Left ArrowWstecz

Mój partner ukrywa oglądanie porno i aktywność na portalach randkowych

Witam, ostatnio odkryłam, że mój partner codziennie ogląda porno. Robi to, gdy jest w pracy lub gdy nie ma mnie w domu. Najgorsze jest to, że on to ukrywa, myśli, że ja nie wiem, a do tego przegląda portale randkowe i strony typu escort. Ostatnio powiedział, że nie ma już takiego libido, że może żyć bez seksu i że jemu się już nie chce. To skoro tak mówi, to czemu ogląda to porno? To dla mnie bardzo dziwne. Dodam, że mamy dobry seks, niestety ja mam większe potrzeby, często sama muszę inicjować. Wiem także, że stosuje saszetki typu kamagra, ale oboje o tym wiemy. Niestety wiem, że nie używa ich tylko dla naszego seksu – gdy mnie nie ma, to one ubywają. Podejrzewam, że używa ich także sam, myśląc, że o tym nie wiem.

Kiedyś byłam chora i chciał się kochać – to raz jedyny odmówiłam, źle się wtedy czułam. Poszedł wieczorem do sypialni i sam zrobił sobie dobrze. Następnego dnia z ciekawości sprawdziłam w telefonie, pod co to zrobił, i w ten sposób odkryłam, że to było porno, a w historii wyświetliła się masa stron porno, sex-randki, kamerki bez nagłośnienia, strony typu escort. Patrzył na kobiety w naszym mieście, czyli w okolicy. Nie wiem, co mam zrobić – gdy powiem, że widziałam historię, oskarży mnie, że grzebię mu w telefonie itd. Dodam, że od niedawna ma ustawione czyszczenie historii, ale widzę to przez inną stronę. Znamy blokady naszych telefonów, także tego nie ukrywa.

Jestem załamana. Mówi, że mnie kocha, że nie uznaje zdrady i nigdy by mnie nie zdradził, a ja codziennie myślę, że on jara się tymi pornusami i codziennie to ogląda.

User Forum

Kasia

3 miesiące temu
Iwona Chrzanowska

Iwona Chrzanowska

Dzien dobry pani Kasiu,

to, co Pani opisuje, jest zrozumiale bolesne – najbardziej rani tu chyba niespójność między tym, co partner mówi, a tym, co Pani odkrywa, oraz poczucie, że część jego życia seksualnego odbywa się w ukryciu. Warto jednak spojrzeć szerzej niż tylko przez pryzmat „porno = zdrada” i zastanowić się, jaką funkcję to zachowanie może pełnić. Pornografia bywa sposobem regulowania napięcia, odreagowania stresu, radzenia sobie z poczuciem niesprawczości czy lękiem przed bliskością, która w realnej relacji wiąże się z większą odpowiedzialnością i konfrontacją z własnymi ograniczeniami. To, że partner mówi Pani o spadku libido w relacji, a jednocześnie korzysta z bodźców seksualnych w samotności, może świadczyć nie tyle o braku potrzeb, ile o trudności w przeżywaniu ich w kontakcie z Panią. Nie zmienia to faktu, że tajemnica i podwójny komunikat podkopują zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, a to jest realny problem w związku. W takiej sytuacji warto rozważyć wspólną konsultację u psychologa lub seksuologa, a jeśli partner nie będzie gotowy – może kilka indywidualnych spotkań dla Pani, aby w bezpiecznej przestrzeni uporządkować swoje emocje i dalsze funkcjonowania Pani w tej relacji.

 

Z pozdrowieniami

Iwona Chrzanowska

Psycholog

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani Katarzyna,

 

Wyobrażam sobie, że to musi być dla Pani bolesne. 

Uzależnieni  od pornografi (jeśli w tym przypadku mówimy o uzależnieniu) jest bezpośrednio związane z emocjami wstydu oraz lęku przed ocena - to powoduje brak zdolności lub trudności w budowaniu intymność i zaufania na głębokim poziomie. 

Proszę przyjrzeć się temu, jak wygląda w Państwa relacji rozmawianie o emocjach. Jeśli nie ma otwartej, wrażliwej rozmowy o uczuciach i emocjach, to jest możliwe, że Pani partner mierzy się z poza-bezpiecznym stylem przywiązania, czyli trudnościami z zaufaniem i bliskością.

 

Niestety tak częste sięgnie po pornografie w samotność jest z dużym prawdopodobieństwem związane z uzależnieniem. Oczywiście, proszę spróbować porozmawiać i zrozumieć partnera, ponieważ nie mogę na podstawie Pani wiadomości w pełni wiedzieć co się dzieje.

