Dzień dobry. wydaje się, że dobrym pomysłem byłoby zgłoszenie się do psychoterapeuty par, być może on pomoże zrozumieć, co takiego dzieje się w Państwa relacji, pomoże poukładać te sprawy i pomoże poradzić sobie z uczuciami związanymi z tym, co się wydarzyło. Gdyby też była potrzeba, aby któreś z Państwa lub oboje skorzystało z psychoterapii indywidualnej, terapeuta par z pewnością to rozpozna i skieruje do konkretnego specjalisty/specjalistki.
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Jestem w związku...
Wstecz
Jestem w związku już 8 lat. Bardzo się kochamy. Jednak zdarzyło się kilka sytuacji, w których naruszył moje zaufanie do niego.
Jk
Witam, jestem w związku już 8 lat. Bardzo się kochamy. Chłopak często mi powtarza, że mnie kocha i że to ja nauczyłam go wrażliwości na wiele rzeczy. Jednak zdarzyło się kilka sytuacji, w których naruszył moje zaufanie do niego. Pisał do wielu dziewczyn, nawet naszych wspólnych znajomych, wiadomości typu, że potrzebuje przyjaźni, ale żeby nikt o tym nie wiedział. W kółko przejawiała się tematyka przyjaźni i że tego właśnie potrzebuje. Mieliśmy przez to spory kryzys, nie odzywaliśmy się miesiąc czasu, jednak wybaczyłam mu. On sam stwierdził, że pisał do nich, bo brakowało mu bliskości… Minęło już trochę czasu i niedawno dostałam wiadomość od dziewczyny, która wysłała mi zdjęcia rozmowy z nim z poprzedniego weekendu. On miał wigilię firmową i trochę się opił. Napisał do niej, że jest piękna. Ciągle do niej dzwonił… Sama nie wiem, co robić. Nie potrafię spać, bo ciągle myślę o tym. Kocham go, on sam się popłakał i mówi, że nie paletą tego, żeby do kogoś pisało. Pousuwał wszystkie portale na telefonie i ciągle powtarza, że chce na nowo odbudować moje zaufanie. Tylko ja ciągle o tym myślę i boję się, że to może z nim jest coś nie tak. Chciałbym nam jakoś pomóc, ale nie wiem jak.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.
Zadaj to samo pytanie
Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działaZobacz podobne
Mąż obwinia mnie, odgraża się, że pozbawi się życia. Dostaje furii, przestał chodzić do psychologa.
Witam.
Mam obecnie ciężką sytuacje z mężem.
Bardzo dużo przeszedł w przeszłości i martwię się o niego, mam wrażenie, że obwinia mnie za wszystko za każdym razem jak się odezwę albo sprzeciwię na jakiś temat to uważa, że chcę mu na złość zrobić. Już sama nie wiem, co mam robić. Ma on również ataki furii, w czasie której nie da się go zatrzymać i odgraża mi się, że się zabije i wybiega z domu. Chodził już do psychologa, ale on już nie przyjmuje. Czuję się obwiniana za wszystko i jest mi z tym bardzo źle, bardzo boję się o niego, że sobie coś zrobi.
3 odpowiedzi
Ciągłe zmęczenie pomimo zdrowego trybu życia - czy to problem psychiczny?
Dzień dobry. Mam 18 lat i mam problem, który bardzo utrudnia mi codzienne funkcjonowanie i nie pozwala mi się cieszyć z życia. Otóż od kiedy pamiętam cały czas, niezależnie od ilości snu jestem bardzo zmęczona i wiele razy przez to słyszałam, że jestem odklejona. Staram się chodzić spać i wstawać o tych samych godzinach nawet w wakacje, mimo zmęczenia chodzę dużo na spacery, moja dieta jest raczej w porządku tzn. staram się jeść zdrowo nie licząc odstępstw, które czasami zdarzają się każdemu, piję około 3 litry wody dziennie, unikam kawy i energetyków, bo ani jedno ani drugie nie działa na mnie pobudzająco, moja waga jest prawidłowa do mojego wzrostu i wieku, wszystkie badania w tym hormony,tarczyca i ciśnienie wyszły w porządku. Jakość mojego snu nie jest chyba jakaś zła, czasami uda mi się zasnąć nawet 10 minut po położeniu się, często mam różne sny, które raczej nie wpływają na moje wysypianie się, bo nie są one jakieś straszne. Zazwyczaj mam tak, że wstanę o jakiejś godzinie dajmy na to o 9:00, niby czuję się wyspana i pełna energii, zaczynam mój dzień i po jakimś czasie czuję się taka bez energii, ledwo stoję na nogach, co chwilę ziewam, odczuwam ból głowy i najchętniej położyłabym się jeszcze spać, mimo przespania np. 8 godzin. Oczywiście moje objawy nie mijają w