Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż oglądał filmy pornograficzne za moimi plecami - jak odzyskać zaufanie?

Jesteśmy 19 lat po ślubie. Przez przypadek odkryłam w starym telefonie, że mąż oglądał filmy pornograficzne. Twierdzi, że było to ok 3 lata temu. Oglądał je sporadycznie przez ok 2 lata.. czasami raz w w tygodniu, czasami raz w miesiącu... Twierdzi, że z ciekawości... Ukrywał to przede mną. Wie jakie mam do tego podejście. I mimo to za moimi plecami robił takie rzeczy. Bardzo mi to przeszkadza. Straciłam do niego zaufanie. Nie mogę wybaczyć. Czuję się oszukana. Czy to jest normalne, że mężczyźni oglądają takie filmy? Może ja po prostu jestem jakaś dziwna, że tak to odbieram? Mąż mnie przepraszał... Mówił, że żałuję,ale czasu nie cofnie... Minęło już pół roku od kiedy wiem... Nie mogę o tym zapomnieć.

User Forum

Mmmmmm

7 miesięcy temu
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

wyobrażam sobie, że odczuwa Pani dyskomfort w związku z zaistniałą sytuacją. Pisze Pani o świadomości męża odnośnie Pani stosunku do oglądania filmów pornograficznych oraz korzystania z nich pomimo tej wiedzy. Zachęcam do przyjrzenia się - być może także retrospektywnie - rozmowom, jakie Państwo prowadzili/prowadzą/będą prowadzić w tym temacie. Jasne ustalenie swoich granic, pewnych zasad, które są dla Państwa ważne w budowaniu relacji - samo poinformowanie o swoich preferencjach czy potrzebach nie musi dla drugiej strony być równoznaczne z przyjęciem czegoś jako normy lub zasady. Dlatego warto takie komunikaty formułować jak najbardziej wprost i pozwolić drugiej osobie do równie szczerego ustosunkowania się do nich. Wyobrażam sobie, że po 19 latach małżeństwa podobna rozmowa mogłaby być zaskoczeniem - ustalanie granic i zasad w dojrzałym związku, być może dla wielu osób nie jest intuicyjnym zadaniem tego etapu wspólnego życia. Jednak w Pani małżeństwie taka potrzeba organicznie się zrodziła - wynika z zaskakującego dla Pani odkrycia oraz niemijającego z biegiem czasu rozżalenia.  Podczas tej rozmowy mogłaby dowiedzieć się Pani, dlaczego oglądanie filmów erotycznych było/jest dla Pani męża istotne, jakie są obecnie jego potrzeby w zakresie życia seksualnego, czego oczekuje od Pani na tym etapie - a także, czego Pani potrzebuje od męża. 

 

Zastanawia się Pani, czy to może Pani odbiera oglądanie filmów porno przez partnera w nietypowy sposób. Byłabym daleka, czy Pani ocena jest dziwna lub niestandardowa, gdyż jest to niezwykle osobnicze odczucie, indywidualne dla każdej osoby oraz pary. Byłabym bliższa pochylenia się nad tym, z czego wynikają Pani odczucia związane z zauważaniem, że mąż może z treści erotycznych korzystać. Dla wielu kobiet bywa to bolesne, czasem przyrównywane do zdrady. Inne natomiast traktują to jako nieodłączny element rzeczywistości, jeszcze inne - nie zastanawiają się na ten temat w ogóle. Dlatego to tak istotne, co takiego zadziało się w Pani emocjach, myślach, w Pani doświadczeniu, kiedy znalazła Pani owe treści na telefonie. 

 

Jeśli chodzi o statystyki, to dane wynikające z raportów (m.in. prof. Izdebskiego) wskazują, że ponad połowa dorosłych mężczyzn regularnie korzysta z treści pornograficznych. Liczba ta dodatkowo wzrosła w okresie pandemii. Oglądanie filmów erotycznych nie ma na celu jedynie elementu wizualnego - treści te włączane są przez użytkowników internetu także m.in. w celu redukcji napięcia poprzez masturbację. Powody korzystania z pornografii są różnorodne, a ich rozpoznanie może być bardzo rozwijającą, użyteczną wiedzą.

 

Proszę pamiętać, że Pani odczucia są ważne i istotne. Przyrównywanie ich do odczuć innych nie ma najmniejszego sensu - nie powie nic o Pani, a jedynie zestawi z ogółem, co nie przyniesie żadnej użytecznej informacji. W tej sytuacji, gdzie mierzy się Pani z przykrymi odczuciami i trudno Pani przestać myśleć o znalezionych treściach już od kilku miesięcy, zachęcam Panią do rozważenia konsultacji psychologicznej. Podczas takiego spotkania będzie miała Pani okazję przyjrzeć się temu, co stoi za odczuwanymi przez Panią emocjami oraz co wynika z kłębiących się myśli - bo z pewnością jest to coś, co zasługuje na dostrzeżenie i rozwiązanie, a ostatecznie to uczucie ulgi po miesiącach napięcia. 