 

Mam nadzieję, że to będzie pomocne.

Wszystkiego dobrego,

Tomasz Pisula 

Psycholog, psychoterapeuta 

3 miesiące temu
Paweł Franczak

Paweł Franczak

Droga Kasiu,
rzeczywiście, z zewnątrz może to wyglądać na dość dziwne zachowanie męża, kiedy ma obok siebie zdrową, gotową do zbliżeń kobietę i unika seksu. Kiedy jednak w procesie terapii odkrywamy, że często oboje partnerzy widzą w sobie nie żonę/męża, ale kogoś innego, często kogoś ważnego, wtedy wszystko staje się bardziej jasne. Tak jakby druga osoba była ekranem, na który podświadomie projektują film z kimś zupełnie innym, niż partner/partnerka i zachowują się stosownie do tego, co na filmie widzą.

 

Sugeruję Wam, byście udali się na konsultacje terapii par i tam zobaczyli, czy nie jest to czasem Wasz przypadek.

Życzę powodzenia,
Paweł Franczak

3 miesiące temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

To, że dzieli się Pani tak szczegółowo tym, co Pani zauważa i czuje w tej sytuacji, pokazuje ogromną uważność, inteligencję emocjonalną i odwagę nazywania po imieniu rzeczy które Pani obserwuje. W Pani słowach widać, jak poważnie traktuje Pani bliskość, wierność i szczerość – nie bagatelizuje Pani sygnałów, tylko łączy fakty, przygląda się sprzecznościom, próbuje zrozumieć, zamiast udawać, że nic się nie dzieje. To także pokazuje, jak bardzo Pani zależy na tej relacji: mimo zranienia podkreśla Pani, że macie dobry seks, że Pani pragnie bliskości, że słucha Pani jego słów o miłości i wierności, nawet jeśli one zderzają się z tym, co Pani widzi. Niesie Pani w sobie jednocześnie miłość, smutek, nieufność i chęć zrozumienia – i nadal chce Pani myśleć, co z tym zrobić, zamiast po prostu odwrócić się. To świadczy o ogromnej dojrzałości, wrażliwości i zdolności do głębokiej relacji – ma Pani w sobie naprawdę dużo siły, nawet jeśli teraz czuje się Pani bardzo poraniona.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut 

Psycholog psychotraumatolog 

3 miesiące temu
Agnieszka Skorupka

Agnieszka Skorupka

Bardzo Pani współczuję tej sytuacji i przykro mi, że musi się Pani z nią mierzyć. Oglądanie porno i masturbowanie się przy nim uzależnia podobnie jak alkohol czy inne używki. Osoba, która często ogląda porno i masturbuje się przy tym z czasem uzależnia się od tej czynności. Obok tego niestety często przestaje czuć pociąg wobec stosunku na żywo (nawet jeśli w nim uczestniczy, to nie odczuwa przy nim już takiej satysfakcji, jak przy porno a i z czasem oglądnie porno przestaje dawać osobie satysfakcję; zwiększa więc ilość oglądania mając iluzoryczną nadzieję, że dzięki temu poczuje taki poziom podniecenia jak wtedy, gdy oglądał porno za pierwszym razem, niestety nigdy to już nie nastąpi, bo wraz z uzależnieniem wzrasta tolerancja i to, co dawało podniecenie na początku, już niewielka ilość, z czasem nie przynosi takiego rezultatu i potrzeba więcej i więcej, żeby cokolwiek odczuć). Trudne to bardzo, bo Pani cierpi a poczucie zdrady, ktore Pani doświadcza jest naturalnym odczuciem. 

Bardzo trudna sytuacja, bo Pani wie, co się dzieje, ale sposób,w jaki się Pani o tym dowiedziała sprawia, że nie pyta Pani Partnera wprost. Hamuje to Panią przed rozmową. Obawia się Pani reakcji Partnera, gdy się dowie o źródle tych informacji. Jednocześnie jest Pani coraz bardziej zła i coraz trudniej Pani być w tej sytuacji. To bardzo trudne. Zastanawiam się czy to w ogóle możliwe pozostawać w takiej sytuacji bez jednak poruszenia tematu. Na dłuższa metę to będzie coraz bardziej męczące i coraz trudniej będzie Pani funkcjonować w relacji. Już jest Pani źle. 