trakcie roku szkolnego i już jadąc do szkoły tramwajem czuję się okropnie, często muszę na lekcji położyć się na ławce i gdyby nie to, że mam na uwadze to, że jestem w szkole na pewno bym tak trochę czasu przespała, nie mam ochoty nawet na rozmowę ze znajomymi przez moje samopoczucie, bo wszystko wokół mnie denerwuje i myślę tylko o powrocie do domu i położeniu się. Moje myśli wyglądają tak jak przez zaśnięciem tzn. losowe zdania/ wspomnienia, które nie mają ładu i składu, ciężko jest mi się przez to skupić na czym kolwiek i nie chcę wtedy, żeby ktokolwiek do mnie zagadywał, bo i tak nic sensownego nie umiem odpowiedzieć i mam wrażenie, że strasznie plącze mi się język. Dużo razy przez to słyszałam, tak jak już wcześniej pisałam, że jestem odklejona, znajomi się ze mnie podśmiechiwali, że chyba za dużo wypiłam. Oczywiście przez mój problem spotykanie się z kim kolwiek również jest katorgą, nie dlatego, że nie lubię ludzi, tylko nie widzę sensu w tym, że ledwo wyjdę i będę ciągle ziewać, wiem przecież, że dla drugiej osoby to też nie jest przyjemne spotykać się z kimś, kto wygląda na znudzonego wszystkim, a to nie o to chodzi, bo ja naprawdę zawsze się na te spotkania bardzo cieszyłam, ale już w autobusie myślałam, że usnę. Czy może to być związane z psychiką ? 10 sierpnia mam pierwszą w życiu wizytę u psychologa i na pewno mu o tym powiem. Pozdrawiam i liczę na jakieś porady, bo niedługo mnie to wykończy.
9 odpowiedzi
Dalsze pytanie - partnerka pije, a jej mama, widząc roztrzęsione dzieci, uważa, że to moja wina
Dziękuję bardzo specjalistom, którzy wypowiedzieli się na temat mojej sytuacji, na pewno będę próbował skorzystać ze wszystkich tych rad, ale chciałbym pociągnąć ten temat dalej dlatego, że to nie koniec tej historii a mianowicie w tej całej sytuacji uczestniczy mama mojej partnerki a babcia dzieci i teraz sytuacja wygląda tak: babcia widziała stan partnerki, czyli swojej córki, w czasie tej awantury, gdyż powiedziałem do starszej córki, żeby zadzwoniła do babci i pokazała mamę, w jakim jest stanie i jak się zachowuje. Zaznaczam, że to był pierwszy raz kiedy to zrobiłem a miałem dziesiątki, jak nie setki sytuacji, żeby to zrobić, ale nigdy tego nie zrobiłem i teraz tak: ja myślałem, że otrzymam jakby wsparcie od jej mamy, że może ona spróbuje przemówić jej do rozsądku, a co sie okazało prawdopodobnie jej mama mówi jej, że to chyba ze mną jest coś nie tak, bo się nie odzywam, bo nie robie tych wszystkich rzeczy, które robiłem jeszcze dzisiaj. Byłem świadkiem ich rozmowy, gdzie moja partnerka zadzwoniła do mamy i w bezczelny sposób zaczęła mnie wyzywać, że nic nie robię, że tylko jem, leżę i chodzę do pracy. To mi się w głowie już nie mieści. Ona teraz twierdzi, że jej się krzywda jakaś dzieje, bo już jej nie posprzątam, bo zakupów nie zrobię, bo obiadu nie ugotuję, chciałbym wiedzieć, jeśli i czy to jest normalne ? Oprócz tego, że moja partnerka wytarła mną podłogę i całą moją rodziną, gdzie jak Bóg mi świadkiem, nigdy nie powiedziałem złego słowa na nią ani na jej rodzinę użyła wobec mnie słów, które nie przeszłyby mi przez gardło. Ma problem z alkoholem od lat a jej mama niby kochająca babcia, swoje wnuki widziała, całą tą sytuację, że dzieci rozpłakane, roztrzęsione. To ja się chcę zapytać to tak ma wyglądać miłość babci matki? jej mama zarzuciła mi, że ja nie mam do niej szacunku, bo nie odebrałem telefonu od razu na drugi dzień jak do mnie dzwoniła, na co ja po wiedziałem, że nie mam ochoty z nikim rozmawiać- czy to jest coś złego? wydaje mi się, że jeśli ktoś chce z kimś porozmawiać to ponowi próbę, a wyszło na to, że jakby się nic nie stało, a tak w ogóle to ze mną jest jakiś problem, bo nie pojechałem raz czy drugi na wakacje i zaraz stwierdzono, że jestem nierodzinny. Starałem się kamuflować przed dziećmi pijaną mamę, staram się, żeby dzieci nie widziały awantur z tym związanych, kamuflowałem te sytuacje przed wszystkimi, przed swoją rodziną, przed jej rodziną, starałem się dla tych dzieci ,ile było w mojej mocy, żeby nie odczuły tego co się