Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry Pani Basiu,
Dziękuję za Pani wiadomość. Sytuacja, w której się Pani znajduje, jest bardzo obciążająca i według mojej opinii dotyka kilku ważnych obszarów jednocześnie: relacji małżeńskiej, poczucia bezpieczeństwa, a także odpowiedzialności wobec rodziców.
Odpowiadając wprost na Pani pytanie: mąż ma prawo mieć inne zdanie co do przeprowadzki, natomiast równie ważne jest to, że Pani potrzeby, wartości i zobowiązania wobec rodziców także są istotne. W związku partnerskim decyzje tej wagi powinny być podejmowane w dialogu, z wzajemnym szacunkiem, nie poprzez presję, deprecjonowanie czy stawianie Pani w sytuacji wyboru „albo–albo”.Niepokojące są również słowa, które Pani przytacza, oraz opis poczucia zależności finansowej. Według mojej opinii takie komunikaty i sytuacje mogą podważać Pani poczucie wartości i bezpieczeństwa w relacji. Długotrwały stres, płacz, problemy ze snem i trudności w pracy to sygnały, że jest Pani w przeciążeniu i bardzo potrzebuje wsparcia.
Być może warto rozważyć: rozmowę z mężem przy wsparciu terapeuty par,
konsultację indywidualną dla Pani, aby uporządkować możliwe rozwiązania i wzmocnić poczucie sprawczości oraz jeśli to możliwe zasięgnięcie informacji prawnej dotyczącej Pani sytuacji finansowej i praw w małżeństwie.
Najważniejsze jest to, aby nie zostawała Pani z tym sama. Sądzę, że ma Pani prawo szukać rozwiązania, które uwzględni zarówno Pani dobro, jak i realne możliwości zadbania o rodziców bez rezygnowania z siebie.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka















