Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mój partner ukrywa oglądanie porno i aktywność na portalach randkowych

Witam, ostatnio odkryłam, że mój partner codziennie ogląda porno. Robi to, gdy jest w pracy lub gdy nie ma mnie w domu. Najgorsze jest to, że on to ukrywa, myśli, że ja nie wiem, a do tego przegląda portale randkowe i strony typu escort. Ostatnio powiedział, że nie ma już takiego libido, że może żyć bez seksu i że jemu się już nie chce. To skoro tak mówi, to czemu ogląda to porno? To dla mnie bardzo dziwne. Dodam, że mamy dobry seks, niestety ja mam większe potrzeby, często sama muszę inicjować. Wiem także, że stosuje saszetki typu kamagra, ale oboje o tym wiemy. Niestety wiem, że nie używa ich tylko dla naszego seksu – gdy mnie nie ma, to one ubywają. Podejrzewam, że używa ich także sam, myśląc, że o tym nie wiem.

Kiedyś byłam chora i chciał się kochać – to raz jedyny odmówiłam, źle się wtedy czułam. Poszedł wieczorem do sypialni i sam zrobił sobie dobrze. Następnego dnia z ciekawości sprawdziłam w telefonie, pod co to zrobił, i w ten sposób odkryłam, że to było porno, a w historii wyświetliła się masa stron porno, sex-randki, kamerki bez nagłośnienia, strony typu escort. Patrzył na kobiety w naszym mieście, czyli w okolicy. Nie wiem, co mam zrobić – gdy powiem, że widziałam historię, oskarży mnie, że grzebię mu w telefonie itd. Dodam, że od niedawna ma ustawione czyszczenie historii, ale widzę to przez inną stronę. Znamy blokady naszych telefonów, także tego nie ukrywa.

Jestem załamana. Mówi, że mnie kocha, że nie uznaje zdrady i nigdy by mnie nie zdradził, a ja codziennie myślę, że on jara się tymi pornusami i codziennie to ogląda.

Iwona Chrzanowska

Iwona Chrzanowska

Dzien dobry pani Kasiu,

to, co Pani opisuje, jest zrozumiale bolesne – najbardziej rani tu chyba niespójność między tym, co partner mówi, a tym, co Pani odkrywa, oraz poczucie, że część jego życia seksualnego odbywa się w ukryciu. Warto jednak spojrzeć szerzej niż tylko przez pryzmat „porno = zdrada” i zastanowić się, jaką funkcję to zachowanie może pełnić. Pornografia bywa sposobem regulowania napięcia, odreagowania stresu, radzenia sobie z poczuciem niesprawczości czy lękiem przed bliskością, która w realnej relacji wiąże się z większą odpowiedzialnością i konfrontacją z własnymi ograniczeniami. To, że partner mówi Pani o spadku libido w relacji, a jednocześnie korzysta z bodźców seksualnych w samotności, może świadczyć nie tyle o braku potrzeb, ile o trudności w przeżywaniu ich w kontakcie z Panią. Nie zmienia to faktu, że tajemnica i podwójny komunikat podkopują zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, a to jest realny problem w związku. W takiej sytuacji warto rozważyć wspólną konsultację u psychologa lub seksuologa, a jeśli partner nie będzie gotowy – może kilka indywidualnych spotkań dla Pani, aby w bezpiecznej przestrzeni uporządkować swoje emocje i dalsze funkcjonowania Pani w tej relacji.

 

Z pozdrowieniami

Iwona Chrzanowska

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani Katarzyna,

 

Wyobrażam sobie, że to musi być dla Pani bolesne. 

Uzależnieni  od pornografi (jeśli w tym przypadku mówimy o uzależnieniu) jest bezpośrednio związane z emocjami wstydu oraz lęku przed ocena - to powoduje brak zdolności lub trudności w budowaniu intymność i zaufania na głębokim poziomie. 

Proszę przyjrzeć się temu, jak wygląda w Państwa relacji rozmawianie o emocjach. Jeśli nie ma otwartej, wrażliwej rozmowy o uczuciach i emocjach, to jest możliwe, że Pani partner mierzy się z poza-bezpiecznym stylem przywiązania, czyli trudnościami z zaufaniem i bliskością.

 

Niestety tak częste sięgnie po pornografie w samotność jest z dużym prawdopodobieństwem związane z uzależnieniem. Oczywiście, proszę spróbować porozmawiać i zrozumieć partnera, ponieważ nie mogę na podstawie Pani wiadomości w pełni wiedzieć co się dzieje.

 

Mam nadzieję, że to będzie pomocne.

Wszystkiego dobrego,

Tomasz Pisula 

Psycholog, psychoterapeuta 

Paweł Franczak

Paweł Franczak

Droga Kasiu,
rzeczywiście, z zewnątrz może to wyglądać na dość dziwne zachowanie męża, kiedy ma obok siebie zdrową, gotową do zbliżeń kobietę i unika seksu. Kiedy jednak w procesie terapii odkrywamy, że często oboje partnerzy widzą w sobie nie żonę/męża, ale kogoś innego, często kogoś ważnego, wtedy wszystko staje się bardziej jasne. Tak jakby druga osoba była ekranem, na który podświadomie projektują film z kimś zupełnie innym, niż partner/partnerka i zachowują się stosownie do tego, co na filmie widzą.

 

Sugeruję Wam, byście udali się na konsultacje terapii par i tam zobaczyli, czy nie jest to czasem Wasz przypadek.

Życzę powodzenia,
Paweł Franczak

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

To, że dzieli się Pani tak szczegółowo tym, co Pani zauważa i czuje w tej sytuacji, pokazuje ogromną uważność, inteligencję emocjonalną i odwagę nazywania po imieniu rzeczy które Pani obserwuje. W Pani słowach widać, jak poważnie traktuje Pani bliskość, wierność i szczerość – nie bagatelizuje Pani sygnałów, tylko łączy fakty, przygląda się sprzecznościom, próbuje zrozumieć, zamiast udawać, że nic się nie dzieje. To także pokazuje, jak bardzo Pani zależy na tej relacji: mimo zranienia podkreśla Pani, że macie dobry seks, że Pani pragnie bliskości, że słucha Pani jego słów o miłości i wierności, nawet jeśli one zderzają się z tym, co Pani widzi. Niesie Pani w sobie jednocześnie miłość, smutek, nieufność i chęć zrozumienia – i nadal chce Pani myśleć, co z tym zrobić, zamiast po prostu odwrócić się. To świadczy o ogromnej dojrzałości, wrażliwości i zdolności do głębokiej relacji – ma Pani w sobie naprawdę dużo siły, nawet jeśli teraz czuje się Pani bardzo poraniona.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut 

Psycholog psychotraumatolog 

Agnieszka Skorupka

Agnieszka Skorupka

Bardzo Pani współczuję tej sytuacji i przykro mi, że musi się Pani z nią mierzyć. Oglądanie porno i masturbowanie się przy nim uzależnia podobnie jak alkohol czy inne używki. Osoba, która często ogląda porno i masturbuje się przy tym z czasem uzależnia się od tej czynności. Obok tego niestety często przestaje czuć pociąg wobec stosunku na żywo (nawet jeśli w nim uczestniczy, to nie odczuwa przy nim już takiej satysfakcji, jak przy porno a i z czasem oglądnie porno przestaje dawać osobie satysfakcję; zwiększa więc ilość oglądania mając iluzoryczną nadzieję, że dzięki temu poczuje taki poziom podniecenia jak wtedy, gdy oglądał porno za pierwszym razem, niestety nigdy to już nie nastąpi, bo wraz z uzależnieniem wzrasta tolerancja i to, co dawało podniecenie na początku, już niewielka ilość, z czasem nie przynosi takiego rezultatu i potrzeba więcej i więcej, żeby cokolwiek odczuć). Trudne to bardzo, bo Pani cierpi a poczucie zdrady, ktore Pani doświadcza jest naturalnym odczuciem. 

