Katarzyna Faryniarz
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Jak radzić sobie...
Wstecz
Jak radzić sobie jako osoba wysoce wrażliwa (WWO) z niską samooceną i stresem?
Linkus
Jestem WWO, wysoce wrażliwą osobą i nie radzę sobie z tym. Przejmuję się wszystkim tak, że boli mnie czasem głowa i brzuch. Mam niską samoocenę. Czy mam się do kogoś zgłosić z tym?
Psycholożka, Psychoterapeutka w trakcie szkolenia
Radzenie sobie z wysoką wrażliwością zazwyczaj nie wymaga konsultacji u specjalisty - odpowiednie dostosowanie otoczenia pozwala osobie WWO odpowiednio zredukować napięcie i pozwala na komfortowe funkcjonowanie (np. wymiana żarówek). W momencie gdy trudności narastają, a tym bardziej gdy zauważamy spadek ogólnego nastroju oraz problemy z samooceną warto skonsultować się ze specjalistą, najlepiej psychologiem, który po wywiadzie będzie w stanie określić jakie oddziaływania mogą być najodpowiedniejsze.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.
Zadaj to samo pytanie
Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Yuliana Shevchuk
Psycholożka, Psychoterapeutka certyfikowana
Dzień dobry, wyobrażam sobie, że musi to być dla Pani/Pana bardzo kłopotliwe - martwić się i przejmować się wszystkim w tak dużym stopniu. Wysoka wrażliwość czy podatność temperamentalna (zwłaszcza w połączeniu z czynnikami środowiskowymi) może zwiększać prawdopodobieństwo powstawania różnego rodzaju trudności emocjonalnych - ale wcale tak być nie musi! Warto byłoby (w ramach pracy terapeutycznej) nauczyć się umiejętności które pomogą Panu/Pani lepiej radzić sobie z wysoką wrażliwością (tak, aby mogła być atutem, nie powodem do zmartwień). Praca nad samooceną także wydaje się być ważnym obszarem - poziom samooceny ma bowiem wielki wpływ na wszystkie obszary naszego funkcjonowania. Najlepiej byłoby udać się na konsultację u psychoterapeuty, który ma doświadczenie w pracy w zadanych obszarach. Dobra współpraca terapeutyczna pozwala skutecznie poradzić sobie z wymienionymi przez Pana/Panią trudnościami.
Szymon Paterka
Psycholog
Dzień dobry, najlepszym rozwiązaniem w tym przypadku byłyby konsultacje z psychologiem, który pomógłby w pracy nad samooceną oraz byłby wsparciem w codziennych rozterkach. Wskazany byłby specjalista pracujący w nurcie poznawczo-behawioralnym, który pomoże przeanalizować przekonania i myśli zaprzątające głowę oraz inaczej spojrzeć na wiele spraw, co powinno ograniczyć stres, dolegliwości bólowe i poprawić jakość życia.
Pozdrawiam, Szymon Paterka
Arkadiusz Parker
Psycholog, Psychoterapeuta certyfikowany
Dzień dobry,
zachęcam do kontaktu z psychologiem-psychoterapeutą. Ważne, by znalazł/a Pan/Pani takiego specjalistę, z którym poczuje się Pan/Pani dobrze w kontakcie i będzie mógł/mogła szczerze, otwarcie mówić o tym co czuje. Nurt psychoterapeutyczny jest tu drugorzędny.
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki
Arkadiusz Parker
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działaZobacz podobne
Ostatnimi czasy czuję się troszkę "odklejona" od rzeczywistości, tzn. czas leci mi bardzo szybko
Ostatnimi czasy czuję się troszkę "odklejona" od rzeczywistości, tzn. czas leci mi bardzo szybko, czuję, że nie jestem w pełni świadoma rzeczywistości, ponadto zanim się nie obejrzę znowu jest wieczór, itp. Co to może oznaczać?