dzieje, a dzisiaj partnerka, jak i jej mama twierdzą, że to ze mną jest problem. To jest dla mnie osobiście jakieś nienormalne, a może to ja jestem w błędzie i to jest normalne? Może rzeczywiście gdybym zabrał partnerkę do restauracji, zamiast kupować jej prezenty na wszystkie możliwe okazje, robić jej torty na urodziny zabrałbym ja na zagraniczne wakacje i zrobił te wszystkie rzeczy, o których myśli to może coś by się zmieniło, może ten cały problem to ja stworzyłem... Patrząc z innej strony ona nie zaczęła pić w trakcie naszego związku, tylko piła od samego początku. I na koniec jeszcze jedno pytanie czy to jest normalne, że kobieta- matka mojego dziecka -potrafi powiedzieć mi w oczy, że ona sobie wybierała partnerów, z którymi sypiała, opowiada mi o ich przyrodzeniach i jest z tego dumna, szczyci się tym, a do mnie mówi, że ja to kobiety zadowolić nie potrafię, a ona to miała takich facetów, że o niektórych nie potrafi zapomnieć, a jak po tych słowach jej się zapytałem to jak to się stało, że urodziła moje dziecko to stwierdziła, że właśnie nie wie jak to się stało. Chciałbym na koniec powiedzieć, że jestem normalnym facetem, człowiekiem, kocham moje dzieci bardzo zdolne, starsza piękna chce być aktorką, druga młodsza, równie piękna, ma duszę artystki, pięknie rysuje od najmłodszych lat aż do dzisiaj i jest w tym coraz bardziej profesjonalna, ja pochodzę z bardzo dobrego domu, mam wspaniałych rodziców, na których zawsze mogę liczyć, choć są już w podeszłym wieku i bardzo chorzy i to chcę przekazać swoim dzieciom, ale to co się dzieje z moim życiem to jakiś koszmar. dziękuję z góry każdemu kto się wypowie na forum !pozdrawiam
1 odpowiedź
Dziecko po samookaleczeniach znów trafia do szpitala psychiatrycznego
Dziecko trafiło do szpitala psychiatrycznego z powodu samookaleczenia. Po powrocie sytuacja się powtarza
9 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z poczuciem zmarnowanego życia i depresją? Jaka terapia mogłaby pomóc?
Mam silne poczucie zmarnowania sobie życia. Miałem bardzo dobre warunki do rozwoju bez patologii, jednak przez swoją nieśmiałość wszystko zaprzepaściłem. Miałem wspaniałe podwórko a ja przez swoje lęki wolałem siedzieć w domu. Mogłem mieć dobre wykształcenie to ja przez nerwy wpadłem w prokrastynację i nie uczyłem się. Mogłem mieć wspaniałą dziewczynę to ja przez swoje kompleksy odrzuciłem ją. Zamiast pójść na imprezę to wolałem grać na komputerze mimo, że często byłem zapraszany i ludzie mnie lubili. Wiem, że to już przeszłość i trzeba się skupić na tym co jest i co może być jednak mając tyle spalonych za sobą mostów tylu odtrąconych ludzi ciężko stworzyć coś od nowa. Często mam epizody depresyjne i myśli samobójcze jednak na następny dzień wszystko mija i jest dobrze. Jak terapia mogłaby mi pomóc?
7 odpowiedzi
Kryzys w malzenstwie po klotniach i wybuchu emocji - jak naprawic relacje z zona i poradzic sobie z emocjami?
Witam. Mamy kryzys w małżeństwie. I w dużej mierze moja wina. Nie dostrzegałem tego że się odalamy. Też się czułem samotny bez wsparcia którego nie czułem. Uciekałem w pracę (budowa domu)bo zakodowalem siebie że to dla doba rodziny i ich bezpieczeństwa. Zostawiając żonę sama z resztą obowiązku. Zaczęły się klutnienie pretensje. We mnie też się kumulowało z lat wszystko aż w końcu coś we mnie pękło i podcza awantury jak można to spokojnie tak nazwać powiedzieć coś czego nigdy w życiu nie chciał bym powiedzieć przy dzieciach. Zraniłem żonę bardzo do tego stopnia że chce odejść. Nie usprawiedliwiam się ale zauważyłem że nie potrafiłem siebie poradzić z emocjami i zachowaniem i dostrzegłem to w sobie. Ona mówi że jestem toksykiem że mam 2biegunowke lub borderline. I ze ma już dość tego . Co robić ? Ucze się panowania na emocjami i zachowaniem. To czego wcześniej nie robiłem w domu , zaczolem robić staram się ją odciążyć . Jak to wszystko poskładać w całość. Kiedy wiem że się pogubiłem
7 odpowiedzi
Materiały wspierające
Warto przeczytać
Sprawdź też

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.