Bardzo trudna sytuacja, bo Pani wie, co się dzieje, ale sposób,w jaki się Pani o tym dowiedziała sprawia, że nie pyta Pani Partnera wprost. Hamuje to Panią przed rozmową. Obawia się Pani reakcji Partnera, gdy się dowie o źródle tych informacji. Jednocześnie jest Pani coraz bardziej zła i coraz trudniej Pani być w tej sytuacji. To bardzo trudne. Zastanawiam się czy to w ogóle możliwe pozostawać w takiej sytuacji bez jednak poruszenia tematu. Na dłuższa metę to będzie coraz bardziej męczące i coraz trudniej będzie Pani funkcjonować w relacji. Już jest Pani źle. 

To takie mierzenie się z poczuciem winy i lekiem przed ujawnieniem tematu a z drugiej strony ze złością, frustracją, bezsilnością oraz pewnie też lękiem związanymi z brakiem rozmowy, bo przecież chciałaby Pani wiedzieć, co się dzieje z ukochaną Pani osobą i czy może się Pani czuć w niej bezpiecznie. Bardzo trudna sytuacja. Trzymam za Panią mocno kciuki! Przesyłam dużo sił i odwagi, żeby pomogły w podjęciu decyzji, która będzie dla Pani pomocna.

 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 To, co przeżywasz może być dla Ciebie bardzo bolesne. Najtrudniejsze w tym wszystkim nie jest samo porno, ale poczucie ukrywania, niespójności między jego słowami a zachowaniem i Twoja rosnąca niepewność. To naturalne, że czujesz się zraniona, zagubiona i że zaczynasz wątpić.

 

Twoje emocje są ważne. Kiedy w relacji pojawia się tajemnica i brak jasności, rodzi się lęk i utrata poczucia bezpieczeństwa. To nie jest „przesada” ani nadwrażliwość.

Nie musisz z tym zostawać sama. Rozmowa z psychologiem może pomóc Ci uporządkować myśli, zrozumieć, czego potrzebujesz w tej relacji i jak zadbać o siebie — niezależnie od tego, jakie decyzje podejmiesz dalej. Masz prawo do relacji, w której czujesz się spokojna i bezpieczna. Życzę wszstkiego dobrego.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


To, co Pani odkryła, to rozdźwięk między deklaracjami partnera a jego rzeczywistymi zachowaniami, co rodzi w Pani uzasadniony lęk i poczucie zdrady zaufania. Sytuacja, w której mężczyzna twierdzi, że jego libido spadło i „może żyć bez seksu”, jednocześnie codziennie oglądając pornografię i korzystając ze wspomagaczy erekcji w samotności, sugeruje, że jego układ nagrody w mózgu został silnie przestrojony na bodźce płynące z ekranu. W takiej konfiguracji realna relacja i bliskość z partnerką stają się „trudniejsze” i mniej stymulujące niż szybki, anonimowy dopływ dopaminy z pornografii, co tłumaczy, dlaczego to Pani musi częściej inicjować kontakt. Przeglądanie portali typu escort i lokalnych ogłoszeń randkowych to sygnał, że problem wykracza poza samo oglądanie filmów i wchodzi w sferę poszukiwania silniejszych wrażeń, co dla Pani, jako partnerki, jest formą emocjonalnego opuszczenia. Ukrywanie tych zachowań i czyszczenie historii to mechanizmy obronne, które mają chronić jego komfort i wizerunek „wiernego partnera”, ale jednocześnie niszczą fundament Państwa związku, jakim jest szczerość.

