności, poczucia bezpieczeństwa i wzajemności

3 odpowiedzi
Niska samoocena przez łysienie. Boję się, że nie znajdę partnerki.
Jak nie martwić się tym, że przez wyłysienie przestałem podobać się kobietom i przez brak atrakcyjności (jak to kobiety mówią, masz za duże deficyty, więc wizualnie mi się nie podobasz) nie będę miał partnerki a zatem i między innymi sexu. No i co zrobić, by z tego powodu nie urodził się kompleks?
3 odpowiedzi
Jak radzić sobie w związku z partnerem uzależnionym od pornografii?
Hej. Jestem z moim chłopakiem już 5 lat. Jakoś 3 lata temu okazało się, że jest uzależniony od pornografii. Mam pracę w domu, więc jestem w nim praktycznie cały czas. Niechętnie wychodzę spotkać się ze znajomymi, chyba że wiem że on wtedy też wychodzi z domu. Z boku to może wyglądać jakbym go pilnowała, ale czuję, że po prostu unikam nieprzyjemnych dla mnie uczuć, które występują kiedy wracam do domu i wiem, że on to robił. Wiem, że to nie mój bagaż, ale z jakiegoś powodu bardzo biorę do siebie to, że on to ogląda, mimo że robi to od 20 lat. Wiem, że nawet jakbym była laską 10/10, to też by to robił, a jednak ciężko mi się od emocji i na myśl o tym czuję ścisk w żołądku. Poprzedni partnerzy też mieli ten problem. Czasem wracałam do domu i nawet w dzień kobiet potrafiłam zastać porno na ekranie komputera, ‚bo chciał sobie ulżyć, żeby potem móc się dłużej kochać’. Z poprzednimi też nie miałam szansy porozmawiać o tym, bo było że jestem popieprzona, że każdy to robi i w ogóle w czym problem. Z obecnym partnerem dużo rozmawiamy o tym. Kiedyś starał się przestać, ale potem w nagrodę za momenty abstynencji robił to znów. Teraz mówi, że nie uważa żeby to aż tak szkodziło naszej relacji, więc nie podchodzi do rzucenia tego, bo to zbyt trudne dla niego na ten moment. Nie ma za dużo czasu na to, bo tak jak mówię jestem w domu, ale ostatnio też powiedział mi, że kiedy wie że będę poza domem, to już myśli i tym, że sobie coś obejrzy. Pobrałam te apke, bo pomaga mi skupić się na sobie i wyjść faktycznie z tej spirali nieprzyjemnych myśli. Ale jednak czuję coś ciągle. Chciałabym z czysta głowa wychodzić i nie martwić się o nic i dać mu przestrzec na cokolwiek tylko potrzebuje.
8 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.