To takie mierzenie się z poczuciem winy i lekiem przed ujawnieniem tematu a z drugiej strony ze złością, frustracją, bezsilnością oraz pewnie też lękiem związanymi z brakiem rozmowy, bo przecież chciałaby Pani wiedzieć, co się dzieje z ukochaną Pani osobą i czy może się Pani czuć w niej bezpiecznie. Bardzo trudna sytuacja. Trzymam za Panią mocno kciuki! Przesyłam dużo sił i odwagi, żeby pomogły w podjęciu decyzji, która będzie dla Pani pomocna.

 

3 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 To, co przeżywasz może być dla Ciebie bardzo bolesne. Najtrudniejsze w tym wszystkim nie jest samo porno, ale poczucie ukrywania, niespójności między jego słowami a zachowaniem i Twoja rosnąca niepewność. To naturalne, że czujesz się zraniona, zagubiona i że zaczynasz wątpić.

 

Twoje emocje są ważne. Kiedy w relacji pojawia się tajemnica i brak jasności, rodzi się lęk i utrata poczucia bezpieczeństwa. To nie jest „przesada” ani nadwrażliwość.

Nie musisz z tym zostawać sama. Rozmowa z psychologiem może pomóc Ci uporządkować myśli, zrozumieć, czego potrzebujesz w tej relacji i jak zadbać o siebie — niezależnie od tego, jakie decyzje podejmiesz dalej. Masz prawo do relacji, w której czujesz się spokojna i bezpieczna. Życzę wszstkiego dobrego.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

3 miesiące temu
Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


To, co Pani odkryła, to rozdźwięk między deklaracjami partnera a jego rzeczywistymi zachowaniami, co rodzi w Pani uzasadniony lęk i poczucie zdrady zaufania. Sytuacja, w której mężczyzna twierdzi, że jego libido spadło i „może żyć bez seksu”, jednocześnie codziennie oglądając pornografię i korzystając ze wspomagaczy erekcji w samotności, sugeruje, że jego układ nagrody w mózgu został silnie przestrojony na bodźce płynące z ekranu. W takiej konfiguracji realna relacja i bliskość z partnerką stają się „trudniejsze” i mniej stymulujące niż szybki, anonimowy dopływ dopaminy z pornografii, co tłumaczy, dlaczego to Pani musi częściej inicjować kontakt. Przeglądanie portali typu escort i lokalnych ogłoszeń randkowych to sygnał, że problem wykracza poza samo oglądanie filmów i wchodzi w sferę poszukiwania silniejszych wrażeń, co dla Pani, jako partnerki, jest formą emocjonalnego opuszczenia. Ukrywanie tych zachowań i czyszczenie historii to mechanizmy obronne, które mają chronić jego komfort i wizerunek „wiernego partnera”, ale jednocześnie niszczą fundament Państwa związku, jakim jest szczerość.

Obawa przed oskarżeniem o „grzebanie w telefonie” jest częstą barierą, jednak w obliczu tak silnych dowodów na podwójne życie partnera, ważniejsza od sposobu zdobycia informacji jest konfrontacja z prawdą o stanie Państwa relacji. Ukrywanie tej wiedzy sprawia, że Pani cierpienie narasta w samotności, a on trwa w przekonaniu, że jego system działa bez zarzutu. Warto rozważyć rozmowę opartą na Pani odczuciach i faktach dotyczących braku bliskości, zamiast zaczynać od oskarżeń o historię przeglądarki. Może Pani zakomunikować, że czuje Pani ogromny dystans, widzi ubytek leków i brak spójności w jego tłumaczeniach dotyczących libido. Jeśli partner nie uzna problemu i nie podejmie próby zmiany (np. poprzez terapię uzależnień), Pani poczucie bezpieczeństwa będzie stale degradowane przez jego potajemne aktywności. Proszę pamiętać, że Pani potrzeby seksualne i emocjonalne są ważne, a trwanie w układzie, gdzie jest Pani „przezroczysta” dla partnera pochłoniętego ekranem, jest skrajnie obciążające.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska

2 miesiące temu
Katarzyna Losoń

Katarzyna Losoń

Dzień dobry,

Rozumiem, jak silne emocje może w Pani wywoływać ta sytuacja, poczucie zranienia, dezorientacji i niepokoju. To szczególnie trudne, gdy z jednej strony słyszy Pani zapewnienia o miłości i wierności, a z drugiej widzi zachowania, które budzą sprzeczne sygnały. Jest Pani świadoma problemu, natomiast partner nie wie, że Pani o tym wie. W takim przypadku sytuacja nie ulegnie zmianie, napięcie będzie narastać, a w Pani może pogłębiać się brak zaufania i poczucie osamotnienia w tym temacie.

Sprawdzanie telefonu partnera nie jest rozwiązaniem, które buduje bezpieczeństwo w relacji, ale można je potraktować jako sygnał, że Pani granice zostały naruszone i że bardzo potrzebuje Pani jasności. Zamiast koncentrować się na „dowodach”, warto rozważyć otwartą rozmowę. Nie z pozycji oskarżenia, lecz z poziomu własnych uczuć.

Może Pani powiedzieć wprost:
– jak się Pani czuje z faktem regularnego oglądania pornografii,
– jak odbiera Pani przeglądanie portali randkowych czy stron escort,
– jakie myśli i obawy to w Pani uruchamia,
– czego Pani potrzebuje, aby czuć się bezpiecznie w tej relacji.

Ważne, aby rozmowa była spokojna, bez tonu oskarżycielskiego, ale jednocześnie konkretna i stanowcza. Warto podkreślić, że mówi Pani o swoich emocjach, o poczuciu zranienia, niepewności, oddalenia, a nie o jego „winie”. Jednocześnie ma Pani prawo jasno określić swoje granice. Można też zapytać partnera, jak on postrzega swoją seksualność w tej relacji i jak by się czuł, gdyby sytuacja była odwrotna. Czasem takie odwrócenie perspektywy pomaga urealnić konsekwencje zachowań. Niezależnie od przyczyn jego zachowania (które mogą być różne – od potrzeby stymulacji, przez unikanie bliskości, po trudności z libido czy napięciem), brak szczerej rozmowy będzie stopniowo oddalał Państwa od siebie. Bliskość buduje się na transparentności, nawet jeśli rozmowy są trudne.

Warto też przygotować się na różne reakcje, możliwe, że partner zareaguje złością, obroną lub próbą przeniesienia uwagi na kwestię telefonu. To naturalny mechanizm obronny. Ważne, aby nie dać się wtedy wciągnąć w walkę o to, „kto zawinił”, tylko wracać do sedna: Pani uczuć i potrzeb.

Ostateczna decyzja, co dalej z tą wiedzą zrobi Pani w relacji, należy wyłącznie do Pani. Ma Pani prawo do związku, w którym czuje się bezpieczna, szanowana i pożądana, nie tylko w deklaracjach, ale i w codziennych zachowaniach. Jeśli poczuje Pani, że rozmowa we dwoje nie przynosi efektu, rozważenie konsultacji indywidualnej lub terapii par może być kolejnym, konstruktywnym krokiem.

 

Pozdrawiam serdecznie:

Losoń Katarzyna

Psycholog

2 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Mąż uzależniony od pornografii, kłamstwa i brak seksu po ślubie – rozstanie czy walka o związek?
Dzień dobry, Mam problem z mężem. Odkryłam 3 lata temu że jest uzależniony od pornografii. Powiedział że nie ma z tym problemu i może przestać. Zaznaczyłam że dla mnie to zdrada bo nie rozumiem jak może masturbować się do innych kobiet. Rzekomo przestał to robić. Pół roku temu, czyli miesiąc po naszym ślubie okazało się że nie przestał, a problem się nasilił. Kłamstwa, ukrywanie, zawalanie obowiązków plus brak seksu ze mną. Dałam mu ostatnią szansę że albo idziemy na terapię albo to jest koniec. No i niestety w tamtym tygodniu znów się to wydarzyło. Zapytałam czy nadal odwiedza te strony, powiedział że nie , za drugim razem tak samo. Sprawdziłam jego historię i okazało się że kłamie. Nie umiem sobie z tym poradzić. Mąż uważa że to jego prywatna sprawa. Ale jak to ma być jego prywatna sprawa skoro zaniedbuje mnie przez to i mnie okłamuje i rażąco wpływa to na relacje. Chce się rozwieść. Co robić ?
Kręci mnie bicie paskiem - skąd u mnie takie zainteresowania?
Zauważyłem, od kilku lat, że bardzo kręci mnie lanie pasem. Czuję duże podniecenie, kiedy rozbieram się do lania i potem w trakcie bicia pasem. Nigdy nie dostałem lania jako dziecko od rodziców. Nie potrafię tego pojąc skąd u mnie takie zainteresowanie?
Jak radzić sobie z traumą po gwałcie i niepewnością co do ojcostwa dziecka?