Obawa przed oskarżeniem o „grzebanie w telefonie” jest częstą barierą, jednak w obliczu tak silnych dowodów na podwójne życie partnera, ważniejsza od sposobu zdobycia informacji jest konfrontacja z prawdą o stanie Państwa relacji. Ukrywanie tej wiedzy sprawia, że Pani cierpienie narasta w samotności, a on trwa w przekonaniu, że jego system działa bez zarzutu. Warto rozważyć rozmowę opartą na Pani odczuciach i faktach dotyczących braku bliskości, zamiast zaczynać od oskarżeń o historię przeglądarki. Może Pani zakomunikować, że czuje Pani ogromny dystans, widzi ubytek leków i brak spójności w jego tłumaczeniach dotyczących libido. Jeśli partner nie uzna problemu i nie podejmie próby zmiany (np. poprzez terapię uzależnień), Pani poczucie bezpieczeństwa będzie stale degradowane przez jego potajemne aktywności. Proszę pamiętać, że Pani potrzeby seksualne i emocjonalne są ważne, a trwanie w układzie, gdzie jest Pani „przezroczysta” dla partnera pochłoniętego ekranem, jest skrajnie obciążające.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska

Katarzyna Losoń

Katarzyna Losoń

Dzień dobry,

Rozumiem, jak silne emocje może w Pani wywoływać ta sytuacja, poczucie zranienia, dezorientacji i niepokoju. To szczególnie trudne, gdy z jednej strony słyszy Pani zapewnienia o miłości i wierności, a z drugiej widzi zachowania, które budzą sprzeczne sygnały. Jest Pani świadoma problemu, natomiast partner nie wie, że Pani o tym wie. W takim przypadku sytuacja nie ulegnie zmianie, napięcie będzie narastać, a w Pani może pogłębiać się brak zaufania i poczucie osamotnienia w tym temacie.

Sprawdzanie telefonu partnera nie jest rozwiązaniem, które buduje bezpieczeństwo w relacji, ale można je potraktować jako sygnał, że Pani granice zostały naruszone i że bardzo potrzebuje Pani jasności. Zamiast koncentrować się na „dowodach”, warto rozważyć otwartą rozmowę. Nie z pozycji oskarżenia, lecz z poziomu własnych uczuć.

Może Pani powiedzieć wprost:
– jak się Pani czuje z faktem regularnego oglądania pornografii,
– jak odbiera Pani przeglądanie portali randkowych czy stron escort,
– jakie myśli i obawy to w Pani uruchamia,
– czego Pani potrzebuje, aby czuć się bezpiecznie w tej relacji.

Ważne, aby rozmowa była spokojna, bez tonu oskarżycielskiego, ale jednocześnie konkretna i stanowcza. Warto podkreślić, że mówi Pani o swoich emocjach, o poczuciu zranienia, niepewności, oddalenia, a nie o jego „winie”. Jednocześnie ma Pani prawo jasno określić swoje granice. Można też zapytać partnera, jak on postrzega swoją seksualność w tej relacji i jak by się czuł, gdyby sytuacja była odwrotna. Czasem takie odwrócenie perspektywy pomaga urealnić konsekwencje zachowań. Niezależnie od przyczyn jego zachowania (które mogą być różne – od potrzeby stymulacji, przez unikanie bliskości, po trudności z libido czy napięciem), brak szczerej rozmowy będzie stopniowo oddalał Państwa od siebie. Bliskość buduje się na transparentności, nawet jeśli rozmowy są trudne.

Warto też przygotować się na różne reakcje, możliwe, że partner zareaguje złością, obroną lub próbą przeniesienia uwagi na kwestię telefonu. To naturalny mechanizm obronny. Ważne, aby nie dać się wtedy wciągnąć w walkę o to, „kto zawinił”, tylko wracać do sedna: Pani uczuć i potrzeb.

Ostateczna decyzja, co dalej z tą wiedzą zrobi Pani w relacji, należy wyłącznie do Pani. Ma Pani prawo do związku, w którym czuje się bezpieczna, szanowana i pożądana, nie tylko w deklaracjach, ale i w codziennych zachowaniach. Jeśli poczuje Pani, że rozmowa we dwoje nie przynosi efektu, rozważenie konsultacji indywidualnej lub terapii par może być kolejnym, konstruktywnym krokiem.

