Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z nadmiernym stresem i przemęczeniem jako pracujący student?

Dzień dobry, jestem w takim momencie życia że w zasadzie nie wiem co mam zrobić. Jestem pracującą studentką i ostatnio wiele sytuacji z życia codziennego mnie przytłacza. Miałam już załamanie nerwowe, po którym na następny dzień nie było śladu. Nie potrafię przyznać się, że potrzebuję pomocy dlatego trzymam wszystko w sobie i to mnie niszczy od środka, do tego jeszcze odbija się to na moim zdrowiu. Byłam niedawno u kardiologa z podejrzeniem nadciśnienia, jednak kardiologicznie wszystko jest w porządku. Zdaję sobie sprawę z tego, że to efekt nadmiernego stresu i przepracowania. Mimo negatywnych myśli (że jestem winna wszystkim niepowodzeniom i że ludzie wokół mnie oceniają i tępią) jestem w stanie pozornie realizować postawione sobie cele, choć nie sprawia mi to radości a jedynie wzbudza presję, że muszę to zrobić. Momentem kulminacyjnym było to jak miałam lekkie wstrząśnienie mózgu spowodowane wejściem w drzwi. Poczułam odcięcie na chwilę od świata i stąd nie widziałam ich, a po całym zajściu poszłam na uczelnię, po kolokwiun dopiero zaczęłam krwawić i wtedy dopiero zainteresowałam się swoim stanem. Byłam u lekarza i dostałam skierowanie do psychologa, ale nie mam ani czasu się zapisać ( codziennie pracuję po 9 h) ani odwagi (co pewnie przeważa dlaczego jestem bierna). Do tego jeszcze zdaję sobie sprawę że zanim się zapiszę no to sporo czasu minie, a na terapię prywatną nie mogę sobie pozwolić. Mam wrażenie, że świat biegnie za szybko a ja obecnie nie mam sił w nim się realizować, choć utrzymuję bardzo dobre pozory aby nie pokazać swojej słabości. Pracę planuję zakończyć za dwa tygodnie i postarać się wycofać z niektórych aktywności, aby w końcu znaleźć czas dla siebie a nie tylko i wyłącznie dla innych. Czasem mam momenty w których ogarnia mnie panika i ogromny stres związany z obowiązkam, ale biorę wtedy doraźnie Xanax. Nie chciałabym takiego rozwiązania jednak na ten moment wydaje mi się być nieuniknione, aby jakkolwiek przeżyć i nie zamęczyć się psychicznie. Wiem, że najprawdopodobniej nie dostanę jednoznacznej odpowiedzi, ale co powinnam zrobić? Zaczynam już tracić poczucie stabilności i chciałabym, aby osoba trzecia powiedziała mi czy jeszcze racjonalnie podchodzę do swojego problemu?
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Pozwolę sobie jednak dać jednoznaczną odpowiedź. Mimo wszystko zachęcam do tej wizyty u psychologa - wielu specjalistów przyjmuje w weekendy, a także w różnych godzinach (np. wczesno-rannych lub późno-wieczornych), a w razie nie dostępności takich usług w pobliżu, wielu świadczy je online. Co do elementu odwagi - zawód psychologa zakłada pełną akceptację Pacjenta, psycholog stara się stanąć po Jego/Jej stronie, zrozumieć i jednocześnie poszerzyć perspektywę. Może forma online da Pani poczucie większej swobody?