 

Psychologa lub psychoterapeutę może poszukać Pani na tym portalu, wypełniając tzw. Formularz Doboru, który znajdzie Pani na stronie główniej. Istnieje także możliwość umówienia się do psychologa na NFZ. W tym celu należy skontaktować się z lekarzem rodzinnym po skierowanie, zaś placówki z krótkim terminem odnajdzie Pani np. na tym portalu:https://swiatprzychodni.pl/specjalnosci/psycholog/

 

Życzę Pani wszystkiego dobrego! 
Pozdrawiam serdecznie

Joanna Łucka

psycholożka i psychoterapeutka w trakcie szkolenia 

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Lewandowska-Orzoł

Marta Lewandowska-Orzoł

Temat pornografii w związku to bardzo trudna i często kontrowersyjna kwestia. Może budzić wiele emocji. Zachęcam, by spróbować zastanowić się, co mogłoby choć trochę pomóc w odbudowaniu zaufania do męża. Dla jednej osoby może to być szczera rozmowa, dla innej wspólne spędzanie czasu, a dla jeszcze innej praca w terapii lub jeszcze całkiem coś innego. .

Jeśli chodzi o pytanie, czy „to jest normalne” – ciekawość i potrzeby seksualne są naturalną częścią ludzkich zachowań. Wielu mężczyzn (ale też kobiet) sięga po pornografię. Nie oznacza to jednak, że musi być to akceptowalne dla obu stron w związku. Kluczowe jest to, w jaki sposób z czegoś korzystamy, jakie ma to dla nas znaczenie, jakie wartości wyznajemy i czy nie ranimy przy tym drugiej osoby – zwłaszcza tej, z którą jesteśmy w bliskiej relacji. Niektórzy eksperci mówią o szkodliwości inni natomiast podkreślają, że może być to forma realizacji potrzeb. 
Mam nadzieję, że znajdzie Pani sposób aby ta sytuacja stała się dla Pani łatwiejsza do zniesienia. 
Pozdrawiam serdecznie 

Marta Lewandowska-Orzoł 



 

6 miesięcy temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowna Pani,

jest wiele osób, które oglądają tego typu treści w związkach i partnerzy są z tym okej, a jest wiele relacji, gdzie partnerzy tego nie akceptują i to też jest w porządku. Najważniesze jest, żeby te zasady ustalić na początku i porozmawiać o tym dlaczego to dla nas ważne. Z tego co rozumiem, partner wiedział, że nie toleruje Pani treści pornograficznych, a i tak je oglądał, czym naruszył Pani zaufanie, więc to normalne, że czuje się Pani w jakiś sposób zdradzona. Warto przyjrzeć się sobie - dlaczego Panią to tak porusza, co jest takiego w tych materiałach, co wzbudza Pani obawy, jakie to są obawy?

Co do Pani pytania "Czy to jest normalne, że mężczyźni oglądają takie filmy?" - ludzie mają różne potrzeby, a w psychologii/seksuologii mówimy o problemie, gdy zachowanie zaczyna oddziałowywać negatywnie na nasze życie. W tym konkretnych przypadku obiektywny problem pojawia się w momencie, gdy partner wybiera pornografie zamiast kontaktu z drugą osobą.
Jeśli od pół roku to wciąż "siedzi" w Pani głowie i oddziałowuje na relacje, może warto rozwarzyć terapię par?

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

6 miesięcy temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

czytam, że to dla Pani trudne doświadczenie.

 

Nie wspomniała Pani tu o swoim podejściu do pornografii, więc ciężko mi się do tego odnieść. Większość specjalistów podchodzi sceptycznie do pornografii, ponieważ ukazuje ona nierealistyczne podejście do zbliżeń.

 

Ważniejsze są Pani odczucia względem sytuacji. Mówi Pani o poczuciu zdrady i zawiedzionego zaufania, które trwają już bardzo długo. Skoro to zdarzenie jest w Pani tak silnie zakorzenione, z rozmowy z mężem, nie łagodzą trudnych emocji, być może warto udać się na terapię par. Tak będą mogli Państwo omówić tę sytuację, swoje odczucia, na nowo ustalić granice i pracować nad odnowieniem zaufania.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog

6 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Całkowicie rozumiem Pani emocje. To naturalne, że mogła się Pani poczuć oszukana i dotknięta. Odkrycie tego mogło nadszarpnąć Pani zaufanie do męża, tym bardziej, że wiedział, jakie ma Pani podejście do ogladania filmów pornograficznych, a mimo to zatajał to przed Panią. To, że minęło pół roku od momentu, kiedy się Pani o tym dowiedziała i nadal trudno to zaakceptować, to znak, że sytuacja wymaga szczerej rozmowy z mężem o swoich granicach i potrzebach. Serdecznie pozdrawiam,