 

Pozdrawiam serdecznie:

Losoń Katarzyna

Psycholog

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Dzień dobry. Rozumiem, że odkrycie takich rzeczy mogło mocno zachwiać Twoim poczuciem bezpieczeństwa w związku. W tej sytuacji prawdopodobnie nie chodzi wyłącznie o samo oglądanie pornografii, ale o kilka rzeczy naraz: ukrywanie, brak szczerej rozmowy, oglądanie stron randkowych czy escort oraz poczucie, że partner mówi jedno, a jego zachowanie pokazuje coś innego.

Samo oglądanie pornografii nie zawsze oznacza problem ani brak pożądania wobec partnerki. U części osób masturbacja i seks z partnerem pełnią różne funkcje. Natomiast jeśli pojawia się codzienna potrzeba, ukrywanie, korzystanie ze stron związanych z kontaktem seksualnym z innymi osobami albo zaniedbywanie relacji, wtedy warto przyjrzeć się temu bliżej.

Ważne jest też to, że jego niższa ochota na seks z Tobą i jednoczesne korzystanie z pornografii mogą mieć wiele przyczyn. Czasem pornografia staje się łatwiejszą formą rozładowania napięcia - bez bliskości, emocji i zaangażowania, które wiążą się z seksem partnerskim. Nie musi to oznaczać, że jesteś dla niego mniej atrakcyjna.

Myślę, że najważniejsza byłaby spokojna rozmowa, ale niekoniecznie zaczynająca się od oskarżenia. Zamiast „wiem, co robisz i mnie okłamujesz”, możesz spróbować powiedzieć o tym, co się z Tobą dzieje: „Mam poczucie, że w naszej intymności coś się zmieniło. Czuję się odrzucona i niepewna, chciałabym zrozumieć, co się dzieje”. Warto też poruszyć temat stron escort czy randkowych, bo to dla wielu osób jest już zupełnie innym obszarem niż pornografia.

Jednocześnie zwróciłabym uwagę na Twoje cierpienie. Ciągłe sprawdzanie historii i szukanie potwierdzenia może dawać chwilową ulgę, ale zwykle nakręca lęk i sprawia, że coraz trudniej odzyskać spokój. Dobrze byłoby, żebyście mogli porozmawiać nie tylko o tym, co on robi, ale też o tym, jakie granice i potrzeby macie oboje w związku.

Jeśli on będzie gotowy przyjrzeć się swojemu zachowaniu i temu, jak wpływa ono na Waszą relację, pomocna może być konsultacja seksuologiczna lub terapia par. Sam fakt korzystania z pornografii nie przesądza o problemie - kluczowe jest to, czy oboje potraficie o tym rozmawiać uczciwie i czy zachowania jednej osoby nie niszczą poczucia bezpieczeństwa drugiej.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Zobacz podobne

Brak orgazmu i blokady psychiczne u 30-latki: Czy warto szukać pomocy seksuologa?

