Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Trudności z angażowaniem się w relacje - męczą mnie kontakty, nie mam potrzeby dowiadywania się więcej o innych. Nie chcę jednak być sama na późniejszy okres życia.

Iga

Nie umiem się angażować w żadne relacje, gdy spotykam kogoś czy to w pracy, czy w szkole, szczerze nie mam chęci dowiedzenia się czegoś więcej o tej osobie(chociaż fajnie nam się rozmawia), nie umiem okazywać tego, że kogoś lubię jako przyjaciela. Wszyscy mnie męczą, ale to pewnie dlatego, że nie umiem powiedzieć, jak coś mi się nie podoba. W życiu moim parę razy usłyszałam, że jestem dziwna, ale nie wiem dlaczego, może dlatego, że czasem źle dobieram słowa, ale w sumie to nie wiem. W sumie to na starość nie chciałabym zostać sama.
Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Pani Igo,

mam parę intuicji o co chodzi, stąd zapytam czy, gdy była Pani młodsza korzystała Pani z poradni psychologiczno-pedagogicznej, miała Pani stawiane jakieś diagnozy? Proszę zastanowić się jak za dziecka podchodziła Pani do rówieśników, czy miała Pani jakieś zdolności niespotykane u innych, czy wszystkiego łatwo się Pani uczyła, czy sprawia Pani trudność rozumienie żartów, aluzji, emocji innych? Czy ma Pani jakieś 'dziwne' dla innych przyzwyczajenia? Czy lubi Pani zmiany, niespodzianki?

To takie pytania diagnostyczne, jeśli będzie Pani chciała o nich porozmawiać, proszę umówić się do psychologa/psychoterapeuty/psychiatry diagnosty.

Tak czy inaczej, bez względu na odpowiedzi, jest Pani jakąś i nade wszystko mamy siebie AKCEPTOWAĆ, a dopiero potem myśleć co tam nam nie pasuje i jak możemy to rozpracować - tylko najpierw odrobina cierpliwości i sympatii do siebie. Może warto w relacjach, które Pani wie, że chce kontynuować, mówić o tym jak Pani ma otwarcie, mówić, że Pani kogoś lubi, może Pani szukać swoich nawet dziwnych sposobów okazywania sympatii - tylko polegać na jasnych komunikatach? a może warto szukać osób podobnych do siebie, nastawić się na bycie wśród większej grupy?

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z utratą przyjaźni i odrzuceniem emocjonalnym?

Miałam starszą przyjaciółkę (tak przynajmniej myślałam). Wspierała mnie, dzwoniła do szpitala, ja też jej pomogłam w ważnej sprawie, mówiłyśmy sobie różne ważne rzeczy, śledziła moje życie na Instagramie, pisałyśmy w Sylwestra i Nowy Rok.., dużo rozmawiałyśmy. Była dla mnie niczym mama, a ja ze swoją miałam i mam chłodne relacje. Wręcz uzależniłam się od niej emocjonalnie i martwiłam się, gdy długo nie pisała lub nie dawała lajków do zdjęć. Jednak po Nowym Roku miałam wrażenie, że już tylko ja się staram, bo ciągle ja pierwsza się odzywałam. 

Niby "zabiegana" a jakoś wcześniej czas był...Aż pod koniec lutego poszło tak naprawdę o pierdołę i postanowiła zerwać kontakt. Miałam wówczas ciężki dzień i pod wpływem emocji coś palnęłam, a ona to odebrała jako atak na siebie, choć doskonale znała sytuację i moje reakcje na pewną osobę. 

Zakończyła, odrzucając mnie tak drastycznie "rozumiem, że miałaś ciężkie dzieciństwo, ale nie jestem, nie byłam i nie będę twoją mamą, no sory". "Ty nie panujesz nad nerwami" (choć wie, dlaczego i że czekam na terapię)."Wierzę, że miałaś ciężki dzień, ale muszę to przystopować, wspierałam, jak mogłam, ale tak dalej być nie może". I że ja jej dyktuję z kim i jak ma rozmawiać... A rozmawiała z naszym wspólnym wrogiem, do którego mam uraz. Ja oczywiście się tłumaczyłam, przeprosiłam i prosiłam, ale na nic się to zdało a w pewnym momencie przestała odpisywać. Nie umiem sobie poradzić z tym odrzuceniem, już wstawianie zdjęć nie ma dla mnie radości. Chciałabym jej opowiedzieć co u mnie, poradzić się czasem, ale została pustka, chciałabym wznowić relacje nawet po takim brzydkim zakończeniu. 