 

Justyna Bejmert

Psycholog 

6 miesięcy temu
Natalia Dąbrowska

Natalia Dąbrowska

Szanowna Pani,

To zrozumiałe, że czuje się Pani zraniona po odkryciu zainteresowania męża filmami pornograficznymi, co też przed Panią ukrywał. Myślę, że zrozumienie przyczyny i potrzeb stojących za tym zachowaniem męża mogłyby przyczynić się do wzmocnienia Państwa relacji. Sięganie po pornografię może wynikać z braku innego sposobu na regulacje emocji, silnego stresu lub frustracji seksualnej. Zachęcam do otwartej rozmowy i powstrzymania się od ocen zachowania męża. Ważne jest również to czego Pani potrzebuje, aby wybaczyć krzywdę oraz gotowość męża do działań naprawczych.

 Jeżeli chciałaby Pani dowiedzieć się czegoś więcej, warto poszukać informacji o komunikacji bez przemocy (NVC). 

Nieprzebaczona krzywda może niestety urastać z czasem do większych rozmiarów i jeśli sama rozmowa z mężem nie wystarczy, żeby poczuła Pani ulgę, to innym ze sposobów jest omówienie tego co Panią boli przy towarzyszeniu specjalisty- terapeuty Par , seksuologa. Specjalista nie stanie po żadnej stronie, ale pomoże zrozumieć co się zadziało w relacji i poszukać rozwiązania, aby ten kryzys (nadwątlenie zaufania) został rozwiązany pomyślnie. 

z poważaniem
Natalia Dąbrowska
psychoterapeutka Gestalt

 

6 miesięcy temu
Anna Winiarczyk

Anna Winiarczyk

To, że mężczyźni (i kobiety również) oglądają filmy pornograficzne, jest zjawiskiem dość powszechnym i można je uznać za normalne z punktu widzenia seksuologii. Dla części osób jest to forma ciekawości, rozładowania napięcia czy fantazjowania. Ale to, że jest to „normalne”, nie oznacza, że musi być akceptowalne w każdej relacji. Kluczowe są tutaj indywidualne granice i potrzeby w związku.

Rozumiem, że dla Pani bardzo ważna jest wierność emocjonalna i szczerość, a oglądanie filmów pornograficznych stoi w sprzeczności z tym, jak Pani postrzega bliskość i zaufanie. I to jest równie ważne i prawidłowe - każdy ma prawo określać, co jest dla niego akceptowalne.

Jeżeli wcześniej w Waszym małżeństwie nie było jasno omówione, jakie zachowania są w porządku, a jakie ranią, to granice mogły być „rozmyte”. Teraz, kiedy sytuacja wyszła na jaw, pojawił się ból, poczucie zdrady i utraty zaufania. To naturalne, że trudno jest o tym zapomnieć - emocje związane z naruszeniem własnych wartości są bardzo silne.

W tym miejscu ważne mogą być dwie rzeczy: zarówno proces wybaczenia i warto zaznaczyć, że to nie dzieje się od razu. Wybaczenie nie oznacza zapomnienia, ale raczej stopniowe uwalnianie się od ciężaru, jaki ta sytuacja na Panią nakłada. Jak i jasne granice na przyszłość - warto rozmawiać o tym, co dla Pani jest nie do przyjęcia, a co neutralne. Dzięki temu mąż będzie wiedział, gdzie leży granica, a Pani poczuje się bezpieczniej.

Często w takich sytuacjach pomocne są szczere, spokojne rozmowy albo praca z terapeutą par, który pomoże odbudować zaufanie i stworzyć wspólne zasady na przyszłość.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Anna Winiarczyk,

Psycholog, w trakcie kształcenia seksuologicznego

7 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Widzę w Pani wiadomości żal i poczucie zdrady ze strony męża. Jeżeli dobrze rozumiem, mąż zrobił coś co w ramach umowy między Państwem jest z Pani strony nieakceptowalne. Ma więc Pani prawo do swoich uczuć i reakcji.  I proszę się nie oceniać, że jest Pani dziwna, jeżeli w jakiś sposób mąż naruszył Pani zaufanie. 

Nie można jednoznacznie odpowiedzieć czy oglądanie filmów pornograficznych przez mężczyzn jest normalne czy nie, jak również nie lubię określenia "nienormalność" ponieważ jest stygmatyzujące i mało konkretne :). 

Generalnie tak w bardzo uproszczony sposób przyjmuje się, że mamy prawo realizować naszą seksualność, dopóki to co robimy nie sprawia cierpienia nam lub innym osobom (są jeszcze oczywiście kwestie konsensusu, przemocy, osób nieletnich itd.). Natomiast w tym wypadku, myślę, że ważna byłaby szczera rozmowa między Państwem. 