Szanowni Państwo, zwracam się z zapytaniem dotyczącym sfery życia seksualnego. Temat zawęża się do kwestii braku możliwości osiągnięcia orgazmu przeze mnie (kobietę). Czytam różne poradniki i większość z nich wskazuje na techniki czy umiejętność odpuszczania, ale nie zmienia to aktualnej sytuacji i mąż zaczyna się martwić :) Ja mam wrażenie, że nie do końca mi to przeszkadza, cieszę się z bliskości i przyjemności męża. Jesteśmy małżeństwem od ok. 2 miesięcy i od tego czasu praktycznie codziennie uprawiamy seks, niekiedy nawet kilka razy dziennie. Oboje jesteśmy przed trzydziestką, mąż dwa lata starszy ode mnie. W miarę zdrowi, w miarę ze zdrowych rodzin, pracujący, ogólnie cieszymy się życiem :) Mimo to, na palcach jednej ręki mogę wymienić momenty, kiedy w ogóle odczuwałam jakąkolwiek przyjemność ze stosunku, jedynie cieszę się z przyjemności męża. On wydaje się być cały czas "w gotowości" :) ja sama dość często mam ochotę na seks, najczęściej sama go inicjuję. Jednak kiedy przychodzi już do stosunku, całkowicie blokuję się psychicznie i przestaję czuć cokolwiek. Fizyczna blokada czasami wrasta do tego stopnia, że mąż nie jest w stanie wprowadzić członka. Około 70% penetracji rozpoczyna się bólem, po pełnym wprowadzeniu około 3 pchnięć mogę zaliczyć do przyjemnych na swój sposób, później nie czuję już nic. Mąż naprawdę się stara, uprawiamy również seks oralny i nawet ta forma bardzo rzadko sprawia mi przyjemność. Przy czym wydaje się jakby ciało reagowało prawidłowo - często jestem wystarczająco mokra, ale to niestety nie wpływa na zniwelowanie bólu przy początkowej penetracji. Raz nawet miałam wytrysk, ale nie czułam się inaczej, czułam jedynie przyjemne "drażnienie" przedniej ściany pochwy. Razem z mężem sporo rozmawiamy w tym temacie i już dużo zmieniło się na lepsze, ale nie wydaje mi się, że to wszystko powinno być aż tak trudne. Mąż już zaczyna się zastanawiać czy może w dzieciństwie miałam jakieś nieciekawe sytuacje, które powodują te blokady. Ale nic takiego nie miało miejsca, jeśli oczywiście niczego nie wyparłam. Zaczynam się trochę poddawać i przestaje mi już zależeć na tego rodzaju przyjemności (której i tak nie znam, więc nie wiem, do czego tęsknić :)) a mąż zaczyna się tym smucić a może i nawet frustrować, bo nie jest w stanie sprawić mi przyjemności. Zastanawiam się co z tym zrobić, rozważaliśmy już kwestię seksuologa, choć przygniata mnie myśl o szukaniu kompetentnej osoby (mając za sobą przeprawę z chirurgami i ortopedami). Jeśli są Państwo w stanie coś doradzić czy raczej powinniśmy dać temu czas i nie przejmować się zbytnio tą sferą. Reasumując, proszę o pomoc i wskazówkę, z góry bardzo dziękuję.

How to overcome childhood trauma, addictions and strengthen mental health?
Trigger warning. I scared 53 in NPD diagnosis and my former partner told me that I exhibited covert narcissistic traits. I'm a migrant living in Poland/Poznań. Had a neglected childhood with absent parents. Suffered parentification and survived sexual trauma repeteadly at age 4 and 15. I was sexually absued by age 4 (by a nanny who also was a guy) a 50 year old man (when i was 15 year old boy).have a tendency to look into intimate body parts of strangers passing by and then I tend to ask in my head what are you looking? What are you trying to get out of this? These are just body parts. I dont know what's wrong or if its some trauma. I was addicted to porn as a coping mechanism and used it while I was already in the marriage to soothe myself. I would constantly go on dating apps to find someone (maybe have sex with but I'm not sure if I'd actually fo it or not. I wouldn't perform and please but maybe would do it if someone was open to no strings attacted luckily that didnt happen otherwise I'd be living in guilt). I was also using Marijuana to relax myself and I felt better in mood and to let go and be happy. There was a rupture in the relationship finally and its been 5 months. I've not been in any dating sites or used any marijuana. I'm doing my best but struggle with negative maladaptive thoughts that I'm not good enough or my daughter who's 1 year old doesn't give me attention because she's totally into her mother. I wish to heal. I wish to be healthy human. How can I possibly help? I am doing IFS therapy but I hear about Schema
Jestem dorosłym mężczyzną, lubię udawać ciążę. Co o tym myśli Specjalista_ka?
Jestem dorosłym mężczyzną, od kilku lat interesuję się udawaniem ciąży, byłem z tym już u kilku psychologów, powiedzieli mi, że to zupełnie normalne to, co robię i że nie mam się czym przejmować, a chciałbym poznać państwa opinie na ten temat.
Męczą mnie myśli o przeszłości seksualnej mojej partnerki

