
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Jestem w związku...
Jestem w związku małżeńskim, ostatnio żona zobaczyła moje wiadomości z koleżanką
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
to rzeczywiście trudna sytuacja. To, co warto byłoby zrobić to porozmawiać z zona na spokojnie i sprawdzić, czy kwestia tych wiadomości to jedyna sprawa, ktora skłania ja do rozstania. Być może są jeszcze jakieś inne np dotyczące zaufania, poczucia bezpieczeństwa w związku? Często w sytuacjach kryzysowych trudno jest się porozumieć we dwójkę i potrzeba wsparcia kogoś neutralnego. Dlatego może zona zgodziłaby się, abyście Państwo spróbowali konsultacji/terapii dla par? Warunkiem jest oczywiście chęć po obu stronach. Doświadczenie pokazuje również , ze z biegiem czasu, kiedy mija najwyższe natężenie trudnych uczuć, ludzie zyskują inne spojrzenie na dana sytuacje. Wtedy często pojawia się przestrzeń do rozmowy i pracy nad związkiem. Najtrudniejsze jest wytrzymanie tych trudnych uczuć, poradzenie sobie z lekiem przed rozstaniem, niepewnością co do tego co będzie. Gdyby żona nie chciała się na taka terapie udac, być może Pan sam potrzebowałby pomocy w poradzeniu sobie z ta sytuacja, zrozumieniu swoich własnych uczuć, zrozumieniu perspektywy żony oraz zastanowieniu się nad tym, co doprowadziło do takich wydarzeń. Wówczas sugeruje zgłosić się do psychoterapeuty. Pozdrawiam Magdalena Bilinska Zakrzewicz

Zobacz podobne
Dzień dobry. Jestem w związku już 5 lat. Wchodząc w relacje byłam młoda, bo miałam wtedy 17 lat, a mój chłopak był 5 lat starszy i miał już za sobą jedną nieszczęśliwa miłość. Jest to mój pierwszy związek. Na początku związku czułam,że on nie poradził sobie jeszcze z tym rozstaniem, wchodząc ze mną w związek. Często o niej wspominał i dużo szczegółów mi opowiedział. Przez to wszystko męczą mnie obsesyjne myśli, że jestem gorsza od niej, że mnie tak nie kocha...i nigdy nie będą tą najważniejsza. Często, gdy on się zamyśla, martwię się,że on myśli o niej. Boli też mnie to,że on jest moja pierwszą miłością, a ja jego nie. Czasem wypominam mu przeszłość, że opowiadał mi za dużo, przez to zdarzają się różne kłótnie, ktorych później zaluje. Proszę o poradę, jak walczyć z tymi myślami, które niszczą nasz związek.
Witam. Od dłuższego czasu czuje stres, boli mnie brzuch z nerwów, nie potrafię się przez to na niczym skupić. Chcę mi płakać z byle powodu. Wszystkim się przejmuje i biorę do siebie. Bardzo wszystko przeżywam. Mam niska samoocenie i nie wierzę w moje możliwości. Nie lubię mojej pracy i nie mam najmniejszej ochoty do niej chodzić, jak się kończy weekend, czuje stres i chce mi się płakać. Każda mała sprzeczka z partnerem powodu u mniej również stres, nerwy i płacz.