Kiedyś pisała "zawsze będę cię wspierać, póki żyje, nie pozwolę, żebyś się poddała, w grupie siła", "moja druga córeczka"...To po co w ogóle była ta znajomość? Czemu nie porozmawiała szczerze wcześniej, tylko jakby czekała na potknięcie, tak jakby nigdy nikt błędów nie popełnił... Jest mi bardzo ciężko każdego dnia i każdej nocy, nie tego się spodziewałam, że pierw otworzy swoje ramiona dla mnie, a później z nich wyrzuci :( nie umiem sobie poradzić i jak gdzieś jestem to myslę "stąd jej zdjęcia wysyłałam"

2 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z traumą po przemocy w związku młodzieńczym?
Nie umiem poradzić sobie z traumą. W wieku 13 lat w pierwszym związku doświadczyłam przemocy seksualnej i fizycznej. Wszytsko było dla mnie nowe - pierwszy związek, pierwsze zakochanie. Chodziliśmy razem do szkoły, on był starszy. Potrafił mnie zmuszać lub uderzyć a później przenieść winę na mnie i zmanipulować w taki sposób żeby wina zawsze leżała po mojej stronie. Potrafiłam zamykać się w toalecie kiedy się go balam. Jak udało mi się od tego uwolnić bo zerwaliśmy nadal przez cały rok widziałam go w szkole co było dla mnie strasznie ciężkie. Po tym wszystkim nie jestem wstanie spojrzeć na siebie w lustrze, nie ufam sobie, innym, nawet bliskim. Nienawidzę dotyku, kojarzy mi się tylko z złymi rzeczami. Nie chcę mówić o tym, opowiadać, zwierzać się terapeucie bo wiem że nie dam rady. Z drugiej strony męczy mnie to tak bardzo że uniemożliwia normalne funkcjonowanie, bo za każdym razem jak zobaczę osobę chociaż trochę podobną do niego - wszystko wraca, przerażenie, emocje, panika. Nie powiedziałam o tym nikomu, nikt nie wie, już nie mam kontaktu z tym chłopakiem ale ciągle się boje i nie mogę normalnie żyć.
9 odpowiedzi
Zazdroszczę partnerowi sukcesów - jak zamienić zazdrość w motywację do rozwoju?

Zaczyna mi doskwierać fakt, że sukcesy mojego partnera mieszają mi w głowie... na jednym poziomie jestem naprawdę dumna z jego osiągnięć, ale gdzieś głęboko w środku pojawia się zazdrość. To mnie trochę zaskakuje i niepokoi, bo wpływa na naszą relację. Nie chcę, żeby te uczucia zniszczyły coś, na czym mi bardzo zależy. Mam wrażenie, że porównywanie się z nim zaczyna być szkodliwe. Każdy z nas przecież ma swoją ścieżkę do sukcesu. Jak mogę przemienić tę zazdrość w coś, co mnie zmotywuje i pchnie do własnego rozwoju? 

Nie wiem, co zrobić, bo bardzo nie chce, żeby nasza relacja się przez to zepsuła, ale czasem czuję się przy nim głupia. On niedawno obronił magistra, a ja oblałam 3 rok studiów i musiałam brać warunek. Ciągle się tym porównuje i mu zazdroszczę, a nie chce tak robić.

1 odpowiedź
Niepokój w związku na odległość: czy brakuje mi bliskości i zrozumienia?
Witam, zastanawia mnie moj niepokoj, ktory obiektywnie nie ma podstaw i sam nie raz powtarzalem w zyciu, ze w zwiazku nalezy miec przestrzen i nie wolno sie ograniczac natomiast w przypadku kiedy moja dziewczyna wychodzi ze znajomymi na miasto nie czuje sie dobrze… Czy moze wynikac to z tego, ze mamy slaby kontakt i mi go wiecznie brakuje (zwiazek na odleglosc, ona 2 dzieci). Dla mnie szokiem jest ze zdarzaja sie dni kiedy nie potrafi znalezc nawet 5 min na krotki telefon przed snem -“jak chcesz to sam mozesz zadzwonic”. Jest dzien ze zadzwoni, na drugi np. jest cisza, ja czekam na sygnal az da mi znac ze juz wszystko wokol dzieci zrobila - dostaje tylko wiadomosc “dobranoc”. Bliskosc i czulosc na zero. Byla syt. kiedy chodzila do psychologa mowila, ze wszystko ja meczy, brak sily na cokolwiek, zero checi, problemy finansowe - ograniczyla nawet pewne zajecia z dziecmi, zeby wrocic do siebie. Nagle telefon od kolezanki ktorej dawno nienwidziala 8 godzin ze znajomymi 2 w nocy powrot mimo, ze z samego rana obowiazki. Wczoraj az mnie zaszkowalo jak zadzwonila na te 5 minut powiedziec dobranoc - dzisiaj wyszla znowu. Mam tutaj na mysli, ze zycie ja przytlacza tak, ze nie ma na nic czasu ale jakby zaproszenie kolezanek potrafi zawrocic calym planem dnia, zmeczeniem - czas i energia nagle sie znajduja… Byc moze drazni mnie cos innego… te dwie kolezanki ciagle narzekaj na to jakie zycie z dziecmi jest ciezkie… i ja mimo, ze ich nie posiadam jestem swiecie przekonany, ze problem tkwi w czyms innym a nie dzieciach - na pewno natura nas tak nie stworzyla zeby spelniajac potrzebe potomstwa tracic chec do zycia… byla syt. “Powiedzialam do syna w nerwach juz “wypier na gore” - ja uwazam to za mocno karygodne… natomiast jej kolezanka powiedziala, ze “ona tez tak juz ma bo nie wytrzymuje wiec to normalne” i oczywiscie - moje zdanie sie nie liczy bo “nie mam dzieci” ale jej kolezanka ma racje bo zachowuje sie tak samo i na pewno “nie mozna tego nazwac patologiczna reakcja”. Kiedy druga zazywa leki bo wykancza ja opieka nad dzieckiem mimo, ze ja dzieli i wlasciwie 50% czasu jest wylaczona z opieki - tez ma racje bo ona tez tak robi. Chodzi o to, ze te moim zdaniem bezpodstawne negatywy potem zamiast znalezc na nie rozwiazanie sa utrwalane “bo te 2 znajome tez tak maja”. Byc moze tez dostaje “zlote porady” dot. Naszeto zwiazku. Nie wiem ale czuje niepokoj - moze nie potrafie ufac, i cala nazwijmy to “wina” lezy po mojej stronie?
6 odpowiedzi
Wstyd z powodu braku zwiazkow i doswiadczen seksualnych w wieku 28 lat - jak sobie poradzic?
Pisałam tutaj niedawno o swojej bardzo ubogiej historii romantyczno-seksualnej. Mam 28 lat, praktycznie nie miałam związku realizowanego na żywo i mam bardzo mało doświadczeń seksualnych. Tylko jeden nieudany stosunek w zyciu. Jeden. Jeden. Ostatnio bardzo cierpię, kiedy czytam statystyki i widzę, jak mocno odstaję od większości rówieśników. Dotąd radziłam sobie z tym trochę przez analogię do sportu: jeśli ktoś ma 155 cm wzrostu, nie musi zmuszać się do zawodowej koszykówki i ciągle przeżywać, że wypada gorzej. Myślałam podobnie o relacjach — że skoro przez wiele lat byłam bardzo rzadko wybierana i próby zbliżenia często kończyły się odrzuceniem, mogę po prostu nie uczestniczyć w tym obszarze życia. Ostatnio jednak ta strategia przestaje działać i czuję ogromny wstyd, żal i poczucie straty. Mam też poczucie, że terapeuci często próbują mnie przede wszystkim pocieszać: mówią, że jestem „jeszcze młoda”, że „ludzie różnie odpowiadają w statystykach”, przywołują pojedyncze przypadki zainteresowania albo podkreślają, że przyszłość może być inna. Dla mnie nie zmienia to faktu, że proporcje są bardzo nierówne i moja historia jest nietypowa. Czy możliwe, że osobom, które same nie doświadczyły wieloletniego niewybierania i tak małej liczby doświadczeń, trudno zrozumieć skalę tego bólu? Jak psychologicznie radzić sobie z tak silnym wstydem i poczuciem straty, jeśli nie chcę, żeby ktoś zaprzeczał faktom ani pocieszał mnie wyjątkami? Strasznie zazdroszczę Państwu, że macie tyle doświadczeń, dla was tp jest tak łatwe. Pstryknięcie palcami i już macie 30 propozycji randek, a dla mnie umówienie się na randkę to jak Mount Everest, postrzegam państwa jako takich himalaistów co zdobyli setki szczytów i uważają to za tak łatwe, jak oddychanie. Co mam zrobić? Może po prostu się z tym pogodzić i tyle, jedyny sposób, jaki przychodzi mi do głowy. Dodam, że schudnięcie ok 20 kg nic nie zmieniło, bo mam brzydka twarz i proszę tego nie negować, bo brzydcy ludzie istnieją.
9 odpowiedzi
Jak odbudować związek po izolacji emocjonalnej męża i naprawić małżeństwo
Dzień dobry, mam problemy w moim małżeństwie. Mąż całkiem odsunął się ode mnie emocjonalnie, od tygodnia nie przytula, nie pyta co u mnie. Twierdzi, że przelała się czara goryczy za moje dawne zachowanie. Nie byłam w porządku w stosunku do niego, bywałam chłodna, zaborcza. Wczoraj przyznałam się do wszystkiego a on powiedział, że nie wie co będzie dalej i chce czas poświęcić dla siebie. Nie wyprowadza się, powiedział, cyt. "na razie będziemy tak sobie żyli i zobaczymy co czas pokaże". Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Wybaczył mi wszystkie moje przewinienia i zachowanie ale się zdystansował. Leżymy w łóżku obok siebie a ja czuje jakby go tam nie było. Jest mi tak ciężko, że nie umiem się pozbierać. To się stało z dnia na dzień, coś w nim pękło. Co mam zrobić żeby to naprawić? Od kilku miesięcy starałam się zmienić swoje zachowanie, bo zauważyłam, że mu to coraz bardziej ciąży, raz było lepiej raz gorzej ale się starałam i nagle z dnia na dzień dostałam od niego informację, że ma już dość i nie wie co dalej. Proszę o poradę, czy da się to jeszcze uratować. Oczywiście jak o coś zapytam to rozmawiamy normalnie ale czuje taki chłód od niego i nie umiem sobie z tym poradzić emocjonalnie. Wydaje mi się, że nie interesuje go co się ze mną dzieje (chodzi o emocje).
7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!