Pani miałaby szansę wyjaśnić swoje uczucia mężowi, ale też dowiedzieć się dlaczego mąż oglądał te filmy. Może jakieś jego potrzeby w sferze seksualnej nie są zaspokojone? A może są jakieś elementy, które chciałby wprowadzić do Państwa życia intymnego?

Rozmowa jest ważna, ponieważ narastające w Pani poczucie bycia oszukaną, jeżeli nie zostanie "przegadane", może rozwinąć się w negatywną stronę. 

Rozumiem, że rozmowa na tematy intymne może być trudna. Dlatego mogą Państwo zdecydować się na rozmowę ze specjalistą, np. terapeutą par. 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog, Seksuolog

7 miesięcy temu
Anna Ostrowska

Anna Ostrowska

Szanowna Pani,

 

To ważne, że szuka Pani wsparcia dla siebie w trudnej sytuacji. Zdarza się, że mężczyźni i kobiety sięgają po pornografię, jednak kluczowe jest co ta sytuacja wywołuje w Państwa związku i uważność obojga partnerów na siebie. Dobrze, że udało się Państwu porozmawiać, zastanawia mnie czy zrozumieliście się Pastwo, albo co utrudnia to zrozumienie? 

 

Może Ponowna rozmowa w spokojnym czasie, z wyrozumiałością i otwartością ułatwi Państwu porozumienie i dalsze budowanie relacji.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Anna Ostrowska

7 miesięcy temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Proponuję, żeby porozmawiała Pani o tym z mężem i być może wspólnie uda się znaleźć sposób, by zaspokoić potrzeby / oczekiwania obu stron. Jednocześnie może Pani sama zastanowić się, co konkretnie boli Panią w zachowaniu męża - czy sam fakt oglądania treści pornograficznych? Czy to, że przed Panią to ukrył? 

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Anna Kapelska

 

7 miesięcy temu
Alina Helt

Alina Helt

Dzień dobry. Zdrada zaufania przez partnera w długoletniej relacji może być bardzo bolesna, więc rozumiem, że może to w Pani wzbudzać wiele emocji i poczucie krzywdy. Warto pamiętać, że mąż może mieć inny stosunek do pornografii i nadawać jej inne znaczenie. Nawet jeśli mąż wiedział o Pani zdaniu o pornografii to nie jest dla mnie jasne, czy rozmawialiście kiedyś o tym, jakie w związku z tym miałaby Pani oczekiwania (np. całkowita rezygnacja z pornografii u męża, ograniczenie jej itp.), ale też jaka jest perspektywa męża. Niezależnie czy taka rozmowa się odbyła, to warto by było wrócić do swoich oczekiwań i granic. Zastanawiam się też, jakie motywacje kierowały Panią, że przeglądała Pani zawartość telefonu męża - czy to możliwe, że nie czuje się  Pani pewnie w tej relacji lub ze sobą? Czy istnieje szansa, że przyczyną Pani reakcji jest coś głębszego niż tylko używanie pornografii? Może warto by było odpowiedzieć sobie na te pytania w bezpiecznej przestrzeni u specjalisty, np. psychologa, który pomoże Pani uporać się i poukładać te emocje, ale też pozwoli zastanowić się nad przyczynami zaistniałej sytuacji.

6 miesięcy temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Widzę, jak ta sytuacja budzi w Pani niepokój. 

 

Nie mogę oceniać moralności, ponieważ każdy ma do tego własne podejście.
To, co mogę powiedzieć, to że dla wielu mężczyzn oglądanie filmów pornograficznych – o ile nie ma w tym nic nielegalnego i nie przybiera formy uzależnienia – jest dość normalne. Robi to bardzo wielu mężczyzn, niezależnie od tego, czy są w związku, czy nie. Jednym z powodów jest fakt, że mózg mężczyzn reaguje silniej na bodźce wzrokowe w sferze seksualnej. 
Prawdopodobnie nie ma to bezpośredniego wpływu na satysfakcję seksualną w Waszym związku i nie oznacza, że mąż szukał innych kobiet poza małżeństwem.

 

Jednak każda para ustala własne zasady i podejście do tego tematu.

 

Pani reakcja też jest w pełni zrozumiała, bo Pani postrzega tego zachowanie jako forma oszustwa czy zdrady.
Dlatego ważna byłaby rozmowa między partnerami, aby odbudować zaufanie. Warto przy tym spróbować nie obarczać winą drugiej osoby, ale raczej zrozumieć, skąd wzięła się potrzeba takiego zachowania.

Potem możecie wspólnie zdecydować, jakie zasady chcecie przyjąć w swoim związku i co dla Was oznacza zdrada czy przekroczenie granic.
Jeżeli to okaże się zbyt trudne, warto rozważyć pomoc terapeuty par.