Tak w skrócie / dużym Jestem kobietą, która przez wiele lat żyła z ciężarem, którego nie potrafiłam z siebie zrzucić. Kiedyś – jeszcze zanim zostałam żoną – zostałam zmuszona do stosunku. Zostałam pobita, zgwałcona (nie zgłosiłam tego. Ikony, jak większość ofiar). Przerażona uciekłam do człowieka, którego kochałam, szukając w nim ratunku. Zaszłam w ciążę i szczerze wierzyłam, że dziecko jest mojego partnera. Pobraliśmy się. Nigdy Nie robiłam testów DNA, bo nie miałam powodów – daty się zgadzały, lekarz nie wzbudził niepokoju. Dopiero później zaczęły mnie dręczyć wątpliwości. Moja córka fizycznie nie przypomina nas i… od tamtej pory noszę w sobie potworny ból. W końcu powiedziałam mężowi całą prawdę – także o przemocy. On został. Kocha mnie i dziecko. Ale ja nadal nie umiem sobie wybaczyć. Ciągle czuję, że noszę coś, co mnie niszczy od środka – wstyd, poczucie winy, samotność. Dlatego szukam wsparcia. Żeby zrozumieć, jak przeżyć z tą historią i wrócić do siebie.

Najważniejszy jest dla mnie związek i to co nas łączy, na co dzień jest wszystko ok, ale różnią nas potrzeby seksualne.
Witam W sumie to nie wiem czy to co chcę opisać to jakiś problem. Chciałbym się po prostu upewnić, że wszystko jest ok. Najważniejszy jest dla mnie związek i to co nas łączy, na co dzień jest wszystko ok, ale różnią nas potrzeby seksualne. Jesteśmy w małżeństwie, mamy 3 dzieci, ostatnie to bliźniaki, przed dziećmi jak to młode wolne pary dosyć często się ze sobą bawiliśmy i uprawialiśmy seks. Po porodach to się mocno zmieniło, ona trochę przytyła, ciało się zmieniło, wiadomo też że po porodach pochwa już nie taka sama. Do tego jeszcze zdecydowaliśmy się na wkładkę, żeby być pewnym, że nie wpadniemy z kolejną ciążą, bo finansowo byśmy nie dali rady. Na początku wydawało mi się, że ten brak zainteresowania seksem minie, ale dzieci już podrosły, a tu nadal rzadko. W końcu z nią porozmawiałem i się okazało, że po pierwsze od założenia wkładki w pochwie jest sucho i nie jest w stanie być wystarczająco morka do stosunku nawet jak się mocno podnieci i ją nakręcę grą wstępną, próbowaliśmy lubrykantów, ale słabo się sprawdzają, bo po porodach i tak jest "luźno" w środku, a po lubrykancie to już ogóle, aż czasami traciłem wzwód bo była za mała stymulacja, ogólnie seks z penetracją przestał jej sprawiać przyjemność i nie jest w stanie osiągnąć orgazmu podczas penetracji. Oboje lubimy seks oralny i tutaj mówi, że jest ok, podczas stymulacji oralnej dochodzi bez problemu i lubi to, ale też lubi masturbację i wyznała, że najlepiej dochodzi kiedy sama masuje łechtaczkę. Więc zaproponowałem żeby się z tym nie ukrywała, że przecież ją kocham i może to robić przy mnie, możemy to też robić razem, mnie bardzo kręci jej widok jak to robi. Więc od długiego czasu zamiast normalnego seksu mamy częsty petting, pieszczoty, oral, wspólną masturbację, kiedy ona się masturbuje ja pieszczę jej ciało, zajmuję się piersiami, tulę ją itd. mi to nie przeszkadza, a jeśli chodzi o mnie, to w sumie czy dojdę w pochwie, ustach czy jak zrobi mi ręką, albo sam, to nie ma dla mnie większego znaczenia. Czy to jest ok jeśli to nam wystarcza? Czy można żyć bez normalnego seksu i nie potrzebować go do zaspokajania się nawzajem w związku? Na co dzień między nami jest ok, chyba oboje jesteśmy wystarczająco zadowoleni, bo frustracja z braku seksu zniknęła, dogadujemy się, jest nam ok. Nie jesteśmy jacyś wybrakowani, czy taka forma zaspokojenia może nam służyć zamiast normalnego stosunku?
Czy psychoterapeuta może zgłosić na policję moją dawną relację seksualną ze starszym mężczyzną?
Gdy byłam małoletnia(później wieku zgody na współżycie)weszłam w relacje seksualną z dużo starczym mężczyzną, nie radzę sobie z tym, mimo że to przeszłość. Czy psychoterapeuta może zgłosić takie rzeczy na policję, mimo że nie mam z tą osobą kontaktu?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!