
- Strona główna
- Forum
- traumy, związki i relacje
- Przez bycie...
Przez bycie zastępowaną osobą w relacjach, teraz robię się kłótliwa i zazdrosna, z lęku.
Anonimowo
Sebastian Macyszyn
Witaj,
Nie chciałbym tego rozpatrywać w obszarze winy, natomiast to co pojawiło się w mojej głowie po przeczytaniu Twojego pytania to taka ciekawość Ciebie i być może Twojego usztywnionego sposobu funkcjonowania w relacjach interpersonalnych (społecznych). Być może jakieś Twoje zachowanie/brak asertywności/wybór specyficznego środowiska czy też duża ufność wobec osób sprawia, że każda relacja kończy się w ten sam sposób? Zachęcam Ciebie do skorzystania z pomocy specjalisty, by wspólnymi siłami dojrzeć podłoża tej przyczyny. Pierwszy krok już za Tobą, czyli zwrócenia uwagi na trudność i wyrażenie potrzeby zmiany tego schematu.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dominik Kupczyk
Odczuwanie "zastąpienia" w relacjach może być trudne, wpływając na poczucie wartości i zaufanie. Ważne jest rozumienie, że zmiany w relacjach często wynikają z naturalnej ewolucji ludzi, nie zawsze z Pani działań. Pani zazdrość i konflikty mogą być mechanizmem obronnym przed odrzuceniem, ale mogą nieświadomie powodować napięcia. Praca nad zrozumieniem i kontrolą tych emocji jest kluczowa, a terapia psychologiczna może pomóc w nauce zdrowszych metod radzenia sobie z nimi. Budowanie samooceny i pewności siebie może zmniejszyć zależność od akceptacji innych. Proszę pamiętać, że Pani wartość wynika z tego, kim jest Pani, a nie z relacji z innymi. Warto także przemyśleć, z jakimi osobami nawiązuje Pani relacje i czy te wybory nie przyczyniają się do negatywnych wzorców. Zmiana wzorców w relacjach wymaga czasu.
Alina Nowaczyk
Pamiętaj, że każda osoba jest unikatowa i to, że ktoś nawiązuje nową relację, niekoniecznie oznacza zastępowanie innych. Ważne jest budowanie większego zrozumienia i wsparcia między wami. Jednakże, jeśli odczuwasz trudności w radzeniu sobie z tą sytuacją, warto zastanowić się nad rozmową z terapeutą. To miejsce, gdzie możesz bezpiecznie wyrazić swoje uczucia i otrzymać wsparcie w znalezieniu zdrowszych sposobów radzenia sobie z tymi trudnościami, co pozwoli Ci czerpać radość z relacji, zamiast obawiać się ich utraty.

Zobacz podobne
Chciałbym opisać swoją historię... Mam 34 lata, żonę, córkę 4-latka i drugie w drodze, lada moment się urodzi. Mam też wielki problem z hazardem, który pojawił się ok. 12 miesięcy temu i doprowadził do długów ok. 300 tys. Zacząłem inwestować na giełdzie, zainwestowałem swoje oszczędności, które w krotki czasie wzrosły do 900 tys. Nie wypłaciłem tego i wszystko straciłem i wtedy zaczęło się pierwsze zadłużenie w bankach, a później w parabankach. Po kilku miesiącach powiedziałem o tym zonie, wściekła się, ale wybaczyła.i pomogła spłacić zadłużenie, wtedy uważałem, ze nie jestem uzależniony, ze ta cała sytuacja tak się potoczyła, ze doprowadziła mnie do dna, ale zona mnie uratowała, i tutaj popełniłem pierwsze błędy, nie odciąłem się numeru telefonu, mejla gdzie te wszystkie reklamy przychodziły, blokowałem i usunąłem, zona mi prawie wybaczyła, żyliśmy jakby to się nie wydarzyło i wtedy uległem ponownie, po tych wszystkich reklamach, ofertach coś we mnie pękło i ponownie się zadłużyłem. Najpierw raz z zona powiedzieliśmy o wszystkim moim rodzicom, później jej. A na sam koniec zona chce odejść razem z córką, złożyła pozew. Wtedy zrozumiałem, jak bardzo ja skrzywdziłem i co zrobiłem. Niestety, ale juz jej zaufania nie odzyskam, mam chore myśli, napisałem listy, naprawdę teraz doszło do mnie, jak bardzo schrzaniłem, jestem wrakiem człowieka.

