30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Jestem w związku już 8 lat. Bardzo się kochamy. Jednak zdarzyło się kilka sytuacji, w których naruszył moje zaufanie do niego.

Witam, jestem w związku już 8 lat. Bardzo się kochamy. Chłopak często mi powtarza, że mnie kocha i że to ja nauczyłam go wrażliwości na wiele rzeczy. Jednak zdarzyło się kilka sytuacji, w których naruszył moje zaufanie do niego. Pisał do wielu dziewczyn, nawet naszych wspólnych znajomych, wiadomości typu, że potrzebuje przyjaźni, ale żeby nikt o tym nie wiedział. W kółko przejawiała się tematyka przyjaźni i że tego właśnie potrzebuje. Mieliśmy przez to spory kryzys, nie odzywaliśmy się miesiąc czasu, jednak wybaczyłam mu. On sam stwierdził, że pisał do nich, bo brakowało mu bliskości… Minęło już trochę czasu i niedawno dostałam wiadomość od dziewczyny, która wysłała mi zdjęcia rozmowy z nim z poprzedniego weekendu. On miał wigilię firmową i trochę się opił. Napisał do niej, że jest piękna. Ciągle do niej dzwonił… Sama nie wiem, co robić. Nie potrafię spać, bo ciągle myślę o tym. Kocham go, on sam się popłakał i mówi, że nie paletą tego, żeby do kogoś pisało. Pousuwał wszystkie portale na telefonie i ciągle powtarza, że chce na nowo odbudować moje zaufanie. Tylko ja ciągle o tym myślę i boję się, że to może z nim jest coś nie tak. Chciałbym nam jakoś pomóc, ale nie wiem jak.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry.  wydaje się, że dobrym pomysłem byłoby zgłoszenie się do psychoterapeuty par, być może on pomoże zrozumieć, co takiego dzieje się w Państwa relacji, pomoże poukładać te sprawy i pomoże poradzić sobie z uczuciami związanymi z tym, co się wydarzyło. Gdyby też była potrzeba, aby któreś z Państwa lub oboje skorzystało z psychoterapii indywidualnej, terapeuta par z pewnością to rozpozna i skieruje do konkretnego specjalisty/specjalistki.

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

TW. Kryzys samobójczy, epizod depresyjny. Nic nie ma sensu.
Mam 40 lat i nie widzę sensu życia. Ja nie żyje, ja po prostu funkcjonuje. Praca, dom, praca. Nie mam partnera, znajomych, przyjaciół. Rodzina ma mnie w dupie. Gdy zwierzyłam się siostrze pół roku temu z myśli samobójczych, odcięła się ode mnie. Zamiast pomóc, przestała się odzywać. Pewnie dostanę odpowiedzi, żebym poszła do terapeuty tylko po co ? Biorę seronil, trochę mnie wyciszył , zmniejszył intensywność myśli samobójczych. Żadne leki, terapia nie zmienią mojego życia, może skoro i tak kiedyś umrę to po co to ciągnąć i się męczyć
Jak poprawić komunikację w związku i złagodzić kryzys?
Jak poprawić komunikację w związku i złagodzić kryzys? Jaka terapia, wizyta będzie najlepsza żeby odkryć i nauczyć się mówić o swoich uczuciach i emocjach? I zmniejszyć lęki przed przyszłością.
Załamanie po zerwaniu przyjaźni z prezes miesięcznika naukowego - jak sobie radzić?

Witam...pozostaję załamana i w szoku. 

Jestem pisarką (20 książek na tematy duchowe, naukowe, międzynarodowe targi książki). Zaprzyjaźniłam się z panią prezes miesięcznika naukowego, w którym publikowano moje teksty. Przyjaźń trwała kilka lat. Wzajemnie wysyłałyśmy sobie listy i czasem drobne upominki. Ostatni list I upominek wysłałam latem, ale ona kazała przez swojego pracownika odpisać mi, że wyjechała i dziękuję za to, co przysłałam. W grudniu wysłałam moją piękną 20tą księgę z dedykacją. Nie odpisała na życzenia świąteczne i nie podziękowała...dotąd milczy. 

Proszę o podpowiedź i pomoc. Czuję się jak kopnięty, niepotrzebny przedmiot...być może padłam ofiarą intrygi i nie mam szans się obronić Doris

Świat córki (z pierwszej relacji) obraca się wokół jej kuzyna - jest zauroczona, planuje z nim przyszłość - co mam robić?
13letnia dziewczynka nie widzi świata poza swoim dorosłym kuzynem, czy to normalne? Od pięciu lat wychowujemy z partnerem jego córkę z pierwszego małżeństwa. Jej matka odeszła, gdy dziecko było małe, podczas rozwodu została pozbawiona praw rodzicielskich, urwała wszelki kontakt, nie płaciła też alimentów i zostawiła mojego partnera z 60 tysiącami długu. Córka partnera to wrażliwa, zamknięta w sobie trzynastolatka, zainteresowana głównie graniem na komputerze. Nie ma bliskich przyjaciół, nie wychodzi z domu poza szkołą i zbiórkami harcerskimi. Z nami kontakt ma dobry i przyjazny, choć odkąd zaczęła dorastać, odsunęła się i stała się krytyczna - jak to nastolatka. W zeszłym roku założyła sobie Facebooka i nawiązała na nim znajomość z kuzynem od strony matki, swoim ciotecznym bratem. Kuzyn ma 19 lat. Dosłownie od razu się z nim zaprzyjaźniła i zaczęli rozmawiać ze sobą całymi dniami. W trakcie wakacji bardzo naciskała, więc pojechaliśmy odwiedzić tych ludzi (kuzyn mieszka z rodzicami i dziadkami na wsi 200 km od nas). Widać było, że córka jest bardzo zaangażowana emocjonalnie w tę znajomość. Po powrocie dalej rozmawia z kuzynem codziennie przez cały dzień, od przyjścia ze szkoły do pójścia spać. Z pokoju słychać jej śmiech, rozanielony głos. Ewidentnie jest nim zauroczona, jeśli już coś do nas mówi to zawsze o nim, planuje przyszłość, w której on występuje. Trwa to już z pół roku. Z jednej strony cieszę się że ma przyjaciela, z drugiej niepokoi mnie, że ten przyjaciel ma 19 lat. Nie rozumiem, dlaczego chłopak u progu dorosłości całe dnie spędza rozmawiając z 13letnią dziewczynką. Nie jestem też przekonana, że to wzór od którego chciałabym by dziecko czerpało wartości (nie ma matury, nie kształci się, jego rodzina bardzo lekko podchodzi do faktu porzucenia córki przez matkę, po rozwodzie unikali kontaktu), choć staram się go nie oceniać, bo go nie znam. Tłumaczę sobie, że daje jej to wsparcie emocjonalne i zastępuje w jakiś sposób kontakt z matką. A jednak powraca do mnie myśl, że to dziwne. Zadaję sobie pytania czy on nie widzi, że dziewczynka zakochała się w nim po uszy? Podoba mu się to? Jakie są jego intencje? Ostrzeganie córki nic nie daje: jest nastawiona obronnie i powtarza, że kuzyn jest dla niej jak brat, a swoje intensywne uczucia tłumaczy sobie tym, że jest to jej rodzina. Jestem przekonana, że jest z nami szczera. Wolę, żeby mówiła do nas o kuzynie, niż żeby nie mówiła wcale. Z nim nie rozmawialiśmy. Średnio budzi moje zaufanie: np. latem namawiał ją, żeby u niego na parę dni zamieszkała (z nim w jednym pokoju, bo mają mały dom). Myślę, jak do tego podejść, bo zależy mi, żeby nie utracić zaufania córki. Biorę pod uwagę, że może to tylko platoniczna znajomość, która skończy się sama z czasem, tym bardziej, że nie mają możliwości się spotykać. Jednak na razie nic się nie kończy, wręcz przeciwnie. Czy jest się czym niepokoić? Zostawić to tak, jak jest? Czy trzeba działać? A jeśli tak, to jak? Zależy mi na niej i nie chcę, żeby wpadła w jakieś kłopoty.
Brak motywacji i strach przed porażką po niezdanym egzaminie na prawo jazdy
Czuje się jak przegryw codziennie mam już dość życia i jest tylko gorzej wszystko zaczęło się od tego że poddałem prawo jazdy po 8 nieudanych razach 4 lata temu i do tej pory boje się spróbować ponownie. Dalej mieszkam z rodzicami pracuje w tej samej kategorii od 4 lat generalnie po prostu zawiodłem nie mam planu nie mam siły na nic po prostu jestem przegrywem widząc tych wszystkich ludzi co są normalni nie wiem studiują coś robią normalnie mogą jeździć bie boją się a ja nic mam dość życia nic mi nie sprawia radości
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!