 

Serdecznie pozdrawiam

Lucio Pileggi, Psycholog

6 miesięcy temu
Marcin Łazarski

Marcin Łazarski

Dzień dobry,


To, że czuje Pani zranienie, brak zaufania i trudność w wybaczeniu, nie oznacza, że jest Pani „dziwna”. Dla wielu osób fakt, że partner ukrywał przed nimi coś, co jest sprzeczne z ich wartościami, jest źródłem ogromnego cierpienia. W relacji intymnej ważne są nie tylko czyny, ale też otwartość i szczerość a tu poczuła się Pani oszukana. Pani reakcje są zrozumiałe.


Statystycznie wielu mężczyzn (i kobiet) miało kontakt z pornografią, część ogląda ją sporadycznie, inni regularnie. W tym sensie zachowanie Pani męża nie jest wyjątkowe. Ale „normalne” nie znaczy „akceptowalne dla każdego”.


Może warto o tym temacie porozmawiać, zrozumieć temat, wyjaśnić, czego mąż tam szuka.  

Pozdrawiam serdecznie,


Psychoterapeuta 


Marcin Łazarski 


 

6 miesięcy temu
Altea Leszczyńska

Altea Leszczyńska

To, co Pani przeżywa, nie jest ani dziwne, ani przesadne. Poczucie zranienia, utraty zaufania i oszukania to naturalna reakcja w sytuacji, gdy partner ukrywa coś, co dla Pani ma duże znaczenie. Nie chodzi więc o to, czy „wszyscy mężczyźni” oglądają pornografię, tylko o to, że dla Pani samej jest to bolesne i narusza granice, które są ważne.

To, że minęło pół roku i wciąż nie może Pani o tym zapomnieć, pokazuje, jak głęboko ta sytuacja Panią dotknęła. Wcale nie musi Pani „przyspieszać” wybaczenia czy udawać, że nic się nie stało. Warto zatrzymać się przy tym, co wciąż boli, i dać sobie prawo do tych emocji.

 

Być może pomocne byłoby przyjrzenie się temu, co tak naprawdę najbardziej Panią zraniło – same filmy, czy fakt, że zostało to ukryte? Jakie potrzeby stoją za Pani reakcją – bezpieczeństwa, szczerości, bycia ważną? Odpowiedzi na te pytania mogą stać się początkiem zmiany w Pani relacji i większego spokoju w Pani samej.

 

 

Pozdrawiam serdecznie,
Altea Leszczyńska
psycholog, psychotraumatolog

6 miesięcy temu
Alicja Szymańska

Alicja Szymańska

Dzień dobry, 

To, co Pani przeżywa, jest bardzo trudne. Odkrycie, że osoba, z którą spędziła Pani tyle lat, robiła coś wbrew temu, co jest dla Pani ważne, budzi ogromne poczucie zranienia i oszukania. Utrata zaufania, poczucie, że było coś ukrywane za Pani plecami – to wszystko może boleć tak samo, jak zdrada emocjonalna. Pani reakcja jest naturalna, bo dotyka spraw bardzo intymnych i ważnych.

Mąż powiedział, że żałuje, przeprosił, ale te słowa nie cofają faktów ani nie przywracają zaufania. Zaufanie buduje się długo i krok po kroku, a kiedy zostaje zachwiane, potrzebuje czasu i realnych działań, aby wróciło. To, że po pół roku wciąż Pani o tym myśli, nie oznacza nic złego o Pani – to znaczy, że rana jeszcze się nie zagoiła.

W takiej sytuacji może pomóc szczera rozmowa z mężem, ale nie taka, która przeradza się w kłótnię, tylko taka, w której mówi Pani o swoich emocjach: że czuje się zraniona, oszukana, że trudno Pani zaufać, i czego potrzebuje Pani od niego, aby znów poczuć się bezpiecznie. Czasem potrzebne są zapewnienia, czasem konkretny plan, jak odbudować bliskość. Jeśli trudno Pani o tym mówić samodzielnie, można skorzystać z pomocy specjalisty, który pomoże Wam w spokojnej rozmowie.


Pozdrawiam 

Alicja Szymańska 

Psycholog


 

6 miesięcy temu
Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

To, co czujesz, jest normalne – problemem jest nie tylko pornografia, ale też ukrywanie jej przed Tobą i utrata zaufania. Masz prawo tak to odbierać. Rozmowa lub terapia par mogą pomóc wam to przepracować.