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z lękiem i stresem związanym z miejscem zamieszkania?
Mam 30 lat zacznę od tego. Kupiłam dom z partnerem oddalony od jego miejsca pracy 15 km, teraz bardzo tego żałuję że nie kupiliśmy tego domu w miejscowości gdzie pracuje On. Wraca do domu średnio z pracy 20 minut przez ten czas ciągle mi smutno i plączę boję się że po drodze kogoś pozna albo zginie i zostanę sama z tym domem . Przez te 20 minut się denerwuje. Ogólnie już jak rano wychodzi jest mi mega smutno i przykro że go nie ma ciągle żałuję decyzji że kupiliśmy ten dom 15 km od jego miejsca pracy. Wcześniej jeździliśmy razem teraz juz nie jedze rano bo mnie nie zostawia juz u rodziny bo ona sie wyprowadzila i mieszkają nie daleko nas. Ja bym chciała sprzedac ten dom i wynająć mieszkanie w jego miejscowości pracy ale On nie chce Czy to normalne jest że te 20-27czasem minut to dla mnie wieczność? I tak przeżywam to i płacze . On tez nie chce tego domu sprzedac abyśmy zamieszkali bliżej jego pracy... Ja nie mam tu pracy ani nic nie mogę się odnaleźć. On Domu sprzedac nie chce, każda rozmowa kończy się awanturą itp Jestem załamana nie wiem jak mam żyć dalej...
Konflikt z żoną i wychowanie pasierbicy: jak przywrócić harmonię w rodzinie?

Poniżanie żony przed pasierbicą

Poznałem moją obecną żonę 11 lat temu. Ma dwójkę dzieci – syna niepełnosprawnego i córkę, która ma obecnie 14 lat. Początkowo wszystko dobrze się układało. Pasierbica mnie zaakceptowała, mówi do mnie „tato”. Syn, mimo że nie jest moim biologicznym dzieckiem, to moje oczko w głowie.

Od kilku lat pojawił się jednak problem z żoną, nie z pasierbicą. Chodzi o wychowanie nastolatki. Żona ciągle ją faworyzuje, na wszystko pozwala i nie liczy się z moim zdaniem. Nawet jeśli coś uzgodnimy, i tak postępuje tak, żeby córce było dobrze. Byliśmy nawet u psychologa po poradę i wyszło na moim.

Ostatnio ustaliliśmy, że zgodzimy się na kolczyk w nosie, ale pod warunkiem, że córka pięć razy skosi trawnik – żeby uczyła się, że nic nie ma za darmo. Niestety, już po pierwszym razie doszło do kłótni, bo nie wykonała zadania, a kolczyk i tak już zrobiła. Tym razem powiedziałem, że nie odpuszczę. Zostałem za to tak zwyzywany, że głowa boli.

Zawsze wygląda to tak samo – ja nigdy nie mam racji, musi być tak, jak żona chce. Wyciąga wszystkie brudy, wciąga całą rodzinę, byle tylko nie przyznać, że się myli. Od tygodnia naprawdę myślę o rozstaniu, bo tak po prostu nie da się żyć.

Czuję się we własnym domu jak niewolnik – gdy mam coś dać, jestem „tatą”, a gdy czegoś wymagam, to nagle staję się najgorszym ojczymem na świecie.

Proszę o poradę, co można zrobić w takiej sytuacji.

Ciągłe wahania nastroju i brak wsparcia ze strony bliskich - co robić?
Chciałabym dowiedzieć sie, co się ze mna dzieje. Ciągłe wahania nastroju albo wogóle nie odczuwam zadnego uczucia. Nie czuje sie już tu potrzebna, nie czuje zadnego wsparcia ze strony przyjaciół i bliskich.Często dziewczyny mnie odrzucaja, przez co nie czuje sie potrzebna. Co powinnam zrobic w tej sytuacji?
Mam trochę długu, który był zrobiony przed ślubem
Mam trochę długu, który był zrobiony przed ślubem. Błędy młodości itp. Mąż, kiedy się o tym dowiedział, powiedział, że to jest nasz dług i spłacimy go razem, jednak po kilku miesiącach od tego stwierdził, że to ja sobie zrobiłam to jest mój dług i on nie będzie tego płacił i żebym radziła sobie sama. Oczywiście rozumiem, że to moja wina, moje błędy, ale poczułam się strasznie, jakbym została, że wszystkim sama i jakbym już go nie interesowała. Nie wiem, co o tym myśleć, nie potrafię teraz na niego patrzeć ani się odzywać.
Witam. Rozstałam się z dziewczyną, ciągle o niej myślę, chciałabym przestać.
Witam. Rozstałam się z dziewczyną, ciągle o niej myślę, chciałabym przestać. Pije 3 tydzień alkohol, czasem też nie mam ochoty żyć.
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!