Cześć, mam pytanie odnosnie pracy nad sobą. Moj przypadek jest następujący: Moja partnerka miala przede mną wielu partnerów. Opowiadała o nich jak dochodziło między nimi do zbliżeń i jak to wyglądało. Dodatkowo utrzymuje nadal kontakt z jednym z nich twierdząc ze są przyjaciółmi. O tym wszystkim opowiedziała mi na początku naszej relacji twierdząc ze chce byc ze mną szczera i tak budowac nasz związek. Jestem swiadom tego ze kazdy ma swoja przeszłość i ze nie mam prawa jej oceniac pod tym kontem. Pare razy przytaczala w barwnych opisach jak robila to z innymi. Poinformowałem ją jasno zeby tego nie robila bo czuje sie oceniany i poniżany w ten sposób. Gdy ja zapytalem, po co to robi to odpowiadała ze nie wie. Zdarzyło sie to kilka razy ale czulem od niej refleksje i ze stara sie walczyc ze swoją wylewnoscia i szczerością. Ostatni przypadek jednak byl inny. W formie żartu żucia ze nasza ulubiona pozycje migla wyćwiczyć, bo ma bogate doświadczenie. I to mnie juz ruszyło. Przepraszam za zwrot, ale wtedy stala się dla mnie dziwką. Nie moglem na nia patrzeć i brzydzilem sie nią. Rozmawialismy o tym, troche ochlonelismy i emocje juz opadły. Przeprosiła ja powiedzialem ze to mnie zabolało, ale to sie nie skończyło. Teraz gdy dochodzi do zbliżenia pojawiaja mi sie w glowie obrazy jak kocha sie z innymi. Dodatkowo mam myśli, ze jestem tylko kolejnym na którym zdobywa doświadczenie. Wpływa to na moją erekcje i na moje checi do zbliżeń. Kocham ją jest mi z nia dobrze i nie chce kończyć naszego związku. Ona naprawdę sie stara. Pracuje nad sobą, jest co do mnie wyrozumiała. Podczas naszej kłótni naprawde starala sie zrozumiec moj punkt widzenia. Wiem że ona mnie tez kocha i nie chce mnie ranic ale nie rozumie mojego punktu widzenia Moje pytanie brzmi: Czy jest szansa ze mi to przejdzie? Czy jest cos co moge zrobic zeby tw mysli mi sie nie pchały? Co mam zrobic żeby mózg przestał analizować to co było a skupil sie na budowaniu przyszłości. Czy jedynym rozwiazaniem jest rozstanie?

Jak radzić sobie z brakiem satysfakcji partnerki z życia intymnego po latach małżeństwa?

Witam. Mam pewien problem związany z moim ciałem - dokładnie mówiąc z penisem. Nigdy nie byłem facetem z dużym członkiem, niestety natura trochę poskąpiła mi centymetrów (ok. 11 cm długości i ok. 10 obwód podczas wzwodu). Ostatnio żona wyskoczyła do mnie z hasłem "Że tak naprawdę nigdy nie odczuwała satysfakcji podczas sexu ze mną.... bo mam niedużego" Po prawie 30 latach usłyszałem coś takiego.... Zastanawiam się, dlaczego teraz? Dlaczego po tylu latach.... 

Nie wiem, czy zaczęła się rozglądać za czymś bardziej dorodnym, czy jest jakiś inny powód - próby rozmowy, dowiedzenia się coś więcej kończą się szybciej, niż zaczęły. Praktycznie tego typu stwierdzenie pozbawiło mnie poczucia męskości... jestem..... (tutaj można wstawić wiele niemiłych określeń). Zastanawiam się co mam zrobić dalej? Kochanka?? Rozwód?? Definitywne zakończenie "problemu"?? Niestety nie mam możliwości fizycznego (operacyjnego) wydłużenia i pogrubienia penisa - a chyba jest to rzecz, która przywróciłaby mi normalną samoocenę

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.