 

Pozdrawiam

Joanna Nizińska

6 miesięcy temu
Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry,

 

Ważne pytanie tutaj jest, co się dzieje w Pani emocjach w tej sytuacji? Mąż zakomunikował, że to zdarzenie sprzed dwóch lat i że przeprosił, mimo tego dzieje się coś trudnego, pisze pani o poczuciu braku zaufania, poczuciu bycia oszukaną i o wybaczeniu. To, że kobiety lub mężczyźni sięgają po pornografię, może mieć różnorodne podłoże, Pani. Bardzo dobrze, że jednak próba komunikacji w tym temacie była. Jeśli temat dalej stwarza duże trudności w Pani emocjach, można spróbować wybrać się na terapie par, aby zagłębić ten temat lub terapię indywidualną. Warto, jednak jeśli dotyczy to Was obojga taka terapia może wnieść sporo korzyści w komunikacji i słuchaniu siebie nawzajem na przyszłość.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Linnea Rasmusson 

Psycholog 

6 miesięcy temu

Zobacz podobne

Zbyt szybkie angażowanie się w relacje damsko-męskie
Dzień dobry, Zauważyłam, że mam problem zbyt szybkim zaangażowaniem w relacje damsko męskie. Ilekroć jakiś mężczyzna okaże mi większe zainteresowanie ja zaczynam cały czas o nim myśleć i zastanawiać się jakby to było jak byliśmy razem. Później i tak nic nie wynika z relacji, a ja odczuwam tylko smutek i żal, że znowu nic z tego nie wyszło.
Jak wspierać partnera z depresją i odbudować więź z dzieckiem?
Dzień dobry, Postanowiłam napisać, ponieważ czuje się bezradna, zmęczona sytuacją, sama już nie wiem gdzie szukać pomocy. Mój partner od roku ma ciężki nawracający epizod depresyjny. Niestety bez znaczącej poprawy. W tym czasie zmiana lekarza, leków, terapeuty. Czuje sie ciągle zmęczony, śpiący, wyczerpany, nie ma siły, nie ma energii, nic mu się nie chce. To, co kiedyś go interesowało/cieszyło teraz nie cieszy. W międzyczasie stracił pracę, nie umie się określić co dalej, w jaka stronę pójść, co ma ze sobą zrobić. Ma wobec siebie ogromny krytycyzm, niska samoocenę, perfekcjonizm i poczucie że musi być lepszy, najlepszy a nic w zyciu nie ma i nie osiągnął i pewnie już nie osiągnie. Myśli s i myśli rezygnacyjny czasem występują jednak już w mniejszym stopniu niż wcześniej. W przyszłym tygodniu idzie na diagnostykę i leczenie na oddział psychiatryczny, ze wskazań lekarza. Oprócz tego mamy 20miesieczna córkę. Po porodzie przez pierwsze 2-3 miesiące to ja miałam problem z epizodem depresyjnym po porodzie i to partner przejął opiekę i obowiązki nade mną i dzieckiem. Wyleczyłam się, czuje się dobrze, wróciłam też do pracy, ogólnie wszystko ok. Pracuje na zmiany, mam prace i w weekendy i na noce gdzie partner zostaje z córką sam. Od pewnego czasu partner mówi, że jak jest z nią sam to nie czuje więzi z córką, że przebywanie z nią go po prostu męczy, wyczerpuje energetycznie. Bardzo ją kocha jednak przebywanie z nią jest dla niego ciężkie i to widać. Najczęściej to ja go zachęcam do kontaktu z córką, do zabaw, do interakcji. Zazwyczaj trwa to jakiś czas i partner wraca do swojego pokoju. Co robić? Jak mu pomóc odbudować tą relacje i więź żeby przebywanie z dzieckiem było dla niego przyjemnością, żeby sam chciał z nią przebywać bez mojej zachęty? Jestem naprawdę przeciążona, sfrustrowana biernością i niemocą partnera i zwyczajnie mam dosyć bo sytuacja trwa już długo i jest obciążeniem dla nas wszystkich. Czasem trudno jest mi wydobyć z siebie empatię i zrozumienie, gdy widzę jak jest znowu przybity, kiedy słyszę że po raz kolejny nie ma na coś siły albo gdy widzę że po 10min zabawy z córką po prostu położył się na podłodze i leży, a córka obok bawi się sama. Co robić? Szczerze mówiąc jestem już też pesymistycznie nastawiona i obawiam się, że ten pobyt w szpitalu niewiele pomoże i niewiele zmieni tylko co wtedy pozostaje? Z góry dziękuję jeśli ktoś przeczyta całość i będzie chciał odpisać, pomóc. Serdecznie pozdrawiam.
Czy jestem osobą na otarcie łez partnera? Czy podtrzymuje działalność dla kontaktu z inną kobietą?