1 odpowiedź
Jestem nastolatką i od paru lat zmagam się z dużym problemem przygnębienia
Witam, jestem nastolatką i od paru lat zmagam się z dużym problemem przygnębienia. Już jako dziecko byłam bardzo wrażliwa, zawsze miałam wielkie serce i chciałam każdemu pomóc. Teraz odczuwam to jako moją winę za krzywdę ludzi wokół mnie oraz że sprawiam każdemu przykrość. Mam duży szacunek do rodziców, bardzo ich kocham i robię dla nich dużo, nie rozmawiałam z nimi o moim problemie, ponieważ boję się, że ich to skrzywdzi. Rzadko mówię ludziom prawdę, ponieważ boję się, że ich skrzywdzę. Ludzie mnie wykorzystują, ponieważ nie potrafię odmawiać. Każdy się mną wyręcza a ja, mimo że to widzę, nic z tym nie robię. Nie było dnia ani godziny od paru lat kiedy się czymś nie stresowałam. Mam problemy z ciągłymi wahaniami nastroju; raz jestem bardzo szczęśliwa a godzinę potem płacze i wypominam sobie każdy błąd. Potem znowu się cieszę i mam nadmiar energii, a zaraz znowu płacze i zamykam się w sobie. Rozważam każdy błąd z danego dnia, wśród ludzi czuję, że każdy się ze mnie śmieje, dziwnie na mnie patrzy, ocenia mnie, obgaduje. Mimo że czuję się ładną osobą. Kiedy idę przez miasto sama, ciągle się boję że ktoś mnie śledzi, napadnie na mnie, nakrzyczy, porwie, uderzy itp. Mam wewnętrzna pewność, że każdy mężczyzna którego mijam, zaraz mnie zacznie zaczepiać i atakować. To uczucie jest tak pewne, jakbym miała pewność że jak kopne piłkę, to ona się przemieści. Ciągle czuje poczucie winy za to, co na przykład ktoś z mojej rodziny czy przyjaciół komuś zrobi. Kiedy pewna osoba zapytała bliskiej mi osoby, z wysokimi umiejętnościami artystycznymi, czy namaluję jej coś na ścianie, odpowiedziała że nie, bo nie ma czasu. To sprawiło, że cały dzień myślałam o tej osobie która poprosiła o malunek, i było mi cały czas przykro. Ciągle czuje , że nie zasługuje na moje życie, ponieważ pod względem rzeczy które posiadam, przyjaciół i miejsca zamieszkania, jest one jakby nagrodą. Proszę niech ktoś mi podpowie co robić.
1 odpowiedź
Brak chęci do działania, zmęczenie codziennymi czynnościami - jak to zmienić bez terapii i leków?
Hej mam brak chęci, do wszystkiego się zmuszam, cokolwiek robię jest dla mnie bardzo męczące. Mam na myśli codzienne czynności. Mam problemy z podejmowaniem decyzji, również tych najdrobniejszych. Mam nerwicę leczę się, mialam 7 lat psychoterapii, wszystko potrafię logicznie qytłumaczyć, ale w praktyce no po prostu mam taki stan jakby zatwardzenia umysłowego. Bardzo mi to przeszkadza. Dodatkowo wszystko wydaje mi się takie bezcelowe (skoro i tak umrzemy). Co robić? Da się zmienić stan niechęci, braku sił do działania inaczej niż terapią, czy lekami?
2 odpowiedzi
Jak zdecydowac, gdzie sie przeprowadzic, gdy szukam poczucia domu i boje sie pustki po zmianie miejsca?
Skąd wiedzieć gdzie się przeprowadzić? To uczucie domu, że "to jest to" przychodzi samo i nie da się go wywołać, to tak jak z zakochaniem się w osobie. Nie da się wziąć ślubu z przymusu, to nie wyjdzie. Czasami jestem w jakimś mieście i myślę sobie. że chcę tu zamieszkać, a po kilku godzinach albo dniach czuję, że to nie to. Pochodzę z Pomorza i tam się wychowałam, jednak wyprowadziliśmy się jak byłam nastolatką. Chcę zamieszkać blisko morza znowu, często wracam wspomnieniami i wyobrażam sobie, że tam poczuję ten dom, jednak nie wiem czy tak będzie rzeczywiście. Gdy byłam tam 2 lata temu to czułam pustkę, próżnię, ponurość zwłaszcza zimą, nie mam tam nikogo więc nie wiem czy uda mi sie zbudować znowu tam strefę komfortu. W dodatku jest tam bardzo mało ofert pracy - 3 razy mniej niż np. w Krakowie. A jak się przeprowadzić bez pracy?Tu gdzie mieszkam teraz uwielbiam swój dom i okolicę ale brakuje mi przyrody. Parki mi nie wystarczają. Nudzę się zwyczajnie. Natomiast gdy weszłam do tego mieszkania od razu poczułam, że to jest to i okolica też mi się spodobała. Tak więc nie działa żadne "daj sobie czas" to po prostu jest i już. Obawiam sie, że po przeprowadzce znowu przyjdzie to okropne uczucie ponurości, próżni, takie antyprzytulne, kompletnie beznadziejne. Gdy nadchodzi, kulę się aż i czuję bezbronna.
7 odpowiedzi
Mam podejrzenia, że moja partnerka ma chorobę dwubiegunową
Witam.
Mam podejrzenia, że moja partnerka ma chorobę dwubiegunową (jej ojciec ma stwierdzoną przez psychiatrę).
W jaki sposób mogę przekonać ją na wizytę u psychiatry? Jej zachowania są lekko mówiąc dziwne, proszę o jakąkolwiek poradę.
3 odpowiedzi
Problemy z ciocią wpływającą na moją terapię psychiatryczną
Dzień dobry, mam 14 lat. Od kilku lat chodzę do psychiatry dziecięcego. Ale na następną wizytę mam jechać z ciocią. I tu jest problem, bo ciocia uważa, że nie powinnem brać leków, mimo bardzo złego samopoczucia psychicznego i kilku zaburzeń psychicznych u mnie. Boję się, że jak pojadę do lekarza z ciocią to ona będzie namawiała lekarza aby nie modyfikował mi leczenia (np. nie zwiększał dawek leków). Co zrobić?
8 odpowiedzi