Weszłam w związek nie znając pełnej prawdy o moim partnerze Przez pierwsze 3 miesiące naszej znajomości udawał, że jest ponad rok od rozstania , raz niechcący powiedział prawdziwą datę, ale twierdząc, że dotyczyła Pani G. Że był to związek, z którego długi chciał się wyplątać, a nie mógł, ponieważ nie był w stanie żadnymi sposobami wyprowadzić tej kobiety z domu, czyli związek, który nie był relacją dużo dużo wcześniej i który zakończył on . Każde pytanie o jego przeszłość kończyło się kłótnią i wmawianiem mi, że pytam, bo szukam „brudów” a były to pytania wydaje mi się standardowe, jakie zadaje każdy na początku relacji, żeby lepiej poznać i zrozumieć drugą osobę . Byliśmy związkiem na odległość i poznaliśmy się przez internet. W rozmowach odnośnie doświadczeń w tego typu relacjach, które zadawał nawet sam, twierdził, że miał jeden związek na odległość dawno dawno temu i związek ten się rozpadł po 4 latach z uwagi na to, że partnerka chciała mieć dzieci, a on nie, o czym niezbyt ją poinformował wcześniej. On dzieci miał z poprzedniego związku, warto nadmienić, że kobieta, która chciała dzieci poznała go i rozpoczęli relacje, kiedy ten poprzedni jeszcze trwał. Jeśli chodzi o internet - mówił, że z dwa razy się z kimś spotkał, ale beznadzieja. Finalnie te kłótnie, te reakcje na jakiekolwiek pytania sprawiły, że chciałam się wycofać. Zebrał się w sobie, zadzwonił, opowiedział „wszystko” twierdząc, że jestem taka ważna, że on wszystko powie, żeby mnie nie stracić , opowiedział niby o każdej , opowiedział jak zraniła go miłość w młodości i że od tamtego czasu nikogo nie kochał, że jestem pierwsza. Po jakimś czasie dalej widząc, że jest źle chciałam ta relacje zakończyć , on to widział mój dystans, chłód i wtedy zebrał się na odwagę - wolny był krótko bardzo bardzo krótko , był w 3 letnim związku na odległość z moją rówieśniczka (duża różnica wieku) związek zakończyła ona, on nawet niby nie wie dlaczego , była pierwszą kobietą, przy której się przełamał , zależało mu, była taka i taka i taka (same superlatywy) w czasie trwania związku kupił lokal w jej mieście, w którym ona prowadzi biznes (to też była tajemnica) do dziś przelewa mu pieniądze. Chciałam odejść , on wie, że w przeszłości zazwyczaj trafiałam na okaleczonych facetów świeżo po związkach i nie chciałam być nigdy więcej ratownikiem i pocieszeniem. Rozpadłam się totalnie. Ale to tak totalnie , po moich związkach pare lat byłam zamknięta, nawet nie próbowałam, nie chciałam znowu przerabiać takiej historii , dużo czasu spędzonego u psychologa , samorozwój , pracoholizm depresja - do tego mnie doprowadziły i przysięgałam sobie nigdy więcej I po latach terapii, kiedy się odważyłam raka bomba - znowu to samo tylko na nieświadomie tu ktoś ukrywał kosztem nerwów i kłótni inna kobietę. Obiecał, że pójdzie na terapie - jeśli wyjdzie narcyzm, sam mnie zostawi ,jeśli nie to będzie pracował nad sobą. Obiecał sprzedać lokal, bo widział, że jest to dla mnie nieakceptowalne i mówiłam wprost, że dla mnie to sytuacja nie do przyjęcia. Obiecał ….. zrobił test, z testu wynika, że jest narcystyczny, ale mi wynik przekazano inaczej, to było wszystko w maju. Psychologa znalazł jakoś pare dni temu …. Lokal cisza. Chciałam rozstać się w czerwcu na koniec jakoś. Po paru dniach kłótni, mojego płaczu, odchodzenia od zmysłów, gdzie widział jak bardzo czuje się gorsza od tej kobiety, jak uważam, że jestem zabawką, jak bardzo mnie to boli. Kaja się, przeprasza mówi, że rozumie, że on pozbędzie się tego lokalu. Tylko zamiaru takiego nie ma. Teraz słyszę, że czy ja nie widzę jak on się stara , że ten lokal powstał w przeszłości, że to dobry interes, że on przecież z nią nie rozmawia i ze to ze mną coś nie tak, że to mi się uroiło, że on ją chroni. A w moim odczuciu ten lokal to pretekst, żeby ona nie zniknęła , to jak czekanie, że ona kiedyś po coś przyjdzie. Pytanie brzmi czy to chore, że chciałabym, żeby on go sprzedał ? Nadmienię, że nawet jeśli były wizje sprzedania to albo znajomemu jako gotowy biznes z ta kobietą w pakiecie albo jej i to jest wersja numer jeden i w ogóle jakby niebrane jest pod uwagę, żeby go normalnie w biurze wystawić i niech się dzieje co chce, taka jakby protekcja nad nią. Natomiast finalnie są obietnice i odwlekanie i oczekiwanie, że ja to zrozumiem . Czy to normalne, że biorąc pod uwagę moje doświadczenia uważam, że jestem zabawką na otarcie łez i ze nie jest to dla mnie zdrowa sytuacja, że mój partner widzi jaki sprawia mi to ból, a nadal lokal jest dla niego ważniejszy ? Nadmienię, że jest to osoba dobrze zarabiająca. Czy to nienormalne, że uważam, że jego emocjonalnie nadal z nią coś łączy i lokal to pretekst ?
Poczucie zdrady, samotności, żalu wobec przyjaciółki - ciężka sytuacja
Nie wiem od czego zacząć, nie lubię opowiadać o sobie.. Ogólnie jestem zamknięta w sobie, nieśmiała. Przeszłam 2 związki, które były nieudane, moje życie wyglądało na zasadzie praca, prysznic czasem jedzenie i najważniejsze łóżko i słuchawki, to był mój świat. Pracowałam za granicą i pewnego razu przyjechała grupka ludzi i była tam m.im ona Kasia, która była bardzo otwarta i tego jej zazdrościłam. Ciężko mi było przełamać się, ale z czasem się zaprzyjaźniłyśmy i jej zaufałam. Nie żałuję tego, bo wiele mnie nauczyła. Bywało ciężko, bo każdemu przeszkadzała nasza znajomość, śmiali się z nas obgadywali, ale przyjaźń była najważniejsza i żadna się nie poddała. Kasia była dla mnie, jak młodsza siostrzyczka, zawsze mi powtarzała, że przyjaźń na pierwszym miejscu, że nie pozwoli mi krzywdy zrobić, obiecywała dożywocie i czar prysł. Po 3 latach poznała jego, szybko się zakochała a ja to zaakceptowałam i wtedy wszystko się zaczęło. Przestała mieć czas dla mnie, 24h siedziała na telefonie. Przed pracą, w pracy, po pracy, ciągle on, zaczęły się kłótnie, wyzwiska, chciałam, żeby ona już do niego zjechała, żeby odeszła, ale ona zapewniała mnie, że jej na mnie zależy, że sobie życia beze mnie nie wyobraża i jakoś czas leciał. Miałyśmy do końca roku pracować za granicą, ale niestety miłość wygrała. Kasia nalegała, że chce do pl do niego, żebym wróciła z nią, bo mnie sama nie zostawi. Żebym poszła do tego samego miasta, co ona będzie mieszkała z nim i tak też zrobiłam, bo mnie zapewniali, że mi pomogą. Wynajęłam mieszkanie i poszłam za nią, bo mi cholernie zależało. Na początku było fajnie, codziennie się widywałyśmy, codziennie kawa zakupy itd. Wspólna praca, wyjazdy we trójkę. Nagle wszystko zaczęło się sypać, zaczęły się z jej strony kłamstwa, na początku malutkie, a później coraz większe. Ale wybaczałam, bo mi zależało.. Później się dowiedziałam, że chcą wziąć kredyt i tu był haczyk, bo muszą być małżeństwem. Po roku czasu znajomości były zaręczyny i w tym momencie wszystko się posypało, później szybki ślub. Codziennie były kłótnie, każda powiedziała kilka słów za dużo, ale ja zachowałam je dla siebie, a Kasia powiedziała wszystko swojemu mężowi. Byłam jego ulubioną szwagierką, a teraz mnie traktuje jak śmiecia, nic mu nie zrobiłam, nie powiedziałam słowa na niego, a on jest najbardziej obrażony i dał Kasi warunek, że ma być mnie mniej a ona po prostu to zaakceptowała. Nie odzywała się, powiedziała, że chce czasu. Ja się załamałam.. I to trwa tak 7 tydzień, nie śpię, cały czas płaczę, mam ataki paniki. Zostałam sama w czterech ścianach, ta pustka mnie zabija. Zaufałam jej a ona mnie zdradziła, skrzywdziła i najgorsze jest to, że ona nie chce ze mną rozmawiać, bo twierdzi, że ja ją obwiniam o wszystko, że to jej wina a siebie nie widzę, tylko że ja jej nigdy nie okłamałam, byłam na każde zawołanie. Byli pierwszy raz u mnie od 6tyg i jest dystans, mam ogromny żal do niego, że mnie potraktował jak śmiecia. Tak mi cholernie zależy, ale mam dość cierpienia, nie wiem, co robić, wcześniej mi i Kasi nie brakowało tematów do rozmów, jedna mogła liczyć na drugą, a teraz nie ma tego, drugi dzień ona się nie odzywa. A ja siedzę w czterech ścianach, nie jem, nie śpię tylko ciągle płaczę. Żyć mi się nie chce, mam myśli samobójcze. Co mam robić, kiedy mi zależy, nie wyobrażam sobie życia bez mojej siostrzyczki, nie potrafię wybaczyć zdrady, serce mi pękło.
Jak wyjść z toksycznego związku?

Potrzebuje pomocy, jestem w toksycznym związku

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.